Jak obliczyć marżę 30%?
No dobra, jak to z tą marżą 30% jest? Sama się nad tym zastanawiałam, serio! Chciałam, żeby było te 30%, bo... no kto by nie chciał, prawda? I wiecie co? Udało się! Na przykład, ostatnio sprzedałam taką fajną bluzeczkę. Za 500 złotych poszła. A wiecie, ile mnie kosztowała w hurcie? 350! No to liczę sobie: 500 minus 350... wychodzi 150 złotych zysku. Nieźle, co? Ale czy to te 30%? No to dzielę te 150 przez 500... i bum! 0,3. Czyli 30%! Szok! Normalnie skakałam z radości! Pamiętam, jak się nad tym wszystkim głowiłam, kalkulator w dłoń i liczyłam, kombinowałam... A teraz? Proste jak drut, chociaż na początku wydawało się takie skomplikowane. Aż sama jestem z siebie dumna! Bo to jednak satysfakcja, jak człowiek sam do czegoś dojdzie. Nie powiem, czasem czytam jakieś artykuły, że niby "badania pokazują, że optymalna marża...", ale ja tam wolę swoje metody. I te moje 30% to dla mnie jak mały sukces. A co! Każdy powód do radości jest dobry, nie?
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.