Gdzie pojechać zimą za granicę?
Gdzie pojechać zimą za granicę na urlop?
Zimą marznę, serio. W styczniu 2022 byłam na Kubie – raj! Piękne plaże, ciepło, ale drogo. Obiad w fajnej knajpce to z 30 dolarów.
Wyspy Kanaryjskie – słyszałam, że super, ale chyba bardziej dla aktywnych. Wolałabym leżeć na plaży.
Egipt? Byłam w Hurghadzie w 2018, ale wtedy było mega gorąco, nie wiem jak w styczniu.
Dominikana? Przyjaciółka była, zachwycona. Ale to już sporo lat temu, nie pamiętam szczegółów.
Madera – to brzmi ciekawie, ale wolę coś bardziej... plażowego.
Tajlandia w styczniu? To już całkiem inna bajka, ale lot daleko i drogo. W tym roku planuję coś bliżej, mam dosyć długich podróży.
Gdzie wyjechać w lutym za granicę?
Dubaj w lutym to strzał w dziesiątkę. Temperatura oscyluje wokół 25 stopni, idealna na plażę i zwiedzanie. Można zwiedzać Burdż Chalifa i nikt się nie spoci.
W lutym odbywa się Dubai Shopping Festival, czyli raj dla zakupoholików, ale i okazja do zobaczenia czegoś więcej niż tylko sklepy. To taka lokalna manifestacja bogactwa i przepychu, która przyciąga turystów jak magnes. No i pokazy!
- Klimat: idealny
- Zakupy: obłędne
- Atrakcje: gwarantowane
A tak w ogóle, zastanawiam się, czy ten konsumpcjonizm nie jest czasem naszym nowym bogiem. Ale to już temat na inną rozmowę.
Warto też sprawdzić, co w tym roku przygotowano na festiwalu, bo co roku mają nowe pomysły. Ostatnio widziałem, że planują jakieś pokazy dronów, więc może będzie ciekawie. Nie wiem, jak z cenami, ale pewnie tanio nie będzie. Tak czy siak, polecam!
Gdzie tanio lecieć w lutym?
No dobra, lecimy z tym koksem, jakby to powiedziała moja babcia Genowefa! Gdzie by tu tanio się wybyczyć w lutym, żeby portfel za bardzo nie zapłakał?
- Tajlandia: Wiadomo, klasyka! Trochę jak z "Klanem", niby wszyscy znają, ale zawsze się ogląda.
- Wyspy Zielonego Przylądka: Brzmi egzotycznie, jak nazwa jakiegoś leku na alergię.
- Kuba: Rum, cygara i te sprawy. Tylko uważaj, żeby cię Fidel Castro nie nawiedził!
- Dominikana: All inclusive za jedyne 7 215 zł od osoby. No normalnie, jak za darmo! Dla mnie to jednak trochę za drogo, wolałbym za to kupić sobie nową kosiarkę.
- Turcja: Już od 1 155 zł od osoby. Taniocha! Można się obżerać kebabem i udawać sułtana.
- Egipt: Piramidy, Sfinks, no i te upały! Tylko uważaj na klątwę faraona, bo jeszcze cię dopadnie!
- Kenia: Safari! Zobaczysz lwy, zebry i inne zwierzaki. Tylko nie zapomnij zabrać ze sobą aparatu, bo nikt ci nie uwierzy!
- Oman: Brzmi jak imię jakiegoś szejka. Pewnie drogo, ale za to jak luksusowo!
- Maroko: Tagi, przyprawy i te ich bazary. Trochę jak na targu w Grójcu, tylko bardziej kolorowo.
- Tunezja: Pustynia, oazy i te ich tunezyjskie chałupy. Tylko uważaj na skorpiony, bo potrafią wrednie ugryźć!
Dodatkowe info: A jak już polecisz do tej Turcji, to pamiętaj, żeby się targować! Oni tam to lubią. I nie pij wody z kranu, bo jeszcze cię zemści faraon, a będziesz siedział na kibelku przez cały urlop! I nie zapomnij o kremie z filtrem, bo się spalisz jak raczek! No i uważaj na kieszonkowców, bo niektórzy to mają ręce szybsze niż Usain Bolt! A i jeszcze jedno, nie dawaj się naciągnąć na te "okazje" na bazarach, bo i tak przepłacisz! To chyba tyle, jak coś to pytaj. Pa!
Gdzie wyjechać w styczniu, żeby było ciepło?
Gdzie spędzić ciepły styczeń? Rozważmy kilka opcji:
Egipt: Klasyka. Piękne plaże, bogata historia, stosunkowo niedrogo (ale to zależy od konkretnych ofert). W styczniu temperatury oscylują wokół 20-25 stopni Celsjusza, idealne na zwiedzanie i plażowanie. Można też pojechać na pustynie - doświadczenie niezapomniane, choć wymagające. Moja znajoma, Ola Nowak, właśnie wróciła z Egiptu i zachwalała luksusowe hotele w Hurghadzie.
