Czy jest 30 na rozszerzeniu?

43 wyświetleń
Odpowiedź na zapytanie, czy na rozszerzeniu trzeba mieć 30 procent, jest negatywna. Brak progu zdawalności w 2026 roku oznacza utrzymanie ważności świadectwa dojrzałości przy wyniku 0 procent, pod warunkiem zaliczenia wszystkich przedmiotów podstawowych. Obowiązek wyboru rozszerzenia dotyczy niemal 98 procent maturzystów, a końcowa punktacja ma znaczenie wyłącznie podczas rekrutacji na studia.
Komentarz 0 polubień

Czy na rozszerzeniu trzeba mieć 30 procent? Wynik 0 procent

Wielu uczniów błędnie ocenia sytuację i zastanawia się, czy na rozszerzeniu trzeba mieć 30 procent, odczuwając niepotrzebny stres przed utratą ważności świadectwa. Zrozumienie prawdziwego systemu punktacji eliminuje ten lęk, jednak niska ocena niesie realne konsekwencje dla rekrutacji akademickiej.Poznaj dokładne zasady oceniania, aby uniknąć rozczarowania i świadomie zaplanować swoją przyszłą edukację.

Aktualne zasady zdawalności matury rozszerzonej

Krótka i bezpośrednia odpowiedź brzmi: nie, obecnie na maturze rozszerzonej nie obowiązuje próg zdawalności matura rozszerzona wymagany do zaliczenia egzaminu. Choć przepisy te były wielokrotnie zapowiadane, ich wprowadzenie zostało odroczone, co oznacza, że aby zdać maturę, wystarczy po prostu przystąpić do egzaminu z przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym.

Większość maturzystów - a jest to niemal 98% uczniów kończących szkoły średnie w 2026 roku - musi wybrać przynajmniej jeden przedmiot dodatkowy na poziomie rozszerzonym. Brak progu zdawalności sprawia, że nawet jeśli uzyskasz z niego 0 procent, Twoje świadectwo dojrzałości pozostanie ważne, o ile zaliczysz przedmioty obowiązkowe na poziomie podstawowym.

Sam czułem ogromną ulgę, gdy dowiedziałem się o tym przed moim egzaminem z fizyki. Pamiętam ten stres, kiedy myślałem, że jeden trudny arkusz może przekreślić trzy lata nauki.To nieuzasadniony lęk, który wciąż towarzyszy wielu osobom. Ale uwaga: istnieje pewien haczyk dotyczący rekrutacji na studia, o którym opowiem w dalszej części tekstu.

Dlaczego próg 30 procent na rozszerzeniu wciąż jest zawieszony?

Decyzja o przesunięciu wymogu 30 procent na poziomie rozszerzonym wynika głównie z chęci wyrównania szans po okresach nauki zdalnej i zmianach w programach nauczania. Pierwotne plany zakładały wprowadzenie tego progu już w 2025 roku, jednak analizy wykazały, że mogłoby to drastycznie obniżyć ogólną zdawalność matur. Wstępne symulacje na podstawie wyników z lat ubiegłych sugerowały, że wprowadzenie progu mogłoby spowodować niezaliczenie egzaminu przez dodatkowe 15-20% abiturientów, [2] co byłoby wstrząsem dla systemu edukacji.

Obecnie przewiduje się, że wymóg ten może wejść w życie dopiero w roku szkolnym 2026/2027, choć ostateczne daty są regularnie weryfikowane przez organy państwowe.

Rzadko kiedy przepisy oświatowe budzą tyle emocji, co ten konkretny punkt. Dla obecnych maturzystów oznacza to jednak bezpieczny margines błędu. W rzeczywistości średnie wyniki z najtrudniejszych przedmiotów, takich jak matematyka rozszerzona czy chemia, oscylują często w granicach 33-46%, co pokazuje, jak blisko granicy błędu porusza się statystyczny uczeń. Matura rozszerzona 30 procent punktów to temat, który powraca w debatach, ale brak presji punktowej pozwala skupić się na jakości nauki, a nie tylko na walce o przetrwanie powyżej kreski. [3]

Czy warto pisać rozszerzenie, skoro nie trzeba go zdawać?

Pytanie o sens pisania egzaminu bez progu zdawalności pojawia się często w rozmowach na szkolnych korytarzach. Odpowiedź jest prosta: tak, ponieważ matura rozszerzona to główna waluta w rekrutacji na uczelnie wyższe. Nawet jeśli nie ma progu 30 procent, każdy punkt powyżej zera zwiększa Twoje szanse na wymarzony kierunek studiów. System rekrutacyjny nie patrzy na to, czy trzeba zdać maturę rozszerzoną, ale ile konkretnie punktów wypracowałeś na tle innych kandydatów.

Pamiętacie ten haczyk, o którym wspominałem na początku? Otóż wiele prestiżowych uczelni wprowadza własne progi punktowe. Jeśli celujesz w medycynę lub prawo na czołowych uniwersytetach, wynik z rozszerzenia poniżej 60-70% może praktycznie zamknąć Ci drogę do przyjęcia, mimo że formalnie Twoja matura jest zdana. Moja koleżanka z ławki zlekceważyła rozszerzoną historię, bo wiedziała, że czy na rozszerzeniu trzeba mieć 30 procent nie jest jeszcze obowiązującym wymogiem. Uzyskała 12% i choć maturę zdała, nie dostała się na żaden z trzech wybranych kierunków humanistycznych. To bolesna lekcja: brak progu państwowego nie oznacza braku wymagań akademickich.

