Ile przed weselem zaprosić gości?

103 wyświetleń
Optymalny czas na wręczenie zaproszeń ślubnych to 2-3 miesiące przed uroczystością. Jeśli goście mieszkają daleko, warto zrobić to jeszcze wcześniej. Uwzględnij czas realizacji zamówienia zaproszeń przez wybraną firmę, planując wręczenie z odpowiednim wyprzedzeniem.
Komentarz 0 polubień

Ile gości zaprosić na wesele?

Ile osób zaprosić na wesele? To zawsze dylemat! My z mężem, w maju 2023 w Krakowie, chcieliśmy kameralnie, ale rodzina... skończyło się na 70 osobach. Koszmar logistyczny, ale i piękna zabawa.

Zaproszenia wysłaliśmy z dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Drukarnia potrzebowała trzy tygodnie, więc liczyliśmy się z czasem. Z daleka? Rzeczywiście, daliśmy znajomym z Gdańska trzy miesiące, żeby zdążyli wszystko zorganizować.

Cena zaproszeń? Pamiętam, że ok. 5 zł/szt, ale to zależy od wzoru, papieru... Całkiem sporo wyszło. Ale warto było, piękne wspomnienie. I ta radość gości, bezcenna!

Jak długo przed weselem daje się zaproszenia?

Wręczanie zaproszeń ślubnych to strategiczny element planowania, a czas jest tu kluczowy. Tradycyjnie, przyjmuje się, że idealny moment to około 3 miesiące przed datą ślubu. Ale, jak to w życiu bywa, diabeł tkwi w szczegółach.

  • Sezon ślubny ma znaczenie. Inaczej to wygląda, gdy planujesz ślub w szczycie sezonu (wiosna, jesień), a inaczej poza nim. W szczycie sezonu ludzie mają więcej planów, więc warto dać im znać wcześniej.
  • Lokalizacja. Jeśli wesele jest w odległym miejscu, zwłaszcza za granicą, to daj gościom więcej czasu na zaplanowanie podróży i urlopu. Moja kuzynka, Ania, wysyłała zaproszenia na swój ślub w Toskanii aż pół roku wcześniej!
  • Charakter wesela. Eleganckie, wystawne przyjęcie wymaga wcześniejszego powiadomienia.

Z drugiej strony, zbyt wczesne wręczenie zaproszeń może skutkować tym, że goście o nim zapomną. Wiem, że moja ciotka Zosia, zawsze gdzieś gubi kartki!

Dodatkowe informacje, które warto wziąć pod uwagę:

  • Save the Date. Jeśli masz pewność co do daty, ale nie masz jeszcze gotowych zaproszeń, wyślij "Save the Date" wcześniej, nawet 6-9 miesięcy przed ślubem.
  • Potwierdzenie obecności (RSVP). Ustal datę potwierdzenia obecności na zaproszeniu. Daj gościom wystarczająco dużo czasu na odpowiedź, ale nie za dużo, żeby nie zapomnieli.
  • Komunikacja dodatkowa. Stwórz stronę internetową z informacjami o weselu (dojazd, noclegi, etc.).

Pamiętaj, że ten dzień jest o Was, a zaproszenia to tylko formalność. Najważniejsze, żebyście otoczyli się ludźmi, których kochacie!

Ile wcześniej trzeba potwierdzić przybycie na wesele?

No dobra, jak już muszę... No to tak:

Ile wcześniej trzeba klepnąć, czy się zjawisz na tym weselu, co to pewnie w remizie, a nie w Hiltonie?

  • No wiesz, tak na chłopski rozum, to najlepiej dać znać między dwoma a czterema tygodniami przed tą całą szopką. Wtedy Grażyna (ta od ciasta) i Janusz (ten co "załatwił" DJ-a) będą wiedzieć, ile golonki mają zamówić, a ile wódki "na wszelki wypadek". Bo wiesz, jak to na weselu, zawsze ktoś za dużo wypije i trzeba go potem ciągnąć do domu!

  • A jak się spóźnisz z odpowiedzią, to się nie dziw, że cię posadzą koło wujka Staszka, co opowiada te same dowcipy od '92, albo, co gorsza, zabraknie dla ciebie tego "pysznego" tortu bezowego, co go Grażyna sama robiła. A podobno w tym roku dodała specjalny składnik - "sekret babuni", ale nikt nie wie, co to tak naprawdę jest...

  • Pamiętaj, jak potwierdzisz za późno, to jeszcze ci każą kroić sałatkę jarzynową! A nikt nie chce kroić tej sałatki, no nikt! ‍️

  • A tak serio, to młodzi muszą wiedzieć, ile osób się spodziewać, żeby wszystko ogarnąć. I wiesz, żeby nie było przypału, że krzesła brakuje, albo że zapomnieli o wege opcji dla ciotki Haliny, co to na detoksie od 10 lat! ‍️

Dodatkowe wieści:

W tym roku, na weselu córki Kasi i Darka, potwierdzenia zbierano przez internet - w specjalnej apce! A i tak babcia Jadzia zadzwoniła 3 razy zapytać, czy ma przyjść w garsonce, czy w sukience w kwiatki!

