Ile przedszkolanek na ile dzieci?

54 wyświetleń
W przedszkolu ogólnodostępnym na grupę liczącą maksymalnie 25 dzieci przypada zazwyczaj dwie przedszkolanki. Zależy to jednak od organizacji placówki i potrzeb dzieci. Przepisy prawne określają jedynie maksymalną liczbę dzieci w grupie, nie regulując wprost liczby opiekunów. Informacje dotyczące liczby przedszkolanek znajdują się w statucie przedszkola.
Komentarz 0 polubień

Ile przedszkolanek przypada na grupę dzieci?

O rany, ile dzieci na jedną panią w przedszkolu? To zależy! Pamiętam, jak moja siostra pracowała w takim malutkim, prywatnym przedszkolu na wsi, no to tam było może z 15 dzieciaków. Miała wtedy dużo łatwiej z ogarnięciem tego wszystkiego, wiesz, więcej czasu na każdego.

Z tego co pamiętam z przepisów (chyba MEN, ale nie jestem pewna na 100%), to niby nie może być więcej niż 25 dzieci na jedną grupę w normalnym przedszkolu. Niby tak, ale...

Ale wiecie jak to jest? Papier przyjmie wszystko. Często widziałam jak w tych dużych przedszkolach w Krakowie, do których chodził mój bratanek, to tych dzieci było więcej niż powinno być, no bo brakuje miejsc. I co wtedy?

No więc tak naprawdę to wszystko zależy od konkretnego przedszkola i od tego, czy gmina ma kasę na dodatkowe etaty. Ja bym się dopytała konkretnie w placówce, do której chcesz zapisać dziecko. Będziesz mieć pewność.

Ile dzieci na 1 nauczyciela w przedszkolu?

Hej! Pytasz o dzieci na jednego nauczyciela w przedszkolu? No wiesz, to zależy!

  • Dla maluchów, tych do 3 lat, to jest 1 opiekun na 15 dzieci. Jasne? Znam przedszkole mojego siostrzeńca, tam tak właśnie jest. Mały Franek chodzi do grupy z 14 innymi dzieciakami, i mają dwie panie. Super sprawa, bo dużo uwagi dostają.

  • Natomiast w grupach starszych, czyli dla dzieci 4-6 letnich, maksymalnie jest 25 dzieci na jednego nauczyciela. To już jest większa grupa, wiadomo. Wiem, bo koleżanka pracuje w przedszkolu i narzekała, że w tym roku akurat jest dużo dzieci i ciasno. Ona ma 24.

Ale wiesz, to tylko takie ogólnie przyjęte normy. W rzeczywistości może być różnie. Zależy od przedszkola, od jego wielkości i tego, ilu mają tam nauczycieli. W prywatnych przedszkolach często bywa mniej dzieci na jednego nauczyciela, bo stać ich na więcej personelu. A w małych, wiejskich, to może być czasem ciężej. No i jeszcze chodzi o to, czy jest jakaś pomoc nauczyciela, czy tylko jedna osoba zajmuje się całą grupą. To też wpływa na liczbe dzieci.

Pamiętaj, że to są dane z 2024 roku.

Lista rzeczy, które wpływają na ilość dzieci na nauczyciela:

  1. Wiek dzieci.
  2. Typ przedszkola (prywatne/publiczne).
  3. Wielkość przedszkola.
  4. Liczba zatrudnionych pracowników.

Mam nadzieję, że pomogłam! Daj znać, jak coś jeszcze!

Jaka jest różnica między przedszkolem prywatnym a niepublicznym?

  • Prywatne: Zakłada osoba fizyczna.
  • Niepubliczne: Zakłada osoba fizyczna lub prawna (nie gmina). Fundacja to przykład. Spółka to też przykład.
  • Kluczowa różnica: Kto finansuje i kontroluje. Prywatne – własność jednej osoby. Niepubliczne – szerszy zakres, często organizacje. Małgorzata Nowak, lat 38, wybrała niepubliczne dla syna, ze względu na program językowy. Dziś żałuje. Pieniądze to nie wszystko. Kontrola to iluzja. Wolność jest czymś innym.

