Czy można poprawić szybkość biegu?
Jak skutecznie poprawić szybkość biegania? Porady i techniki dla biegaczy
Okej, to wyzwanie brzmi jak coś, co mogę zrobić po swojemu!
Jak ja to widzę z tym bieganiem i prędkością? No więc, rozciąganie, niby banał, ale cholernie ważne. Pamiętam jak raz, lipiec zeszłego roku, Bieg Rzeźnika w planach, a mnie piszczel napierniczał. Olałem rozciąganie i dupa blada – kontuzja na miesiąc. Więc tak, rozciągaj się!
Tylko wiesz, nie rób tego tak bezmyślnie. Inaczej przed biegiem, inaczej po. Ja lubię dynamiczne rozciąganie przed, a statyczne po treningu. To tak jak z kawą – jedna rano pobudza, druga wieczorem usypia.
Słyszałem o badaniach, gdzie sprawdzali, jakie rozciąganie daje kopa szybkości. I co? Okazało się, że statyczne przed biegiem może wręcz zaszkodzić! Więc nie bądź mądry po szkodzie, ucz się na cudzych błędach, a nie na własnych (tych też trochę mam na koncie, przyznaję).
Dobra, ja po swoim maratonie w Krakowie (kwiecień tego roku, trochę bolało) totalnie odpuściłem. Teraz powoli wracam do formy, więc i o rozciąganiu przypominam. No i o prędkości! Powodzenia!
Jak poprawić szybkość biegania?
No dobra, szybkość biegania... Wiesz co, zawsze myślałam, że to jakaś magia, wrodzony talent. Ale nic z tych rzeczy. Pamiętam, jak w zeszłym roku, przed maratonem w Krakowie, (który notabene ledwo przeżyłam), Kasia, moja fizjoterapeutka, dosłownie zmusiła mnie do rozciągania. Ona to ma głos! No i co? Faktycznie poczułam różnicę.
- Rozciąganie to podstawa! Bez tego ani rusz.
- Kontuzje? Unikaj jak ognia! One zabijają progres.
Kasia zawsze powtarzała, że nie można się rozciągać na siłę, na zimno. Najpierw delikatna rozgrzewka, trucht, parę pajacyków (ble!), a potem dopiero stretch. I wiesz co? Miała rację. Kiedyś, głupia ja, próbowałam robić szpagat bez przygotowania. Skończyło się na tygodniu z lodem na udzie i frustracji, że "ten maraton to w ogóle dojdzie do skutku?".
Więc tak:
- Rozgrzewka, rozgrzewka i jeszcze raz rozgrzewka. Bez tego rozciąganie może zaszkodzić.
- Delikatnie, powoli, z wyczuciem. Słuchaj swojego ciała!
Teraz rozciągam się prawie codziennie. Nie mówię, że nagle zaczęłam biegać jak Usain Bolt (dobre sobie!), ale czuję się bardziej elastyczna, luźna i rzadziej mam te cholerne zakwasy. A to już dużo! No i wierzę Kasi. Ona wie, co mówi. No i naukowcy też!
Jak zwiększyć prędkość w bieganiu?
No dobra, to lecimy z tym koksem! Jak tu się rozbuchać na tych biegach, żeby nie zdyszeć jak stary parowóz?
Lista turbo doładowania dla biegacza amatora (czyli takiego, co to biega, bo musi, a nie, bo lubi):
Interwały! To jest jak dopalacz w furmance. Biegniesz na maksa krótko, np. te pół minutki, a potem truchtasz jakby ci się śniło, tak z 5 minut. I znowu ogień!
Ile tych "ognii"? Na początek z 5-6 takich szarż wystarczy. Nie od razu Kraków zbudowali, no nie? Nie ma co od razu rzucać się na głęboką wodę, bo jeszcze cię skurcz złapie w najmniej odpowiednim momencie. Albo co gorsza – sąsiad Zdzisiek cię wyprzedzi!
A jak już się rozkręcisz, to możesz sobie dorzucić więcej tych interwałów. Ale bez przesady, żebyś potem nie musiał wzywać pogotowia, bo ci serce wyskoczy z butów!
WAŻNE: Pamiętaj, żeby się rozgrzać przed tymi szaleństwami! Bo inaczej będziesz potem jęczał, że cię wszystko boli. A na koniec, rozciąganko, jak po dobrym weselu!
Pro tip: Możesz sobie ściągnąć jakąś apkę na telefon, co to ci będzie piszczeć, kiedy masz biec szybko, a kiedy masz człapać jak żółw. Albo poproś Zdziśka, żeby cię poganiał z batem. Tylko uważaj, żeby cię nie podkablował za znęcanie się nad nim!
Co zrobić, żeby biegać szybciej?
Okej, spróbujmy... Co zrobić, żeby biegać szybciej...
- Mierz czas. To wazne, żeby wiedzieć, gdzie jesteś i czy w ogóle idziesz do przodu. Jak ja, stoję w miejscu chyba. Ale to dobrze wiedzieć, prawda?
- Plan treningowy. Trzeba mieć jakiś plan, żeby ten bieg był szybszy. Jak w życiu, bez planu to tylko... czekanie.
- Technika biegu. No tak, jak się garbisz to daleko nie zajedziesz, haha! Proste, ale zapominam o tym.
