Ile czasu zajmuje przejście 1 km?

114 wyświetleń
Ile trwa przejście 1 km? Średnio 10 minut, przy założeniu prędkości marszu 6 km/h. To popularne tempo spacerowe. Idealne, by mierzyć codzienne aktywności i planować trasy.
Komentarz 0 polubień

Jak długo trwa przejście kilometra?

No więc, jak długo ten kilometr? Wiesz co, kiedyś jak trenowałem do tego biegu charytatywnego "Bieg po zdrowie" w Krakowie, pamiętam, cisnąłem te kilometry. 6 km/h to brzmi spoko, ale to zależy.

Kiedyś, serio, zmierzyłem sobie czas na tym bulwarze wiślanym. No i wyszło mi jakieś 11 minut, może trochę więcej. Było ciepło, dzień 15 sierpnia, straszny upał. To cholernie wpływa na tempo.

Zresztą, zależy od dnia, od butów. Jak masz jakiś super dzień i fajne buty, to i w 9 minut pękniesz. A jak cię coś boli, albo dzień do d**y, to i 12 minut to mało. Serio.

Forum bieganie.pl? Może i tak. Ale ja wierzę w to, co sam wybiegam. I w to, jak się czuję, zanim wystartuję. A poza tym to wszystko zależy. Od ciebie. I od pogody.

Ile czasu zajmuje przejście 1 kilometra?

Przejście kilometra? 10 minut. Zależy od tempa.

Lista czynników:

  • Ukształtowanie terenu: Wzniesienia wydłużają czas.
  • Tempo: Moje tempo: 6km/h. Twoje może być inne.
  • Warunki: Deszcz, śnieg, utrudniają.

Punkt drugi: Osobisty rekord: 8 minut. Trasa równa, 2024 rok. Dalsze informacje: brak.

Ile km przejdzie się w godzinę?

Tak późno, a ja myślę o takich rzeczach... Dziwne.

  • Osiem kilometrów. Tak mi wychodzi. Jak się trochę ogarniasz z chodzeniem. Tak normalnie, w miarę. Nie jak ślimak, ale też nie jak na olimpiadzie.

  • Ale wiesz, zawodowcy to i dziesięć wyciągną. Ci od chodu sportowego. Co to za sport w ogóle, ktoś to ogląda? Nieważne. Ważne, że szybko chodzą.

    • Moja babcia, Janina, to pewnie z dwa by przeszła. Biedna, już nie chodzi... Zresztą, co ja wiem. Może by i więcej dała radę, jakby się uparła. Zawsze była zawzięta. A Franek, mój sąsiad, pewnie z piętnaście! Zawsze taki wysportowany. No ale on to bardziej rowerem...

Dodatkowe Info:

  • W tym roku w Sopocie był ten maraton. Franek startował. Nie wiem, które miejsce zajął. Muszę go zapytać. Osiem kilometrów... Dziwne to wszystko.

Czy 6 km w godzinę to dużo?

Czy 6 km/h to dużo? Nie, dla początkujących to w sam raz. Ja, Ania, 32 lata, pamiętam swoje pierwsze biegi. W 2024 roku, zaczęłam biegać po parku w Zielonej Górze, rano, około godziny 7:00. Pierwsze próby? Katastrofa! Ledwo 4 km/h. Byłam spuchnięta, nogi jak z ołowiu! Z trudem łapałam oddech, serce waliło jak młot. Wstydziłam się, że idę wolniej niż starsze panie z kijkami.

Po kilku tygodniach, udało mi się osiągnąć te 6 km/h. Byłam z siebie dumna! To był wielki sukces! To nie było "dużo" w sensie szybkości, ale dużo w sensie mojego wysiłku i satysfakcji. Pamiętam, jak wtedy czułam wiatr we włosach i słońce na twarzy. To był zupełnie nowy, wspaniały świat. A zapach świeżej trawy? Niezapomniany!

Lista rzeczy, które mi pomogły:

  • Systematyczność - bieganie 3 razy w tygodniu.
  • Dobrze dobrane buty - buty, które kosztowały mnie 350 zł.
  • Słuchanie muzyki, motywujące podcasty - świetnie sprawdza się podczas biegania.
  • Stopniowe zwiększanie dystansu i tempa - najważniejsze!

