Jaki jest dobowy profil kortyzolu?

87 wyświetleń
Zauważyłam, że kortyzol, ten hormon stresu, ma swój własny rytm dobowy. Najwięcej go rano, między 4 a 12, co daje kopa do działania. Potem stopniowo spada, a wieczorem jest go już o połowę mniej. To fascynujące, jak nasz organizm sam reguluje te procesy! Ciekawe, co się dzieje, gdy ten rytm się zaburza... 🤔
Komentarz 0 polubień

Kurczę, ten kortyzol, co? Wiecie, ten hormon stresu… Zauważyłam ostatnio, że on tak jakby… faluje w ciągu dnia. Rano, gdzieś tak między czwartą a dwunastą, jest go najwięcej. I to ma sens, prawda? Taki naturalny kop energetyczny, żeby wstać i działać. Pamiętam, jak kiedyś miałam taki okres w życiu, że budziłam się o piątej rano pełna energii, gotowa góry przenosić! A potem… potem z górki. Poziom kortyzolu stopniowo spada, wieczorem jest go już o połowę mniej niż rano. No i niby fajnie, bo można się wyluzować, ale czasem… czasem zastanawiam się, co by było, gdyby ten rytm się rozjechał. ???? Słyszałam, że jak się pracuje na nocną zmianę, to wszystko się miesza. I potem człowiek czuje się fatalnie, bez energii, rozbity. Gdzieś czytałam, że chyba nawet o 70% spada poziom kortyzolu u osób, które regularnie śpią w dzień, a pracują w nocy – albo coś koło tego. Nie pamiętam dokładnie, ale wiecie, o co mi chodzi. To musi być straszne, taki permanentny jet lag. A wy? Zauważyliście u siebie jakieś wahania energii związane z porą dnia? Ja tak! Zwłaszcza jak nie dośpię… wtedy to już w ogóle cały rytm idzie w piach.