Kiedy najlepiej lecieć do Finlandii?
Kiedy najlepiej lecieć do Finlandii?
No dobra, to tak z mojego punktu widzenia o Finlandii.
Powiem Ci szczerze, jak lubisz się smażyć, to wal do Finlandii w lipcu, sierpniu, a nawet we wrześniu. Wtedy jest tam... ciepło. Tak na serio. No wiesz, jak dla nich. Dla mnie to może być tak z 20 stopni, ale bez przesady. Kwestia gustu, co nie?
Pamiętam jak byłem w Helsinkach w sierpniu. Było tak... normalnie. Nie jakoś super gorąco, ale chodziłem w krótkim rękawku. I powiem Ci, że woda w Bałtyku była całkiem znośna. Dało się popływać.
Jeśli jednak jesteś fanem morsowania i lód Ci nie straszny, to leć tam w styczniu. Tylko pamiętaj o czapce i rękawicach, bo zimno jak w psiarni. Ja osobiście wolę jednak tą wersję letnią. Jest mniej ekstremalnie.
Kiedy najlepiej jechać do Finlandii?
No wiesz… Finlandia… Hmm… Myślę, że najlepszy czas na wyjazd to lipiec, sierpień, albo wrzesień. Wtedy jest najcieplej, chociaż… 18 stopni to nie jest jakieś mega ciepło, prawda? Pamiętam, jak w 2023 roku byłam w Helsinkach w lipcu i wieczory były takie… chłodne. Nawet w dzień czasem wiał wiatr, brrr…
Lista rzeczy, o których warto pamiętać:
- Lipiec, sierpień, wrzesień: Najlepsze miesiące, ale nie licz na upały.
- Luty, styczeń, marzec: To już prawdziwa zima. Wtedy to nawet ja, a jestem dość odporna na chłód, marzłam.
Punkty, które mi się nasuwają:
- Pakuj ciepłe rzeczy, nawet latem. Zawsze. Serio.
- W Finlandii dużo zależy od regionu. Na północy będzie chłodniej niż na południu, to oczywiste.
- Sprawdzaj prognozę pogody przed wyjazdem, to podstawa. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy.
A propos… moja kuzynka Kasia była w Finlandii w maju 2023 i mówiła, że było pięknie, słonecznie, ale wciąż dość chłodno. Więc… trzeba się nastawić na różne opcje. Nie liczyłabym na jakieś ekstremalne upały. A może właśnie dlatego Finlandia jest tak piękna? Ta jej surowość… Ech… czasami tęsknię za tymi chłodymi wieczorami.
Kiedy jest najtaniej na wyjazd do Finlandii?
Spokojnie, już piszę...
Kwiecień. Tak mi wyszło, kwiecień niby najtaniej. Nie wiem, czy to prawda, sprawdź sobie lepiej. Wiesz, jak to jest z tymi tanimi lotami, czasem to tylko haczyk...
Finlandia. Ehh, chciałabym tam pojechać. Zawsze marzyłam o zorzy. Ale jakoś nigdy nie ma kasy. Może w tym kwietniu, jak mówisz, że taniej? Ale i tak pewnie drogo.
Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, opowiadała o Laponii. Mówiła, że tam renifery latają. No, może nie latają, ale w jej opowieściach latały. Chciałabym zobaczyć, co by powiedziała na te tan loty w kwietniu... Chyba by się śmiała.
Może w przyszłym roku pojadę. Albo za dwa lata. Albo nigdy. Nie wiem.
Kiedy najlepiej pojechać do Finlandii?
No dobra, chcesz wiedzieć, kiedy jechać do tej Finlandii, co? Jakbym miał tam jechać, to bym się raczej w kałuży utopił niż zwiedzał, ale dobra, powiem ci.
Maj - Wrzesień: To jest ten "najlepszy" czas, jak to mówią te wszystkie wycieczki. Temperatura? Prawie jak w Polsce w lipcu, może nawet 25 stopni, nie żartuję! Słońce świeci jak szalone, aż w oczy kole. Jakbyś patrzył w lampę sodową, ale bardziej zielono.
Lipiec - Sierpień: Tu już jest prawdziwy jazgot. Ludzi jak much przy gnoju, kolejki do wszystkiego, ceny kosmiczne. Myślałem, że w kosmosie jest taniej! A noc niemal nie ma, można się całkiem pogubić w czasie i przestrzeni. Trochę jak po trzech flaszkach wódki, wiesz?
