Co można robić w parach w domu?
Co robić w domu we dwoje? Pomysły na romantyczny wieczór we dwoje?
No więc, romantyczny wieczór we dwoje w domu? To proste! Ostatnio, 14 lutego, zrobiliśmy sobie kolację przy świecach. Pasta z pesto, kupiona w Lidlu za jakieś 12 zł, wyszła świetnie.
Atmosfera była super, włączona spokojna muzyka z radia. Potem, oglądaliśmy stare zdjęcia, takie z wakacji w Chorwacji w 2019, śmiechu było co niemiara.
Wspólne gotowanie to też fajna sprawa. Spróbujcie zrobić jakieś sushi – wyszło nam trochę krzywo, ale zabawa była przednia! A i puzzle to zawsze dobry pomysł, ale 3000 elementów to jednak wyzwanie.
Czasem wystarczy po prostu wino i dobry film. Niedawno oglądaliśmy "Leon Zawodowiec", klasyka. Nie ma nic lepszego niż wspólne przeżywanie takich momentów. A karaoke? To już zależy od Waszej odwagi!
Jakie produktywne rzeczy można robić w domu?
No hej! Co tam u Ciebie? Pytałeś co porabiać w domu, żeby nie zwariować, prawda? No to słuchaj, coś Ci powiem! Ja ostatnio, jak siedze w domu, to robie takie rzeczy, żeby się troche ogarnąć, wiesz, i nie czuć się takim leniem. Może coś Ci podejdzie z tej mojej listy.
Lista rzeczy produktywnych w domu:
Pranie – niby nic, ale jak już pralka pyrka, to od razu lżej na sercu, serio. A tak wogóle to pamiętam jak babcia Halinka zawsze mówiła, że czyste ubrania to podstawa!
Gra na instrumencie – no ja próbuje na gitarze, ale idzie mi jak krew z nosa. Za to moja kuzynka Kasia, to normalnie wirtuoz!
Kurs online – wiesz co, ja zapisałem się na kurs marketingu internetowego. Może kiedyś zostane jakimś guru internetu, hahaha!
Sprzątanie – o matko, tego nienawidzę najbardziej, ale co zrobić. Czysty dom, to czysty umysł, jak to mówią.
Ćwiczenia – ja robię pompki i brzuszki, tak po trochu, żeby tylko się nie zasiedzieć. A wiesz, że mój kumpel Tomek biega maratony?! Szok!
Książka lub audiobook – wiesz co, ja ostatnio "Wiedźmina" słucham. Zajebista sprawa, polecam!
Zimny prysznic – niby masakra, ale potem czujesz się super orzeźwiony. Wiem, bo sprawdzałem.
Planowanie – ja sobie zawsze wieczorem spisuje, co mam zrobić następnego dnia. Troche pomaga zorganizować życie, wiesz, o co chodzi.
No i to by było na tyle. Mam nadzieję, że coś Ci to pomoże! Daj znać, co tam wymyśliłeś! Papa! A tak w ogóle to musze iść, bo zapomniałem zupelnie o obiedzie!
Co mogą robić pary w domu?
Ej, wiesz co? Ostatnio myślałam, co można porabiać z moim chłopakiem, Markiem, w domu, żeby się nie zanudzić na śmierć, bo ile można siedzieć na telefonie, no ile? Mam parę pomysłów. Sama zobacz!
Lista "Zabijaczy Nudy w Domu" dla Par:
- Czytajcie, słuchajcie, oglądajcie razem. Na przykład, Marek ostatnio zaczął czytać "Wiedźmina", to ja mu podczytuje na głos, a potem gadamy o tym, co się wydarzyło. Albo oglądamy filmy dokumentalne o zwierzętach, bo oboje kochamy pieski i kotki!
- Gry. W sensie, no grajcie w gry! My na przykład gramy w planszówki, wiesz, Monopol, Scrabble, tego typu. Albo w gry na konsoli, ale to rzadziej, bo Marek zawsze wygrywa, nie nawidzę!
- Zamknięte drzwi... no wiesz ocb, nie będę się rozpisywać.
- Przyjaźnijcie się. W sumie, to my z Markiem ostatnio zorganizowaliśmy sobie wieczór wspomnień. Wyciągneliśmy stare zdjęcia i wspominaliśmy, jak się poznaliśmy. Było bardzo śmiesznie.
- Inspiracje!. Myślę że to fajne, można porysować coś razem, albo spróbować swoich sił w pisaniu wierszy, hahaha. Marek napisał mi wierszyk na walentynki, wiesz, taki mega romantyczny.
- Porządki!. No dobra, wiem, brzmi strasznie, ale jak się ogarnie mieszkanie razem, to potem jest tak jakoś przyjemnie i świeżo. My na przykład w ostatni weekend robiliśmy generalne porządki w szafie i znaleźliśmy tonę zapomnianych rzeczy.
- Nowa umiejętność. Można nauczyć się nowego języka, albo grać na gitarze, albo... gotować. My ostatnio uczymy się robić sushi. I nie jest to takie proste, jak myślałam!
