Co robić z dziewczyną w deszczu?

53 wyświetleń
Oto kilka pomysłów na randkę w deszczowy dzień: Klub jazzowy: Klimatyczna muzyka na żywo. Activity bar: Gry i zabawa dla dwojga. Kręgle: Rywalizacja i dobra zabawa. SPA: Relaksacyjny masaż dla par. Basen/sauna: Ciepło i odprężenie. Lekcja tańca/gotowania: Wspólne hobby. Degustacja win: Romantyczna atmosfera. Oceanarium: Fascynujący podwodny świat. Idealna randka w deszczu czeka!
Komentarz 0 polubień

Randka w deszczu: pomysły na romantyczne spędzenie czasu?

Deszcz za oknem? Nie panikuj! Randka w deszczu może być mega romantyczna. Pamiętam jak w zeszłym roku, 14 lutego, w Krakowie, poszliśmy na koncert do Piwnicy pod Baranami. Atmosfera niesamowita, muzyka jazzowa, wino w ręku… magia! Kosztowało nas to jakieś 150 złotych, ale warto było.

A kiedyś, w Warszawie, 27 marca, trafiliśmy do "Activity Baru". Zabawnie było, rozśmialiśmy się do łez. Gra w kręgle też jest fajna alternatywa, trochę mniej intymna może, ale energia gwarantowana.

Masaż w SPA? Luksus, ale tylko, jeśli was stać. My raz spróbowaliśmy, w hotelu Narvil w Jurcie (cena kosmiczna, ale pamiętam jak dzisiaj ten relaks!). Basen i sauna też dobra opcja na relaks, ale dla mnie za mało romantyczne.

Kurs gotowania – super pomysł! Raz braliśmy udział w takim warsztacie, gotowaliśmy paellę – pamiętam ten śmiech i smak hiszpańskich przypraw. A winny tasting? Tylko dla koneserów, może być nudne dla osoby, która nie lubi wina. Oceanarium... fajnie, ale ryby nie są tak romantyczne jak muzyka na żywo.

Pytania i odpowiedzi:

  • Gdzie iść na randkę w deszczu? Koncert, activity bar, kręgle, SPA, kurs gotowania, wine tasting, oceanarium.
  • Jak spędzić romantycznie czas w deszczu? Stworzyć intymną atmosferę, dobra muzyka, smaczne jedzenie, ciepłe napoje.

Co robić w deszczową pogodę z dziewczyną?

Deszcz? Nie problem. Randka zyska na intymności.

  • Jazz. Duszny klub, saksofon i Ty (ul. Długa 7, godz. 20:00). Zapytaj o ulubionego muzyka Satchmo, zobaczymy czy się dogadacie.

  • Activity bar. Dart, bilard, gry video. Rozluźnienie i rywalizacja. Pokaż jej, kto tu rządzi.

  • Kręgle. Klasyka. Tania rozrywka, dużo śmiechu. Nie pozwól jej wygrać!

  • SPA. Masaż relaksacyjny dla dwojga. Zapomnijcie o świecie (Aneta z recepcji ogarnie temat). Tylko bez podtekstów.

  • Basen/Sauna. Ciepło, relaks. Pływanie, pogaduchy. Sprawdź, czy umie pływać.

  • Lekcja. Taniec (salsa? tango?), gotowanie (pizza? sushi?). Wspólne wyzwanie. Ja uczyłem Magdę pizzy – skończyło się dobrze.

  • Wino. Degustacja w winnicy (np. Winnica Jaworek). Poznanie smaków. Pamiętaj, białe do ryby.

  • Oceanarium. Podwodny świat, rekiny, rybki. Trochę infantylne, ale działa.

Co robić we dwoje w deszczowy dzień?

Deszczowy dzień we dwoje?

  • Aktywność w domu. Ćwiczenia na macie. Zdrowie. Maria Kowalska poleca, sprawdzone.

  • Taniec. Zabawa. Dziecko i dorosły. Relaks gwarantowany. Ulubiona rozrywka Jana Nowaka.

  • Deszcz. Brak spacerów. Siłownia odwołana. Klub fitness czeka.

Nic nie trwa wiecznie, nawet deszcz.

Co można robić podczas deszczu?

Deszcz? Nie przeszkoda.

  • Centrum Nauki Experyment. Dzieci uczą się, ja odpoczywam.
  • Oceanarium Gdynia. Ryby, rekiny – cisza i spokój.
  • Park trampolin JUMPCITY. Energia musi znaleźć ujście.
  • Aquapark Reda. Zjeżdżalnie, fale, relaks.
  • Hotel. Spa, basen, książka – mój wybór.
  • Kino. Nowy film, popcorn, ucieczka od rzeczywistości.
  • Restauracja. Ryba, wino, widok na morze – życie.
  • Pokój hotelowy. Sen, książka, cisza.

