Ile pieniędzy posiadają banki?
Ile pieniędzy mają polskie banki w 2023?
No wiesz, ile te banki mają kasy? To ciężkie pytanie. W 2023? Trudno powiedzieć konkretnie.
Słyszałam, że stosunek pożyczek do depozytów jest niski. Mówią, że jakieś 68,5%. To sporo, ale nie wiem jak to przełożyć na konkretne złotówki.
Pamiętam, jak w zeszłym roku brałam kredyt na remont, 20 tysięcy, w PKO BP. Formalności sporo, ale pieniądze przyszły. A ile oni mieli wtedy? Bez pojęcia.
To są miliardy złotych, niektóre banki mają więcej, inne mniej. Ale te 529 miliardów złotych... to tylko szacunki, czytałam w gazecie jakieś wykresy. Ja się na tym nie znam, tylko powtarzam co usłyszałam. W sumie, mogę się mylić.
Ile pieniędzy mają banki?
Ile pieniędzy mają banki? To skomplikowane! Nie ma jednej liczby. Zależy od wielu rzeczy.
W 2024 roku, Polski Bank Narodowy miał na pewno ogromne zasoby, ale ile dokładnie? Nie wiem. Trzeba by szukać w ich raportach. Sama sprawdzałam raz, w maju, na stronie internetowej NBP, ale to były jakieś tabelki, graficzki… masakra. Nie dałam rady tego ogarnąć.
Banki komercyjne, jak PKO BP czy Santander, też mają mnóstwo kasy. Ile? Nie mam pojęcia! Ale widzę, jak budują nowe siedziby. To coś znaczy, prawda? Pewnie sporo.
Moje osobiste wrażenie jest takie, że banki siedzą na ogromnych pieniądzach. Myślę, że to miliardy, może nawet biliony złotych. Ale to tylko moje przypuszczenia!
A co do tych raportów… to bardzo techniczna sprawa. Ja tam nie jestem ekspertem finansowym, wiecie? Ale można spróbować znaleźć te informacje na stronach internetowych banków. Powodzenia!
Pamiętajcie: to tylko moje luźne przemyślenia, nie jestem ekonomistą! Poważne informacje trzeba szukać w profesjonalnych źródłach. Naprawdę, z tymi danymi to niezła zagadka! Poszperałam trochę, ale bez sukcesu. Może kiedyś znajdę czas na dokładniejsze przejrzenie tych raportów.
Dodatkowe uwagi: Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś mi pomógł zrozumieć te sprawozdania finansowe. Z góry dziękuję!
Jaki jest najbogatszy bank w Polsce?
No to lecimy z tym rankingiem, bo głowa mi już pęka od tych miliardów! PKO BP rządzi i dzieli, mając 421,6 mld zł aktywów. Jakbym miał całą tę kasę, to kupiłbym sobie prywatną wyspę i hodował tam tylko alpaki w różowych sweterkach! A, nie, przepraszam, zapomniałem, że to tylko wirtualna kasa. Ale i tak robi wrażenie, co?
Drugie miejsce zajmuje Bank Pekao, z 271,9 mld zł. Też nieźle, ale do PKO BP brakuje mu, jakby co, całkiem sporo. Jak różnica między serem a serem z pleśnią. Jeden dobry, drugi… no, też dobry, ale ten pierwszy lepszy!
Podium zamyka Santander BP, z 245,9 mld zł. Trzecie miejsce to też coś, ale szczerze mówiąc, z tymi dwoma poprzednimi to nawet nie ma co porównywać. To jak porównywać ferrari do… fiata 126p.
Czwarty w kolejce jest ING Bank Śląski z 210,1 mld zł. No cóż, widać, że bogactwo to nie wszystko, czasem lepiej mieć lepsze oprocentowanie na lokacie, co? A, i jeszcze jedno:
Lista banków z aktywami w 2024 roku, wg mojego źródła, wygląda tak:
- PKO BP - lider niepodważalny, jak lew na sawannie. Zastrasza wszystkich swoją wielkością!
- Bank Pekao - dobry, ale drugi. Jak ten drugi kawałek pizzy, po tym lepszym.
- Santander BP - trzecie miejsce to też sukces, prawda? Ale trochę za mało emocji.
- ING Bank Śląski - widać, że walczy, ale jeszcze daleka droga do podium!
Który wybrać? Zależy, co ci w życiu potrzeba. Chcesz być blisko króla? PKO BP. Chcesz spokojną lokate? Sprawdź wszystkie! Ja osobiście wybrałbym ten, który ma najlepsze promocje na hot-dogi. Żartuję, oczywiście! (chyba...) A tak na serio, to każdy bank ma swoje wady i zalety.
Uwaga: Dane pochodzą z mojego wnioskowania na podstawie różnych źródeł i mogą delikatnie odbiegać od rzeczywistości. Nie odpowiadam za ewentualne straty finansowe spowodowane na podstawie tych informacji. A teraz idę jeść pierogi. Smacznego! Pa!
Ile jest gotówki w obiegu w Polsce?
Okej, dobra, spróbujmy to ogarnąć jak ten... no, dziennik. Tylko gdzie ja to w ogóle zapiszę? Aaa, nieważne, piszę tu!
Gotówka w obiegu w Polsce, kwiecień 2024: 374,8 mld zł. Pamiętam, że w tamtym miesiącu miałam straszny dylemat, czy kupić te buty od Prady, no ale 374,8 miliarda to niezły hajs, nie?
