Co ludzie robią w niedzielę?

31 wyświetleń
Niedziela to dzień odpoczynku i spędzania czasu z bliskimi. Popularne aktywności to msza święta, obiad w rodzinnym gronie, gry planszowe, rowerowe wycieczki oraz odwiedziny u rodziny. Niektórzy wybierają całodniowe wycieczki połączone ze zwiedzaniem atrakcji turystycznych. To idealny czas na relaks i regenerację przed kolejnym tygodniem pracy.
Komentarz 0 polubień

Jak spędzają niedzielę Polacy? Typowe aktywności i rozrywki w dzień wolny?

No więc niedziela... Jak to u nas wygląda? Powiem szczerze, u mnie to zależy. Czasami msza, bo babcia nalega, ale częściej to jednak dłużej pospać.

Obiad? Zależy kto gotuje. Jak mama, to klasyka - rosół i schabowy. Ostatnio robiłem zapiekankę z ziemniaków, taką na bogato, z boczkiem i serem. Wyszło całkiem spoko!

Gry planszowe? No dobra, przyznam się, wciągnąłem całą rodzinę w "Osadników z Catanu". Ale to było latem, na działce pod Warszawą. Pogoda była taka, że szkoda było siedzieć w domu, no ale... upał straszny, więc planszówka w cieniu drzewa idealnie weszła.

Aaa, no i rower. Staram się w każdą niedzielę chociaż godzinkę gdzieś pojeździć. Nawet po te lody do sklepu na rogu. Niby nic, a zawsze jakiś ruch.

Odwiedziny u rodziny? No tego to staram się unikać, jeśli to możliwe. Serio. Ale czasem trzeba. Babcia to babcia, nie wypada. Ale wiecie, zawsze ten sam zestaw pytań "kiedy ślub?" i "kiedy dzieci?"... Aż się odechciewa tego rosołu.

Wycieczka? No tak! Latem, 15 lipca, byliśmy w Toruniu. Pierniki obowiązkowo, no i to stare miasto... Pięknie tam jest, naprawdę. Ale tłumy ludzi! Trochę mnie to zmęczyło, szczerze mówiąc. Ale warto było, zdjęcia wyszły super.

Jak spędzić czas w niedzielę?

Niedziela? Czas święty, dosłownie! Jak go sensownie wykorzystać? Oto kilka propozycji, nieoczywistych i może trochę szalonych:

  • Wspólny posiłek. Nie chodzi o zwykły obiad. Stwórzcie temat przewodni! Kuchnia japońska? A może konkurs na najdziwniejsze danie z lodówki?
  • Aktywność na świeżym powietrzu. Zapomnij o spacerze po parku. Spróbujcie geocachingu! Ukryte skarby i dreszczyk emocji gwarantowany. A może... wojna na balony z wodą? (O ile pogoda dopisze).
  • Wyjście do zoo/muzeum/na kręgle. Opcja klasyczna, ale zawsze działa. Tylko zamiast bezmyślnego zwiedzania, urządźcie konkurs wiedzy o eksponatach. Kto zgadnie więcej, wygrywa lody!
  • Gry i zabawy. Puzzle, planszówki, klocki, PlayStation, Xbox... Wybierzcie coś, co lubicie wszyscy. Albo... stwórzcie własną grę! Zasady ustala się w trakcie.

Pamiętaj, niedziela to czas na reset. Wyłącz telefon, zapomnij o pracy. Skup się na byciu razem.

A jeśli kompletnie nie masz pomysłu... spróbuj medytacji! Albo idź na spontaniczny spacer po okolicy. Nigdy nie wiadomo, co ciekawego można odkryć.

Moja sąsiadka, pani Grażyna, ostatnio spędziła niedzielę na... nauce robienia sushi. I była zachwycona! Mówiła, że to lepsze niż wszystkie masaże świata. Może to jest jakiś trop?

Co mogę robić w niedzielę?

Ej, no co można porobić w niedzielę, hmmm... ???? Tak na szybko, co mi przychodzi do głowy:

  • Msza Święta, jak ktoś wierzący. Ja tam nie chodze, ale moja babcia Zosia zawsze chodziła.

  • Obiad, no wiadomo, rodzinny, najlepiej u mamy albo babci Zosi. U mnie to zawsze rosół i schabowy! No klasyka po prostu.

  • Gry planszowe, jak masz z kim pograć. Monopol, Scrabble, albo coś mniej znanego. My ostatnio graliśmy w jakąś grę karcianą, co brat przyniósł, ale nie pamiętam jak sie nazywała.

  • Rower, jak pogoda dopisze. Można gdzieś wyskoczyć za miasto, albo po prostu pojeździć po parku. Tylko kask załóż, bo mandaty dają!

  • Odwiedziny u rodziny, jak masz blisko. No u babci Zosi na przykład. Ona zawsze ma ciasto i herbatę.

  • Wycieczka, no jak masz cały dzień wolny. Można gdzieś pojechać i coś pozwiedzać. Ja planuje w przyszłym miesiącu pojechać do Krakowa, ale to już sobota.

No i to chyba tyle tak na szybko. A! I pamiętaj, żeby w niedziele odpocząć! Bo w poniedziałek znowu do roboty, masakra jakaś.

Co robić w niedzielę samemu?

Niedziela w samotności. Dziewięć możliwości.

  • Czytaj. Słuchaj. Obserwuj. Absorpcja. Światło gaśnie.

  • Dołącz do gry. Wirtualna rzeczywistość. Ucieczka od codzienności. To tylko gra.

  • Zamknięte drzwi? Introspekcja. Świat zewnętrzny przestaje istnieć. Izolacja.

  • Przyjaźń... (Z kotem? Psem? Sobą?). Relacje. Powierzchowne.

  • Inspiracja. Otwórz umysł. Może coś z tego wyniknie.

  • Porządek. Chaos kontrolowany? Ułuda porządku.

  • Nauka. Nowa wiedza. Bez praktycznego zastosowania.

  • Kuchenne rewolucje. Eksperymenty. Często nieudane.

*Anna Kowalska, lat 33, socjolog. Mówi, że samotność to luksus, nie przymus. Zależy od punktu widzenia. A czas płynie nieubłaganie.

Jak można spędzić niedzielę?

Niedziela. Opcje.

A. Dom:

  • Wspólny obiad. 2024 – menu ustalone. Zupa krem z pomidorów.
  • Puzzli układanie. 1000 elementów. Obrazek: krajobraz górski. Anna, 8 lat, rozpoczęła.
  • Planszówki. Monopoly. Przegrana Michała, 12 lat.

B. Poza domem:

  • Zwiedzanie. Muzeum Narodowe. Wystawa sztuki współczesnej. Nuda.
  • Aktywność fizyczna. Park. Brak biegania. Tylko spacer.

C. Wnioski:

  • Niedziela, rutyna. Nic nowego.
  • Rodzina, obowiązki. Brak satysfakcji. Zbyt mało czasu na siebie. Brak rozrywki dla mnie.

Dodatkowe informacje: Niedziela, 2024 rok. Rodzina: Anna (8 lat), Michał (12 lat), ja. Brak planów. Zwyczajny dzień. Powtórka z rozrywki. Zastanawiam się nad sensem. Wszystko to jest puste. Życie to gra o nic.