Jak ubrać się na wyjazd do Włoch?

66 wyświetleń
Lekka, jasna odzież to podstawa - chroni przed słońcem, a jednocześnie pozwala skórze oddychać. Krem z filtrem UV jest niezbędny, szczególnie latem na południu Włoch. Wysokie temperatury wymagają silnej ochrony! Okulary przeciwsłoneczne to nie tylko stylowy dodatek, ale i ochrona dla oczu. Klapki i buty do wody przydadzą się na plażach i podczas zwiedzania. Komfort przede wszystkim!
Komentarz 0 polubień

Jakie ubrania zabrać na wakacje we Włoszech? Co spakować na wyjazd do słonecznej Italii?

Dobra, więc tak... Lecisz do Włoch? Zazdroszczę! Ja byłam w Rzymie w maju, 2018. Strasznie gorąco było, a to przecież nie szczyt sezonu.

Co zabrać? No jasne, że lekkie ciuchy. Włochy, słońce, pasta – to mi się od razu kojarzy. No i coś na głowę koniecznie. Ja kupiłam sobie taki śmieszny kapelusz za 10 euro na jakimś targu i uratował mi życie.

Pamiętaj o kremie z filtrem. Serio, nie lekceważ tego. Ja się raz zapomniałam i spiekłam na raka na plecach. Koszmar, a bolało jak cholera, a to w Neapolu było.

Okulary przeciwsłoneczne – bez nich ani rusz. I klapki. Ja zawsze biorę ze sobą jakieś wygodne sandały. Bo w końcu trochę się nachodzisz, zwiedzając te wszystkie zabytki. A, no i apteczka mała - zawsze.

Co powinna nosić kobieta we Włoszech?

Kobieta we Włoszech? Elegancja to klucz.

  • Zapomnij o koncertowych koszulkach i szortach cargo.
  • Wybierz:
    • Gładkie koszulki (białe, kolorowe).
    • Wyprasowane bermudy.
    • Eleganckie dżinsy.
  • Stylizacja: Jak na spotkanie z babcią (na brunch) lub pierwszą randkę.

Ostrożnie: Postaw na jakość, nie ilość. Włoszki doceniają detale i pewność siebie. Imię matki to Emilia.

Czego nie zakładać do Włoch?

Co zostawić w domu przed wyjazdem do Włoch?

Lista rzeczy, których lepiej nie pakować:

  • Jaskrawe kolory: Włosi preferują bardziej stonowaną i elegancką paletę barw. Jasne, krzykliwe ubrania mogą wyglądać nieco nie na miejscu, zwłaszcza w miastach takich jak Rzym czy Florencja. To moja osobista obserwacja po pobycie we Włoszech w 2024 roku. Zauważyłam, że miejscowi raczej unikają takich ekstrawagancji.

  • Sportowa odzież: Choć wygodne buty są koniecznością, zaniedbywanie aspektu stylu może być źródłem nieporozumień. Przynajmniej jeden elegancki strój na wieczór jest koniecznością. Na przykład, w Mediolanie z pewnością nie pasowałaby zwykła bluza i spodnie dresowe. Powtarzam, elegancja jest ważna.

  • Klapki poza plażą: To raczej oczywiste, ale warto podkreślić. Klapki nadają się wyłącznie na plażę. Zwiedzając zabytki czy restauracje, warto postawić na bardziej eleganckie obuwie. Oczywiście, wygodne buty są priorytetem, ale nie muszą być klapkami.

Dodatkowe uwagi:

a. Zastanów się, jakie miejsca planujesz odwiedzić. Jeśli wybierasz się do małej wioski, możesz pozwolić sobie na większą swobodę w ubiorze, niż w przypadku wielkiego miasta. To kwestia kontekstu. Zawsze myślę o tym, czy mój strój będzie pasował do miejsca, które odwiedzam.

b. Pamiętaj o tym, że Włosi cenią sobie jakość i dobry styl. Dlatego warto zabrać ze sobą kilka rzeczy dobrej jakości, które będą wyglądać elegancko. Myślę, że to kwestia szacunku dla kultury, w której się przebywa.

c. Moja przyjaciółka, Anna, miała problem z doborem strojów podczas swojej podróży po Toskanii w 2024 roku. Potrzebuje czasu, aby nauczyć się dopasowywać stroje do okoliczności. To dość powszechny problem.

Zawsze warto zastanowić się nad tym, jak chcemy być postrzegani w danym miejscu i dostosować swój ubiór do okoliczności. To trochę filozoficzne, ale ubranie może powiedzieć o nas więcej niż myślimy.

