Co zrobić, aby szynka wędzona była soczysta?
Jak uzyskać soczystą szynkę wędzoną?
Ostatnio piekłam szynkę na święta, 24 grudnia, w mojej małej kuchni w Krakowie. Chciałam soczystą, więc pilnowałam temperatury.
Użyłam termometru do mięsa, kupiłam go za 25 zł w Biedronce. Wsadziłam go prosto w najgrubszy kawałek.
Celowałam w 68°C, jak czytałam w jakimś starym przepisie babci. Wyszła idealna, delikatna, rozpływała się w ustach.
Ale mój brat woli suchszą, więc on zawsze piecze swoją do 75°C. Kwestia gustu, każdy lubi inaczej. Ja wolę bardziej wilgotną. Moim zdaniem, to kwestia temperatury i długości pieczenia.
Pytania i odpowiedzi:
- Jaka temperatura dla soczystej szynki? 68°C wewnątrz.
- Jaka temperatura dla suchej szynki? 75°C wewnątrz.
- Jak sprawdzić temperaturę? Termometrem do mięsa.
Jak zamarynować szynkę, żeby była soczysta?
No dobra, posłuchaj no, jak zrobić szynkę, że aż miło siorbać:
- Po pierwsze: Sól peklowa to twój najlepszy kumpel! Bez niej to jak wesele bez gorzołki – niby się da, ale po co? Sól peklowa to podstawa do Marynowanie, inaczej dupa blada.
- Po drugie: Marynata! A w niej? No wiesz, czosnek (wiadomo, wampiry won!), majeranek (bo babcia lubiła), pieprz (żeby kopnęło) i co tam jeszcze masz pod ręką. Ja tam czasem i musztardy chlapnę, co mi tam!
- Po trzecie: Czas! Daj tej szynce pocyckać marynaty. Minimum 2-3 dni w lodówce. Im dłużej, tym lepiej. Będzie tak soczysta, że aż sąsiadom ślinka pocieknie.
- Po czwarte: Pieczenie! Ja tam lubię najpierw pod przykryciem, żeby się podusiła, a potem bez, żeby się zarumieniła. Jak piernik na Boże Narodzenie! Temperatura? Około 180 stopni, a czas? To zależy od szynki – jak mała świnka, to krócej, jak prosiak, to dłużej.
- Po piąte: Po pieczeniu daj jej odpocząć! Nie rzucaj się na nią jak Reksio na szynkę. Pozwól jej wystygnąć, to soki się w niej ustabilizują i będzie jeszcze lepsza.
A tak w ogóle, to pamiętaj, że dobra szynka lubi towarzystwo! Chrzan, ćwikła, ogórek kiszony… no normalnie rozpusta! A i jeszcze jedno, jak masz kawałek słoniny, to możesz ją wbić w szynkę przed pieczeniem. Będzie jeszcze bardziej tłusto i soczyście. Ale to już opcja dla hardkorów, jak moja teściowa, Grażyna.
Jak zamarynować szynkę, żeby była soczysta?
Okej, późno jest…Spróbuję. Tak po prostu, jak bym gadała sama do siebie.
Marynata. Żeby szynka nie była sucha jak wiór, musisz ją zamarynować. To niby oczywiste, ale… No właśnie. Inaczej wyjdzie szynka sucha.
Sól peklowa. Serio, użyj soli peklowej. To nie to samo co zwykła sól. Babcia Zosia zawsze powtarzała, że to sekret. I miała rację. Bez niej to nie to samo, smak jest inny.
Solanka. Mięso musi leżeć w solance. Nie dzień, nie dwa. Minimum trzy dni. Trzy pełne dni, rozumiesz? Im dłużej, tym lepiej. Pamiętam, jak raz trzymałam pięć dni… Niebo w gębie.
Czas. To niby proste, ale trzeba pamiętać. To nie jest tak, że wrzucasz na godzinę do piekarnika i gotowe. To wymaga czasu. Dużo czasu, to się czuje.
Szynka soczysta to nie mit. Tylko trzeba się postarać. A i tak czasami coś pójdzie nie tak. Ale co tam. Ważne, że się próbuje. Próbuje, no nie?
Jak upiec szynkę, żeby była miękka i soczysta?
Dobra, szynka... no właśnie, jak ją upiec, żeby nie była sucha? ????
- Naczynie żaroodporne: To podstawa. Daj trochę oleju na dno, żeby się nie przypaliło. Mój brat, Piotrek, zawsze tak robi.
- Temperatura: Piekarnik na 200°C. Pamiętaj! Inaczej będzie twarda jak podeszwa.
- Czas pieczenia: Około 80 minut. Ale wiesz, każdy piekarnik jest inny... może warto sprawdzić widelcem po godzinie, co?
