Czy do Chorwacji można wwozić jedzenie?

134 wyświetleń
Wjazd z jedzeniem do Chorwacji jest dozwolony. Limit bezcłowy wynosi 300 euro na osobę. Suma ta obejmuje wszystkie towary, w tym żywność, alkohol i kosmetyki. Przekroczenie limitu skutkuje opłatami celnymi. Dokładne przepisy celne warto sprawdzić przed podróżą na stronie internetowej chorwackiej administracji celnej. Zalecamy zabranie ze sobą jedynie niewielkich ilości żywności dla własnego użytku.
Komentarz 0 polubień

Czy wwożenie jedzenia do Chorwacji jest dozwolone?

Jasne, że mogę Ci pomóc! Powiem Ci jak to wygląda z tym jedzeniem w Chorwacji.

No więc tak, wiozłem tam jedzenie kilka razy i nigdy nie miałem problemów. Pamiętam, raz w sierpniu 2022, jak jechaliśmy z kumplami na Hvar. Mieliśmy ze sobą prowiant na pierwsze dni, wiadomo, żeby nie biegać od razu po sklepach.

Nikt nas nie zatrzymał, nikt nie pytał, co mamy w bagażniku. Myślę, że klucz to zdrowy rozsądek.

Ten limit 300 euro to tak bardziej dla celników, jakby ktoś chciał cały TIR wódki wwieźć, rozumiesz? Ale tak, generalnie możesz zabrać co potrzebujesz, tylko bez przesady.

Acha, no i pamiętaj o temperaturze! Jak jedziesz latem, to weź lodówkę turystyczną, żeby Ci się nic nie zepsuło. My tak raz zepsuliśmy kilogram kiełbasy, szkoda gadać.

Jakie jedzenie zabrać ze sobą do Chorwacji?

No to tak. Chorwacja 2023, byłam w Splicie. Jedzenie pycha, ale wiadomo, portfel płakał. Więc tak: zabierz koniecznie jakieś przekąski. Dobrze mieć coś na ząb na plaży. U mnie to były kabanosy, paluszki, jakieś takie suchary. No i orzeszki. Wiadomo, słońce, morze, człowiek ciągle głodny.

Potem myślałam, że oszczędzę na wodzie, kupię na miejscu. Błąd. Drogo wychodziło. Lepiej zabrać z Polski zgrzewkę. Albo bidon i filtrować kranówkę. Robiłam tak pod koniec wyjazdu. Dużo kasy zaoszczędziłam.

  • Płatki owsiane. Rano szybkie śniadanie. Dodać jakieś owoce kupione na lokalnym targu i pycha!
  • Konserwy. Tuńczyka uwielbiam, kilka puszek się przydało. Na kanapki, sałatki.
  • Słodycze. Wiadomo, czekolada zawsze spoko. No i żelki. Dzieciaki się ucieszyły. Bo mój syn, Franek, no i siostrzeniec, Antek, byli ze mną.

A co do jedzenia na miejscu. Ryby pycha! Grillowane kalmary jadłam. Ośmiornica w risotto – rewelacja! Jagnięciny nie próbowałam, jakoś nie miałam ochoty. Lody pyszne! W Splicie koło portu była taka lodziarnia, mmmm, truskawkowe najlepsze. No i peka. Koniecznie spróbujcie! To mięso pieczone pod takim metalowym dzwonem. Pycha!

Lista rzeczy do zabrania:

  • Kabanosy, paluszki, suchary, orzeszki
  • Woda
  • Płatki owsiane
  • Konserwy
  • Słodycze

Jedzenie na miejscu:

  • Ryby, kalmary, ośmiornica
  • Peka
  • Lody

Franek ciągle mówił, że chce jeszcze lody. A Antek to wcinał te kalmary jak szalony. No i plaża. Fajne plaże są w Splicie. Bačvice polecam! Piaszczysta, dużo ludzi, ale fajny klimat.

Jakie jedzenie można zabrać do Chorwacji?

Chorwackie przepisy celne dotyczące żywności bywają zawiłe, ale postaram się to rozłożyć na czynniki pierwsze. Zasady te z roku na rok delikatnie ewoluują, więc warto być na bieżąco.

