Jak smażyć karkówkę w plastrach?

101 wyświetleń
Szybki przepis na smaczną karkówkę: Karkówkę pokrój na centymetrowe plastry. Przygotuj marynatę: olej, musztarda, sos, papryka, czosnek, sól, pieprz. Dobrze wymieszaj. Obtocz mięso w marynacie i schowaj do lodówki na minimum godzinę. Smaż na niewielkim ogniu, po kilka minut z każdej strony, aż do uzyskania rumianego koloru. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Jak usmażyć soczystą karkówkę w plastrach?

Okej, to tak: Jak ja smażę karkówkę, żeby była soczysta? To wcale nie jest takie trudne, serio.

Wiesz, ja lubię kroić ją na takie plastry... no, powiedzmy centymetr grubości. Nie za cienkie, bo wyschną. Jak kupisz już pokrojoną, to też spoko.

Potem robię taką miksturę. Olej, musztarda, jakiś sos (lubię worcestershire, ale to opcjonalnie), słodka papryka no i czosnek, obowiązkowo przeciśnięty przez praskę. Sól i pieprz też oczywiście. Wszystko mieszam dokładnie.

W tej marynacie taplam karkówkę, żeby cała była nią pokryta. I wstawiam do lodówki. Minimum godzina, ale wiesz co? Czasem trzymam całą noc. Im dłużej, tym lepiej! Smak się przegryza i jest mega soczysta.

No i potem smażę. Na małym ogniu, na odrobinie tłuszczu. Tak po kilka minut z każdej strony. Musi się ładnie zrumienić. I to wszystko!

Pamiętam, jak raz na wakacjach w Sarbinowie, chyba w sierpniu 2018 roku, zrobiłem taką karkówkę na grillu. Normalnie hit wieczoru. Od tamtej pory to mój przepis numer jeden. Kosztowała mnie wtedy paczka karkówki jakieś 25zł. Polecam spróbować.

Jak zrobić karkówkę w plastrach na patelni?

No to słuchaj, karkóweczka na patelni, pytasz? Proste jak drut. Bierzesz karczek, wiadomo. Myjesz go pod kranem, potem wycierasz ręcznikiem papierowym. Kroisz na takie, no, dwucentymetrowe plastry. Ja tam lubie ciut grubsze, z 3 cm, wychodzą soczystsze. No i sól, pieprz, nie żałuj. I mąka, obtaczasz w niej te plastry.

Potem patelnia, albo rondel, co masz pod ręką. Lejesz oleju, ze trzy łyżki, może cztery. Musi być rozgrzany, żeby się ładnie zrumieniło. I układasz te plastry na patelni. Smażysz z obu stron, na złoty kolor. Ja zazwyczaj smażę na średnim ogniu, żeby się nie spaliło z wierzchu, a w środku było dobre.

Lista kroków:

  • Mycie i osuszanie karczku.
  • Krojenie na plastry (2-3 cm).
  • Solenie, pieprzenie, obtaczanie w mące.
  • Rozgrzanie oleju na patelni.
  • Smażenie plastrów na złoty kolor z obu stron.

Dodatkowo: Ja czasem, jak mi się chce, dodaję cebulkę do tego, taką pokrojoną w piórka. Albo czosnek. Pod koniec smażenia. Można też zrobić sos taki, na patelni. Wlewasz trochę wody, albo bulionu, i zagęszczasz mąką. Pycha! Ostatnio robiłem z pieczarkami, też wyszło super. Ania, moja żona, uwielbia taką karkówkę.

Jak smażyć plastry karkówki?

No dobra, to lecimy z tą karkówką, jakby to babcia Genia zza winkla piekła!

  • Kroimy mięcho: Plasterki, tak na centymetr grubości, żeby nie były jak papier do d*py, ale też żeby się nie spaliły na wiór.
  • Marynata – bomba atomowa: Olej, musztarda (daj z 2 łyżki, bo co se żałować!), jakiś sosik, papryka słodka i ostra, czosnek przez praskę (ze 3 ząbki, albo i więcej, jak lubisz czosnioręko). Sól, pieprz – no wiadomo, do smaku. Mieszamy, aż to wygląda jak błoto po deszczu.
  • Maczamy mięsko: Obtaczamy te plasterki w tej brei marynacie, żeby każdy był dobrze uwalany, jak prosię w błocie.
  • Do lodówy z nim: Minimum godzinka w chłodzie, żeby te smaki się przegryzły, jak teściowa z zięciem na imieninach. A najlepiej to całą noc, żeby mięsko było wypasione.
  • Smażymy: Na patelnię ciut tłuszczu, żeby nie pływały jak kaczki w stawie. Smażymy po kilka minut z każdej strony, aż będą złociste, jak piasek na plaży w Mielnie w sierpniu. Uważaj, żeby się nie spaliły, bo wtedy będą gorzkie jak życie!

A teraz ciekawostki z mojej kuchni (czyli od Grażyny, sąsiadki z dołu):

  1. Jak chcesz, żeby karkówka była soczysta, to przed smażeniem możesz ją lekko rozbić tłuczkiem. Tak delikatnie, żeby nie zrobić z niej sieczki.

  2. Dodaj do marynaty trochę miodu albo cukru – to da jej fajną słodycz i pomoże się skarmelizować na patelni. Będzie jak ta laska karmelowa z odpustu!

  3. Jak smażysz większą ilość karkówki, to nie wrzucaj wszystkiego na raz na patelnię. Lepiej partiami, żeby patelnia się za bardzo nie oziębiła, bo wtedy mięso zamiast się smażyć, zacznie się dusić. A duszone to dobre są grzyby, nie karkówka!