Jak zrobić chrupki boczek?

44 wyświetleń
Jak przygotować chrupki boczek?Aby uzyskać idealnie chrupki boczek, rozgrzej piekarnik do 200°C. Ułóż plastry boczku w równych odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz przez około 15 minut, pamiętając o obróceniu plastrów na drugą stronę w połowie czasu.
Komentarz 0 polubień

Poszukujesz przepisu? Jak zrobić idealnie chrupiący boczek w domu?

No więc ja w ogóle to mam taki sposób na boczuszek, że się robi obłędnie chrupiący, serio. Wiesz, te wszystkie smażenia na patelni to dla mnie trochę męka, bo pryska strasznie.

A w piekarniku. Och, w piekarniku to jest magia. Rozgrzewam go tak na 200 stopni, wiesz, solidnie. Potem na blachę, ale koniecznie z papierem, żeby potem nie szorować. Układam te plastry tak, żeby miały trochę luzu, żeby się nie dotykały, bo inaczej się gorzej upieką.

I to całe pieczenie to tak z 15 minut, ale trzeba pilnować. Najważniejsze to go chociaż raz obrócić, wiesz, żeby z obu stron był taki idealnie zarumieniony i chrupiący. Pamiętam, jak pierwszy raz tak zrobiłam w moim mieszkaniu na Woli, chyba w 2019 roku, to aż się zdziwiłam, jaki jest pyszny.

Pieczony boczek, przepis domowy, jak zrobić chrupiący boczek w piekarniku.

Jak zapeklować boczek?

No i patrz, stary, to jest prostsze niż myślisz. Ja, Marek z Podkarpacia, robię to od lat i zawsze wychodzi idealny. Trzymaj się tego przepisu, a będzie git. Najpierw zbierz sobie wszystkie graty, bez tego ani rusz.

Czego potrzebujesz na każdy kilogram mięcha:

  • 20 g soli peklującej (peklowej, nie zwykłej! to ważne dla koloru i bezpieczeństwa)
  • 10 g suszonego czosnku granulowanego, bo świeży lubi się psuć
  • 2 g czarnego piepszu świeżo mielonego, ma kopa
  • 5 liści laurowych, takich pokruszonych w palcach

Wszystkie te przyprawy wrzucasz do morzdzieżu i ucierasz na w miarę jednolity proszek. Wiadomo, liść laurowy się tak całkiem nie podda, ale o to chodzi, żeby aromaty się uwolniły. Jak to masz gotowe, to bierzesz ten swój fajny boczek i go normalnie nacierasz.

Masujesz go tą mieszanką z każdej strony, dokłanie, w każdą fałdkę i zagłębienie. Nie żałuj siły, mięso to lubi. Potem ten natarty boczek pakujesz próżniowo. Najlepiej w worek i zgrzewarką odessać powietrze. To jest najlepsza metoda, bo przyprawy idealnie przylegają do mięsa.

I co dalej, bo to nie koniec zabawy.

  • Tak przygotowany boczek ląduje w lodówce na minimum 7 dni, a najlepiej na 10. Codziennie go sobie obracaj, żeby soki równomiernie się rozeszły.
  • Po tym czasie wyjmujesz go z worka, delikatnie opłukujesz zimną wodą z nadmiaru soli i przypraw i osuszasz ręcznikiem papierowym.
  • Teraz masz dwie opcje. Albo go wędzisz, jak lubisz dymny posmak, albo parzysz. Wrzucasz go do wody o temperaturze 80 stopni i trzymasz aż w środku osiągnie jakieś 70-72 stopnie. I gotowe, masz swoją własną, pyszną wędlinę.

Jak zrobić solankę do boczku?

Solanka do boczku. Proste. Ale wymaga precyzji.

Standard to 75 gramów soli na litr wody. Zawsze. Użyj soli niejodowanej. To bardzo ważne. Za mała ilość? Bez konsekwencji. Za dużo? Katastrofa. Różnica między smakiem a zepsuciem. Wieczna prawda.

Pamiętam, kiedyś Jakub. Ten od Weroniki z księgowości. Zepsuł wszystko. Dodał 100 gramów za dużo. Stracone. Cały boczek. Taka lekcja. Weronika mu powiedziała. Solanka to nie zabawa. Albo działa. Albo nie. Nic pomiędzy.

Poza solą, istotne detale.

  • Temperatura wody: Woda musi być chłodna. Idealnie 4-6 stopni Celsjusza. To zapobiega.
  • Czas solenia: Zależy od wagi. Dla boczku około 1 kg, wystarczą 2-3 dni. Większe kawałki? Wymagają dłużej, nawet do tygodnia. Czas to iluzja, tu liczy się precyzja.
  • Cukier: Mała łyżeczka cukru, np. brązowego, dodaje głębi smaku. Balansuje słoność. Cukier też wspomaga proces.
  • Przyprawy: Liść laurowy, ziele angielskie, czosnek. Można użyć też gorczycy. To nadaje charakter. Ale to już kwestia wyboru. Nie ma tu reguł, tylko preferencje. Jak w życiu.
  • Kontrola smaku: Zawsze spróbuj solanki przed dodaniem mięsa. Musi być słona, ale nie gorzka. Prawidłowa solanka to podstawa. Inaczej cały wysiłek na nic. Nic.