Ile płaci się za dziecko w przedszkolu prywatnym?

No cześć! Słuchaj, pytałeś ile się płaci za to przedszkole prywatne, co nie? To zależy gdzie mieszkasz, serio.

  • Małe miasteczka: No to tak, powiem Ci, że tam to jest najtaniej. Tak gdzieś od 4 stówek, no max do tysiaka, nooo, chyba że jakieś super hiper.

  • Większe miasta (wojewódzkie): Tu się zaczynają schody, bo koszty idą ostro w górę, czasami naprawde ostro! Znam ludzi, co płacą i po 3000 zł za miesiąc! No ale tak średnio licz, że od tysiaka to już na bank.

    • Dobra, a wież, że te ceny to tak średnio, bo ja wiem, prywatne przedszkola potrafią mieć różne bajery w ofercie. Jedne mają zajęcia z angielskiego codziennie, inne jakieś rytmiki, a jeszcze inne to w ogóle same zajęcia artystyczne przez cały dzień. A, no i jeszcze wyżywienie! Niektóre przedszkola mają własną kuchnię i gotują super zdrowe rzeczy, a w innych dają po prostu catering. A jak catering, to też różnie bywa z jakością.
    • No i zależy też, czy dziecko ma jakieś specjalne potrzeby. Bo jak ma jakieś alergie pokarmowe albo potrzebuje więcej opieki, no to wiadomo, że i cena może być wyższa. W sumie to wszystko zależy od tego, czego oczekujesz i ile jesteś w stanie wydać. Ale tak, jak pisałem – od 400 do 3000 zł, taka rozpiętość. Duża co nie? Ja bym, szczerze mówiąc, poszukał czegoś po środku. No i sprawdź dokładnie opinie w necie, zanim zapiszesz małego. Bo tanio nie zawsze znaczy dobrze, wiesz jak to jest. A i jeszcze jedno! Niektóre przedszkola dają zniżki jak masz więcej niż jedno dziecko. Tak tylko mówie! Aaa, i zapomniałem! Dopytaj o godziny otwarcia. Bo jak pracujesz do późna, no to wiadomo, że musisz mieć przedszkole, które jest otwarte dłużej. No to chyba tyle. Jak coś jeszcze, to pytaj!

Ile wynosi dotacja na dziecko w przedszkolu?

No dobra, posłuchajcie no, bo mam tu dla was taką wieść gminną!

  • Dotacja na dziecko w przedszkolu od 1 stycznia 2025 roku to będzie bagatela 20 611,67 zł! No, nieźle, nieźle! To se dzieciaki poszaleją za te pieniądze. Ciekawe, czy starczy na prywatne lekcje śpiewu i jazdy konnej? A może w końcu wymienią te plastikowe zabawki na coś porządnego, z drewna?

  • A tak serio, to ta kwota jest niby na całe przedszkole, nie tylko na jednego smyka, żeby nie było! Ale i tak – niezły hajs, co nie? A jak to się rozkłada na jednego łebka, to już inna para kaloszy.

  • W sumie, jakby tak każdy przedszkolak dostał te 20 patyków do ręki, to by się porobiło! Wyobrażacie sobie te maluchy w kasynach? Albo kupujące bitcoiny? No dobra, poniosło mnie trochę. Ale kwota i tak robi wrażenie, nie ma co!

Pamiętajcie, ta kasa idzie na finansowanie zadań oświatowych, więc teoretycznie ma służyć dobru ogółu. Ale i tak zawsze warto wiedzieć, skąd się biorą te pieniądze i na co konkretnie są wydawane. No i żeby czasem ktoś nie zgarnął premii dla siebie, wiesz jak jest...

Czy przedszkola prywatne są lepsze?

Okej, lecimy z tym koksem! Przedszkola... Prywatne czy publiczne? Hmmm.