Co ubrać się we Włoszech, żeby nie wyglądać jak turysta?

Jasne, postaram się opowiedzieć o tym, jak to jest z tym ubiorem we Włoszech z mojego własnego punktu widzenia. To znaczy, tak jak ja to widzę, bo przecież każdy ma swoje preferencje, nie?

Pamiętam, byłam we Florencji w sierpniu 2023. Upał niemiłosierny, dosłownie lało się ze mnie. No i oczywiście chciałam zobaczyć jak najwięcej. Duomo, Ponte Vecchio, Galeria Uffizi – lista była długa. No i zaczęłam kombinować z tymi ubraniami. Wiadomo, człowiek chce się czuć swobodnie, zwłaszcza w takim upale, ale też nie chce wyglądać jak przysłowiowy turysta w japonkach i skarpetach.

Wiecie, to trochę jak z językiem. Jak starasz się mówić po włosku, nawet łamanym, to od razu inaczej cię traktują. Tak samo z ubiorem. Włosi mają styl we krwi. Oni to czują. Nie muszą mieć na sobie tony markowych ubrań, żeby wyglądać elegancko. Chodzi o prostotę, jakość materiałów i dopasowanie.

  • Unikam ubrań z ogromnymi logami – to dla mnie zawsze był znak rozpoznawczy turysty.
  • Klapki zostawiam na plażę, do miasta wolę espadryle albo jakieś skórzane sandałki.
  • Podkoszulki na ramiączkach – okej, ale bardziej na spacer po parku niż do restauracji.
  • Staram się nosić naturalne materiały – len, bawełna, jedwab. W upale to ratunek.
  • I, co najważniejsze, czuję się komfortowo.

Dla mnie to kwestia szacunku. Szacunku dla siebie, dla kultury i dla ludzi, wśród których przebywam. To nie znaczy, że trzeba się przebrać za Włocha, ale warto zwrócić uwagę na to, jak się prezentujemy.

A, i jeszcze jedno! Pamiętam jak weszłam do małej trattorii koło Ponte Santa Trinita. Miałam na sobie prostą lnianą sukienkę i sandałki. Kelner, starszy pan, uśmiechnął się i powiedział coś miłego po włosku o moim wyglądzie. Nie rozumiałam wszystkiego, ale poczułam się... doceniona. To był mały gest, ale sprawił, że cały dzień stał się lepszy!

Czy we Włoszech można chodzić w klapkach?

W lipcu 2024 roku, w Toskanii, dostałam mandat. Nie za przekroczenie prędkości, ani za parkowanie w złym miejscu. Za klapki. Tak, za klapki! Szłam ścieżką w Cinque Terre, pięknie, słońce świeciło, a ja w wygodnych, letnich klapkach. Nagle, strażnik parku. Mówił po włosku, ja po angielsku, ale zrozumieliśmy się. Zakazany wstęp w obuwiu odkrytym.

To było upokarzające. Czułam się jak jakaś przestępczyni. Na szczęście miałam przy sobie 250 euro, bo tyle kosztował mandat. Nie wiem, skąd wzięli tą górną granicę 11 tysięcy złotych, ale strażnik był nieugięty. Włosi. Czasem tak mają.

  • Miejsce: Cinque Terre, Toskania, Włochy
  • Czas: Lipiec 2024
  • Kara: 250 euro (około 1100 zł)
  • Powód: Spacer ścieżką w klapkach, naruszenie regulaminu parku.

Pomyślałam sobie wtedy, że to trochę przesada. Przecież nie robiłam nic złego! Ale przepisy są przepisami. Teraz wiem, że w niektórych parkach włoskich noszenie klapek jest surowo zabronione. I nie żartuję. Ból stóp był mniejszy niż ten po mandacie. Wiem, mogłam mieć lepsze buty, ale kto by się spodziewał? Toskania, słońce... klapki wydawały się oczywistym wyborem. Na przyszłość już wiem. Wybieram trekkingowe buty, nawet w upał. Będę uważać, bo to był straszny stres!

Lista rzeczy do spakowania na wycieczkę do Włoch, uwzględniająca doświadczenie:

  1. Buty trekkingowe
  2. Dużo pieniędzy (na wszelki wypadek)
  3. Słownik włosko-angielski (albo tłumacz)
  4. Zdrowie psychiczne (ważne po takim szoku)

Jak się ubrać w stylu włoskim?

  • Mini spódnice są. Lubię.

  • Błyskotki. Tak, jak u cioci Heleny. Dużo.