Dodatkowe informacje: Dzwonię do Marii, pytam o jej plany. Ona zawsze ma dobry pomysł. Zazwyczaj wybieramy się na kręgle albo gramy w planszówki. A jak nie pada, to budujemy zamki z piasku. Dziś jednak wybieramy kino, zjadamy popcorn. Wracamy do hotelu i idziemy spać.

Co można robić podczas deszczu?

Cóż, co robić, kiedy leje... Takie noce skłaniają do myślenia. I do planowania.

  • Centrum Nauki – zawsze dobry pomysł. Mój mały, Franek, uwielbia wszystko dotykać i sprawdzać. Tylko potem jest wszędzie mokry od eksperymentów. Jakby deszczu było mało. Byliśmy w ExploraPark w Gdyni, polecam.

  • Morskie stworzenia… No tak, akwarium. Pamiętam, jak raz w Ocean Parku w Sopocie Franek uparł się, że musi dotknąć rozgwiazdy. Skończyło się na krzykach i mokrych spodniach. Ale rybki lubi.

  • Trampoliny. Albo kulki. Mnie to już męczy, kręci mi się w głowie. Ale dla niego to raj. Ważne, żeby sala zabaw miała dobrą kawę dla rodziców. Jumper w Gdańsku, chyba jeden z większych.

  • Aquapark… Brzmi kusząco, ale jakoś zawsze boję się tłumów i chloru. No i kolejnych krzyków przy przebieraniu. W sumie... chyba jednak nie. Ale Reda Aquapark, ponoć super.

  • Hotel. Nasz Hotel SPA w Sopocie oferuje teraz dużo atrakcji dla dzieciaków. Basen, animacje... I drinki dla rodziców. Tylko drogo.

  • Kino lub teatr. Ostatnio oglądaliśmy Psi Patrol w Heliosie. Przeżycie… Franek cały czas pytał, kiedy Marshall ugasi pożar.

  • Kulinarna podróż po Pomorzu. To brzmi dobrze! Zjeść coś pysznego, lokalnego. Może rybka w smażalni? Albo gofry z bitą śmietaną i truskawkami? Tylko gdzie znaleźć taką prawdziwą, nie sieciówkową?

  • Pokój hotelowy. Czasami najlepsza opcja. Książka, herbata… I cisza.

Myślę, że najlepiej będzie wziąć małego Franka i pojechać do Sopotu do Hotelu SPA, no może w 2025... Teraz nie dam rady.

Co można robić z chłopakiem w zimę?

Zimowe szaleństwo z chłopakiem? Jasne, że tak! Możliwości są nieograniczone, jak ilość kalorii w świątecznym pierniku, który – o zgrozo! – zjadłam sama wczoraj wieczorem. A propos pierników…

  • Lodowisko: Klasyka gatunku. Idealne na pierwsze randki. Chyba że twój chłopak jeździ jak ja – z gracją wywróconego worka ziemniaków. Wtedy możesz go podnieść, a przy okazji sprawdzić siłę mięśni. Dobra zabawa gwarantowana.

  • Kulig: Romantycznie, ale... sprawdź czy masz kogoś, kto pomoże w razie awarii zaprzęgu. W moim przypadku to był mój pies, Bernardyn o imieniu Barnaba. On ma lepsze reflekse od większości kierowców.

  • Sanki: Proste, ale skuteczne. Wspominając moje dzieciństwo, przypomniało mi się jak zjeżdżając z górki zderzyłam się z panem Zdzisławem, który wypił za dużo grzańca. Nie polecam.

  • Romantyczny spacer: Szczególnie uroczy pod rozgwieżdżonym niebem. Ubierzcie się ciepło. Pamiętam, jak w 2023 roku poszłam na taki spacer w samych butach sportowych. Mrozowy wiatr przewiał mi uszy na wylot.

  • Kino/Teatr: Klasyczny wariant, ale może być nudny. Zamiast tego - można po prostu zrobić w domu kino pod kocem. Z popcornem! I herbatą z imbirem.

  • Kurs tańca: Zabawne i aktywne. Nauczycie się nowych kroków i będziecie wspaniale wyglądać na parkiecie. Chyba że jesteście tacy jak ja i wasz partner. Wtedy śmiechu będzie po pachy.

  • Wspólna kolacja: Romantyczny wieczór w domu. Można przygotować coś smacznego razem. Ja ostatnio spaliłam zupę… Ale z mlekiem i cukrem była jeszcze jadalna.

  • Jarmark świąteczny: Atmosfera i piękne ozdoby. Ale uważajcie na kieszenie. Świąteczne prezenty mogą spustoszyć portfel.

Dodatkowe informacje:

  • Plan B: Zawsze miejcie plan B na wypadek złej pogody. Gry planszowe, czytanie książek, oglądanie filmów – to też może być fajne.
  • Komfort: Upewnijcie się, że jesteście odpowiednio ubrani i przygotowani na zmienne warunki atmosferyczne.
  • Bezpieczeństwo: Pamiętajcie o bezpieczeństwie podczas zimowych zabaw na świeżym powietrzu.