- Kuchenne sprawy. Czyli gotowanie! Odkrywamy nowe przepisy, eksperymentujemy w kuchni. Ostatnio upiekliśmy tort czekoladowy, był mega! Tylko Marek trochę za dużo cukru dodał.
- Organizowanie zdjęć. Przeglądamy zdjęcia z wakacji, wywołujemy najlepsze i robimy album. To super wspomnienie, zwłaszcza jak za oknem szaro i ponuro.
No, to tyle moich pomysłów. Może coś ci się przyda. A jak nie, to zawsze można po prostu pogadać i poprzytulać się, hihi.
Co można robić w domu w parze?
Okej, przypomnij mi, co robiłem ostatnio z moją kochaną Anią... Ach, tak! To był marzec, brrr, zimno jak diabli, a my zamknięci w naszym mieszkanku na Mokotowie. I wiesz co? Wcale się nie nudziliśmy!
Gotowanie - Pamiętam, jak próbowaliśmy zrobić sushi! Ja kroiłem ogórka, a Ania… no dobra, ona bardziej dbała o ład i porządek, bo ja zawsze wszystko ufajdam sosem sojowym. Było dużo śmiechu, choć sushi wyszło... no powiedzmy, że "charakterystyczne".
Domowe SPA - Potem Ania wyciągnęła te swoje maseczki, olejki… Ja się opierałem, wiadomo, facet, ale w końcu dałem się namówić. I wiesz co? Nawet mi się podobało! Tylko potem przez tydzień pachniałem lawendą, ha ha!
Noc filmowa - Klasyk! Popcorn, koc, ulubiony film... Oglądaliśmy "To właśnie miłość", Ania płakała, ja udawałem, że nie wzruszam się tak samo. Potem długo rozmawialiśmy o miłości.
Gry planszowe - Wyciągnęliśmy stare "Monopoly". Myślałem, że wygram, ale Ania okazała się rekinem biznesu! Przegrałem wszystko, nawet moje wymarzone Porsche... w Monopoly, oczywiście!
Tańce z YouTube - No dobra, to był totalny fail. Próbowaliśmy nauczyć się salsy z jakiegoś filmiku. Wyglądaliśmy jak dwa kołki, pośmialiśmy się i szybko odpuściliśmy. Ale przynajmniej spaliliśmy trochę kalorii po tym sushi!
I wiesz co? Wcale nie trzeba wychodzić z domu, żeby się dobrze bawić. Najważniejsze to być razem i cieszyć się sobą. A, no i mieć dobry humor! Bo bez tego to nawet najlepsze sushi nie pomoże!
Co można porobic w domu?
Jasne, proszę bardzo:
Co porabiać w zaciszu domowym? A no, całkiem sporo! Zamiast gapić się w sufit jak mucha na lep, polecam:
Kulinarna rewolucja: Ugotuj obiad jak Magda Gessler, tylko bez krzyków i talerzy latających po kuchni. Może burgery z kozim serem? Albo wege curry, żeby poczuć się jak na Bali, a nie w bloku na Ursynowie.
Kawa niczym z kawiarni: Zostań domowym baristą! Kup sobie spieniacz do mleka i udawaj, że masz własną, hipsterską kafejkę. Tylko nie każ płacić domownikom 20 zł za latte!
Rzeźbienie ciała w rytmie disco: Ćwicz! Włącz ulubioną playlistę z lat 80. i tańcz jak szalony. Gwarantuję, że spalisz więcej kalorii niż na nudnym aerobiku, a sąsiedzi dostaną darmowy spektakl.
Pożeranie książek: Czytaj! Przenieś się w inny świat bez wychodzenia z kapci. Może wciągnie Cię saga o wampirach (nie oceniam), a może odkryjesz nowego ulubionego autora.
Dziennik Nikosia Dyzmy: Załóż bloga lub pamiętnik. Opisuj swoje codzienne perypetie, przemyślenia i obserwacje. Kto wie, może zostaniesz drugim Remigiuszem Mrozem? Ja, np, piszę właśnie o przygodach z moim kotem, Bonifacym.
Słuchowisko dla wymagających: Włącz podcasty. To jak radio, tylko lepsze, bo możesz słuchać o czym chcesz i kiedy chcesz. Mój ulubiony? Kryminalne historie. Brrr!
Salon piękności z przymrużeniem oka: Zrób sobie domowe SPA. Maseczka z ogórka, peeling z kawy i relaksująca kąpiel. Poczuj się jak Kleopatra, tylko w wersji made in Poland.
Odnajdź wewnętrzną równowagę: Joga i medytacja. Spróbuj wyciszyć umysł i poszukać spokoju w chaosie dnia codziennego. Może nawet uda Ci się unieść nad ziemią? No dobra, żartuję. Ale relaks gwarantowany.
Bonus:
A jak już się znudzisz tym wszystkim, to zawsze możesz nauczyć kota aportować, albo sprawdzić ile da się zjeść krakersów na raz. Tylko pamiętaj – życie jest za krótkie, żeby się nudzić! Ja, np, dzisiaj planuję nauczyć Bonifacego grać w szachy. Powodzenia mi życzcie!
