Ile trwa koncert na Narodowym?

4 wyświetlenia

Ojej, pięć godzin! To będzie mega-maraton taneczny! Mam nadzieję, że wytrzymają moje nogi. Z jednej strony super, tyle muzyki i tańca, ale z drugiej… pięć godzin to naprawdę długo! Muszę dobrze się przygotować: wygodne buty, dużo wody i może jakaś przekąska na podładowanie baterii. Oby było warto!

Sugestie 0 polubienia

No i właśnie się dowiedziałam! Pięć godzin! Pięć godzin koncertu na Narodowym… Boże, no nie wiem, czy dam radę! Serio, pięć godzin? To będzie chyba najdłuższy koncert w moim życiu. Pamiętam, jak kiedyś byłam na takim festiwalu, co miał trwać “tylko” cztery, a i tak ledwo dociągnęłam do końca. Nogi mnie bolały jak nie wiem, plecy… A tutaj godzina więcej!

Z jednej strony, no ekstra! Pięć godzin ulubionej muzyki, atmosfera… Widziałam zdjęcia z poprzednich koncertów, ten tłum ludzi, wszyscy śpiewają razem… To musi być coś niesamowitego. Takie przeżycie, wiesz, zapamiętujesz na całe życie. Ale… No właśnie. Pięć godzin.

Dobra, muszę opracować strategię. Wygodne buty to podstawa, to jasne. Wzięłam ostatnio nowe adidasy, mam nadzieję, że się sprawdzą. Może powinnam je trochę “rozchodzić” wcześniej? No i woda! Muszę wziąć ze sobą jakąś dużą butelkę, bo inaczej zaschnę na wiór. A może i jakąś małą przekąskę? Takie coś, co szybko dodaje energii. Batony energetyczne? A może jakieś owoce? Sama nie wiem, muszę to przemyśleć.

No i najważniejsze – pozytywne nastawienie! Pięć godzin muzyki, tańca, zabawy… Muszę się po prostu nastawić na to, że będzie super. Bo jak zacznę myśleć, że będzie bolało i że będę zmęczona, to na pewno tak będzie. Oby było warto, naprawdę oby było warto… Bo jak nie, to chyba się popłaczę ze zmęczenia! Ale wierzę, że będzie cudownie. Musi być! W końcu nie codziennie ma się okazję spędzić pięć godzin na Narodowym, prawda? No dobra, idę szukać tych wygodnych butów. Trzymajcie kciuki!