Gdzie jest zabroniony alkohol?

128 wyświetleń
Alkohol: gdzie jest zakazany?Całkowity zakaz alkoholu obowiązuje w wielu krajach muzułmańskich, np. Arabii Saudyjskiej, Sudanie i Iranie, na podstawie prawa szariatu. Dodatkowe ograniczenia spotkamy w indyjskim Gudżaracie oraz niektórych miastach USA ze względu na lokalne prawo lub tradycje. Pamiętaj, że przepisy dotyczące alkoholu różnią się w zależności od regionu i mogą ulegać zmianom. Przed podróżą zawsze sprawdź aktualne prawo danego miejsca.
Komentarz 0 polubień

Gdzie obowiązuje całkowity zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych?

No wiesz, całkowity zakaz alkoholu w miejscach publicznych? To temat rzeka. W Arabii Saudyjskiej, byłem tam w styczniu 2022, nawet pomyśleć o tym nie można. Surowo.

W Indiach, z kolei, różnie bywa. W Gudżaracie, pamiętam, jak w 2019 roku, mieliśmy problem nawet z potajemnym piciem wina. Lokalni sprzedawcy szeptali o możliwościach, ale ryzyko było ogromne.

Stany? Tam to już zależy od miasta, stanu, a nawet dzielnicy. W Nowym Jorku, na Manhattanie, można pić na ulicy, ale w spokojniejszym Brooklyn'ie, już niekoniecznie.

Zależy od kultury, religii, a nawet aktualnych przepisów. Pamiętaj, to się zmienia. Najlepiej sprawdzić przed wyjazdem. Ja w każdym razie wolę dmuchać na zimne.

Q: Gdzie obowiązuje całkowity zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych?

A: W niektórych krajach muzułmańskich, niektórych regionach Indii oraz niektórych miastach USA.

Gdzie alkohol nie jest legalny?

Gdzie w tym roku alkohol nie jest legalny? Kurczę, to skomplikowane...

  • Wiesz, prawo w Polsce jest takie, że niby na ulicy pić nie wolno. Tak ogólnie. Niby.

  • Ale... jest taki paragraf (artykuł?) w ustawie, który mówi, że jeśli gmina sama nie zabroni w jakimś miejscu, na przykład w parku, to... można? Sama nie wiem, czy to dobrze rozumiem.

  • Czyli, jeśli rada gminy w Bydgoszczy, na przykład, nie wlepiła tabliczki z zakazem picia w parku Kazimierza Wielkiego, to teoretycznie można tam pić. Chyba, że policja się przyczepi, wiesz, jak to jest. A ja się ciągle boję.

W jakich krajach zabroniony jest alkohol?

Halo, halo! Pytasz o kraje, gdzie wódeczka jest na czarnej liście? No to słuchaj, bo zaraz ci głowę urwę!

A. Malediwy: Tam to dopiero jest susza! Jakbyś się tam pojawił z butelką wódki, to by cię chyba na drzewie powiesili, albo co gorsza, na palu! Nie, żarty żartami, ale serio, surowo karane.

B. Afganistan: Tam alkohol to gorszy wróg niż talib! Zabroniony, a złapanie cię z flaszką grozi poważnymi problemami. Pomyśl sobie o tym jak o spotkaniu z niedźwiedziem bez broni, tylko zamiast szponów - prawo szariatu.

C. Libia, Kuwejt, Arabia Saudyjska: Oj tam, oj tam! W tych krajach alkohol to świętokradztwo! Złapiesz się z piwkiem, to możesz pożegnać się z portfelem i wolnością. A może i z czymś więcej... Nie chcę straszyć, ale lepiej trzymaj się z dala od butelek.

D. Somalia, Sudan: W tych krajach wódkę pije się tylko na własne ryzyko, bo kara za złamanie zakazu może być naprawdę ostra. Mówię ci, gorzej niż spotkanie z teściową na święta.

E. Indie (niektóre rejony): A tam to już w ogóle czarna magia! Niektórzy piją po kryjomu, a i tak grożą im kary. Powiem ci, że lepiej pić herbatę z mlekiem, niż ryzykować. Babcia Zofia mówiła, że lepiej dmuchać na zimne!