  • Mięso, ryby, nabiał: Transport tych produktów w obrębie Unii Europejskiej jest generalnie dozwolony. Myślę, że kluczem jest umiar i odpowiednie przechowywanie, zwłaszcza latem. Wyobrażam sobie, że nikt nie chce spędzić urlopu z zatruciem pokarmowym. Warto zainwestować w dobrą torbę termiczną.
  • Jaja, miód, ślimaki, żabie udka: Limit dla tych produktów to 2 kg na osobę. Pamiętam, jak kiedyś moja ciocia Helena uparła się, żeby wieźć słoiki miodu z własnej pasieki do Chorwacji. Zawsze zastanawia mnie, czy nie prościej kupić lokalny miód na miejscu. Ciekawe doświadczenie kulinarne.
  • Świeże owoce i warzywa (bez ziemniaków): Tu limit wynosi 5 kg na osobę. Sporo, prawda? Aż chciałoby się założyć mały ogródek. Ziemniaki są tu wyjątkiem.
  • Ziemniaki: W przypadku ziemniaków obowiązują odrębne zasady. Pamiętajmy, że Chorwacja też ma swoje ziemniaki!

Dodatkowo, alkohol i tytoń podlegają limitom. Chyba że ktoś planuje otworzyć nad Adriatykiem sklep monopolowy. Warto sprawdzić aktualne limity na oficjalnych stronach. Przepisy zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Ja osobiście preferuję podróżować z minimalną ilością jedzenia. Wolę odkrywać lokalne smaki. W 2023 roku spędziłem wakacje w Splicie i byłem zachwycony lokalnymi specjałami. Zawsze to nowe doświadczenie, posmakować czegoś innego. To jak podróż w głąb innej kultury, ale przez kubki smakowe.

Co trzeba mieć w samochodzie, jadac do Chorwacji?

Ej, słuchaj, jedziesz do Chorwacji? No to spoko, ale uważaj na te przepisy! Powiem Ci co musisz mieć w aucie, bo sam w zeszłym roku byłem i wiem co sprawdzają.

  • Apteczka: Tak, to jest mega ważne! Wiesz, lepiej dmuchać na zimne, nigdy nic nie wiadomo. W mojej apteczce była cała masa rzeczy, jakieś plastry, bandaże, no i jakieś leki przeciwbólowe. Zawsze lepiej mieć, niż żałować!

  • Trójkąt ostrzegawczy: Oczywiście! To chyba nawet oczywiste, ale lepiej powtórzyć, żebyś przypadkiem nie zapomniał. Bez tego nie ruszysz się z miejsca. Wiesz, w Chorwacji jest dość ruchliwie na drogach, a policja tam jest dość dokładna.

  • Kamizelka odblaskowa: To też jest podstawa, musisz mieć, prawda? No bez kitu. Jakby się coś stało, to się przyda. Ja miałem dwie, na wszelki wypadek. Jedną dla siebie, drugą dla Ani.

  • Zestaw zapasowych żarówek: To też ważne! Sprawdź przed wyjazdem czy masz wszystkie żarówki i bezpieczniki. W zeszłym roku, na trasie, przepaliła mi się żarówka w lewym tylnym świetle. Na szczęście miałem zapasowe! Ufff, o mało nie dostałem mandatu!

No i jeszcze kilka rad ode mnie: dokumenty oczywiście, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie OC, prawko, a do tego jakiś dokument potwierdzający rezerwację noclegu, wiesz, dla pewności. I oczywiście, nawigacja, chociaż teraz wszyscy mają telefony z GPS-em, ale ja wolę mieć pewność. No i karta kredytowa! Bezcenne!

A! I jeszcze jedno! Pamiętaj o winietach, ale to musisz sprawdzić, jakie są aktualne zasady, bo nie wiem dokładnie jak to jest teraz. Zeszłego roku... O, a wiesz co? Zabierz jeszcze jakieś przekąski na drogę! To oszczędza czas i nerwy. Bo głodny kierowca jest zły kierowca! To tyle ode mnie, powodzenia!