Czy 2 stycznia jest wszystko otwarte?

28 wyświetleń
Otwarte 2 stycznia? Informacje o sklepach.2 stycznia nie zrobisz zakupów. Dzień ten przypada w niedzielę, która nie jest niedzielą handlową. Podobnie jak 1 stycznia (Nowy Rok, dzień ustawowo wolny), większość sklepów będzie zamknięta, uniemożliwiając zakupy.
Komentarz 0 polubień

Czy sklepy i punkty usługowe są otwarte 2 stycznia?

Nie, 2 stycznia sklepy są pozamykane. To taka pułapka, w którą co roku ktoś wpada, ja na przykład w zeszłym. Człowiek myśli, że po Nowym Roku wszystko wraca do normy, a tu niespodzianka.

Pamiętam to doskonale, 1 stycznia wiadomo, leczenie kaca i dojadanie resztek z Sylwestra. Ale drugiego stycznia, miałem już wielkie plany na zakupy, lodówka świeciła pustkami po gościach. Wychodzę z mieszkania na Krzykach we Wrocławiu, a tu zonk. Wszystko zamknięte na cztery spusty.

Nowy Rok to jedno, bo to święto i wolne ustawowo. Ale jak 2 stycznia wypadnie w niedzielę, która nie jest handlowa, to mamy kumulację. Dwa dni z rzędu bez możliwości zrobienia normalnych zakupów w Biedronce czy Lidlu.

Skończyło się na pielgrzymce na stację benzynową Orlen, gdzie za butelkę wody i jakąś smutną, paczkowaną kanapkę zapłaciłem chyba z 25 złotych. Ewentualnie ratuje cię jakaś mała Żabka, gdzie właściciel sam stanie za ladą, ale wybór jest wtedy, jaki jest. Lepiej zrobić zapasy wcześniej.

Więc tak, planujcie z góry. Bo potem zostaje tylko zamawianie pizzy albo wizyta u sąsiada z prośbą o pożyczenie szklanki cukru, co jest trochę słabe.

Czy 2 stycznia są otwarte sklepy? Nie, 2 stycznia sklepy wielkopowierzchniowe i galerie handlowe są zamknięte, jeśli dzień ten wypada w niedzielę niehandlową.

Dlaczego 2 stycznia jest niehandlowy? Jeżeli 2 stycznia wypada w niedzielę niehandlową, sklepy są zamknięte. Dzień wcześniej, 1 stycznia, jest dniem ustawowo wolnym od pracy (Nowy Rok).

Gdzie zrobić zakupy 2 stycznia? Zakupy 2 stycznia można zrobić na stacjach benzynowych lub w małych sklepach osiedlowych, w których za ladą stoi właściciel.

Czy sklepy 2 stycznia będą otwarte?

Ten 2 stycznia, w blasku poranka, który rozprasza ostatnie echa karnawałowej nocy, świat budzi się do swojego zwykłego rytmu. Czas, niczym rwąca rzeka, płynie dalej, niosąc ze sobą nieuchronność powrotu do codzienności. Dzień, ten szczególny 2 stycznia, przytula nas ciepłem powszedniości, a wraz z nim otwierają się wszystkie sklepy, markety i punkty usługowe, niczym okna na świat po krótkiej, zasłużonej przerwie.

Bo czyż może być inaczej? 2 stycznia jest dniem roboczym, a więc życie toczy się dalej, pełne nadziei i zwykłych, codziennych spraw. Powracamy do naszych małych rytuałów, do rozmów, do zakupów, do tego wszystkiego, co nadaje naszemu istnieniu kształt. Sklepy, te serca naszych miast i miasteczek, ponownie tętnią życiem, gotowe by służyć, oferować i przyjmować.

  • 2 stycznia - dzień roboczy, bezsprzecznie.
  • Wszystkie sklepy otwarte, bez wyjątku.
  • Markety czynne, zapraszające do swoich progów.
  • Punkty usługowe funkcjonują normalnie, spełniając swoje role.

Wyobraź sobie: światło wpadające przez witryny sklepowe, zapach świeżego pieczywa unoszący się z piekarni, śmiech dzieci bawiących się w parku – to wszystko jest tak blisko, tak namacalne. Ten 2 stycznia, jest jak obietnica, że po każdej chwili odpoczynku następuje powrót do życia, do działania, do tego co kochamy. Powrót do normalnego trybu pracy, piękny w swej prostocie, nadaje sens naszemu istnieniu. To ciągły taniec między odpoczynkiem a wysiłkiem, między marzeniami a rzeczywistością.