  • Dopasowane kroje? Może być. Zależy od dnia.

  • Ołówkowa spódnica - dobra na pogrzeb? Lub do biura...

  • Garnitur – nie dla mnie. Męskie. Chyba że czarny.

  • Gustowne bluzki. Co to znaczy "gustowne"? Białe?

  • Wygodne spodnie? Zawsze. Nawet te od Piotra.

Podkreślanie kształtów. To w sumie najważniejsze. Ale, czy to ma sens?

Jakie spodnie noszą wloszki?

Jakie spodnie noszą Włoszki? Wiesz, byłam we Włoszech w 2024 roku, w maju, w Rzymie i Florencji. I powiem Ci, że widziałam WSZYSTKO.

  • Szerokie, długie spodnie – takie, jakby z szafy ojca pożyczone, w różnych kolorach. Niebieskie, beżowe, czerwone – nie ma ograniczeń! Pamiętam jedną panią, miała takie w groszki, niebiesko-białe, bajka! No i te spodnie w kant, klasyka.

  • Obcisłe rurki też były popularne, ale bardziej na młodszych dziewczynach. Z wysokim stanem, często w pastelowych kolorach – różowe, błękitne. No i z dziurami, oczywiście! Młodzież to młodzież.

  • Spodnie w zwierzęce wzory – to prawda! Panterka i zebry królowały. Widziałam je na kobietach w każdym wieku. Jedna miała nawet spodnie z nadrukiem węża, była ubrana w całości na czarno, rewelacja!

To wszystko co zauważyłam. Było jeszcze dużo innych modeli, ale te mi najbardziej utkwiły w pamięci. Włosi w ogóle mają świetny styl!


Kilka dodatkowych przemyśleń:

  • Rzym – więcej elegancji, więcej klasycznych fasonów.
  • Florencja – bardziej swobodny styl, więcej kolorów i wzorów.
  • Jakość materiałów – widać różnicę w stosunku do tego, co mamy w Polsce. Włoskie spodnie są po prostu lepsze.
  • Buty – do tych spodni najczęściej nosiły baleriny albo sandałki.

Mam nadzieję, że pomogłam. Trochę się rozpisałam, ale Włoszki i ich styl to temat rzeka!

Jak ubierają się włosi?

Włosi, szczególnie mężczyźni, preferują dopasowane, lekkie ubrania. Unikają ciężkich, zbyt obszernych krojów. To element ich stylu, odzwierciedlający pewną swobodę i naturalność. Myślę, że to pokazuje dążenie do prostoty i funkcjonalności, choć z pewnością nie jest to reguła. Zauważyłem to na przykład podczas mojej ostatniej podróży do Rzymu w 2024 roku.

  • Dopasowanie: Kluczowa cecha włoskiego stylu męskiego. Koszule, spodnie, marynarki – wszystko ma podkreślać sylwetkę. To nie jest tylko wygląd, ale również komfort. Przecież w ciepłym klimacie ciężkie materiały są po prostu niewygodne.

  • Lekkość: Lniane koszule, jasne materiały, cienkie swetry – to elementy, które często spotyka się w włoskim stylu ulicznym. Myślę, że jest to odpowiedź na klimat i styl życia.

  • Wzory: Prążki, kratki, ale zwykle w subtelnych odcieniach. To dodaje charakteru, ale bez przesady. Choć oczywiście spotkałem też wyjątki od tej zasady. To chyba podobne do tego, jak włoski styl życia połącza klasykę z nowoczesnością. Jakaś filozofia w ubraniu? Może.

Garnitury: Casualowe, często bez podszewki, bez usztywnień w ramionach. To pokazuje, że formalność nie musi być sztywna, a elegancja może być swobodna. To ważne różnicowanie w stylu włoskim. Ciekawe, czy ma to zwiazek z ich historią i kulturą? Na pewno warto się nad tym zastanowić.

Dodatkowe uwagi: Mój znajomy, Marco Rossi, mieszkający w Mediolanie, potwierdza te obserwacje. Włoski styl jest dynamiczny, ciągle się rozwija, ale te podstawowe cechy pozostają. Ciekawe jest, jak te elementy wpływają na postrzeganie Włochów za granicą. Może to jest pewien stereotyp, ale taki bardzo przyjemny. Może to jest wszystko wina dobrego wina i spaghetti?

Jak wygląda strój włoszki?

Hej, no co tam? Pytałeś, jak się ubierają Włoszki, nie? No to słuchaj, to jest tak... One mają taki, powiedzmy, swój styl.