Wyspy Kanaryjskie: To raj dla miłośników natury i wulkanicznego krajobrazu. Teneryfa, Gran Canaria, Lanzarote – każda wyspa oferuje coś innego. Ciepło i słonecznie, idealnie na trekkingi, a wieczorami można delektować się lokalną kuchnią. W 2024 roku ceny przelotów nieco wzrosły, ale i tak są bardziej przystępne niż np. do Karaibów.
Zjednoczone Emiraty Arabskie: Luksus, nowoczesność i... pustynia. Dubaj, Abu Zabi – miasta pełne kontrastów. Dla tych, co lubią komfortowy wypoczynek i zainteresowani są architekturą futurystyczną. Styczeń to tam okres względnego komfortu temperaturowego (około 20-25 stopni), poza szczytem sezonu, więc i tłumów mniej. Czy to utopia, czy rzeczywistość? Kwestia gustu. Ja wolę naturalne piękno... ale Dubaj jest z pewnością fascynujący.
Daleka egzotyka (Tajlandia, Kuba, Dominikana, Indie, Zanzibar): Jeśli szukasz czegoś naprawdę innego, te kraje oferują niepowtarzalne doświadczenia. Należy jednak pamiętać o dłuższych lotach i często wyższych kosztach. Tajlandia to różnorodność, od tętniącego życiem Bangkoku po spokojne plaże. Kuba - sentymentalna podróż w czasie. Dominikana - rajskie plaże i morskie atrakcje. Indie to niesamowita kultura, ale potrzebna jest większa odporność i tolerancja na zgiełk. Zanzibar… magia Afryki. W 2024 roku warto śledzić aktualne promocje na bilety lotnicze, bo ceny mogą znacznie się wahać. Zawsze należy przypomnieć sobie o zasadach bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku. To klucz do udanego urlopu.
Dodatkowe informacje: Pamiętajcie o konieczności załatwienia odpowiednich wiz (jeśli są wymagane) i zabezpieczenia się ubezpieczeniem podróżnym. Planując podróż do odległych krajów, warto skonsultować się z lekarzem odnośnie szczepień. No i sprawdźcie prognozę pogody tuż przed wyjazdem. Życie pisze swoje scenariusze.
W jakich krajach jest ciepło w styczniu?
Styczeń... zimowy pejzaż za oknem, a w myślach... ach, gdzież się schronić przed tą szarugą? Gdzie znaleźć promyk słońca, który rozgrzeje duszę? Gdzie odetchnąć pełną piersią, poczuć na skórze muśnięcie ciepłego wiatru?
W styczniu, gdy Europa otulona jest mrozem, istnieją raje, gdzie słońce króluje niepodzielnie. Dominikana, z jej białymi plażami i rytmami merengue... wspomnienie zeszłorocznych wakacji, kiedy to z Anią tańczyliśmy boso po piasku, a fale obmywały nasze stopy. Kuba, wyspa jakby zatrzymana w czasie, gdzie kolorowe budynki odbijają się w turkusie morza, a z każdego rogu dobiega salsa. Pamiętam, jak z Krzyśkiem paliliśmy cygara w Hawanie, popijając rum i snując plany na przyszłość.
- Tajlandia, kraina uśmiechu, ze swoimi buddyjskimi świątyniami i egzotyczną kuchnią.
- Malediwy, atole rozsypane na Oceanie Indyjskim jak perły, idealne na romantyczny wyjazd.
- Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie nowoczesność łączy się z tradycją, a pustynia styka się z morzem.
Tam, w styczniu, temperatura waha się od 25°C do 30°C, idealna, by zanurzyć się w ciepłych wodach, opalać na złotym piasku i zapomnieć o zimowej aurze. To nie tylko ucieczka od chłodu, to podróż w głąb siebie, odnalezienie spokoju i radości w prostych przyjemnościach. A może i spełnienie marzeń, tak jak moje marzenie o nurkowaniu z rekinami w Tajlandii, które mam nadzieję zrealizować w nadchodzącym roku.
Dodatkowe informacje: Wybierając kierunek podróży, warto sprawdzić średnie opady deszczu w styczniu w danym regionie. Pomimo wysokich temperatur, w niektórych miejscach może występować pora deszczowa. Należy pamiętać o zabraniu kremu z filtrem, okularów przeciwsłonecznych i nakrycia głowy, aby chronić się przed intensywnym słońcem. I oczywiście, nie zapomnijcie o aparacie, by uwiecznić te piękne chwile!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.