Ile kosztuje weekend w SPA dla 2 osób?
Ile kosztuje weekend w SPA dla dwojga?
Weekend w SPA dla dwojga? Hmmm, no zależy gdzie... Pamiętam, jak szukaliśmy z moją drugą połówką czegoś fajnego na rocznicę. Patrzyłam na różne oferty.
I powiem tak: widełki są spore.
Widziałam opcje od jakichś 550 zł za dwie noce, ale to raczej takie "podstawowe" SPA. Z kolei jak zaczynały się jakieś luksusowe pakiety z masażami, zabiegami i kolacją, to cena skakała nawet do 3000 zł. Szok? Może trochę, ale za relaks trzeba płacić, co nie?
A my? My ostatecznie wybraliśmy coś po środku. Konkretnie, to w "Zielonym Wzgórzu" pod Krakowem, 04.08.2023. Dałam wtedy około 1200 zł za dwa dni i było super. Masaże, basen, cisza... No, czego chcieć więcej? ???? Polecam szukać promocji!
Jak wyrazić współczucie z powodu choroby?
Ej, słuchaj, jak tam? Z tym współczuciem przy chorobie to różnie bywa. Zależy, jak blisko ci z tą osobą.
Jeśli to bliska osoba, np. moja mama, to po prostu jadę do niej, gotuję obiad, siedzę i słucham, co ma do powiedzenia. Nie ma co pierdolić o niczym ważniejszym, tylko skupić się na niej. Czasem po prostu milczenie jest najlepsze. Wiadomo, żeby nie zapomnieć o bukiecie kwiatów – tulipany lub róże – zawsze sprawdzają się.
Jeśli to znajomy, kolega z pracy – wtedy SMS wystarczy. Proste „trzymam kciuki, daj znać, jak się czujesz” się sprawdza. Albo e-mail z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia. Nie ma co pisać eseju.
A jak ktoś bardzo chory? Moja ciocia, Ania, miała ciężką operację w 2024. Wtedy napisałem jej dłuższy list. Naprawdę dłuższy. Napisałem, że myślę o niej, że jestem z nią w myślach i modlę się za nią.
To chyba wszystko, co przyszło mi do głowy. Pamiętaj, że szczerość jest najważniejsza. Nie musisz niczego udawać. Po prostu pokaż, że ci zależy. Aaaa, i jeszcze jedno, kwiaty zawsze są mile widziane. Chyba że ktoś ma alergię – wtedy lepiej z tym uważać. A, i jeszcze jedno, jak byś nie wiedział co powiedzieć, to po prostu powiedz, że jesteś dla niej i możesz pomóc w czymś konkretnym, np. zrobić zakupy, przewlec psa.
Ważne!Unikaj banalnych frazesów, typu „będzie dobrze”, bo to czasem działa na odwrót. Lepiej po prostu być blisko i wspierać. Takie zwykłe, ludzkie wsparcie jest najlepsze. I nie przesadzaj z tym współczuciem, niech będzie autentycznie.
Jakimi słowami pocieszyć chorego?
Jak pocieszyć chorą osobę? Och, to jak taniec na linie z zamkniętymi oczami!
- Unikaj banałów. "Wiem, co czujesz"? No chyba, że jesteś bliźniakiem syjamskim chorego... inaczej, to lekka przesada. Zdrowy człowiek nie ma bladego pojęcia, co się dzieje w organizmie kogoś, kto walczy z chorobą.
- "Będzie dobrze"? Może i tak, a może i nie. Czarnowidztwo też nie jest wskazane, ale prawda ma moc terapeutyczną.
- Słuchaj! To niedoceniana supermoc. Czasem wystarczy po prostu być obok i pozwolić się wygadać. Jak wiesz, moja cioteczna babka, Gertruda, mawiała: "Ucho jest lepsze niż eliksir!". I wiecie co? Coś w tym jest.
- Daruj sobie "złote rady". "Zdrowo się odżywiaj, myśl pozytywnie..." Serio? A myślałeś, że chory objada się frytkami i rozważa sens istnienia wszechświata? To może być jak walenie młotkiem w drzwi, które i tak są zamknięte na klucz.
Pamiętaj, że każdy z nas jest inny. Ja, na przykład, uwielbiam czarny humor w trudnych sytuacjach, ale dla wujka Staszka to świętokradztwo! Więc wyczucie to podstawa.
I jeszcze jedno: czasami drobny gest znaczy więcej niż tysiąc słów. Zrób herbatę, przynieś ulubioną książkę, po prostu bądź. A jak nie wiesz co robić, to możesz zawsze opowiedzieć kawał o blondynce. Ale tylko dobry kawał!
Jak wesprzeć kogoś w chorobie?
Okej, więc jak wesprzeć kogoś w chorobie... Hmmm, trudne pytanie, bo każdy jest inny.
