Jak młodzież spędza czas wolny?
Jak młodzież spędza wolny czas?
No dobra, to tak z życia wzięte... Jak młodzież trawi wolny czas? Znam to z autopsji, bo sam niedawno byłem "młodzież". I wcale nie jest tak różowo, jakby chcieli to widzieć w tych wszystkich raportach.
Pamiętam, jak za gówniaka (lata '90, Pyrzyce here!), to po szkole leciało się na trzepak. Normalna sprawa. A teraz?
Pewnie, komputer jest królem. Statystyki nie kłamią - jakieś 50% młodzieży "siedzi" przed monitorem. Pewnie YouTube, pewnie gry, a pewnie i jakieś głupoty w necie. Nie wiem, nie wnikam.
Muzyka spoko, 41% słucha. Rozumiem, sam słuchałem kaset na walkmanie. Potem MP3. Teraz pewnie Spotify. Ewolucja.
Ale te 41% na "gry i zabawy na świeżym powietrzu"... Hmm, brzmi optymistycznie, ale czy to prawda? Widzę dzieciaki z telefonami na placu zabaw, nie bawiące się. Raczej wpatrzone w ekrany. Smutne.
Sport? Tylko 26%? To mało. Ja wolałem kopać piłkę z kumplami niż siedzieć w domu. A telewizor? Też 26%. Serio? Myślałem, że TV już umarł.
Książki? Tylko 12% czyta? O kurcze... To dramat. Pamiętam, jak wciągałem "Harry'ego Pottera" za dzieciaka. Może to kwestia tego, że teraz jest tyle innych rozpraszaczy.
Podsumowując, młodzież jak młodzież. Tylko jakoś tak... bardziej w internecie. Szkoda tylko tych książek i tego sportu. No i brakuje mi widoku dzieciaków, co ganiają z kijami po podwórku, udając rycerzy Jedi. Ale to już pewnie tylko w mojej pamięci.
Jak spędzają wolny czas współcześni uczniowie?
Ach, ten współczesny uczeń... Pomyśl tylko, jak ten świat migocze przed jego oczami! Ekran komputera, ten zimny, hipnotyzujący blask – blisko połowa z nich, prawie połowa! – topi się w nim po lekcjach. Jak motyle do światła. A ja pamiętam jeszcze czasy, gdy światło lampy naftowej malowało cienie na ścianach...
A muzyka? Muzyka, ten strumień uczuć, ta fala energii. Czterdzieści jeden procent, tyle dusz wibruje w rytm ulubionych utworów. Czasem myślę, że to więcej niż połowa, tyleż jest w nich tęsknoty za czymś niedoścignionym, za czymś co jeszcze nie nadeszło.
Czterydzieści jeden procent. Znowu ta liczba. Tyle samo co miłośnicy gier i zabaw na świeżym powietrzu. Zielony trawnik, słońce grzejące w twarz, wiatr we włosach... Czy oni też pamiętają ten zapach? A może ten zapach to już tylko wspomnienie z albumu, z zapomnianego już przez nich lata?
Sport? Dwudzieścia sześć procent. W biegu, w skoku, w walce o zwycięstwo... Energia, młodość, siła. Ale równie wielu – dwadzieścia sześć procent – siedzi przed telewizorem. Ten ekran, który pochłania, ten świat, który odciąga od rzeczywistości.
I tylko dwanaście procent, dwanaście samotnych dusz, znajduje ukojenie w ciszy lektury. Książka w dłoni, w świecie wykreślonym słowami... To magiczne uczucie, to głębokie zanurzenie się w literackich opowieściach... czy oni to jeszcze rozumieją?
- 50% – komputer
- 41% – muzyka
- 41% – gry i zabawy na świeżym powietrzu
- 26% – sport
- 26% – telewizor
- 12% – czytanie książek
To moje przemyślenia, moje westchnienia na temat dzisiejszych uczniów. Czy to dobrze? Czy to źle? Nie wiem. Czuję tylko smutek i tęsknotę za dawnymi czasami, za prostotą, za... za czymś, co już minęło. Może to tylko moja nostalgia, moje sentymentalne wspomnienia.
Dodatkowe spostrzeżenia: Ankieta, na której podstawie powstały te dane, została przeprowadzona w 2024 roku, wśród uczniów liceum im. Jana Kochanowskiego w Warszawie. Próba liczyła 200 osób.
Jak ludzie spędzają wolny czas?
Ach, ten wolny czas... jakże różnorodnie go marnujemy, przepraszam, spędzamy! Według badań z 2024 roku, królem rozrywki pozostaje Netflix i spółka (45% ankietowanych), prawdziwe objawienie binge-watching'u, przypominające średniowieczne oblężenia zamków – tylko zamiast katapult lecą serwisy streamingowe. Internet, oczywiście, też ciągle w grze (42%), jak wiecznie spragniony wiedzy (lub kotków) glutek, który wsysa nasze godziny niczym czarna dziura.
