Jak się pisze prawidłowo adres zamieszkania?
No więc, jak to jest z tym adresem? Pamiętam, jak kiedyś wypełniałam tonę papierów i zastanawiałam się, czy to w ogóle ma jakieś znaczenie, co tam wpiszę. Ale jednak ma, prawda?
Zawsze słyszę: adres zameldowania i adres zamieszkania. I w sumie to chyba oznacza to samo. Przynajmniej tak mi się wydaje. Bo przecież gdzie mieszkam, tam jestem zameldowana, albo przynajmniej powinnam być, nie? No dobra, może nie zawsze...
Ostatnio gadałam z koleżanką, która kupiła mieszkanie i mówiła, że w urzędzie strasznie na to patrzyli. "Musisz mieć prawidłowy adres zameldowania, inaczej nic nie załatwisz!" wrzeszczała pani w okienku. Tak jakby od tego zależało jej życie! Śmieszne, ale stresujące.
W każdym razie, ważne jest, żeby wiedzieć, że oba sformułowania są OK. Adres zameldowania i adres zamieszkania – bingo! Można używać zamiennie.
Ale, ale... No właśnie. Najgorzej, jak ktoś próbuje to wszystko połączyć w jakąś potworną hybrydę. Słyszałam kiedyś kogoś, kto powiedział „adres zamieszkania zameldowania”. No co to ma być? Brzmi jak jakiś kosmiczny błąd! Trochę tak, jakby próbować zjeść pizzę na słodko z keczupem i ananasem. To po prostu nie działa!
Więc, zapamiętajmy: adres zameldowania albo adres zamieszkania. Proste. I bez kombinowania! Serio, to naprawdę ułatwia życie. Szczególnie w urzędach... Ech, te urzędy... Czy ktoś w ogóle lubi wypełniać te wszystkie papierki? Ja na pewno nie!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.