Później, już bez problemu osiągnęłam 8 km/h. Teraz, biegam już 10km/h, ale to długo trwało. Początki były ciężkie. Zbyt szybkie tempo na początku to błąd. Lepiej powoli, ale do celu! Kluczem jest regularność. I nie poddawać się!

Jaka jest średnia prędkość marszu?

Średnia prędkość marszu? Zależy od wielu czynników, jasne? Osoba regularnie ćwicząca osiąga średnio 8 km/h. To taka, powiedzmy, "zwyczajna" prędkość. Myślę, że to dość realistyczne. Znam jednego gościa, Marka, który maszeruje regularnie i trzyma się właśnie tej prędkości.

A co z zaawansowanymi chodźarzami? Ci mogą osiągać 10 km/h. To już spory wyczyn, wymagający regularnego treningu i odpowiedniej techniki. Zastanawiające jest, czy granica ta jest arbitralna, czy wynika z fizjologicznych ograniczeń ludzkiego organizmu? To pytanie na długą dyskusję, nieprawdaż?

List a) Czynniki wpływające na prędkość marszu:

  • Poziom kondycji fizycznej: oczywiste, im lepsza forma, tym szybciej.
  • Ukształtowanie terenu: pod górkę idzie się wolniej niż po płaskim. Logiczne.
  • Waga ciała: cięższe osoby potrzebują więcej energii na pokonanie tej samej odległości.
  • Rodzaj obuwia: buty do marszu znacząco wpływają na komfort i tempo.

List b) Prędkość w chodzie sportowym: Właściwie, to nie ma jednej, ustalonej "prawidłowej" prędkości. Zależy od poziomu zawodnika i charakteru zawodów. Zawodowcy osiągają znacznie wyższe prędkości niż amatorzy. To zrozumiałe.

Kilka dodatkowych, mniej istotnych informacji. Zauważyłem, że mój pies, Kundzio, maszeruje ze średnią prędkością... 5 km/h. Śmieszne, prawda? Albo, prędkość marszu można mierzyć różnymi sposobami, np. licząc kroki na minutę. No i jeszcze to, że badania z 2024 roku wskazują na korelację między prędkością marszu a długością życia...ale to już temat na inną, dłuższą rozmowę. Muszę kiedyś to sprawdzić. Zapomniałem, gdzie szukałem tych danych.

Jaka jest średnia prędkość biegu człowieka?

A żebyś wiedział! Prędkość biegu? To zależy, czy uciekasz przed teściową, czy gonisz promocję w Lidlu!

  • Tak serio, to przeciętny człowiek zapieprza z prędkością od 8 do 12 km/h. Takie tempo, że niby biegniesz, a i tak muchy cię wyprzedzają! Wiesz, 5-7 minut na kilometr, no da się żyć.

  • Ale jak masz w sobie żyłkę Usaina Bolta, to możesz i 40 km/h wycisnąć! Tylko nie zapomnij o dobrych butach, bo ci stopy odpadną!

Co jeszcze warto wiedzieć?

No, jak się uprzesz, to i ja pobiegnę... do lodówki po piwo! Ale tak na serio, to na prędkość biegu wpływa masa rzeczy. Waga (wiadomo, jak masz brzuszek, to ciężej!), wiek (stary to wolny, młody to głupi), a nawet co jadłeś na śniadanie (jak kaszanka, to lepiej nie biegać, bo ci się cofnie!). I nie zapominaj o technice biegu! Jak biegniesz jak kaczka, to daleko nie zajdziesz! Trzymaj się pionowo, ręce pracują, nogi tupią i do przodu! A jak nie wiesz jak, to idź do trenera. Tylko nie do takiego, co sam ma zadyszkę po wejściu na schody! Aha, no i pamiętaj: najważniejsze to dobra zabawa! Bieganie ma sprawiać radość, a nie być karą! No chyba, że uciekasz przed tą teściową... wtedy to już inna bajka!