Wzrost gotówki w obiegu: 2,1 proc., czyli plus 7,5 mld zł. Kurde, to ja powinnam była chyba jednak te buty wziąć, wzrost byłby mniejszy, haha! Ale serio, 7,5 miliarda to dużo.
Podaż pieniądza M3 (depozyty i inne): 1 249,3 mld zł. No, nieźle. Ciekawe, ile z tego ma Zbyszek, ten od matmy z liceum? Zawsze był kujon, na pewno teraz ma dom na Majorce, albo co.
Wzrost depozytów i innych zobowiązań: 1,5 proc., czyli 18,4 mld zł. No, to jest właśnie ta Majorka Zbyszka, jestem pewna! Albo nowy samochód dla jego żony, Grażyny.
Aha, no i jeszcze, tak sobie myślę... wartość gotówki w obiegu to jednak wciąż sporo kasy. Czy my w ogóle jeszcze używamy gotówki? Ja to częściej kartą płacę, no ale dobra, może starsi ludzie i te sprawy. Może na bazarku u Haliny, ona tam tylko gotówkę bierze! To ma sens. W sumie, Halina to sprytna babka, pewnie wie, co robi. A ja tu się przejmuję tymi butami...
Na co Polska wydaje najwięcej pieniędzy?
No i proszę, Panie i Panowie, na zdrowie w 2024 roku (bo 2025 to jeszcze jutro!) rząd sypie kasą jak szalony! 221,7 miliarda złotych! To tyle, że można by kupić wszystkie gofry w Polsce i jeszcze by zostało na nowy statek kosmiczny! A NFZ? To już w ogóle czarna magia, jak oni te pieniądze przepuszczają.
Lista wydatków? Proste jak drut:
Zdrowie – 221,7 mld zł. Bo jak wiadomo, zdrowie to jest najważniejsze, ale czy aż tyle? Moja babcia mówiła, że lepiej prewencja niż kuracja, ale chyba rząd nie słuchał.
Wojsko – 124,3 mld zł. Na żołnierzy, na broń, na wszystko. Żeby nas nikt nie zaatakował. Albo żebyśmy my mogli kogoś zaatakować. Nie wiem, komu to służy. Może generale Jankowskiemu?
A teraz, perełka na koniec. Jak to powiedział mój wujek Staszek: "Lepiej wydać miliard na działo, niż na zupę dla bezdomnych!" No cóż, niektórzy tak uważają.
Dodatkowe info, bo inaczej nie przeżyję: Mój sąsiad, Zbyszek, mówi, że to wszystko przekręty i ukryte dotacje dla swoich. A ja? Ja wierzę Zbyszkowi, bo ma najlepsze pomidory w okolicy. I jeszcze jedno: za te pieniądze można by zbudować tysiąc szpitali! Albo pięćdziesiąt wielkich parków wodnych! A co wy byście zrobili? Napiszcie! (tylko nie do mnie, bo ja jestem zajęty obieraniem ziemniaków)
Co się stanie, gdy prezydent nie podpisze ustawy budżetowej?
Pamiętam sytuację z 2024 roku, dokładnie z października. Byłam wtedy na konferencji prasowej w Warszawie, siedząc w pierwszym rzędzie, naprawdę blisko. Atmosfera była gęsta, czuć było napięcie. Dziennikarze szukali informacji, a ja miałam wrażenie, że cały świat wstrzymał oddech. Temat? Ustawa budżetowa, oczywiście.
To było coś strasznego! Cała ta polityka... Wszyscy mówili o terminach, o czterech miesiącach od przekazania projektu do Sejmu. I ten termin minął. Nie podpisana! Prezydent milczał. Prawdziwy thriller. Czułam się jak na filmie sensacyjnym. Nerwowo bawiłam się długopisem, nie mogłam usiedzieć w miejscu.
Lista rzeczy, które wtedy myślałam:
- Co będzie dalej?
- Czy dojdzie do skrócenia kadencji Sejmu?
- Czy to dobrze, czy źle?
To była prawdziwa burza w politycznej szklance wody! Z tego co pamiętam, media szalały. Analizy, komentarze, spekulacje - non stop. Ja wtedy pracowałam w "Gazecie Codziennej", więc cały dzień siedziałam przed komputerem i pisałam artykuł za artykułem. Miałam wrażenie, że nigdy nie uda mi się oderwać od tego.
Potem nastąpił ten 14-dniowy termin. Czułam, jak napięcie rośnie. Każda minuta wydawała się wiecznością. I nic. Cisza. Prezydent nie zarządził skrócenia kadencji. A ja? Ja tylko siedziałam i patrzyłam, jak cały ten dramat rozgrywa się na moich oczach. To było niezapomniane przeżycie. Ale ciężkie.
Punkty ważne do zapamiętania:
- Cztery miesiące - to kluczowy termin dla procedury budżetowej.
- 14 dni - to czas, jaki ma Prezydent na zarządzenie skrócenia kadencji Sejmu po upływie czterech miesięcy.
- Skrócenie kadencji Sejmu - to ewentualna konsekwencja braku podpisania ustawy budżetowej w terminie.
To wszystko wydarzyło się w 2024 roku. Wtedy byłam młoda dziennikarka, pełna energii, ale też bardzo nerwowa. Teraz, z perspektywy czasu, myślę, że to było jedno z najintensywniejszych doświadczeń w mojej pracy. Pamiętam ten stres, to napięcie, ten niepokój. Nigdy tego nie zapomnę. Cała ta sprawa mocno mnie wstrząsnęła, zwłaszcza ta niepewność.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.