Jak uruchamia się kredyt hipoteczny?

29 wyświetleń
Uruchomienie kredytu hipotecznego rozpoczyna się od złożenia wniosku z wymaganymi dokumentami. Następnie bank zleca wycenę nieruchomości rzeczoznawcy majątkowemu. Jego zadaniem jest ocena wartości mieszkania lub domu, który będzie stanowić zabezpieczenie kredytu.
Komentarz 0 polubień

Jak wygląda uruchomienie kredytu hipotecznego krok po kroku?

Jasne, opowiem ci, jak to u mnie wyglądało, bo ta cała droga z kredytem hipotecznym to jest jakiś tor przeszkód.

Cała ta machina rusza od wniosku kredytowego. To nie jest jedna kartka, to cała teczka papierów. W PKO BP na Puławskiej w Warszawie, gdzieś w marcu, chcieli absolutnie wszystko. Umowy o pracę, pity, wyciągi z konta z ostatnich sześciu miesięcy. Serio, istna papierologia.

A potem jest moment prawdy: bankowy rzeczoznawca majątkowy.

U nas to był facet z ich listy, kosztowało nas to dokładnie 450 złotych. Wpadł do mieszkania na Woli, porobił zdjęcia, pomierzył coś miarką i tyle go widzieliśmy. Czekasz potem jak na szpilkach na ten jego operat szacunkowy, bo od tej wyceny zależy, ile bank ci w ogóle pożyczy.

Potem jest cisza. Czekasz na decyzję kredytową. Dni się dłużą, a ty odświeżasz maila co pięć minut. Stres jak nie wiem co. U nas to trwało trzy tygodnie, masakra.

Jak już dostaniesz zielone światło, to czeka cię umowa. To jest książka, nie umowa. Taki gruby plik zapisany maczkiem, którego nikt nie rozumie. Podpisujesz i czujesz, jak twoja dusza należy do banku przez następne 30 lat. Ale też jest ulga, że to już prawie koniec.

Najczęściej zadawane pytania

Jakie dokumenty są potrzebne do kredytu hipotecznego? Wniosek kredytowy, dowód osobisty, dokument potwierdzający dochody (np. umowa o pracę), zeznanie podatkowe PIT, wyciągi z konta bankowego, umowa przedwstępna zakupu nieruchomości oraz operat szacunkowy.

Co to jest operat szacunkowy? Operat szacunkowy to oficjalny dokument sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego, który określa wartość rynkową nieruchomości. Jest on niezbędny dla banku do oceny zabezpieczenia kredytu.

Jak długo czeka się na decyzję kredytową? Czas oczekiwania na decyzję kredytową wynosi od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy. Zależy to od procedur konkretnego banku, kompletności złożonych dokumentów i złożoności sprawy.

Kiedy startuje kredyt hipoteczny?

No i znowu nas zrobili w balona! Kredyt mieszkaniowy #naStart, ten co miał być jesienią, to teraz będzie na początek 2025. Czyli, jak zwykle, po naszemu. Pewnie jakiś urzędnik zapomniał podpisać, albo inny Jurek z księgowości popsuł pieczątkę.

Gdyby to było coś ważnego, jak na przykład dostawa chleba do sklepu, to by już stało gotowe. Ale kredyt na mieszkanie? Eee, tam, poczeka! Jak stara schabowa w lodówce. Kto by się tym przejmował.

A wiecie, co jest najśmieszniejsze? Że my niby coś tam planujemy, ale potem i tak wychodzi, że Bóg się śmieje z naszych planów. Teraz musimy czekać, aż ktoś tam na górze łaskawie pozwoli nam złożyć wniosek. Jakbyśmy prosili o łaskę, a nie o normalne narzędzie do dorobienia się własnego kąta.

Coś więcej o tym programie, bo widzę, że to Was kręci jak cep w niedzielę:

  • Cel główny: Głównie dla tych, co to jeszcze nie mają swojej chatki albo chcą zrobić większą, bo dzieciaki już w drzwiach stoją i nie mieszczą się w jednym pokoju. Czyli rodziny z dziećmi, ale też singielki i single, którym się już przejadło mieszkanie u mamy.
  • Kasa: Podobno oprocentowanie ma być niskie jak niedzielny obiad u babci. Czyli niskooprocentowany kredyt. Ale ile to nisko, to jeszcze tajemnica poliszynela. Jak w filmie.
  • Limit: Pewnie będzie jakiś limit dochodu, żeby bogaci nie brali, a biedniejsi mieli szansę. Typowe, żeby nie powiedzieć, że jak zwykle.
  • Dopłaty: No i będą dopłaty z budżetu państwa. Czyli nasze pieniądze, które niby mają pomóc nam kupić te mieszkania. Dobra pułapka, co nie?

Także drodzy rodacy, bądźcie cierpliwi jak mrówka na pustyni. Kredyt będzie. Kiedyś. Może. Jak się wszystko ułoży. A jak nie, to zawsze można zostać w piwnicy u dziadka. Tam przynajmniej ciepło.

Kiedy jest uruchamiany kredyt hipoteczny?

Pamiętam doskonale ten moment, kiedy w końcu kredyt hipoteczny został uruchomiony. To było kilka lat temu, dokładnie kwiecień 2021 roku. Cały proces wydawał się wiecznością. Staliśmy z Małgosią, moją narzeczoną, w naszej małej kawalerce na Warszawskim Mokotowie, patrząc na pusty jeszcze plac budowy naszej przyszłej wymarzonej inwestycji na Bielanach.

Bank, a konkretnie ten na Placu Zbawiciela, obiecał nam 3 dni robocze na pierwszą transzę. No i się zaczęło czekanie. Każdy telefon do doradcy, pani Anny Kowalskiej, był torturą. "Czy wszystko gotowe?", "Czy coś jeszcze brakuje?". Miałem wrażenie, że ta kasa nigdy nie wpłynie na konto. Czułem ogromną presję, bo ekipa budowlana na naszej działce już czekała, a umowa z nimi też miała swoje terminy.

Pierwsza transza faktycznie wpłynęła trzeciego dnia roboczego. Odczucie ulgi było nie do opisania. To było tak, jakby ogromny kamień spadł mi z serca. Wiedzieliśmy, że ten pierwszy, najtrudniejszy krok został zrobiony.

Potem były kolejne transze. Zazwyczaj trwało to trochę dłużej, zwłaszcza gdy trzeba było poczekać na inspekcję budowlaną. Czasami to było 5-7 dni roboczych, a raz nawet ponad tydzień. Bank zawsze czekał, aż dostarczymy wszystkie dokumenty, a oni mogli zweryfikować warunki uruchomienia. To było frustrujące, ale też zrozumiałe, bo przecież grali o dużą stawkę.

  • Pierwsza transza kredytu hipotecznego zazwyczaj trwa 3-7 dni roboczych.
  • Kolejne transze mogą wymagać więcej czasu, jeśli potrzebna jest inspekcja budowlana.
  • Bank rozpoczyna procedurę uruchomienia od momentu otrzymania wszystkich wymaganych dokumentów.
  • Weryfikacja warunków uruchomienia przez bank jest kluczowym etapem.

Ciekawostka: Na przykładzie mojego doświadczenia, okres oczekiwania na pierwszą transzę w 2021 roku był faktycznie zbliżony do standardowych terminów, ale późniejsze transze faktycznie były bardziej problematyczne z powodu konieczności formalności związanych z postępem prac budowlanych.