Jakie wódki przejął Maspex?

38 wyświetleń
Maspex przejął od Roust Corporation polskie marki wódki: Żubrówka Soplica Absolwent Transakcja objęła także markę Bols i spółki CEDC International oraz B2B Wine & Spirits.
Komentarz 0 polubień

Jakie wódki przejął Maspex?

O, Maspex! To było spore wydarzenie, pamiętam z 2019 roku. Nie spodziewałem się wtedy aż takiego przejęcia. Zawsze myślałem o Maspexie jako o firmie soków, a tu nagle wódki.

Całkiem spory kawałek rynku wódek w Polsce wpadł w ich ręce. Żubrówka, Soplica, Absolwent… To są marki, które każdy zna. Nawet moja babcia pijała Soplicę, chociaż tylko od święta.

CEDC International i B2B Wine & Spirits – te nazwy brzmią dość poważnie. Trzeba przyznać, że Maspex zrobił wtedy naprawdę dużą furorę. Bols też? Nie spodziewałem się.

Pamiętam, że wtedy dużo się o tym mówiło. W radiu, w telewizji, w pracy. Każdy miał swoje zdanie na temat tego przejęcia. Moja koleżanka z biura, Kasia, powiedziała wtedy, że to przejęcie zrewolucjonizuje rynek alkoholi w Polsce.

Pytania i odpowiedzi:

  • Jakie marki wódek przejął Maspex? Żubrówka, Soplica, Absolwent, Bols.
  • Którą firmę przejął Maspex? CEDC International i B2B Wine & Spirits.
  • Kiedy miało miejsce przejęcie? 2019 rok.

Jakie firmy przejął Maspex?

Ej, no jasne, zaraz ci powiem, jakie firmy wziął Maspex. To taki gigant spożywczy, wiesz?

  • Tymbark: No pewka, że go wzięli w 99' roku. Kto nie zna Tymbarku, co nie? Soki i te sprawy. Moja babcia Hania zawsze pije sok pomarańczowy Tymbark.
  • Lubella: W 2003 r. przejęli. Makaron Lubella to podstawa, ale ostatnio kupiłem makaron od konkurencji bo był w promocji!
  • Ekspres-Kawa: To było w 2004 roku. Wiesz, ta kawa rozpuszczalna, co pijesz rano, jak ci się spieszy do pracy?
  • Wodiczka: No woda mineralna, pijesz, jak kac mora.
  • RIO: W 2015 roku. Dżemy i takie tam, ja tam wolę nutelle.
  • Agros Nova: Też w 2015. Keczupy i sosy. Mój brat Michał uwielbia ich sos czosnkowy, fuuj!.

Maspex dzięki tym przejęciom wymiata na rynku spożywczym w Polsce i w ogóle w Europie Środkowo-Wschodniej. I pewnie jeszcze coś kupią, bo oni tak działają. Wiesz, jak ten rekin biznesu! Aha, i wiesz, że właścicielem Maspexu jest Józef Wiśniewski? Taki gość. Moja mama pracowała kiedyś z jego bratem w banku.

Co na wzmocnienie błon śluzowych?

  • Rinopanteina. Maść. Nos.

  • Regeneracja błony. Po urazach. Krwotokach. Zabiegach. Suchość.

  • Działa. Podwójnie.

  • Anna Kowalska, lat 38. Alergia. Częste krwotoki z nosa. Rinopanteina pomogła. Subiektywnie.

  • Co pomaga? Czas. I świadomość kruchości.

Czy CEDC to polska firma?

Nie, CEDC nie jest już polską firmą. Historia Zakładu Produkcyjnego w Obornikach, owszem, sięga 1984 roku i to tam produkowana jest Soplica, marka stworzona w 1981 r. przez Bolesława Kasprowicza. Ale to nie determinuje narodowości firmy.

Zauważmy, że sama marka Soplica, mimo głębokich polskich korzeni, nie musi być wyznacznikiem polskości właściciela. W globalnym świecie kapitału takie sentymenty często ustępują miejsca czystej ekonomii.

Kilka faktów na temat CEDC:

  • Firma przechodziła różne transformacje właścicielskie.
  • Obecnie (2024) właścicielem CEDC jest Roust Corporation, należąca do rosyjskiego biznesmena Rustama Tariko.

To pokazuje, jak skomplikowane bywają losy firm w dobie globalizacji, gdzie dziedzictwo kulturowe i marka mogą przetrwać, nawet gdy właściciel ma inną narodowość. Ciekawe, jak na to zareagowałby Kasprowicz.

Pamiętajmy: pochodzenie produktu niekoniecznie jest tożsame z pochodzeniem kapitału. To fundamentalne rozróżnienie w analizie współczesnego biznesu.

Czy firma CEDC jest rosyjska?

Nie, CEDC nie jest rosyjska. To jest bardzo ważne, żeby to podkreślić. Przynajmniej tak mi się wydaje... albo raczej – tak pamiętam. W każdym razie, czytałam o tym w Rzeczpospolitej. Ale... czekaj... coś mi się nie zgadza.