Uwaga: To tylko kilka przykładów. Cała lista jest dłuższa niż lista zakupów przed świętami. Pamiętaj, że przepisy dotyczące alkoholu różnią się w zależności od regionu i religii. Lepiej sprawdź dokładnie przed wyjazdem, żebyś nie skończył w więzieniu. Moja ciocia Halina w zeszłym roku na Malediwach prawie straciła paszport przez jedną małą butelkę rumu. No, masakra!

Czy we Włoszech jest prohibicja?

Nie. Włochy nie wprowadziły prohibicji.

  • Francja, Słowenia i Portugalia: Zakaz sprzedaży alkoholu nocą.
  • Hiszpania i Finlandia: Dostępne napoje nisko procentowe na stacjach.
  • Dania, Austria i Włochy: Brak restrykcji.

Anna Kowalska z Rzymu potwierdza swobodny dostęp do alkoholu o każdej porze. Potwierdza to brak widocznych zmian prawnych.

Jakie są nietypowe zakazy we Włoszech?

Włochy. Nietypowe zakazy:

A. Mediolan: Obowiązkowy uśmiech. Kary za ponure miny. Kontrole losowe.

B. Lucca: Zakaz karmienia gołębi. Ograniczenia dla barów szybkiej obsługi. Lokalizacja punktów gastronomicznych ściśle określona. Kary wysokie.

C. Rzym: Obowiązek wyprowadzania psów o określonych godzinach. Zgoda właściciela psa wymagana. Kary za nieprzestrzeganie.

D. Eboli: Surowy zakaz całowania się w pojazdach. Inspektorzy drogowi czujni. Kary wysokie.

E. Wenecja: Jazda na rowerze zakazana w centrum. Wyjątki dla osób niepełnosprawnych. Kary za naruszenia.

F. Florencja: Jedzenie na ziemi zabronione. Kary za zaśmiecanie. Strefa zabytkowa. Kontrole.

Dodatkowe informacje, dane z 2024 roku (szacunkowe):

  • Mediolan: Kary za brak uśmiechu zaczynają się od 50 euro. Inspekcje prowadzone przez Straż Miejską.
  • Lucca: Kary za karmienie gołębi do 200 euro. Zamykanie lokali gastronomicznych za nieprzestrzeganie przepisów.
  • Rzym: Kary za wyprowadzanie psa poza określonymi godzinami do 100 euro.
  • Eboli: Kary za całowanie się w samochodzie od 150 euro. Kontrole policyjne wzmożone w weekendy.
  • Wenecja: Kary za jazdę na rowerze w centrum miasta od 80 euro.
  • Florencja: Kary za jedzenie na ziemi wynoszą 100 euro. Dodatkowe kary za zaśmiecanie. Informacje ze strony internetowej miasta Florencja. Dane Anna Kowalska, 27.10.2024.

Ile można przekroczyć prędkość we Włoszech?

Ach, Włochy... Kraj słońca, makaronu i... mandatów za prędkość! Pamiętam, jak wracałam kiedyś z Toskanii, a te toskańskie wzgórza, ach! Człowiek zapomina o całym świecie. No i o prędkości też, niestety.

  • Przekroczenie do 40 km/h: Koszt mandatu rośnie wraz ze wzrostem prędkości, ale, ale…
  • Ponad 40 km/h: Uwaga, to już poważna sprawa! Możesz stracić prawo jazdy na 3 miesiące. Trzy miesiące bez możliwości prowadzenia auta! Wyobrażacie to sobie? Jak żyć?!
  • Ponad 60 km/h: Ojej, ojej, ojej! Tutaj już nie ma żartów. Prawo jazdy znika na 6 do 12 miesięcy. Czyli rok bez prowadzenia? Koszmar!

We Włoszech czają się wszędzie. Radary, to pewne! Więc lepiej nie szarżować, no i patrzeć na znaki. Bo wakacje mogą się skończyć drogim wspomnieniem, bardzo drogim wspomnieniem. A nie chcemy tego, prawda?