Ile promili trzeba mieć, żeby kierować?
No dobra, to pogadajmy o tych promilach za kółkiem. W sumie, to zawsze mnie to trochę stresuje. Bo wiecie, czasem człowiek wypije to jedno piwko do obiadu, zwłaszcza w upalny dzień, i już się zastanawia, czy wsiadać do samochodu, czy nie.
A więc, jak to z tym jest? Oficjalnie to tak: Dopuszczalny limit to 0,2 promila. To naprawdę mało! Pamiętam, jak raz na weselu wujka Staszka, wziąłem tylko jednego kieliszka wódki, bo musiałem później odwieźć rodzinę. I co? I byłem przerażony, czy nie przekroczę tego progu. Mam takie wrażenie, że ta granica jest tak nisko ustawiona, że czasami aż trudno w nią uwierzyć, prawda?
Dalej to już się robi gorzej. Bo powyżej 0,2 promila, do 0,5 promila, to wykroczenie. Czyli mandat, punkty karne… No lipa. Ale najgorsze to powyżej 0,5 promila – przestępstwo! I tu już nie ma żartów, gruba sprawa, można stracić prawo jazdy, a nawet iść siedzieć.
Słuchajcie, ja wiem, że wszyscy mniej więcej wiedzą, jakie są limity, ale czy naprawdę zdajemy sobie sprawę, jak szybko alkohol uderza do głowy? Kiedyś czytałem gdzieś, że to zależy od wielu rzeczy – od wagi, od tego, co się zjadło, od płci… Szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że najlepiej w ogóle nie pić, jeśli mamy zamiar prowadzić. Serio. Bo przecież nikt nie chce mieć na sumieniu czyjegoś nieszczęścia, prawda? A nawet jak nikogo nie skrzywdzimy, to i tak te nerwy i stres... nie warto, według mnie. No i ten stres, jak cię złapią... Bo co, jeśli wypiję kieliszek wina do kolacji i za pół godziny muszę pilnie gdzieś podjechać? I jak tu ocenić te 0,2 promila? No właśnie.
- W co można się bawić samemu?
- Jakie są formy oszczędzania?
- Jakie są najtańsze ciepłe kraje na wakacje?
- Jakim samochodem jeździ Taylor Swift?
- Jak się robi sos waniliowy do naleśników?
- Ile potrzeba czasu, żeby przytyć 10 kg?
- Kto udzieli pożyczki ze zła historią?
- Dlaczego ciasto kruche jest twarde po upieczeniu?
- Co można zobaczyć w Krakowie za darmo?
- Jak naliczane są odsetki od kredytu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.