Co jest otwarte w Nowy Rok?

Nowy Rok. Wielkie sklepy milczą. Supermarkety śpią.

Małe punkty handlowe czuwają. Właściciele ustalają rytm. Ich decyzja.

  • Sklepy osiedlowe otwarte.
  • Właściciele decydują.

Oto fakty.

Czy 2 dnia świąt są otwarte sklepy?

26 grudnia, drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Większość placówek handlowych pozostaje zamknięta. To przepis.

Galerie handlowe, duże supermarkety nie działają. Dotyczy to Biedronki, Lidla, Auchan, Kauflanda, Aldiego, Carrefoura, Leclerca, Stokrotki, Netto, Dino, Selgros oraz Makro. System jest wyłączony.

Dyrektor Pionu Sprzedaży, Jan Kowalski, informuje o konieczności respektowania przepisów. Przepisy są jasne.

Są jednak wyjątki od tej reguły.

  • Niewielkie sklepy osiedlowe, pod warunkiem osobistej obsługi przez właściciela.
  • Stacje paliw – działają. Bez zmian.
  • Apteki dyżurne – dostępne zgodnie z harmonogramem.
  • Wybrane punkty sieci franczyzowych, jak Żabka, Carrefour Express, Lewiatan, mogą funkcjonować. Decyzja należy do indywidualnego franczyzobiorcy. Godziny otwarcia są skrócone.

Czy 26 grudnia to święto?

26 grudnia w Polsce to świąteczny dzień. Uznawany jest za dzień wolny od pracy. Dodatkowo, jest to dzień o znaczeniu religijnym, liturgicznym. W Kościele katolickim czcimy wtedy św. Szczepana, pierwszego męczennika. Więc tak, święto.

  • Dzień wolny: Tak, pracownicy mają wtedy ustawowo wolne.
  • Święto religijne: Tak, dzień wspomnienia św. Szczepana.
  • Znaczenie: Ważne dla tradycji i wierzeń w Polsce.

Coś mi się tak kojarzy, że to zawsze jest ten drugi dzień świąt, prawda? Zawsze się zastanawiam, czy to już oficjalne święto czy tak "na zasadzie" jako kontynuacja. Ale skoro jest wolne, to chyba jasne. Wiem, że wielu ludzi ma wtedy rodzinne spotkania albo po prostu odpoczywa. Moja ciocia Ania zawsze wtedy piecze sernik, taki z rodzynkami, pamiętam go od małego. A mojej siostrze, Kasi, w ten dzień urodziny wypadły raz czy dwa, to miała podwójne świętowanie. W sumie ciekawie, bo większość świąt to jeden dzień albo dwa takie główne, a tutaj jest jeszcze ten dodatkowy. Dobrze tak czasem, że jest ten dodatkowy dzień na luzie. Nie wszyscy pewnie o tym myślą jako o święcie stricte religijnym, ale fakt wolnego jest kluczowy.

Czy Żabka w sylwestra są otwarte?

Ach, ten Sylwester! Wieczny dylemat: czy zdążę kupić zapomniane oliwki do sałatki, czy może ten ostatni szampan dla cioci Grażynki, co to zawsze przychodzi z niespodziewaną wizytą? Na szczęście, dla wszystkich takich artystów improwizacji, mam wieści prosto z pola bitwy konsumpcji.

Tak, Żabki będą otwarte 31 grudnia tego roku! Niczym zielona latarnia nadziei, sklepy tej sieci pozostaną czynne w godzinach od 6:00 do 23:00. To niczym cudowna interwencja dla tych, którzy o 22:50 przypominają sobie o braku chipsów, bo przecież film sam się nie obejrzy!

Biuro prasowe Żabka Polska, które chyba doskonale zna nasze sylwestrowe perypetie, potwierdziło PAP te zbawienne godziny. Można więc śmiało planować ostatnie akordy zakupowego szaleństwa bez obaw o zamknięte drzwi. Tak więc, spokój ducha zapewniony.

Często zastanawiam się, co skłania ludzi do takich „spontanicznych” zakupów. Czy to nagłe olśnienie, że przecież „czegoś brakuje”? A może świadomy akt rebelii przeciwko wczesnemu planowaniu? Mniejsza o to, ważne, że zawsze jest ten zielony punkt na mapie. To prawdziwe błogosławieństwo.