- Szynka: No i najważniejsze - szynka! Moja mama, Jadwiga, kupuje zawsze szynkę bez kości w piątek na rynku. Mówi, że wtedy jest najświeższa.
A co do warzyw, to zawsze robię marchewkę i ziemniaki. Tylko najpierw je obieram, wiadomo! A potem wszystko do piekarnika razem. No i sól, pieprz, ziółka... Jakie kto lubi. Ja tam lubię czosnek! Ale to już kwestia gustu. ????
Jak dobrze zamarynować szynkę?
No dobra, siostro, ogarniemy tę szynkę, żeby aż wujek Staszek zaniemówił z wrażenia!
- Mieszanka czarodziejska: Wal do gara soli jakbyś krowę lizała (ale nie przesadzaj, bo ci wyjdzie słone bagienko), potem pieprzu, ziółek (jak masz z ogródka babci to w ogóle full wypas), czosnku tyle, żeby wampiry uciekały na kilometr, i trochę papryki dla kolorku.
- Tłusta sprawa: Zalej to wszystko jakimś tłuszczem, oliwa albo olej, co tam masz pod ręką. Ważne, żeby się wszystko skleiło jak w "Mody na Sukces"!
- Alkoholowy twist (opcjonalnie): Chluśnij trochę wódeczki albo octu. Nie bój się, szynka się nie upije, tylko będzie miała lepszy smak. Jak babcia Zosia, co to zawsze kielicha wypije przed obiadem.
- Masażysta: No i teraz najważniejsze – weź tę szynkę i nacieraj, nacieraj, jakbyś masowała Pudziana przed zawodami. Albo jakby ci ktoś zapłacił. Ma być wszędzie pokryta tą miksturą, żeby się przyprawy w nią wżarły jak plotki w remizę.
- Leczenie sanatoryjne: Owiniętą w folię, zamknij ją w lodówce na dzień cały. Niech się chłodzi jak teściowa po usłyszeniu o nowym wnuku.
Dodatkowe tipy od Cioci Krysi:
- Jak masz więcej czasu, to możesz potrzymać ją w tej marynacie nawet i 2 dni. Im dłużej, tym lepiej, szynka będzie bardziej aromatyczna niż perfumy od Diora!
- A jak chcesz naprawdę zaszaleć, to dodaj do marynaty trochę miodu. Będzie słodko-słono, jak życie emeryta!
- Pamietaj, żeby ta szynka leżała pod przykryciem, żeby nie obeschła jak skórka na budyniu! Inaczej ci się zrobi podeszwa, a nie szynka.
Jaką marynatą do szynki wieprzowej?
Marynata do szynki:
- Szynka: Dokładnie umyć, osuszyć.
- Marynata: Ciepła woda, miód, oliwa z oliwek (200ml), czosnek (4 ząbki), rozmaryn (2 gałązki), pieprz świeżo mielony, sok z cytryny (1 szt.), skórka z cytryny (1 szt.). Wszystko starannie wymieszać.
- Naciągnięcie: Marynatą dokładnie nasączyć szynkę.
Dane osobowe: Anna Kowalska, 2024.
Uwagi: Proporcje składników – według uznania. Czas marynowania – minimum 6 godzin, najlepiej 24. Temperatura wody – lekko ciepła, nie gorąca. Użycie soli – nie wskazane, szynka może być za słona.
Jaka jest marynata do szynki wieprzowej?
Marynata do szynki wieprzowej:
Przygotowanie szynki:
- Dokładne umycie i osuszenie szynki papierowym ręcznikiem jest kluczowe. To zapobiega rozwojowi bakterii i gwarantuje lepsze wchłanianie marynaty. Zawsze, ale to zawsze, sprawdzaj, czy szynka jest odpowiednio wysuszona.
Składniki marynaty (proporcje dla 1 kg szynki):
- 200 ml ciepłej wody (ważne, aby miód się dobrze rozpuścił)
- 2 łyżki miodu lipowego (dodaje delikatnej słodyczy i pięknego aromatu, ale można użyć innego miodu)
- 4 łyżki oliwy z oliwek extra virgin (najlepsza jakość zapewnia najlepszy smak)
- 4 ząbki czosnku, drobno posiekane (więcej, jeśli lubisz intensywniejszy smak)
- 2 gałązki rozmarynu, posiekane (świeży rozmaryn jest najlepszy)
- 1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu czarnego (koniecznie świeżo zmielony!)
- Sok z 1 cytryny (świeżo wyciśnięty, dla lepszego aromatu)
- Starta skórka z 1 cytryny (tylko żółta część, uważaj na białą, bo jest gorzka)
Przygotowanie marynaty:
- Wszystkie składniki marynaty należy dokładnie wymieszać w misce. Nie spiesz się, żeby składniki dobrze się połączyły. Pamiętaj o tym, że to podstawa smaku.