Unikaj: Zimy! Boże, tam jest zimniej niż u mojej babci w stodole. No chyba, że jesteś pingwinem albo lubisz marznąć, jak moja szwagierka. Wtedy wal śmiało.
A teraz to co naprawdę mnie wkurza:
- Komary: Te potwory są większe niż mojego psa. Jadą na ciebie jak czołg, nie ma litości.
- Ceny: Finlandia to nie biedna wioska. Przygotuj gruby portfel, bo inaczej będziesz żebrał o kanapkę.
- Język: Finów nie da się zrozumieć, chyba że masz talent do rozszyfrowywania języków kosmitów. A ja nie mam.
A propo komarów, to pamiętaj: moja ciocia Zosia, w 2023 roku, wracając z Finlandii, miała ich tyle w walizce, że prawie jej samolot nie wystartował. Mówię ci, to było coś! To ci dopiero atrakcja turystyczna! Aha, i jej mąż, Józek, miał jeszcze więcej ukąszeń. Zazdrościłem mu, ale tylko troszeczkę. Bo wkurzało mnie, że on wrócił, a ja nie.
Gdzie najlepiej jechać do Finlandii?
A gdzież by tu się wybrać do tej Finlandii? ???? Sprawa jest bardziej skomplikowana niż przepis na pierogi ruskie, bo miejsc uroczych tam bez liku. Ale spróbujmy to jakoś ogarnąć, jak mój wujek Mietek remont w swoim Fiacie 126p.
Helsinki - Stolica, wiadomo. Jak Warszawa, tylko bardziej... fińska. I mniej korków, chyba że akurat odbywa się zawody w rzucie telefonem komórkowym. A to w końcu sport narodowy, co nie?
Turku i Tampere - Południe kraju, sielanka i spokój. Idealne, jeśli chcesz uciec od zgiełku, np. od teściowej dzwoniącej co 5 minut. W Turku ponoć mają najlepsze śledzie na Bałtyku. Sprawdzę to osobiście przy najbliższej okazji, jak tylko wygram w totka.
Oulu - Środek Finlandii, nad Zatoką Botnicką. Brzmi jak nazwa jakiejś galaktyki z Star Wars, ale obiecuję, że jest bardziej przyjazne. Otoczone jeziorami, więc wędkarze amatorzy będą wniebowzięci. Tylko uważajcie na komary! Są tam tak gigantyczne, że spokojnie mogłyby przenosić owce.
Kuusamo - Jeziora, lasy i... renifery! Idealne, żeby poczuć prawdziwą dzikość Finlandii. Tylko nie karm reniferów chipsami, bo jeszcze się uzależnią!
Rovaniemi - Oficjalna wioska Świętego Mikołaja. Jak ktoś ma dzieci, to obowiązkowy punkt programu. Ale ostrzegam, kolejki do Mikołaja potrafią być dłuższe niż kolejka do lekarza specjalisty w NFZ.
A teraz ciekawostka: W Finlandii istnieje dyscyplina sportowa zwana "żoną na barana". Mąż biegnie z żoną na plecach przez tor przeszkód. Trochę jak moje małżeństwo, tylko że ja biegnę przez życie z torbami pełnymi zakupów, a nie z żoną na barana. Ale i tak ją kocham! ❤️
Która pora roku jest najlepsza dla Finlandii?
Ile się leci samolotem do Finlandii?
No dobra, to lecimy z tym koksem! Ile się człapie tym latającym blaszakiem do Finlandii? Z Anglii, powiedzmy, z Londynu (bo skąd niby innego), to jakieś 2 godziny i 52 minuty. Jakbyś wiózł ziemniaki furmanką, to byś szybciej dotarł, ale co tam!
- Z Londynu do Helsinek - niecałe 3 godzinki, to tak jakbyś obejrzał "Titanica" w skróconej wersji!
Pamiętaj, że to tak mniej więcej, bo wiatr wieje jak mu się podoba, a pilot może se chcieć okrążyć Słońce dla zabawy. A jak lecisz z innego miejsca w tej całej Anglii, to se dolicz albo odejmij, jak ci się poszczęści!
Aaaa, i jeszcze jedno! Jak będziesz w tej Finlandii, to nie zapomnij walnąć setki za zdrowie babci Genowefy i kupić renifera na sznurku! Podobno fajne te renifery, takie... no, reniferowate!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.