Jak długo piec kapustę w piekarniku?

84 wyświetleń
Pieczona kapusta: szybki przepisCzas pieczenia: 25-35 minut.Przygotowanie: Kapustę pokrój na ćwiartki. Każdą ćwiartkę posmaruj oliwą, przypraw solą, pieprzem i wędzoną papryką. Piecz w piekarniku do zarumienienia. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Jak długo piec kapustę w piekarniku?

Pieczenie kapusty? Zawsze robię to trochę na oko, ale tak z 30 minut zazwyczaj wystarcza. Zależy od piekarnika, mój jest taki kapryśny.

Ostatnio, 12 listopada, w moim piekarniku (ten stary Amica, co go mam od 10 lat) pieczenie zajęło może 35 minut, kapusta była idealnie rumiana. Użyłam wtedy oliwy z oliwek z Biedronki (ta za 8zł).

Ale pamiętam, jak kiedyś, w lipcu u teściowej, jej piekarnik, zupełnie inny, piekł kapustę szybciej, jakieś 20 minut. To był zupełnie inny smak, bo teściowa użyła innej przyprawy. Nie wiem, co to było, ale było pyszne.

Zawsze się stresuję, że kapusta będzie albo surowa albo przypalona. Czasem sprawdzam widelcem po 25 minutach, ale to zależy od wielkości kawałków. Duże kawałki dłużej się pieką.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czas pieczenia kapusty w piekarniku? 25-35 minut.
  • Przygotowanie kapusty? Krojenie na ćwiartki, oliwa, przyprawy.

Co daje jedzenie surowej kapusty?

Okej, późno już. Spróbuję.

  • Surowa kapusta? No... działa dobrze na trawienie. Mama zawsze powtarzała, że to dobre na krew. I na odporność, jakby ktoś mnie chciał zarazić.

  • Najlepsza taka świeża, chrupiąca. Albo kiszona, wiadomo. Co roku robię z babcią Marysią. W tym roku też będziemy robić, już się nie mogę doczekać.

  • Kapusta... niby nic, a ma tylko 25 kalorii na 100 gram. To w sumie spoko, bo mogę jeść i jeść i nie tyję. Ale gazy potem... ojej.

  • Wzdęcia to chyba najgorsze. Ale co tam, smak rekompensuje. I tak jem ją tylko jak jestem sama w domu. Nikt nie musi cierpieć.

  • A tak w ogóle, to moja siostra, Ania, nie lubi kapusty. Dziwne, prawda?

Czy można jeść surową kapustę codziennie?

No wiesz… Codziennie surowa kapusta? Hmm… Nie wiem, czy to dobry pomysł.

  • Błonnik, tak, to prawda, dużo błonnika. Ale ja mam wrażliwy żołądek. Po takiej ilości surowej kapusty… masakra. Wzdęcia, ból brzucha… brrr… Pamiętam jak w 2023 roku, zjadłam całą głowę… nie polecam.

  • Wiem, zdrowo, wiem. Ale nie dla każdego. Moja ciocia, Zosia, ma to samo. Ona zawsze mówi, że lepiej ugotowana.

  • Gotowanie… tak, to zmiękcza włókna. Łatwiej strawić. Może mniej tych… no wiesz… efektów ubocznych.

  • Ja bym nie ryzykowała. Lepiej na zmianę, surowa i gotowana. Albo trochę surowej, nie cała głowa od razu!

Moja mama mówiła zawsze, żeby uważać z surową kapustą, bo to ciężkostrawne. A ja... no cóż, uczyłam się na własnych błędach, cały czas walczę z refluksem. Z resztą, być może to też powiązane.