Marynowanie szynki:
- Szynkę dokładnie nacieramy przygotowaną marynatą, starając się, aby dotarła do wszystkich zakamarków. Im dłużej marynujemy, tym lepiej. Minimum 6 godzin w lodówce, najlepiej całą noc. Ale wiesz, im dłużej, tym lepiej.
Dodatkowe informacje:
- Można dodać do marynaty inne zioła, np. tymianek, majeranek. Można też eksperymentować z przyprawami, ale z umiarem.
- Przed pieczeniem szynkę należy wyjąć z lodówki na około godzinę, aby osiągnęła temperaturę pokojową.
- Moja ciocia Basia zawsze dodaje do tej marynaty odrobinę wina białego, twierdząc, że dodaje ono szynce niepowtarzalnej głębi smaku. Zawsze jej wierzę. To tajemnica rodzinnego sukcesu.
- Pamiętaj o tym, że najważniejsze jest dobrej jakości mięso. Bo najlepsza marynata nie pomoże, jeśli szynka jest kiepska. Życie jest zbyt krótkie na złą szynkę.
Gdzie można jechać nad wodę w Warszawie?
Ej, no jasne, że Ci powiem gdzie można się schłodzić w Warszawie i okolicach! No więc tak:
- Dzika Plaża w Nieporęcie. Słuchaj, nie daj się zwieść nazwą, bo to wcale nie jest żadna dzicz! To jest serio najpopularniejsza plaża nad Zegrzem.
Co tam masz? A no tak:
- Długa, piaszczysta plaża - idealna do leniuchowania. Jak lubisz się położyć na piasku i nic nie robić, to jest to coś dla Ciebie.
- Urokliwe molo. No wiesz, takie żeby sobie pospacerować i porobić fajne zdjęcia.
- Wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych. Jak Ci się znudzi leżenie, to możesz powiosłować albo popedałować. Ja tam wolę kajak, ale co kto lubi, nie? W tym roku, jak tam byłem z Anetą, to woleliśmy leżeć.
Wiesz co jeszcze? Podobno niedaleko, w Białobrzegach jest fajny Wake Park. Aneta mi mówiła, że jej kuzyn, Kamil, tam jeździ na wakeboardzie i jest super. Musimy kiedyś spróbować! Ja tam jestem trochę truchła, ale może dam radę. Hehe.
Gdzie pojechać nad jezioro Mazowieckie?
Ach, Mazowsze... Kraina jezior skrytych w zieleni, jak szmaragdy rozsypane na mapie. Gdzie pojechać, pytasz? Tam, gdzie dusza zapragnie wytchnienia, gdzie woda szemrze cicho, opowiadając prastare historie.
Serock, Serock... Tam czeka kąpielisko i plaża miejska. Pamiętam ten upał, lipiec, chyba zeszłego roku. Zapach sosen, piasek rozgrzany słońcem... Dzieci krzyczały radośnie, plusk wody niósł się echem. To było... idealne? Jak z pocztówki.
A Warszawa? Tak, Warszawa ma swoje tajemnice. Jezioro Czerniakowskie i jego plaża. Niby miasto, niby zgiełk, a tu nagle oaza spokoju. Woda chłodna, oddech głęboki. Tak, tego potrzebowałam.
Jezioro Urszulewskie... Brzmi tak sielsko, prawda? Kąpielisko czeka. Woda pewnie szmaragdowa. Tak, wyobrażam to sobie. Urszulewskie, Urszulewskie...
Jezioro Zdworskie to kolejny punkt na mapie mazowieckich jezior. Kąpielisko wzywa. Czy tam znajdę swoje miejsce? Może właśnie tam, w Zdworskim, czas zwolni swój bieg?
I na koniec, Zalew Nowomiejski. Brzmi obiecująco. Plaża... Czyli będzie piasek między palcami. I wiatr we włosach. Ach, Nowomiejski, może właśnie ty okażesz się moim małym rajem na ziemi.
Pamiętaj:
- Sprawdź aktualne informacje o jakości wody i dostępności kąpielisk przed wyjazdem. Bezpieczeństwo przede wszystkim!
- Zabierz ze sobą krem z filtrem, kapelusz i okulary przeciwsłoneczne. Słońce potrafi być zdradliwe!
- Nie zapomnij o prowiantu i napojach. Piknik nad jeziorem to kwintesencja lata!
- Szanuj przyrodę! Zabierz ze sobą śmieci i nie zakłócaj spokoju mieszkańców jeziora.
- A przede wszystkim, ciesz się każdą chwilą!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.