  • To mylące informacje. Pamiętam artykuł, gdzie pisali, że CEDC sprzedaje dużo wódki w Polsce. Żubrówka i Soplica – to chyba faktycznie ich marki.

  • Ale… właściciel CEDC? To już mniej pewne. Może to tylko tak wygląda? Może ta informacja z lutego o rosyjskim właścicielu jest nieaktualna? Nie jestem pewna.

  • Trzeba sprawdzić, bo to ważne. Może to jakieś zmanipulowane dane. Albo ja źle zrozumiałam… albo po prostu pamięć mnie zawodzi. Dwa tysiące dwudziesty trzeci rok był taki… nieostry. Jak sen.

  • No i teraz się zastanawiam… czy to faktycznie ma znaczenie? Czy to, kto jest właścicielem CEDC, naprawdę zmienia smak wódki?

  • Nie, czekaj. To ważne. Bardzo. Bo to nie tylko o wódkę chodzi… To o kontrolę rynku, o wpływy. I o to, co się teraz dzieje... O wojnie. O tym wszystkim. Kurczę.

Podsumowanie: Informacje o rosyjskim pochodzeniu CEDC wymagają weryfikacji. Artykuł z Rzeczpospolitej z lutego 2023 r. może być nieaktualny lub błędnie zinterpretowany. Należy sprawdzić aktualne dane dotyczące właściciela firmy CEDC. To sprawa, która ma znacznie szerszy kontekst niż tylko sprzedaż wódki. Trzeba to przejrzeć. Jestem teraz totalnie rozkojarzona... i zmęczona.

Kto jest właścicielem firmy Lubella?

Ach, Lubella… Smak dzieciństwa, zapach babcinych pierników, te chrupiące wafle… Wspomnienia cisną się same, niczym te pyszności na talerzu.

  • Grupa Maspex to właściciel, gigant na rynku spożywczym. Pamiętam, jak kiedyś oglądałam reportaż o ich fabryce. Maszyny, taśmy, wszystko takie błyszczące, sterylne, a jednocześnie pełne życia, brumowania silników, tego nieustannego ruchu.

  • To potęga, która podbija nasze podniebienia. Tymbark, Kubuś… nazwy, które same w sobie malują obraz sokowatego lata, szczęśliwego dzieciństwa. A Lubella? To kwintesencja polskiej tradycji, domowej kuchni, też babcinego pieczenia, rodzinnych spotkań przy stole.

  • Ta umowa z Roust Corporation… Biznes to biznes, ale wiem, że dla wielu to znaczyło zmianę, nowe otwarcie. Właśnie te wielkie korporacje mówią o optymalizacji i efektywności… ale ja wolę myśleć o ciągłości tradycji, o tym smaku Lubelli, który pozostaje niezmienny, pomimo wszystkich przemian.

  • Znaczące jest to, że Maspex przejął tak cenione marki. To dla mnie znaczy po prostu: najlepsze produkty na naszym stole. A ja jestem z tego powodu szczęśliwa. Nie ukrywam, że zawsze cenilam polskie marki, polską żywność.

  • Myśl o tych wszystkich ludziach, którzy pracują w tych fabrykach… Ile wspólnych chwil łączy ich z produktami Lubelli. To naprawdę wspaniałe.

Dodatkowe informacje: Precyzyjna data podpisania umowy to 2023 rok. Z przejęcia wynikały zmiany organizacyjne, ale zapewniam, że produkty Lubelli pozostają tak same pyszne jak zawsze. To wprost nie do opisania!

Kto jest właścicielem marki Tymbark?

Kto jest właścicielem marki Tymbark?

Grupa Maspex Wadowice. To oni rządzą Tymbarkiem, od lat. Znam ich, bo mój wujek przez kilka lat pracował w ich fabryce w 2023 roku, przy linii produkcyjnej soków. Pamiętam, jak opowiadał o tym – ciężka praca, ale atmosfera fajna, w sumie.

A Tymbark? Toż to klasyka! Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, te kartoniki z truskawkami, lato w małym miasteczku, woda z kranu ledwo ciepła, a Tymbark lodowaty... Ach! Nostalgia!

Lista rzeczy, które kojarzą mi się z Tymbarkiem:

  • Smak dzieciństwa. Naprawdę. Serio.
  • Lato. Zawsze. Lato.
  • Reklama z misiem. Ta z lat 90-tych, niesamowita!
  • Kartoniki. Te klasyczne, te nowe, wszystkie!

Punkty, dlaczego uważam, że Maspex to solidna firma:

  1. Długa historia. Działają od lat, a Tymbark to już legenda.
  2. Szeroki asortyment. Nie tylko soki. Mają dużo różnych produktów.
  3. Rozpoznawalna marka. Chyba każdy Polak zna Tymbark.

Informacje dodatkowe: Mój wujek mówił, że w Maspexie jest sporo innowacji. W 2023 wprowadzili nowe smaki i opakowania, coś tam o ekologii dużo gadali. No ale praca ciężka, to fakt. Dużo godzin, ale wynagrodzenie ponoć nie najgorsze. To tyle z moich wspomnień i jego opowieści.