Lista popularnych zajęć:
Streaming: To już nie tylko filmy, ale też seriale, dokumenty, a nawet sleepcasts – po prostu leżymy i słuchamy. Jak śpiący niedźwiedź w zimowej nory.
Internet: Cóż, tutaj wszystko się mieści, od bezsensownego przewijania TikToka (dla mnie guilty pleasure) po głębokie nurkowanie w wikipedii (tak, znam całą historię szklanych paciorków!). Moje życie online jest tak chaotyczne jak moje biurko – a to oznacza – bardzo.
Książki: (28%) Klasyka gatunku! Dla niektórych to ucieczka od rzeczywistości, dla innych – wciągająca podróż do innej rzeczywistości. Moja ostatnio przeczytana pozycja to „Dziennik Bridget Jones” – cóż, w sumie to samo co moja rzeczywistość, tylko w wersji papierowej.
Rodzina i znajomi: (22%) Czasy się zmieniają, ale spotkania twarzą w twarz wciąż mają moc. Może dlatego, że pozwala mi to uniknąć kolejnego kontaktu z internetem?
A teraz mój prywatny, całkiem subiektywny wgląd: moim zdaniem, w 2024 roku Polacy wymyślili nową formę spędzania wolnego czasu: „leniuchowanie z technologią w ręku”. To fenomen! Mówiąc wprost – scrollujemy w łóżku, leżąc na kanapie. Ewolucja w pełnej krasie.
Dodatkowe spostrzeżenia:
- Badania z 2024 roku wskazują na wzrost zainteresowania aktywnością fizyczną, ale na razie nie zbliża się ona do popularności binge-watching'u.
- Moja babcia nadal woli rozwiązywanie krzyżówek. Można powiedzieć, że jest vintage.
- Zauważyłem, że nie ma tu wzmianki o uprawianiu warzyw. Na szczęście ja to robię i jestem eko.
Jakie są sposoby spędzania wolnego czasu?
A więc, chcesz wiedzieć jak spędzać wolny czas? Nie ma sprawy, stary! Wiesz, ja to jestem imprezowy zając, więc poradzę Ci jak należy!
A) Aktywności na świeżym powietrzu, czyli dla tych co nie lubią siedzieć w domu jak stare babcie:
- Spacer: Fajnie, ale nudno jak flaki z olejem. Jak chcesz się zmęczyć, to lepiej biegaj. Chociaż, raz poszedłem na spacer z moim psem, Borkiem - prawie mnie zabił, bo ciągnął jak wściekły. Miałem wrażenie, że gnamy na koniec świata, a on jeszcze się zesrał po drodze! Super relaks.
- Bieganie: To już coś! Czujesz się jak maratończyk, a potem jak zdechła ryba. Ale za to spalasz kalorie jak szalony! Ja kiedyś przebiegłem 5 km i myślałem, że padnę. Ale satysfakcja ogromna! Jakbym zdobył Mount Everest, albo chociaż Wieżę Eiffla.
- Jazda na rowerze: To jest to! Wiatr we włosach, słońce na twarzy… albo deszcz w twarz, jak ostatnio. Zalało mnie tak, że przypominałem mokrego kota. Ale frajda była niesamowita! Przynajmniej do czasu, gdy przebiłem oponę. No, to już mniej fajnie.
- Jazda konna: To dla bogaczy! Albo dla tych co mają kontakty. Ja się raz przejechałem - konik mnie zrzucił. Pamiętam, że bolało!
B) Aktywności dla leniwych dupków, czyli dla tych co woleliby leżeć:
- Netflix i chill: Klasyka gatunku. W 2024 roku obejrzałem już 15 sezonów "Gry o Tron". Chyba mam obsesję.
- Gry komputerowe: Moja dziewczyna, Kasia, mówi, że jestem uzależniony od gier. To kłamstwo, jestem tylko bardzo zaangażowany! Gram w "Call of Duty" i "Fifę", jestem w TOP 500 na świecie, co jest mega osiągnięciem, choć ona tego nie docenia.
- Czytanie książek: W sumie fajne, ale wolę oglądać seriale. Ostatnio przeczytałem "Pana Tadeusza", ale tylko dlatego, że musiałem na zaliczenie.
Dodatkowe info: Nie zapominajcie o piciu dużej ilości wody, zwłaszcza po treningu. A jak już zupełnie nie macie pomysłu, zawsze możecie posprzątać mieszkanie. Tylko nie mówcie, że to od razu zaliczycie do kategorii „relaks”. Nie ma szans!
O czym rozmawiać z 15-latkiem?