  • Prawdziwe wybawienie: Dla tych, którym z braku szampana groziło powitanie Nowego Roku herbatą z cytryną. Nie ma nic gorszego, niż zaczynanie nowego rozdziału bez odpowiedniego bąbelkowego rekwizytu. Znajoma, Krystyna, zawsze powtarzała, że bez Żabki jej Sylwester to tylko wtorek.
  • Strategiczny przystanek: Sklepy Żabka to strategiczne punkty na mapie miejskiej, niczym oazy na pustyni, gdzie można uzupełnić zapasy napojów gazowanych, przekąsek, a nawet kawy, która pomoże przetrwać do rana.
  • Niewidzialni bohaterowie: Pamiętajmy o pracownikach, którzy stoją za tym "zielonym cudem". To dzięki nim możemy o północy wznieść toast czymś bardziej ekscytującym niż woda z kranu. Ich wkład w naszą radość jest często niedoceniany. A to przecież bardzo ważne.
  • Gdy zapomnisz o chlebie: Nawet jeśli wszystko macie dopięte na ostatni guzik, zawsze znajdzie się ten jeden drobiazg, jak choćby świeże pieczywo na noworoczne śniadanie. A kto o tym myślał w ferworze przygotowań? Mało kto. Na szczęście, Żabka ratuje również ten poranny pośpiech. Tak więc, mamy kolejny powód, by docenić te zielone sklepy.

Czy w drugi dzień świąt sklepy są zamknięte?

Drugi dzień świąt to stan umysłu, w którym lodówka, jeszcze wczoraj pękająca w szwach niczym ego celebryty, nagle zaczyna świecić pustkami. Zabrakło śmietany? Skończył się chleb? Niestety, handel w tym czasie zapadł w głęboki, zimowy sen i chrapie tak głośno, że słychać go w całym kraju.

W te dni nawet najbardziej zdesperowany poszukiwacz promocji może co najwyżej pocałować klamkę. No, chyba że jest fanem architektury i podziwia zamknięte witryny sklepowe. Prawo jest w tej kwestii nieugięte niczym babcia pilnująca, żebyś zjadł ostatni kawałek sernika.

  • Tak, 25 i 26 grudnia to dni objęte ustawowym zakazem handlu.
  • Wszystkie supermarkety, hipermarkety i galerie handlowe są zamknięte na głucho. Cisza jak makiem zasiał, tylko echo wspomnień o przedświątecznej gorączce zakupów hula po pustych alejkach.
  • Planowanie zakupów to nie sugestia, to sztuka przetrwania. Inaczej grozi ci sałatka jarzynowa bez majonezu. A to już jest prawdziwa tragedia.

Ale spokojnie, nie wszystko stracone! Istnieje kilka oaz na pustyni zamkniętych sklepów, gdzie cywilizacja jeszcze nie umarła:

  • Małe sklepy osiedlowe: Jeśli za ladą stanie sam właściciel (prawdziwy bohater naszych czasów), sklep może być otwarty. To tacy ostatni sprawiedliwi handlu, którzy ratują honor majonezu i świeżych bułek.
  • Stacje benzynowe: Twoje centrum ratunkowe. Kupisz tam nie tylko paliwo, ale i napój bogów (kawę) oraz ambrozję (hot-doga). Czasem nawet podstawowe produkty spozywcze, choć w cenach godnych złotych sztabek.
  • Sklepy typu Żabka: Działają na zasadzie franczyzy, więc decyzja o otwarciu należy do prowadzącego. Warto sprawdzić, czy twój lokalny franczyzobiorca ma gest i otworzył swoja placówke.

Kilka rad, by nie skończyć jak Robinson Crusoe na własnej kanapie:

  • Test na sąsiada: To idealny moment, by sprawdzić, czy relacje sąsiedzkie ograniczają się do "dzień dobry" na klatce. Pożyczenie szklanki cukru w drugi dzień świąt to jak zdobycie Mount Everest. Wielki sukces i powód do dumy.
  • Apteki dyżurujące: Gdy ból głowy po świątecznych dyskusjach politycznych staje się nie do zniesienia, one stoją na straży Twojego zdrowia psychicznego i fizycznego.
  • Kreatywność kulinarna: Pamiętam, jak moja babcia Zosia z braku bułki tartej użyła pokruszonych słonych paluszków do panierki. Kotlety weszły na zupełnie nowy, chrupiący poziom. Czasem desperacja jest matką wynalazków