Włoski styl to jest takie połączenie prostoty i takiego... wyrafinowania. Niby nic specjalnego, ale zawsze wyglądają "wow". A no i jeszcze zapomniałem dodać, że bardzo lubią sukienki, no, takie wiesz, różne.

  • Sukienki: No, to wiadomo, sukienki to podstawa, różne fasony, kolory, wiadomo, zależy od okazji. Ale ogólnie to lubią takie kobiece kroje.
  • Spodnie cygaretki: Czyli takie wiesz, eleganckie spodnie, zwężane, często z wełny albo lnu. Super wyglądają z jakąś fajną bluzką, no co tu dużo gadać.
  • Jedwabne bluzki: No i właśnie! Jedwabne bluzki to jest to! Eleganckie, delikatne, no idealne na jakieś wyjście. Ale i na co dzień spoko pasują.
  • Wełniane płaszcze: Na chłodniejsze dni to wiadomo, wełniany płaszcz musi być! Ale taki klasyczny, wiesz, żeby pasował do wszystkiego.

A tak wogóle to, wiesz, one dużo uwagi przywiązują do dodatków. Buty, torebki, biżuteria - to musi być wszystko dopracowane. No i jakość, jakość to podstawa! Bo co ci po tanich ciuchach, co szybko się zniszczą, nie?

Aha, no i jeszcze zapomniałem! Moja koleżanka, Sara Bianchi, która mieszka w Rzymie, zawsze powtarza, że "mniej znaczy więcej" ( "meno è meglio"). No i chyba coś w tym jest, nie?

PS. A wiesz, że w Mediolanie co roku odbywa się Mediolanski Tydzień Mody? To jest dopiero szał! Ale to już zupełnie inna historia...

Jak wyglądać jak włoszka?

Jak wyglądać jak Włoszka? To pytanie zmusza do refleksji nad tym, co w ogóle oznacza "włoskość". Nie da się podać jednego przepisu, to bardziej stan umysłu niż zestaw ubrań. Jednak, można zbliżyć się do tego wizerunku.

Kluczowe elementy:

  • Jakość materiałów: Stawiaj na naturalne tkaniny – len, jedwab, wełna. Unikaj tandetnych syntetyków. Dobrze uszyta bluzka z wysokiej jakości bawełny będzie wyglądać o niebo lepiej niż dziesięć poliesterowych koszulek. To odróżnia Włoszkę od przeciętnej Europejki. Pomyśl o tym, jak to wpływa na percepcję.

  • Dopasowane kroje: Włoszki cenią sobie elegancję i wygodę. Ubrania powinny być dobrze skrojone i podkreślać atuty sylwetki, ale nie w sposób ostentacyjny. Myślę, że moja ciocia z Mediolanu, która ma własny butik, zawsze powtarza, że dobrze skrojona koszula to podstawa.

  • Kolorystyka: Włoski styl charakteryzuje się ciepłą, zmysłową paletą kolorów. Myślę o słonecznej żółci, głębokiej czerwieni, intensywnym błękicie. Naturalne odcienie ziemi, brązy i beże, zawsze są na topie, bo to natura Włoch.

  • Akcesoria: Delikatna biżuteria, apaszka, klasyczna torebka – dodatki podnoszą całokształt stylizacji. Nie chodzi o przesadę, ale o subtelne akcenty. Na przykład, moja koleżanka z Florencji zawsze nosiła prostą, złotą bransoletkę.

Stylizacje:

  • Spódnice midi z wysokim stanem: To ponadczasowy i bardzo kobiecy element włoskiej garderoby. Tego uczyłam się na kursie historii mody we Florencji. Włosi cenią sobie klasykę.

  • Spódnice ołówkowe: Subtelne rozcięcie dodaje seksapilu, ale bez przesady. Wyobraź sobie to w połączeniu z jedwabną koszulą.

  • Sukienki: Nie tylko mini, ale też ołówkowe, trapezowe, w stylu boho. Ważne jest, aby czuć się w nich komfortowo.

Moja znajoma z Rzymu, Laura Rossi, zawsze powtarza: "Elegancja to przede wszystkim pewność siebie". To chyba sedno sprawy. A więc, po prostu bądź sobą, a styl przyjdzie sam.

Dodatkowe uwagi: Buty na obcasie mogą być elementem stylizacji, ale nie są koniecznością. Włoski styl jest przede wszystkim o naturalności i elegancji. Zwróć uwagę na fryzurę i makijaż – powinny być naturalne, podkreślające urodę. Myślę, że to ważne.