Jakie kości na bulion?
Jakie kości na bulion? Ojej, to pytanie, które tak często sobie zadaję! Bo wiecie, bulion to dla mnie nie tylko płyn, to cała filozofia. To taki rytuał, chwila tylko dla mnie, przy której mogę się wyciszyć i pomyśleć o różnych rzeczach. No i oczywiście, o tym, co wyląduje w garnku.
Najbardziej kocham wołowe kości szpikowe. Pamiętam, jak kiedyś kupiłam takie wielkie, prawie jak kamienie, i jak się zmagałam z ich rozłupaniem! Młotek, rękawice, cała akcja, ale warto było. Kiedy szpik - ojej, ten piękny, aromatyczny szpik! - zaczął się wydobywać, czułam taką satysfakcję, prawdziwą radość z gotowania. To był chyba najlepszy bulion w moim życiu. Serio!
Rozłupane na pół, tak, to konieczne. Inaczej ten cudowny szpik - a to on naprawdę robi całą robotę, przynajmniej w moim odczuciu - zostanie zamknięty w kości i bulion będzie po prostu... dobry. Ale nie taki. Wiecie? Jakby czegoś mu brakowało.
Czytałam gdzieś, że jakieś badania pokazały, ileś tam procent więcej składników odżywczych jest w bulionie z kości, ale szczerze, nie pamiętam już szczegółów. Liczy się dla mnie smak, ten niepowtarzalny aromat. No i fakt, że potem z tego bulionu robię takie cuda: zupa jarzynowa - mniam! - albo sos do mięsa, który wręcz rozpływa się w ustach.
Tak, szczerze polecam! Naprawdę. Nie ma nic lepszego niż domowy bulion z porządnych, wołowych kości szpikowych. To mój mały, kulinarny sekret na szczęście i ... no wiecie, na duszę. Spróbujcie, a zobaczycie sami. Tylko uważajcie na młotek! ????
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.