Ile Real zapłacił za Rodrygo?

79 wyświetleń
Ech, pamiętam ten transfer! Barcelona też go chciała, ale Real... Real był szybszy i skuteczniejszy! 45 milionów euro – spora suma, ale patrząc na to, co Rodrygo pokazuje na boisku, myślę, że to była świetna inwestycja Królewskich. Zazdrościłam im trochę tej transakcji, bo to prawdziwy talent!
Komentarz 0 polubień

Rodrygo Goes i jego 45 milionów euro – czy to była warta swojej ceny inwestycja Realu Madryt?

Pamiętam to jak dziś. Plotki transferowe huczały, Barcelona i Real Madryt krążyły wokół młodej, brazylijskiej gwiazdy Santosu, Rodrygo Goesa, niczym sępy nad padliną. Obie drużyny widziały w nim ogromny potencjał, przyszłą gwiazdę światowego formatu. A ja, kibic z krwi i kości, śledziłam te doniesienia z zapartym tchem, zastanawiając się, gdzie ostatecznie wyląduje ten utalentowany chłopak. Ech, Barcelona też go chciała… Ale Real, jak to Real, działał szybko i zdecydowanie. I ostatecznie to Królewscy zgarnęli Rodrygo za, bagatela, 45 milionów euro.

45 milionów euro! W 2018 roku, kiedy transfer został sfinalizowany, była to ogromna suma, szczególnie za 17-latka, który ledwo co zadebiutował w seniorskiej piłce. Pamiętam, że wielu ekspertów kręciło głowami, twierdząc, że to przesada, że Real przepłacił. Sama też miałam pewne wątpliwości. Czy ten młody chłopak udźwignie ciężar takiej kwoty? Czy presja go nie zmiażdży?

No cóż, patrząc na to z perspektywy czasu, muszę przyznać – Real wiedział, co robi. Rodrygo, pomimo młodego wieku, szybko zaaklimatyzował się w Madrycie i zaczął udowadniać swoją wartość. Nie bał się wyzwań, z każdym meczem grał coraz pewniej, strzelał ważne gole, asystował, czarował kibiców swoją techniką i szybkością. Pamiętam jego hat-tricka w Lidze Mistrzów przeciwko Galatasaray w 2019 roku – to był prawdziwy pokaz klasy! Albo bramkę w finale Ligi Mistrzów przeciwko Chelsea w 2022 – czysty geniusz!

Oczywiście, nie obyło się bez chwil słabości, bez meczów, w których Rodrygo nie błyszczał. To w końcu normalne, zwłaszcza w przypadku tak młodego zawodnika. Ale ogólny bilans jest zdecydowanie pozytywny. Strzelone bramki, asysty, ważna rola w zdobyciu Ligi Mistrzów, Mistrzostwa Hiszpanii, Superpucharu Hiszpanii i Superpucharu Europy – to konkretne dowody na to, że Rodrygo to piłkarz z najwyższej półki.

Czy 45 milionów euro to dużo? Z dzisiejszej perspektywy, biorąc pod uwagę inflację na rynku transferowym i potencjał, jaki wciąż drzemie w Rodrygo, myślę, że to była bardzo rozsądna inwestycja. Real Madryt nie tylko zyskał świetnego piłkarza na lata, ale także zawodnika, którego wartość rynkowa z pewnością wzrosła od czasu transferu. Szczerze mówiąc, trochę im zazdroszczę tego transferu. To prawdziwy diament, który błyszczy coraz jaśniej z każdym sezonem. I kto wie, może w przyszłości będzie to jeden z najlepszych piłkarzy świata? Potencjał na to z pewnością ma.