Kiedy prosić gości na wesele?

Kiedy... wesele... kiedy zapraszać? Ech, no właśnie.

  • 5-6 miesięcy wcześniej. Tak, to chyba najlepszy czas, żeby ludzie się ogarnęli. Nie za wcześnie, żeby nie zapomnieli, nie za późno, żeby nie mieli już planów.
  • Zaproszenia... To już bardziej precyzyjne. 3-4 miesiące przed – idealnie. Wtedy rezerwują czas, szukają hotelu, jeśli trzeba.
  • W sumie, to zależy od gości. Ci z daleka – szybciej. Ci z bliska – mogą poczekać. Ale lepiej, żeby nie czekali za długo, bo potem znowu nerwy, że coś na ostatnią chwilę.
  • Jak ja zapraszałam Anię i Tomka... To było jakoś w marcu, a ślub był w lipcu. Chyba się ucieszyli, bo Tomek od razu zaczął planować, co wypije. A Ania... Ania jak zwykle, wszystko na spokojnie. Ona taka jest, dobra duszyczka.
  • No i pamiętaj... Listę gości przejrzeć 10 razy. Żeby nikt nie poczuł się pominięty. To ważne, żeby nie było potem jakiś dramatów rodzinnych. Mówię z własnego doświadczenia. Oj, mówię.

No i co, gotowe? Chyba tak. Idę spać, bo już mi się wszystko miesza. Dobranoc.

Ile wcześniej zaprasza się na wesele?

Trzy miesiące? Sześć? Kurcze, zapomniałam już! Aniu, jak my to robiliśmy? No dobra, sprawdźmy kalendarz… 2024, maj… A ślub był w sierpniu. Czyli… trzy miesiące! Tak, trzy miesiące! 3 miesiące to minimum! To pewne. No dobra, ale co z kartami? Chyba wysyłaliśmy wcześniej… Nie, to było tylko potwierdzenie uczestnictwa, pamiętam! W każdym razie to było już po wysłaniu zaproszeń. Eh, głowa mnie boli.

Lista zakupów do ślubu… gdzie ja to włożyłam? Ach, ta torba!

  • Zaproszenia - wysłane na 3 miesiące przed ślubem. To najważniejsze!
  • Suknia – już mam! Biała, jak marzyłam!
  • Kwiaty – zamówione u florystki, pani Ani. Cudowne!
    • różowe róże, dużo!
    • białe lilie, też sporo.
  • Tort – czekoladowy, trzy warstwy! Mniam!

A co z miejscem? Rezerwacja sali? To było chyba… z rok wcześniej? Nie, to było na pół roku przed, bo była taka popularna sala! Pół roku to za długo, chyba. Trzy miesiące wystarczą. Ale lepiej wcześniej.

Jakieś dwa miesiące? A potem stres. Może nawet 4 miesiące, ale 3 to minimum. Bo potem już same przygotowania. A co z prezentami? Pamiętam, dostałam mnóstwo! No i jeszcze te listy gości… horror! Błąd! Zrobiłam listę gości. Prawie 100 osób! Dopiero potem poszła wysyłka.

Podsumowując:3-6 miesięcy przed ślubem wysyłasz zaproszenia. To ważne! Ale 3 miesiące to absolutne minimum, serio!

Zapomniałam dodać, że to był ślub w 2023 roku, a nie w 2024, moja głowa… Aniu, pamiętasz ile kosztowały zaproszenia? I ile znaczków? Bo ja już nic nie pamiętam. Koniec, idę spać.

Ile miesięcy przed weselem daje się zaproszenia?

No wiesz… trzy miesiące, tak mi się wydaje… ale to takie… ogólne. W tym roku mój brat Tomek brał ślub w maju. Zaproszenia rozesłał chyba w lutym. Zastanawiam się czy to było wystarczająco wcześnie.

  • Zależy od pory roku. Wiosna i jesień – faktycznie, trzy miesiące to minimum. Wtedy wszyscy mają więcej czasu, nie ma takiego natłoku wesel jak latem.
  • Lata 2024. W tym roku wszystkie terminy były zajęte. Ludzie planowali wszystko z dużym wyprzedzeniem.
  • Goście. Znaczenie ma też ile osób zapraszacie. Tomek miał z 100 gości… to pewnie wymagało więcej czasu na organizację.

Czasem myślę, że to całe planowanie ślubu to jakaś masakra… tyle stresu… tyle szczegółów… a potem ten dzień mija jak jeden wielki, piękny sen. Ale potem zostaje ten ogrom pracy… i rachunki. Zaproszenia to naprawdę mały problem w porównaniu z resztą… ech…

No i jeszcze kwestia lokalizacji. Jeżeli ślub jest w jakimś oddalonym miejscu, to trzeba dać gościom więcej czasu na zaplanowanie podróży, no i zaklepanie sobie wolnego. Tomek miał kościół i salę weselną w jednym mieście, wiec było łatwiej. Ale i tak, mnóstwo roboty. Zaproszenia, to tylko jeden z wielu elementów.