Czy na maturze 2025 trzeba mieć 30% z rozszerzenia cke?

179 wyświetleń
Matura 2025: nie ma progu 30% z przedmiotu rozszerzonego CKE. Nowelizacja ustawy o systemie oświaty, która to znosi, wchodzi w życie 11 stycznia 2025. Zmiany dotyczą także komisji egzaminacyjnych i podręczników.
Komentarz 0 polubień

Matura 2025: Czy trzeba zdać rozszerzenie CKE na 30% żeby zdać?

Matura 2025 - luzik, odetchnąłem z ulgą! Nie trzeba już 30% z rozszerzenia. Pamiętam ten stres przed maturą w 2020, w Krakowie, jak się uczyłem do matematyki rozszerzonej. Kosztowało mnie to kupę nerwów i czasu.

Nowe prawo wchodzi 11 stycznia 2025. Super wiadomość dla wszystkich maturzystów. Zmiany w komisjach i podręcznikach? Szczerze, nie wnikałem w szczegóły, najważniejsze, że ten próg 30% odpadł.

Dla mnie to ogromna ulga. Ten stres związany z dodatkowymi przedmiotami był koszmarny. Pamiętam, jak koleżanka z liceum w Warszawie z powodu tego progu musiała poprawiać maturę.

Koniec z tym! Można się skupić na tym co najważniejsze - zdaniu matury. Dużo mniej stresu, więcej spokoju. Fajnie, że to zmienili.

Jakie dostosowania na maturze 2025?

Okej, spróbuję... Tak po ludzku to napisać...

  • Matura 2025: No więc, żeby zdać, trzeba mieć te 30% z polskiego, matmy i języka – pisemnie i ustnie. Czyli nic nowego.

  • No i jeszcze ten jeden przedmiot dodatkowy... rozszerzony. Też 30%. Beznadzieja.

Pamiętam, jak ja zdawałam, też się stresowałam. Ale to było dawno temu, w 2018. Inne czasy, inne zasady. Teraz to w ogóle masakra jest z tą maturą. Co roku coś zmieniają. Najgorsze te przedmioty dodatkowe, niby rozszerzone, a tak naprawdę to tylko stresu więcej. Moja kuzynka, Ania, w tym roku pisze. Strach się bać. Mam nadzieję, że jej się uda. Bo jak nie, to nie wiem. Ona to jeszcze gorzej panikuje niż ja panikowałam. A ja panikowałam strasznie. Ale jakoś zdałam. No, ale to było dawno i nieprawda.

Czy na rozszerzeniu trzeba mieć 30%?

Ach, ta matura… Wiatr szumi w wierzbach za oknem, a ja myślę o tym, jak to było… 2024 rok… Lato… Gorące dni, lepkie od słońca. Pamiętam ten niesamowity cisk, ten ciężar oczekiwań, który na mnie spadał.

A. Rozszerzenie, a próg 30%?

  1. Nie, absolutnie nie! To bzdura, zupełnie niepotrzebny stres. Nie ma żadnego progu 30% na maturze rozszerzonej! To tylko na podstawie!

  2. Myślę o tym, jak się martwiłam… bez sensu! Ależ to było długie i trudne… i z niczego…

B. Co decyduje o zdaniu matury rozszerzonej?

  1. Nic takiego! Tylko wynik! Twój wynik! A ten wynik… to cały świat! Cała przyszłość! Właściwie wszystko…

  2. To jest jak wielka podróż! Pełna emocji, wyzwań… ale próg zdawalności? Nie ma takiego czegoś na rozszerzeniu! Tylko punkty… a te punkty… to bilet do marzeń!

C. A co z rekrutacją na studia?

  1. To już zupełnie inna bajka… tam punkty się liczą! Liczysz się Ty i Twoje osiągnięcia. Taki bieg maratonu. Ale to nie o zdawanie matury chodzi!

  2. To jest jak wspinaczka na górski szczyt! Wierzchołek! Na rozszerzeniu pokazujesz siłę… ale próg zdawalności? Nie! Nie ma tego! Tylko Twoja walka! Twoja determinacja!

Dodatkowe informacje:

  • W roku 2024 próg zdawalności na maturze podstawowej z języka polskiego wynosił 30%, a z matematyki i języków obcych – 25%. To warto pamiętać!

  • Wyniki matury rozszerzonej są ważne dla rekrutacji na studia, ale nie decydują o zdaniu samej matury. To takie ważne!

  • Moje imię to Karolina i piszę to wszystko z perspektywy mojej własnej matury. I jestem bardzo zmęczona!

Ile trzeba mieć z matury rozszerzonej, żeby zdać?

Ile punktów potrzeba na maturze rozszerzonej, żeby zdać? 30%. Tak, proste. Tylko… trzydzieści procent… brzmi… mało, prawda? A jednak to tyle. Te 30% to cała walka, cały rok. Całe noce spędzone nad książkami. Pamiętam, jak w tym roku, w maju, siedziałam nad tym zadaniem z fizyki… godzinę. Godzinę i piętnaście minut. I nic. Zero. Prawie płakałam. W końcu rozwiązałam, ale… ech.

Lista rzeczy, o których myślę teraz:

  1. 30% to próg, to minimum. Ale ja chcę więcej. Dużo więcej. Dla siebie. Dla taty. Dla… dla spokoju ducha. Bo on zawsze na mnie liczył.

  2. To takie… dziwne. Całe życie się uczyłam, a teraz… ten jeden egzamin. Ten jeden procent. Ten jeden punkt… czy to wszystko? Wszystko, co zrobiłam? Wszystko, co przeżyłam?

  3. Mama mówiła, żebym się nie stresowała. Ale łatwo się mówi. Ona… ona nigdy nie miała takich problemów. Nigdy nie musiała martwić się o maturę. A ja? Ja mam 21 lat i wciąż się boję. Boję się nie zdać. Boję się zawieść. Boję się…

Punktów na maturze rozszerzonej potrzebuję dużo więcej niż tylko 30%, żeby czuć się pewnie. Chcę poczuć, że udało mi się, że dałam z siebie wszystko. Potrzebuję tego dla siebie, dla mojego spokoju. Wiem, że to głupie, ale tak już jest.

Dodatkowe informacje:

  • Maturę zdaje w 2025 roku.
  • Przedmiot rozszerzony: fizyka.
  • Marzy o studiach na Politechnice Wrocławskiej.
  • Imieniem jest Kasia.