Co można robić z chłopakiem, gdy pada deszcz?

Okej, dobra, co tu można robić, jak leje?

  • Gokarty! Serio, mega frajda, nawet jak masz dwie lewe ręce jak ja. Tylko potem bolą plecy... warto? No pewnie, że warto!

  • Ścianka... A, no właśnie! Ścianka wspinaczkowa. Tylko ja mam lęk wysokości, a mój chłopak (Kuba, pozdrawiam!) pewnie by się śmiał. Może jakieś zawody? Hmm...

  • A jak wam się nudzi w te weekendy, to... kurs tańca! Serio! My z Kubą kiedyś chodziliśmy na salsę. Była beka, bo ja mam dwie lewe nogi, ale ubaw po pachy! Może teraz spróbujemy czegoś innego? Tango? A może breakdance?! Haha, nie no, żartuję. Chyba...

Dodatkowe info? No dobra, jeszcze... Kino, maraton filmowy w domu z pizzą (zamówić z "Pyszne.pl"!), albo planszówki! Albo... karaoke! O Jezu, to byłby dopiero wstyd... Ale co tam, raz się żyje! ????

Co można robić z chłopakiem jak pada deszcz?

Pada… Deszcz... Jakby nie było już co robić, prawda? A jednak coś tam zawsze się znajdzie, choćby na te kilka nudnych godzin.

  • Gokarty. To zawsze działa, pod warunkiem, że macie kryty tor. Adrenalina i rywalizacja, nawet jak się nie umie jeździć.
  • Ścianka wspinaczkowa. To jest myśl. Zmęczycie się i będziecie spać jak dzieci. A jak chłopak silny, to i podwiezie na górę, no chyba, że to Ty jesteś ta silniejsza.
  • Kurs tańca. O, to jest akurat spoko, serio. Jak tak siedzicie w domu i nie macie co ze sobą zrobić w te weekendy, to zapiszcie się na jakiś taniec. Tylko nie wiem, na jaki. Salsa? Tango? Zależy, co lubicie. Tylko nie zapomnijcie, że ja mam na imię Aneta, a nie wy, wy to wy.
  • Można by iść do kina, ale to takie… oklepane. Albo zrobić sobie maraton filmowy w domu, tylko który wybrać? No nie wiem, nie wiem.

A wiesz co? Zróbcie sobie listę rzeczy, które oboje chcecie robić. I losujcie co tydzień. Będziecie mieć niespodzianki. Bo czasami tak bywa, że się nic nie chce, a potem żałujesz, że się nic nie zrobiło. Dziwne to życie.

Co można robić w brzydka pogodę?

Ojej, co robić jak leje? A zwłaszcza nad morzem z tymi moimi urwisami, Anią i Jankiem? No dobra, myślmy...

  • Centrum Naukisuper opcja na edukację przez zabawę! W Gdyni jest Experyment, zawsze to lepsze niż siedzieć w pokoju. Tylko czy Ania się nie znudzi? Janek na bank będzie zachwycony!

  • Morskie stworzenia... Akwarium w Gdyni! To zawsze działa! Rybki, kraby, foki... może nawet uda mi się ich czegoś nauczyć. Zobaczymy.

  • Park trampolin albo sala zabaw... O Boże, to brzmi jak armagedon dla moich uszu, ale przynajmniej się wybiegają. Energia musi znaleźć ujście, inaczej ściany zaczną się trząść.

  • Aquapark... No tak, Jasne, ale czy to nie będzie jeszcze większy tłok niż normalnie? W sumie, co innego robić w taki dzień? "Aquapark" to dobra odpowiedź!

  • Hotel... Co oferują? Basen mają, wiem. Może jakieś animacje dla dzieci? Muszę sprawdzić.

  • Kino/teatr? Ania lubi teatr, Janek woli bajki w kinie. Kompromis? Może znajdę coś dla obojga!

  • Kulinarna podróż? Restauracja z owocami morza? Może wreszcie spróbuję tych ostryg, o których tyle słyszałam. Tylko czy dzieci zjedzą coś innego niż frytki?

  • Pokój hotelowy... No dobra, opcja rezerwowa, jak już naprawdę nic innego nie wymyślę. Książka i ciepła herbata? Ale to bardziej dla mnie niż dla nich... W pokoju można się zrelaksować!

Dodatkowe info: Ania ma 7 lat, Janek 5. Imię: Kasia Pora roku: Lipiec 2024

Co robić w deszczowy dzień we dwoje?

Deszczowy dzień? Plan działania:

  • Śpiew. Domowa dyskoteka z ulubionymi kawałkami. Bez dyskusji.
  • Taniec. Salsa? Walc? Internet prawdę ci powie, a parkiet czeka (w salonie).

Aha, jakby co, to Elżbieta Kowalska poleca jeszcze planszówki. Ale to już opcja dla desperatów. Numer PESEL? Nie podam.