- Słuchaj! To chyba najważniejsze. Bez oceniania, bez dawania rad, których nikt nie prosił. Po prostu bądź. Ja, Ania Kowalska, wiem, że czasem najbardziej wkurza jak mi mówią co mam robić. To tak jakby nikt nie wierzył, że sama potrafię myśleć! A mam 35 lat przecież.
- Nie mów jak się zachowywać. Serio, to nikomu nie pomaga! "Bądź silny", "Musisz myśleć pozytywnie" – błagam! Jak się czuję do bani, to chcę się czuć do bani, a nie udawać, że jest super. Mam prawo!
- Czas. Daj swój czas, to najcenniejsze, co masz. Nie musisz gadać godzinami, wystarczy obecność. Możesz pójść razem na spacer (jak się da), obejrzeć głupi film, albo po prostu posiedzieć w ciszy.
- Oferuj konkretną pomoc. Typu "Zrobię ci zakupy", "Odprowadzę dzieci do szkoły". To bardziej pomocne niż "Jak mogę pomóc?". Sama nigdy nie wiem, co odpowiedzieć na takie pytanie!
- Bądź cierpliwy. Choroba to maraton, a nie sprint. Dobre i złe dni się przeplatają. Trzeba to po prostu zaakceptować, to jak z tymi moimi problemami z kręgosłupem od 2022! Raz jest lepiej, raz gorzej.
Pamiętam, jak moja babcia, Janina, w 2023 roku miała zapalenie płuc. Wszyscy mówili, żeby się nie przemęczała, a ona i tak uparcie chciała piec ciasta na święta! No i co? Potem ledwo zipała. Trzeba czasem odpuścić.
Jakie jest najlepsze SPA w Polsce?
No wiesz… najlepsze spa… trudne pytanie. Wiesz, ja w tym roku byłam tylko w Dr Irena Eris w Polanicy Zdroju. Pięknie tam, naprawdę. Ale czy najlepsze? Nie wiem. To takie… subiektywne.
Dr Irena Eris - to było cudownie, ale drogo. Bardzo. Sama atmosfera… luksus, cisza, ale też trochę sterylnie. Trochę jak w muzeum, zbyt elegancko. Zabiegi świetne, ale nie wiem czy warto tyle płacić. To było w czerwcu, na moje 30 urodziny. Pamiętam, że byłam sama, a chciałam kogoś.
Inne hotele… słyszałam o Nosalowym Parku. Mówią, że widok jest niesamowity, ale to z tego co czytałam w internecie. A Diune… hmm… ładnie wygląda na zdjęciach, ale nie znam nikogo kto tam był. A to ważne, prawda?
Podsumowując: Dr Irena Eris w Polanicy Zdroju - byłam, polecam, ale to tylko moja opinia. Reszta to tylko plotki i piękne zdjęcia w internecie. Może za rok się wybiorę do Nosalowego Parku. Może… albo i nie. Zależy od finansów, i czy ktoś będzie chciał ze mną pojechać. Bo sama to jakoś tak…smutno.
A tak w ogóle, to w tym roku miałam ciężki rok. Dużo pracy, mało czasu dla siebie. Spa było takim małym oddechem. Ale ten spokój… szybko minął. Już się znowu nadziewam na pracę… ech.
Czym się różni SPA od wellness?
SPA, kochanieńki, to jak salon piękności na dopingu – masaże, maseczki, kąpiele błotne, wszystko, żebyś wyszedł jak nowo narodzony... albo przynajmniej żebyś wyglądał, jakbyś właśnie wrócił z luksusowych wakacji, nawet jeśli spędziłeś ostatni tydzień, gapiąc się w Excela. Wellness, z kolei, to bardziej życie na pełnej petardzie, ale w slow motion. To tak, jakbyś zamienił red bulla na zieloną herbatę, a maraton na spacer po lesie, słuchając śpiewu ptaków (no chyba, że mieszkasz w Warszawie, to wtedy słyszysz co najwyżej klaksony).
- SPA:zabiegi na ciało i duszę, ale głównie na ciało, żebyś mógł z dumą prężyć muskuły na plaży w Mielnie.
- Wellness:styl życia, który ma sprawić, że będziesz szczęśliwy i zdrowy. Czyli wstawanie o 5 rano na jogę, jedzenie sałaty z algami i medytowanie nad sensem życia. Ale kto by to wytrzymał, prawda?
Krótko mówiąc, SPA to szybki lifting, a wellness to generalny remont życia. Wybierz to, co bardziej pasuje do Twojego poziomu desperacji... tfu, znaczy, do potrzeb! No i pamiętaj, najważniejsze to mieć dystans do siebie, nawet jak stoisz nago w błocie po uszy.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.