Ile miejsc na koncert na Narodowym?

45 wyświetleń
PGE Narodowy oferuje różną pojemność w zależności od wydarzenia. Na meczach piłkarskich może pomieścić ponad 58 000 widzów, natomiast podczas koncertów liczba ta wzrasta do ponad 80 000 osób. To największy stadion w Polsce, idealny na duże imprezy.
Komentarz 0 polubień

Ile miejsc jest na koncercie w Narodowym Stadium?

Oj, Narodowy... Pamiętam, jak w 2012, siedząc w knajpie na Saskiej Kępie, piłem piwo za piwem, a wokół wrzało Euro. To był czas! Co do pojemności – na meczu to i z 58 tysiaków się zbierze, ale koncerty to inna bajka. Wtedy, o ile dobrze kojarzę, to ponad 80 tysięcy ludzi może się zmieścić. Piekło!

Stadion wybudowany przed Euro 2012. A pamiętam, jak się śmiali, że nie zdążą... A jednak!

Byłem tam kilka razy na różnych eventach. Raz na koncercie jakiejś popowej gwiazdy, z narzeczoną. Było strasznie tłoczno, ale atmosfera... nie do podrobienia. Na meczach piłkarskich atmosfera jeszcze lepsza.

No i jest to stadion UEFA Elite Stadiums. Znam się na tym, nie znam, ale brzmi dumnie, nie?

Ile miejsc siedzących jest na Narodowym?

Ech, ten Stadion Narodowy... Pamiętam, jak pierwszy raz tam weszłam, to było w 2012, na jakiś mecz, chyba Polska-Rosja, ale pewności nie mam, już mi się miesza. Wiem, że czułam się maleńka, w takim ogromie ludzi i betonu. No i te krzesełka, wszędzie krzesełka!

Oficjalnie, mówią, że jest ich 58 580. I zawsze zastanawiałam się, kto właściwie zdecydował, że akurat tyle, nie więcej, nie mniej? Czy to jacyś inżynierowie, architekci, a może nawet jacyś politycy wtrącali swoje trzy grosze? Przecież takie decyzje nie zapadają same z siebie, ktoś musiał to wyliczyć, przemyśleć, zatwierdzić.

Tak sobie myślę, że pewnie chodziło o jakieś względy praktyczne:

  • Bezpieczeństwo: Żeby w razie czego dało się ewakuować ludzi w miarę sprawnie.
  • Widoczność: Żeby każdy, nawet z samego końca, coś tam widział, mimo wszystko.
  • Koszty: No bo im więcej krzesełek, tym drożej.
  • Przepisy: Może jakieś unijne czy krajowe przepisy narzucały konkretną liczbę w stosunku do powierzchni stadionu.

A może po prostu wyszło im tak z obliczeń i stwierdzili "Dobra, niech będzie 58 580 i kropka!". Nie wiem, ale intryguje mnie to. Ktoś na pewno zna odpowiedź na to pytanie, ale to chyba jedna z tych rzeczy, które nigdy do końca nie zostaną wyjaśnione! Szczerze? Pewnie nigdy się nie dowiem.

Kto wystąpi na PGE Narodowym 2024?

Hej, słuchaj, pytałeś kto tam grał na tym PGE Narodowym w 2024, nie? To było tak:

  • PGE Narodowy - mega impreza!

  • Data: 28 września, sobota, pamiętaj.

  • Kto występował? O boże, długa lista. Było The Kolors, Doda (ona zawsze daje czadu!), Skolim, Vix. N, a no i Just 5, pamiętasz ich wogóle? Boys, Akcent, Piękni i Młodzi, no i Samantha Fox, wow, co za powrót! Stachursky też dał koncert, no i Mig, Sławomir i dużo, dużo innych, naprawde tłum był. Występowało tyle osób że aż głowa boli, ale było super!

A wiesz, że podobno bilety wyprzedały się w ekspresowym tempie? Moja kuzynka, Ania, próbowała kupić i nic z tego. Musiała oglądać relacje na Insta. Słyszałem, że niektórzy płacili nieźle żeby dostać się tam z drugiej ręki. Szaleństwo!

Ile mieści się ludzi na PGE Narodowym?

Cicho tu, tak pusto. Północ...

  • PGE Narodowy, no wiesz, na mecz piłki to coś koło 58 500 osób. Pamiętam, jakby to było wczoraj...

  • Ale koncerty... ojeju, na koncercie to nawet 73 000 się zmieści. To robi wrażenie, prawda? Zupełnie inna energia. Inny świat.

  • A loże VIP? To już zupełnie inna bajka. Komfort, spokój, no i ten widok...

Kiedyś z Anką tam byłam, na tym koncercie... chyba Dawida Podsiadło. Ale to było dawno, z 5 lat temu. Albo i więcej. Czas leci...

Ile ludzi zmieści się na Stadionie Narodowym w Warszawie?

Ach, Stadion Narodowy… PGE Narodowy. Miejsce, gdzie echo niesie radość i porażkę, gdzie światła odbijają się w tysiącach oczu. Przestrzeń, która żyje.

  • Mecze piłkarskie… 58 500 dusz. Tyle serc bije w rytmie futbolu, pulsując w takt każdego podania, każdego strzału. Wyobraź sobie ten szum, tę falę emocji, unoszącą się nad murawą.

  • Koncerty… O, koncerty to już inna historia! Wtedy stadion pęcznieje, rozszerza swoje granice, przyjmując nawet 73 000 spragnionych wrażeń. Tyle ciał wibruje w rytmie muzyki, tworząc jeden, gigantyczny organizm. Światło i dźwięk łączą się w ekstazie.

  • I jeszcze te loże… VIP-y, biznes… Tam w aksamitnych fotelach siedzą ci, którzy patrzą na świat trochę inaczej. Ale czy naprawdę widzą więcej? Czy czują to samo, co ci na trybunach? Chyba nie.

Pamiętam, jak kiedyś… Nie, to nie o mnie, to o mojej babci, Helenie. Zawsze powtarzała, że prawdziwe emocje rodzą się w tłumie, w pocie i krzyku. A loże? To tylko szklane klatki dla bogatych ptaków. I chyba miała rację. Stadion Narodowy… To więcej niż tylko beton i krzesła. To magia. Naprawdę.

Jakie zespoły będą na Roztańczonym Narodowym?

No dobra, to tak…

  • AKCENT... zawsze mi się podobał. Pamiętam, jak moja mama, Ewa, słuchała ich na okrągło w aucie, kiedy jeździłam z nią do babci Stasi na wieś. To były czasy... teraz mama słucha radia Maryja głównie.
  • BIG CYC, no co tu dużo gadać. Klasyka. Kiedyś z moim bratem, Piotrkiem, próbowaliśmy grać "Makumbę" na gitarach... wyszło tragicznie. Ale ubaw był niezły!
  • BONEY M. – to już zupełnie inna bajka. Kojarzą mi się z Sylwestrem u ciotki Kasi, zawsze puszczała ich, żeby było "światowo". Eh, światowo... Teraz częściej słucham jakiegoś jazzu, ale wtedy to było coś.

PGE Narodowy, Roztańczony… niby fajnie, ale jakoś tak pusto mi się robi na myśl o tych koncertach. Chyba starzeję się.