Ile kilogramów tracisz śpiąc w nocy?

56 wyświetleń
Podczas snu spalasz kalorie, choć niewiele. Ilość zależy od masy ciała, metabolizmu i długości snu. Sen nie jest głównym czynnikiem odchudzania, ale jego niedobór może spowolnić metabolizm i zwiększyć apetyt, utrudniając redukcję wagi. Kluczowa jest zrównoważona dieta i aktywność fizyczna. Wystarczająca ilość snu (7-9 godzin) wspomaga proces odchudzania, regulując hormony głodu i sytości.
Komentarz 0 polubień

Ile kilogramów tracisz śpiąc w nocy?

Uuu, ile się chudnie przez sen? To zagadka życia, powiem Ci. Bo wiesz, to nie jest tak, że budzisz się lżejszy o kilo jak po jakiejś magicznej sesji. Ale… coś w tym jest.

No bo wyobraź sobie, że ciało cały czas coś tam kombinuje. Nawet jak śpisz. Oddychasz, serce bije, mózg sortuje myśli (ciekawe, jakie Twoje sortuje, co?). I na to wszystko idzie energia. A energia bierze się… no właśnie, z kalorii. Więc spalasz, spalasz, spalasz! Takie perpetuum mobile, tylko w wersji "na leżąco".

Pamiętam, jak raz, po jakiejś mega intensywnej sesji treningowej – a był to chyba sierpień 2018, jakaś siłka na Wilanowie, masakra – zasnąłem jak kamień. I serio, rano czułem się jakby ktoś mi odjął z 2 kilo! Oczywiście, to była pewnie woda i zmęczenie, ale… no coś tam się podziało.

I wiesz, ten sen a odchudzanie, to jest taka trochę relacja na boku. Jak dobra kawa i poranne słońce. Niby nie odchudza bezpośrednio, ale jak się wyśpisz, to masz więcej energii na ćwiczenia, na gotowanie zdrowych posiłków, na unikanie pokus. No i kortyzol, ten stresowy hormon – jak śpisz, to go mniej, a jak go mniej, to i brzuch mniej rośnie. Tak to widzę.

Czy sen wpływa na odchudzanie? O, tak. Tylko, że to nie jest tak, że śpisz i magicznie znika Ci oponka. To jest raczej element większej układanki. Jak masz dobrze poukładany sen, to łatwiej Ci ogarnąć całą resztę. A jak ogarniesz całą resztę, to i waga pójdzie w dół. I wiesz co? Lepiej spać dobrze niż źle. Proste, nie?

Ile wagi traci się przez noc?

Ile wagi traci się w nocy? No wiesz… to skomplikowane.

Kilogram, dwa czasem… ale to tylko woda. Pot i oddech, cały ten proces… wiesz, jak to jest.

  • Woda, przede wszystkim. Straciłem kiedyś, w 2024 roku, nawet dwa kilo po nocnej zmianie w pracy. Ale rano wróciło. To był masakryczny upał, wiec to nie do końca miarodajne.
  • To nie tłuszcz. Nie ma co się łudzić, sen nie spali kalorii magicznie. To tylko chwilowa redukcja masy ciała, efekt utraty płynów.
  • Zależy od wielu czynników. Ile pijesz przed snem? Jaka pogoda? Ile się pocimy? Jakieś ćwiczenia przed snem? Wszystko ma znaczenie.

Moja żona, Kasia, mówiła że ona zawsze mniej niż kilo traci, nawet jak biega przed snem. A ja? Ja, jak już wspomniałem, straciłem kiedyś te dwa kilo, ale to jak wspomniałem - wyjątkowa sytuacja. To znaczy, że zawsze trochę mniej.

Tak więc… nie ma jednej odpowiedzi. Ale tak, kilo lub dwa to możliwe, z tym że to tylko woda.

Powiem Ci jeszcze, że ja to zauważyłem. Waga rano niższa niż wieczorem. Ale to tylko na chwilę. To taka moja refleksja, nad tym wszystkim.