Ile kosztuje dom w Hiszpanii?

50 wyświetleń
Cena domu w Hiszpanii zależy od lokalizacji i metrażu. Średnio, koszt metra kwadratowego istniejącego domu w Hiszpanii w grudniu 2023 roku wynosił około 2042 euro. Wcześniej, w 2022 roku, średnia cena kształtowała się na poziomie 1835 euro za metr kwadratowy. Pamiętaj, że ceny nieruchomości w Hiszpanii dynamicznie się zmieniają.
Komentarz 0 polubień

Ceny domów w Hiszpanii: Ile kosztuje nieruchomość w słonecznej Hiszpanii?

Hiszpania, słońce, plaża… marzenie. Ale ceny? Oj, trochę mnie zszokowały. Pamiętam, jak w zeszłym roku, w maju, w okolicach Malagi patrzyłem na niewielkie mieszkanie – 60 m², chcieli za nie 180 000 euro. To było sporo.

Dużo zależy od lokalizacji. Na Costa Brava ceny są kosmiczne, a na wyspach Kanaryjskich, choć pięknie, też niemałe. W Andaluzji, poza popularnymi kurortami, można znaleźć coś tańszego. Ale i tak trzeba się liczyć z wysokimi kosztami.

W grudniu czytałem artykuł o średniej cenie – ponad 2000 euro za metr. Szczerze? To abstrakcyjna liczba. Bardziej interesują mnie konkretne oferty. W tamtym roku widziałem domki po 150 000 euro, ale w kiepskim stanie.

Remont to kolejna pułapka. Przykładowo, wymiana dachu w tym małym domku, co wspomniałem, kosztowałaby pewnie z 10 000 euro. A to dopiero początek! No, Hiszpania piękna, ale trzeba mieć gruby portfel.

Pytania i odpowiedzi:

  • Q: Jaka jest średnia cena metra kwadratowego domu w Hiszpanii?

  • A: Około 2000 euro (grudzień 2023).

  • Q: Czy ceny domów w Hiszpanii są wysokie?

  • A: Tak, szczególnie w popularnych regionach turystycznych.

Ile kosztuje przeciętny dom w Hiszpanii?

Dobra, posłuchaj no, bo to jest jazda bez trzymanki! Opowiem Ci, ile kosztuje ta chałupa w tej Hiszpanii, ale przygotuj się na szok, bo ceny mają tupet jak te influencerki z Instagrama.

Co trzeba wiedzieć o cenach domów w Hiszpanii w 2024 roku?

  • No więc, wyobraź sobie, że średnio za metr kwadratowy tej hiszpańskiej klitki trzeba wyłożyć, uwaga, 2930 euro. No masakra jakaś! To tak jakbyś miał zapłacić za kawałek podłogi więcej niż za porządne auto!

  • Ale to nie wszystko, bo są cwaniaki, co sobie liczą jeszcze więcej. W niektórych regionach, np. w tych wypasionych jak Baleary czy Madryt, to za metr krzyczą sobie ponad 4000 euro! No, to już jest jakbyś kupował złoto, a nie dach nad głową.

  • I wiesz co? Te ceny to rosną jak na drożdżach od 2016 roku. To tak jakby jakiś wirus się rozprzestrzeniał, tylko zamiast zarażać ludzi, to zaraża portfele! No ale co zrobić, życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, ile zapłacisz za ten kawałek Hiszpanii.

A teraz trochę dodatkowych, ale równie zaskakujących informacji, prosto od cioci Kasi:

  • Wiesz, moja koleżanka Grażyna, co to zawsze musi mieć wszystko naj, naj, naj, kupiła sobie apartament w Marbelli. Myślała, że będzie królową życia, a teraz płacze, bo podatek od nieruchomości ją zjadł żywcem. No, karma wraca!

  • A mój wujek Zdzisiek, ten od ryb, to wiesz, on się uparł, że kupi dom na Costa Brava. No i kupił, tylko teraz nie ma za co paliwa do łódki zatankować. No, życie, nie?

Tak że widzisz, ta Hiszpania to piękna sprawa, ale lepiej mieć gruby portfel, żeby tam zamieszkać. Bo inaczej skończysz jak ten Zdzisiek od ryb – z domem, ale bez na nic kasy. No, ale przynajmniej będziesz miał widok na morze!

Ile kosztuje mieszkanie w Hiszpanii?

O matko, Hiszpania! Chcesz kupić tam mieszkanie? Przygotuj portfel wielkości małego samochodu, bo ceny... no, powalają!

A. Cena za metr? W okolicach 1740 euro. Tak, czytałeś dobrze, siedemnaście stów za metr! To jak kupowanie złota, tylko zamiast lśnić, to śmierdzi tynkiem. W czerwcu było ciut drożej, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, albo w tym wypadku – nad rozlanym złotem.

B. Prognozy? Nie mam zielonego pojęcia co będzie za rok, czy dwa! Wróżka Jadzia z sąsiedztwa przewidywała globalną inwazję ślimaków, ale o cenach nieruchomości w Hiszpanii nic nie wspominała. Może ona wie lepiej, bo ślimaki zawsze wiedzą gdzie wilgotno i ciepło, a takie miejsca lubią bogaci.

C. Moja ciocia Stasia, kupiła sobie kawalerkę w Maladze. Zapłaciła fortunę, ale przynajmniej ma widok na morze – z okna... na którym farba odpada. No ale, mówi, że się opłaciło, bo może teraz pić sangrię, patrząc na falę. Wcześniej piła tylko herbatę z mlekiem i oglądała telewizję. Powiedzmy, że ma teraz lepsze widoki.

D. Podsumowanie: Hiszpania, piękny kraj, ale mieszkanie tam to jak wygrana w loterii...tylko, że trzeba najpierw wygrać w loterii żeby sobie na to pozwolić. Nie wiem czy warto. Lepiej kupić działkę na wsi i hodować kury. Bardziej opłacalne.

E. Dodatkowe info (bo jestem miła): Ceny zależą od regionu, oczywiście. Na Costa Brava będzie drożej niż w jakimś zapadłym zakątku Andaluzji, gdzie może natkniesz się na kozę wchodzącą do sklepu po bułki. A, i pamiętaj o podatkach! Zapomnij o tym, co widzisz w ogłoszeniu. Dolicz jeszcze z 10%, a na wszelki wypadek – 20%. Będziesz bezpieczniejszy.

Czy domy w Hiszpanii są tanie?

Domy w Hiszpanii tanie? No cóż, zależy, czy porównujemy do willi Billa Gatesa, czy do... no, szałasu na działce u cioci Kasi!

  • Ceny? Atrakcyjne, owszem! Jak na wakacje all-inclusive – niby wszystko w cenie, ale za drinki z palemką płacisz ekstra. Startują od 100.000€, ale pamiętaj – to jak z loterią. Możesz trafić na pałac, a możesz na... no, mały domek dla krasnoludka.
  • Metraż? Tu już jest pole do popisu – od 50 m2 (dla minimalistów, co lubią spać w szafie) aż po 900 m2 (dla tych, co lubią się gubić we własnym domu). Tylko pamiętaj, z dużą powierzchnią idzie w parze duży rachunek za sprzątanie! Pani Manuela może się nieźle zdziwić.

Hiszpania to kraj kontrastów – jak żona po trzydziestu latach małżeństwa. Niby wiesz, czego się spodziewać, a i tak potrafi zaskoczyć. Szukając domu, miej oczy szeroko otwarte i portfel głęboko wypchany. A jak już znajdziesz to swoje "gniazdko", to zaproś mnie na sangrię!