Co można przywieźć z Malediwów?
Z Malediwów warto przywieźć lokalne rękodzieło: maski, rzeźby, lakierowane naczynia i miniaturowe łodzie dhoni. Tradycyjne sarongi i produkty z kokosa stanowią doskonałe pamiątki. Nie zapomnij o przyprawach, herbacie oraz instrumentach muzycznych, takich jak Boduberu. Bogata oferta lokalnej sztuki również zasługuje na uwagę.
No dobra, to co takiego można przywieźć z tych Malediwów? Bo wiesz, zawsze się zastanawiam, co tak naprawdę ma sens przywozić z wakacji, żeby nie skończyło jak kolejny zbieracz kurzu, prawda?
No więc słuchajcie, czytałam trochę i niby, niby te ich rękodzieła są fajne. Mówią o maskach… Ciekawe, czy te maski są takie straszne, jak te co w filmach, czy bardziej… egzotyczne? Wiecie, takie, że bym na ścianie powiesiła, żeby mi przypominały o słońcu. I rzeźby. To brzmi poważnie. A może te rzeźby to takie małe figurki? Bo nie wyobrażam sobie tachać przez pół świata jakiejś olbrzymiej statuy.
Lakierowane naczynia… To już bardziej do mnie przemawia. Pamiętam jak raz byłam w Grecji i przywiozłam taki mały talerzyk, niby nic, ale do tej pory trzymam na nim klucze. No i te mini łodzie dhoni! To brzmi super uroczo. Tylko… gdzie ja bym to postawiła? No bo przecież nie będę trzymać łódki na parapecie, bez sensu.
Aha, sarongi. To ma sens. Zawsze mam problem, co założyć na plażę, więc kolejna sarong na pewno się przyda. No i produkty z kokosa. Pewnie jakieś olejki, balsamy… O matko, jak ja kocham zapach kokosa! Ciekawe, ile to wszystko kosztuje?
Przyprawy! No pewnie! Przecież jak wrócę, to będę chciała odtworzyć te smaki. Tylko jakie przyprawy? I czy celnicy się nie przyczepią? No i herbata. Ja w ogóle strasznie lubię herbatę, więc to na pewno dobry pomysł. Ciekawe, czy to będzie jakaś taka lokalna, specjalna herbata. Albo wiesz, może z kokosem?!
Boduberu… Co to w ogóle jest? A, instrument muzyczny. To już chyba nie dla mnie. Ja i muzyka to dwie różne bajki, ale może ktoś z moich znajomych gra? To wtedy idealny prezent!
No i piszą jeszcze o sztuce. Ciekawe, jaka to sztuka? Czy to jakieś obrazy, czy rzeźby? No bo, nie wiem, chyba bym się nie zdecydowała na kupno obrazu na wakacjach. Trochę ryzykowne, prawda?
W sumie to całkiem sporo rzeczy. Teraz tylko pytanie, czy mój portfel to wszystko wytrzyma… Ale w sumie, co tam, wakacje są raz! Tylko co wybrać? Hmm… Decyzje, decyzje…
#Muszle#Pamiątki#WakacjePrześlij sugestię do odpowiedzi:
Dziękujemy za twoją opinię! Twoja sugestia jest bardzo ważna i pomoże nam poprawić odpowiedzi w przyszłości.