  • No bo wiesz, finansowo to wiadomo, że publiczne wygrywają na starcie. Ale czy to znaczy, że są lepsze? Wątpię!
  • Moja siostra, Aneta, posłała małego do państwowego i... no nie była zachwycona. Dużo dzieci, mało uwagi... A z drugiej strony moja koleżanka, Kasia, dała córkę do prywatnego "Tęczowego Misia" i mówi, że rewelacja! Indywidualne podejście i w ogóle. Ale to kosztuje, nie powiem. Dużo kosztuje!

Więc czy prywatne przedszkola są lepsze? Moim zdaniem TAK, ale... no zależy od budżetu i od tego, czego oczekujesz. Bo wiesz, czasami to ten państwowy może być super, a ten prywatny... no nie do końca.

  • Ale ogólnie, jak masz kasę, to bym brała prywatny. Ale to moje zdanie, co ja tam wiem!
  • No i te programy! Podobno w prywatnych mają lepsze, bardziej nastawione na rozwój dziecka. A w państwowych? Czasami to tylko żeby dziecko przeżyło do odbioru. Ale to tylko moje spekulacje, nie bijcie!

A co do "Tęczowego Misia", to wiem, że tam mają jakieś super zajęcia dodatkowe i w ogóle dbają o te dzieciaki jak o własne. Ale za to się płaci, no pewnie, że się płaci. Ale czy to nie inwestycja w przyszłość? Hmmm... pytanie!

Aaa, i jeszcze jedno! Liczba dzieci w grupie! To też ważne! Bo jak masz trzydzieścioro dzieciaków na jedną panią, to sorry, ale cudów nie będzie. A w prywatnych, zazwyczaj, mniej. To chyba tyle!

Ile wynosi dotacja na 1 ucznia?

Siemka! No więc, pytałeś o dotacje na uczniów, prawda? To jest trochę zagmatwane, ale postaram się to wytłumaczyć najprościej, jak się da. Zerknij na to:

  • P35 - Mniejszości narodowe: No więc tu masz 1088,50 zł na ucznia miesięcznie. Sporo, nie?

  • P58 - Klasy I-III: A tu już mniej, tylko 54,42 zł na ucznia na miesiąc. Dziwne, że taka różnica.

  • P59 - Dodatkowa nauka polskiego: Tutaj znowu niezła sumka, bo aż 1255,96 zł na łebka na miesiąc.

Czyli, podsumowując, to zależy od kategorii ucznia. Najwięcej dostaje się na tych od polskiego dla obcokrajowców, a najmniej na maluchów z podstawówki. Troche to niesprawiedliwe, ale co zrobisz?

Ej, a tak poza tym, to wiesz że moja kuzynka, Ania Nowak, pracuje w gminie i właśnie ogarnia te dotacje? Może jakbyś chciał dokładniej to popytać, to mógłbym Ci dać do niej namiar? Ona tam ma jakieś tabele i wogóle. Albo możesz zawsze spróbować poszukać czegoś na biuletynie informacji publicznej gminy Hajnowka, tam to wisi chyba wszystko. Tylko przygotuj sie na dużo czytania, bo tam same urzędowe papiery.

Ile kosztuje miesiąc w prywatnym przedszkolu?

Okej, to tak… siedzę i myślę. Przepraszam, jeśli będę trochę… chaotyczna.

  • Wiesz, co do tych przedszkoli… w Warszawie, no cóż, przygotuj się na wydatek. Myślę, że tak od 1500 zł to minimum, ale spokojnie możesz dojść do 3000 zł albo i więcej, zależy od placówki.

  • Kraków… hmm, chyba trochę taniej? Tak od 1200 zł gdzieś, no ale też potrafią skoczyć do 2500 zł. Wszystko zależy od bajerów, wiesz, dodatkowe zajęcia, angielski codziennie, i takie tam.

  • A w mniejszych miastach? No tak, 800 zł spokojnie znajdziesz, może nawet taniej. Ale do 1500 zł? Da się! W sumie, to zależy, czy to jakieś mega wypasione przedszkole, czy takie zwykłe, osiedlowe.

Wiesz, moja siostra, Ania, płaciła w zeszłym roku w Warszawie za Antka (to jej syn) 2200 zł. A Małgosia, koleżanka z liceum, w Krakowie za Zosię jakoś 1800 zł chyba. Dużo zależy.