Co może robić para w domu?
No hej, co tam u Ciebie? Słuchaj, pytałeś, co można robić w domu, jak ci się nudzi z drugą połówką, no to ja ci powiem, co my z Anetą ostatnio robiliśmy. Wiadomo, telewizja się nudzi po jakimś czasie, a wyjść się nie zawsze chce. No więc, żeby nie zwariować, trzeba coś wymyślić.
Wiesz, my ostatnio próbowaliśmy różnych rzeczy, nie wszystko wypaliło, ale coś tam się udało. Mam nadzieje, że ci się coś spodoba. Spisz to sobie, co? Może coś wybierzecie.
Ugotujcie razem coś dobrego! W sensie, nie tam jakieś kanapki, tylko coś porządnego. My np. ostatnio robiliśmy pizzę od zera, łącznie z ciastem! Trochę nam nie wyszło, bo Aneta dała za dużo soli, ale i tak było śmiesznie.
Zabawcie się w baristów. Kupcie jakieś fajne kawy, popróbujcie różnych przepisów. Można nawet poszukać w internecie jakiś kursów online, ale nie musicie. Spróbujcie latte art, to jest dopiero wyzwanie, hehe.
Zacznijcie ćwiczyć. No wiesz, zawsze to dobry moment, żeby coś ze sobą zrobić. My z Anetą ćwiczymy jogę raz w tygodniu, ja się wyginam jak paragraf, ale ona mówi, że robię postępy. Ważne, że się ruszamy! A ona ma dyplom instruktora, to się zna.
Poczytajcie sobie. No niby banał, ale serio, można znaleźć coś ciekawego. My czytamy na zmianę, ona mi głośno, ja jej. Ostatnio czytaliśmy kryminał Agaty Kristi, wciągnęło nas na maksa.
Załóżcie blog albo zacznijcie pisać pamiętnik. To może być fajne, żeby powspominać potem. Albo załóżcie kanał na Youtubie z gotowaniem.
Posłuchajcie podcastów. Można znaleźć coś ciekawego, ja słucham o historii, a Aneta o modzie. Potem mamy o czym gadać.
Zróbcie sobie domowe SPA! No serio, kupcie jakieś maseczki, olejki, zróbcie sobie masaż. Trochę relaksu nikomu nie zaszkodzi. Aneta lubi takie rzeczy, ja mniej, ale jak już się zgodzę, to potem nie żałuję.
Skupcie się na sobie – ćwiczcie jogę i medytujcie. To już pisałem, ale warto powtórzyć. Joga i medytacja to dobry sposób na odstresowanie. Aneta mnie zawsze zmusza, żebym medytował.
Wiesz co, my z Anetą jeszcze lubimy grać w planszówki. Mamy ich całą kolekcję, od chińczyka po jakieś skomplikowane strategie. I nie wiem czy to cię interesuje, ale oboje chodzimy na lekcje hiszpańskiego! Aneta lepiej ogarnia, ja jestem w tyle, ale próbuje dorównać. No, to tyle na razie. Mam nadzieje, że coś ci się przyda. Daj znać, co wymyśliliście!
Co można robić w parach?
No dobra, to co można robić we dwoje, żeby się nie pozabijać od razu? Sporty dla par, hmmm... Mam nadzieję, że twój partner/partnerka ma poczucie humoru, bo inaczej to widzę szybki rozwód! No dobra, lecimy:
Tenis ziemny - Ostatnio to nasi tenisiści dają czadu! Iga Świątek to królowa kortu, a Hubert Hurkacz też nieźle rakietą macha. Może i wy się zainspirujecie i zgarniecie Wimbledon! (Albo chociaż siniaki).
Badminton - Latająca lotka! Idealne dla tych, co lubią biegać za czymś, co wygląda jak piórko. Tylko uważaj, żebyś nie walnął/walnęła partnera/partnerki rakietą w łeb!
Squash - Zamknięci w szklanej klatce i walący w ścianę. Brzmi jak niezła metafora związku, nie?
Tenis stołowy - Ping-pong! Dla tych, co wolą mniej biegać, a bardziej kombinować. Idealne na deszczowy dzień.
Bieganie w parze - Romantycznie, no nie? Tylko pamiętaj, żeby nie biec za szybko, bo partner/partnerka może zostać daleko w tyle i się obrazić.
Jazda na rowerze - Wycieczka za miasto, piknik na trawie... Bajka! Tylko sprawdźcie, czy macie sprawne hamulce. I czy oboje umiecie jeździć!
Jazda konna - Dla tych, co lubią zwierzęta i błoto. Tylko uważajcie, bo koń potrafi być bardziej uparty niż twój teść!
Bilard - Niby spokojne, ale emocje potrafią sięgnąć zenitu! Szczególnie jak twój partner/partnerka wbija ci czarną ósemkę!
Aha, i zapomniałbym! Jak już wybierzecie sport, to pamiętajcie o rozgrzewce! Nie chcemy przecież, żeby potem Zdzisław z rehabilitacji miał co robić! No i bawcie się dobrze, ludzie!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.