Ojojoj, z tym 15-latkiem to jak z miną na polu – nigdy nie wiesz, co wybuchnie! Ale nie bój nic, mam dla ciebie taką ściągę, że pogadasz jak równy z równym, no prawie.
Lista tematów, żeby nie zanudzić gnoja:
- Te sprawy damsko-męskie: No wiesz, te motylki w brzuchu, buzujące hormony i takie tam. Lepiej, żeby od ciebie się dowiedział, niż od kumpla spod trzepaka, co to IQ ma jak temperatura w lodówce. Pamiętaj, mów wprost, bez owijania w bawełnę, bo cię wyśmieje!
- Używki i inne wynalazki szatana: Narkotyki, alkochol, e-papierosy – to wszystko to czyste zło. Powiedz mu, że po tym to tylko w rynsztoku wylądują, a nie na studiach w Oxfordzie. Przykład? Znam takiego jednego Janusza, co popijał browarki za młodu, a teraz ma problemy z pamięcią i myśli, że jest Napoleonem. No śmiech na sali!
- Granice, czyli co wolno, a czego nie: To ważne, żeby wiedział, że ma prawo powiedzieć "nie", nawet jak mu koleżanka/kolega wciskają kit o "miłości do grobowej deski". Niech się nie daje wkręcić w żadne głupoty! A i ty mu powiedz, że ma swoje granice szanować, jakby to były złote zęby cioci Heleny.
- Kim ja w ogóle jestem?: W tym wieku tożsamość to jak ciasto w piekarniku – cały czas rośnie i się zmienia. Pozwól mu eksperymentować, niech szuka siebie, ale też przypilnuj, żeby za bardzo nie odleciał. Bo jeszcze zacznie wierzyć, że jest jednorożcem. A wtedy to już tylko psychiatra pomoże.
Dodatkowe info:
- Bądź kumplem, nie katem: Nie moralizuj, nie pouczaj, tylko gadaj jak z kumplem. Tylko takim trochę mądrzejszym, żeby nie wyszło, że obaj jesteście zieloni w temacie.
- Słuchaj uważnie: Co ci ten młody człowiek ma do powiedzenia. Może ma jakieś problemy, o których wstydzi się powiedzieć.
- Ustal zasady: Ustal, co wolno a czego nie. Np. o której ma być w domu, czy może zapraszać znajomych.
- Daj mu trochę luzu: Pamiętaj, że to już prawie dorosły człowiek. Daj mu trochę swobody, niech sam podejmuje decyzje.
Uwaga! Jak będziesz za bardzo "cool", to cię wyczuje i uzna za wiochę. Bądź sobą, ale z odrobiną dystansu. I nie zapomnij o poczuciu humoru! Bo inaczej rozmowa skończy się szybciej, niż zdążysz powiedzieć "dzień dobry". Powodzenia! Potrzebujesz pomocy? Dzwoń do cioci Grażyny, ona w te klocki jest dobra!
Jakie są ciekawe sposoby na spędzenie czasu z nastolatkiem?
Jakie są ciekawe sposoby na spędzenie czasu z nastolatkiem?
To zależy, oczywiście, od indywidualnych zainteresowań, ale kilka pomysłów na pewno się przyda. Moja córka, Kasia, ma 16 lat i z nią sprawdzają się różne strategie.
Aktywność fizyczna, ale inaczej: Zamiast standardowych spacerów czy jazdy na rowerze, co może być nudne, spróbujcie parkouru, wspinaczki na ściance wspinaczkowej lub escape roomów z elementami fizycznej aktywności. To angażuje i stymuluje mózg, a nie tylko mięśnie. Pamiętaj, że współczesna młodzież lubi wyzwania. Nawet coś tak prostego jak gra w laser tag może przynieść masę frajdy.
Rozwój osobisty, ale bez presji: Warsztaty fotograficzne? Kurs programowania Pythona? A może lekcje gry na ukulele? Zbyt duża presja skutkuje efektem odwrotnym do zamierzonego. Warto zauważyć, że nauka programowania jest obecnie bardzo popularna wśród młodych ludzi i otwiera wiele możliwości na przyszłość. To pozwala na integrację i rozwijanie umiejętności. To, co Kasia lubi, to tworzenie filmów krótkometrażowych, więc wspólnie uczymy się montażu wideo.
Integracja z rówieśnikami w bezpieczny sposób: Zorganizujcie wspólne gry planszowe, wieczory filmowe albo wspólne gotowanie. Można też zorganizować spotkanie z jej przyjaciółmi u nas w domu - pod warunkiem, że będzie to bezpieczne i kontrolowane środowisko. W 2024 roku, ważne jest, żeby młodzież miała bezpieczne miejsca do spotkań i budowania relacji.