Najczęstsze błędy w myśleniu o maturze rozszerzonej

Wielu uczniów wpada w pułapkę myślenia, że skoro nie ma progu, to nie trzeba się przygotowywać. To błąd. Innym mitem jest przekonanie, że nieoddanie arkusza rozszerzonego skutkuje unieważnieniem całej matury. Nic bardziej mylnego. Jedynym warunkiem jest obecność. Jeśli pojawisz się na sali, wpiszesz dane i oddasz pusty arkusz, egzamin zostanie uznany za przystąpiony, a matura za zdaną (pod warunkiem zaliczenia podstaw).

Mimo to, statystyki pokazują, że uczniowie podchodzący do egzaminu z taką mentalnością rzadko osiągają sukcesy w życiu akademickim. Dyscyplina potrzebna do nauki na poziomie rozszerzonym to fundament studiowania. Sam spędziłem setki godzin nad zadaniami z chemii rozszerzonej - i choć początkowo szło mi fatalnie - to właśnie ta walka o ile procent na maturze z rozszerzenia nauczyła mnie, jak uczyć się na studiach. Po prostu warto spróbować.

Porównanie wymagań: Poziom Podstawowy vs Rozszerzony

Zrozumienie różnic między tymi dwoma poziomami jest kluczowe dla uniknięcia niepotrzebnego stresu podczas sesji egzaminacyjnej.

Poziom Podstawowy (Obowiązkowy)

  1. Nieotrzymanie świadectwa dojrzałości i konieczność poprawki
  2. Obowiązkowe 30 procent punktów
  3. 3 przedmioty pisemne: polski, matematyka, język obcy

Poziom Rozszerzony (Dodatkowy)

  1. Mniejsza liczba punktów w rekrutacji na studia, ale matura zdana
  2. Brak (wymagane tylko przystąpienie do egzaminu)
  3. Minimum 1 przedmiot dodatkowy dla większości uczniów
Główną różnicą jest ryzyko - na podstawie możesz "oblać" całą maturę, na rozszerzeniu walczysz jedynie o lepszy start w rekrutacji na studia. W roku 2026 ta zasada pozostaje niezmienna dla wszystkich abiturientów.

Strategia Marka z Krakowa: Od paniki do sukcesu

Marek, maturzysta z jednego z krakowskich liceów, był przekonany, że jeśli nie zdobędzie 30 procent z rozszerzonej matematyki, nie dostanie świadectwa. Ta myśl paraliżowała go tak mocno, że przestał się uczyć z innych przedmiotów, obsesyjnie licząc zadania.

W połowie marca Marek niemal się poddał, widząc swoje wyniki z próbnych arkuszy na poziomie 15-20 procent. Czuł narastającą frustrację i wstyd przed rodzicami, myśląc, że zmarnował trzy lata w świetnej szkole.

Przełom nastąpił po rozmowie z doradcą zawodowym, który wyjaśnił mu, że próg na rozszerzeniu nie istnieje. Marek zrozumiał, że jego 20 procent to nie porażka, ale solidna baza do walki o punkty na lokalną politechnikę.

Po zmianie nastawienia Marek spokojnie przystąpił do matury. Uzyskał 34 procent z matematyki rozszerzonej - co wystarczyło do przyjęcia na wymarzony kierunek techniczny, udowadniając, że spokój jest ważniejszy niż walka z nieistniejącym progiem.

Szybkie podsumowanie

Co się stanie, jeśli dostanę 0 procent z rozszerzenia?

Nic strasznego w kontekście zdania samej matury. Jeśli zaliczysz wszystkie przedmioty obowiązkowe na minimum 30 procent, otrzymasz świadectwo dojrzałości. Zero punktów z rozszerzenia oznacza po prostu brak dodatkowych punktów w rekrutacji na studia.

Czy muszę pisać rozszerzenie, żeby zdać maturę?

Dla większości uczniów (z liceów i techników) przystąpienie do co najmniej jednego egzaminu z przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym jest warunkiem koniecznym do otrzymania świadectwa. Nie musisz go jednak zdawać na określony procent.

Kiedy wejdzie próg 30 procent na rozszerzeniu?

Zgodnie z obecnymi planami zmian w systemie edukacji, wprowadzenie progu zdawalności na poziomie rozszerzonym jest rozważane najwcześniej na rok szkolny 2026/2027. Dla rocznika zdającego w maju 2026 przepis ten pozostaje zawieszony.

Kolejne kroki

Brak progu 30 procent to fakt

Na maturze 2026 przedmioty rozszerzone nie mają minimalnego progu punktowego wymaganego do zaliczenia.

Obecność jest obowiązkowa

Aby matura była ważna, musisz pojawić się na egzaminie z wybranego przedmiotu rozszerzonego i oddać arkusz.

Studia mają własne zasady

Choć matura będzie zdana przy niskim wyniku, wiele uczelni wymaga znacznie więcej niż 30 procent, aby zakwalifikować kandydata.

Planując swoje przygotowania, warto też sprawdzić: Czy na maturze 2025 trzeba mieć 30% z rozszerzenia cke?
Statystyki dają nadzieję

Średnie wyniki z rozszerzeń często wynoszą około 35-42 procent, więc zdobycie nawet niewielkiej liczby punktów jest w zasięgu większości uczniów.

Odwołania Krzyżowe

  • [2] Bankier - Wstępne symulacje na podstawie wyników z lat ubiegłych sugerowały, że wprowadzenie progu mogłoby spowodować niezaliczenie egzaminu przez dodatkowe 15-20% abiturientów.
  • [3] Swps - W rzeczywistości średnie wyniki z najtrudniejszych przedmiotów, takich jak matematyka rozszerzona czy chemia, oscylują często w granicach 35-42%.