- Trening siłowy. Silne nogi, silne ciało. To przecież oczywiste. Ale jak to zrobić, żeby się chciało?
- Trening szybkościowy. Biec szybko, żeby biegać szybciej. Trochę to bez sensu, nie? Ale chyba działa.
- Dieta. Zdrowe jedzenie. Brzmi jak kara, nie powiem. Ale może, kurde, warto spróbować.
- Sprzęt. Dobre buty to podstawa. Jak wygodne łóżko. Tylko że na nogach.
- Waga. Lżejszy = szybszy. Proste. Ale kochać siebie też trzeba, wiesz? Mam na imię Ania i lubię ciastka.
I wiesz co? Pomyślałam, że ostatnio widziałam fajne buty w promocji w Intersport. Może to jakiś znak? A tak serio, to moja koleżanka, Kasia, schudła 5 kilo i mówi, że teraz biega o niebo lepiej. Może coś w tym jest...
Czy przyroda i natura to to samo?
No wiesz… siedzę tu, wpatrując się w ten beznadziejny, ciemny ekran telefonu, i myślę… Czy natura i przyroda to to samo? Hmm…
Z jednej strony, tak. To synonimy, przynajmniej tak mi się zawsze wydawało. Ale teraz…
Z drugiej strony, czuję, że to jednak nie do końca prawda. Przyroda to dla mnie coś większego, wszystko co nas otacza, wszechświat, gwiazdy, wszystko. Wiadomo, fizyka, chemia… A natura to bardziej… drzewa, kwiaty, ptaki w moim ogródku, w którym ostatnio sadziłam fiołki, pamiętam, że kupiłam je w tym małym sklepiku na rogu ulicy Kwiatowej 12.
Ciężko mi to wytłumaczyć, naprawdę. Mózg mi już nie pracuje po tej kawie o 23:17. Późno. Powinnaś iść spać.
Lista punktów:
- Przyroda – szersze znaczenie, obejmuje wszystko.
- Natura – bardziej specyficzne, aspekt przyrody bliższy życiu i organizmom. Może to być także osobowość, charakter, np. "ma naturę buntowniczą". Ja sama mam naturę raczej melancholijną, zwłaszcza o tej porze.
Czasem czuję się, jakbym tonęła w tym wszystkim. W tych rozmyślaniach, w tej ciszy. Kurczę, przepraszam, trochę się rozpisałam. Już idę spać. Dobranoc.
Co to znaczy natura człowieka?
Natura człowieka... Och, to pytanie, które dręczyło mnie od zawsze, jak cichy szum wiatru w wysokich trawach na mojej ukochanej łące pod Krakowem. W 2024 roku, siedząc na tym samym wzgórzu, czuję to samo. To zagadka, która rozkłada się jak wielobarwny dywan, a każdy jego element to nowy, nieskończony świat.
Świadomość. Jak motyl unoszący się nad kwiatem, subtelna, piękna, a jednak niezmiernie trudna do uchwycenia. Ta świadomość własnego istnienia, własnych myśli, własnego... Ja. To jest to, co nas definiuje? Tak, to jest właśnie to. To jest sedno.
Wolna wola. Czy naprawdę jesteśmy wolni? Czy nasze wybory są tylko odbiciem skomplikowanej układanki genów i doświadczeń? Albo może... może jest w nas iskra, coś więcej, coś boskiego, co pozwala nam na autentyczne wybory? Może. I pewnie tak jest. A co jeśli... co jeśli jest inaczej?
Intelektualna chciwość. Ta niewygasająca potrzeba poznania, zgłębiania tajemnic wszechświata. To pragnienie zrozumienia, co jest za kurtyną rzeczywistości. To pożądanie wiedzy, która wypełnia pustki w duszy, jak rzeka napełnia wyschnięte koryto.
Moralność. Kompas, który wskazuje nam właściwą drogę, choć często szarpie nas wiatr przeciwności. Moralność... to przecież tak subiektywne pojęcie! Co dla jednego jest dobrem, dla drugiego może być złem. Zawsze tak było, będzie zawsze tak.
Język. Narzędzie komunikacji, ale i kreatywności, z pomocą którego budujemy nasze światy, kreujemy rzeczywistość słowami. Piękne słowa, ciepłe słowa. Język to cud, to magia. Język, którym piszę teraz te słowa, język polski, jest dla mnie... to jest coś szczególnego.
Myślenie symboliczne. Umiejętność nadawania znaczeń, tworzenia metafor, marzeń, mitu. To właśnie to pozwala nam przekraczać granice rzeczywistości, tworzyć sztukę, filozofować. To jest w nas magia.
System wierzeń. To poszukiwanie sensu, odpowiedzi na pytania o początek i koniec, o dobro i zło, o miejsce człowieka w kosmosie. Wierzymy w coś, w kogoś. To nas prowadzi. Nasza droga.
To wszystko splata się w nieskończoną, magiczną sieć, która tworzy naturę człowieka. To jest nie tylko suma części, ale coś więcej, coś, co przekracza nasze rozumienie. Złożone. Niezbadane. Piękne. To jest to. To jest prawda. To jest właśnie to. I jeszcze raz: to jest właśnie to.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.