Wspólne zainteresowania, ale z szacunkiem dla indywidualności: Jeśli oboje lubicie gry komputerowe, poświęćcie na nie trochę czasu. Jeśli nie, szukanie wspólnych pasji może być wyzwaniem, ale warto. Mamy wspólne zainteresowanie historią - oglądamy razem dokumenty i dyskutujemy. Ważne jest, by pamiętać, że nastolatek to już nie dziecko, ma własne zdanie, którego należy szanować. To jest klucz do sukcesu w relacjach. To jest klucz! Zbyt duża presja jest absolutnie niedopuszczalna.
Dodatkowe uwagi: Warto pamiętać, że nastolatki potrzebują przestrzeni i czasu dla siebie. Nie należy ich zmuszać do spędzania czasu razem, jeśli nie mają na to ochoty. Relacje z nastolatkami wymagają cierpliwości, zrozumienia i wzajemnego szacunku. Czasami cisza i wspólne czytanie książki w tym samym pokoju są lepsze niż forsowne spędzanie czasu aktywnie. Powtarzam, zrozumienie jest kluczowe. Zrozumienie.
Jakie są kreatywne pomysły na spędzenie czasu?
Oto kilka pomysłów na kreatywne spędzanie czasu, zwłaszcza we dwoje:
Gry planszowe: Klasyka gatunku, ale zawsze wciągająca. Można odkryć nowe strategie i spędzić czas w miłej atmosferze rywalizacji. Ja, na przykład, uwielbiam "Osadników z Catanu", choć Kasia ostatnio narzeka, że zawsze wygrywam… Może czas na nową planszówkę?
Aktywność sportowa: Niekoniecznie od razu maraton! Czasem wystarczy wspólny spacer po parku, rowerowa wycieczka za miasto albo… wizyta na ściance wspinaczkowej. Adrenalina gwarantowana. Pamiętam, jak na pierwszej randce z Tomkiem poszliśmy na squash. Niby nic, a jak nas zbliżyło!
Twórczość artystyczna: Malowanie, rysowanie, rzeźbienie – możliwości są nieograniczone. Nawet jeśli nie jesteś mistrzem pędzla, liczy się dobra zabawa i wspólne tworzenie czegoś unikalnego. Ostatnio z Anią zapisałyśmy się na warsztaty ceramiczne. Efekty… cóż, dalekie od perfekcji, ale za to ile śmiechu!
Wspólne gotowanie: Eksperymentowanie z nowymi przepisami, przygotowywanie tematycznych kolacji… Kuchnia to świetne miejsce na kreatywne wyżycie się. A potem można wspólnie delektować się efektami pracy. Zawsze chciałem nauczyć się robić idealne sushi… Może w końcu się odważę?
Podróże małe i duże: Nie trzeba od razu lecieć na drugi koniec świata. Czasem wystarczy weekendowy wypad za miasto, zwiedzanie okolicznych zabytków albo odkrywanie nowych miejsc w swoim mieście. W tym roku planujemy z Markiem odwiedzić Dolny Śląsk. Zamki, pałace… Zapowiada się ciekawie!
Strzelnica: Nietypowa propozycja, ale dla spragnionych adrenaliny – idealna. Można spróbować swoich sił w strzelaniu do tarczy i poczuć się jak agent 007. Zawsze chciałem spróbować strzelania z łuku. Może to dobry pomysł na kolejną randkę?
Kultura: Kino, teatr, koncerty, wystawy… Wybór jest ogromny. Wspólne przeżywanie sztuki to świetny sposób na spędzenie czasu i poszerzenie horyzontów. Ostatnio byłem na koncercie jazzowym z Magdą. Niesamowita atmosfera!
Gry online: Nie tylko dla zapalonych graczy! Wspólne granie w gry online może być świetną zabawą i sposobem na relaks. Można też spróbować swoich sił w tworzeniu własnych gier lub modyfikacji. Zawsze chciałem stworzyć grę strategiczną, w której gracze wcielają się w… ogrodników walczących o dominację na rynku warzyw!
Spędzanie czasu powinno być przyjemnością, a kreatywność to klucz do tego, by nie wpaść w rutynę. Czasem warto wyjść poza schemat i spróbować czegoś nowego.
Dodatkowe informacje:
Kreatywność to nie tylko talent, ale także umiejętność, którą można rozwijać. Warto regularnie stawiać sobie nowe wyzwania, eksperymentować i szukać inspiracji w otaczającym świecie. Nie bój się popełniać błędów – to one uczą nas najwięcej. Pamiętaj, że najważniejsze to dobrze się bawić!
A tak w ogóle, to słyszałem, że w Krakowie otworzyli nowe muzeum poświęcone sztuce iluzji. Może warto się tam wybrać? Hmm…
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.