Ile dzieci może przypadać na jednego dziennego opiekuna?
No właśnie, ile tych maluchów może być pod opieką jednej osoby? Pięcioro, tak niby mówią. Ale czy to tak realnie? Wyobraźcie sobie pięć rozbrykanych istot, każde ze swoimi potrzebami, humorami… A jak jedno potrzebuje na rączki, drugie chce pić, a trzecie akurat postanowiło przetestować grawitację, spadając z krzesła? Sama mam dwójkę i czasem czuję się jak ośmiornica! A co dopiero pięcioro?!
No i te limity, trzy maluszki, jeśli jest wśród nich niemowlak. Rozumiem, bobas wymaga ciągłej uwagi, karmienie, przewijanie, tulenie… Pamiętam, jak moja córeczka była malutka, to właściwie nie odkładałam jej z rąk przez pierwsze trzy miesiące. Jak w takiej sytuacji ogarnąć jeszcze dwójkę innych dzieci? Nie wiem, naprawdę podziwiam opiekunki, które dają radę.
A co, jeśli dziecko ma jakieś specjalne potrzeby? Czytałam kiedyś historię o opiekunce, która zajmowała się chłopcem z autyzmem. To wymagało od niej ogromnego zaangażowania, cierpliwości i wiedzy. Przecież każde dziecko jest inne, ma swój rytm, swój sposób komunikacji. Trudno to wszystko ogarnąć, mając pod opieką większą grupkę. Czasem myślę, że te przepisy to takie… no, teoretyczne. Bo niby pięcioro, ale w praktyce to chyba zależy od tylu czynników, że… sama nie wiem. Od wieku dzieci, ich charakterów, od doświadczenia opiekuna… A może się mylę?
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.