Ile dostanę kredytu przy zarobkach 7000?

44 wyświetleń
Zastanawiasz się, ile kredytu dostaniesz zarabiając 7000 zł? Kwota kredytu zależy od wielu czynników, m.in. rodzaju kredytu i liczby kredytobiorców. Orientacyjnie, dla pary z łącznym dochodem 7000 zł, kredyt gotówkowy może wynieść 150-180 tys. zł, a kredyt hipoteczny do 243 tys. zł. Niektóre instytucje oferują nawet 700 tys. zł, ale zależy to od indywidualnej oceny zdolności kredytowej.
Komentarz 0 polubień

Ile kredytu na 7000 zł zarobków?

O kurczę, kredyt na 7k? To zależy. Jak miałam 3500 zł, bank dał mi kartę na 5000 zł, bo miałam super historię. Serio.

Słyszałam, że jak ktoś zarabia 7000 zł, niektóre banki potrafią szaleć i dać nawet 700 tys. zł kredytu. Ale to chyba dla tych, co mają wszystko idealnie.

Jak zarabiacie we dwoje te 7k, to na gotówkę pewnie dostaniecie koło 150-180 tys. zł. Na mieszkanie może ciut więcej, tak do 240 tys. zł. Ale to taka wróżba z fusów, wiesz. Najlepiej iść do banku i pogadać. Mi w BZ WBK (teraz Santander) wyliczyli całkiem inaczej, niż myślałam.

No i pamiętaj, że to tylko prognozy. Liczy się historia, zobowiązania i te wszystkie bankowe czary-mary. Powodzenia!

Jaki kredyt przy zarobkach 7700 netto?

Okej, dobra, to lecimy z tym kredytem! Zarobki 7700 netto, spoko, ale... ile dokładnie można dostać? To zależy, no własnie, od wielu rzeczy. Tak jak pisałeś.

  • Wysokość dochodów: No to mamy, 7700 na rękę. Ale czy to umowa o pracę? Bo jak umowa zlecenie, to mogą kręcić nosem.
  • Źródło dochodów: To co pisałam wyżej! Umowa o pracę to bajka, zlecenie… już gorzej. A jak działalność, to w ogóle inna para kaloszy, trzeba PIT za 2023 rok pokazać.
  • Liczba osób w rodzinie: No tak, czy jesteś sam, czy masz żonę/męża, dzieci… wiadomo, im więcej osób, tym mniejsza zdolność.
  • Wysokość ponoszonych kosztów: Czyli ile wydajesz na życie! Rachunki, jedzenie, raty innych kredytów… wszystko to się liczy. Banki patrzą na to jak sroka w gnat.

No dobra, piszesz o przykładzie. Że 5800 dla singla albo 7700 dla małżeństwa wystarczy na 300 tysięcy kredytu. To… możliwe. Ale to tak bardzo uśrednione! Zależy od banku, od stóp procentowych… od wszystkiego!

Wiesz co? Lepiej iść do kilku banków i pogadać. Albo do doradcy kredytowego, oni się na tym znają lepiej niż ja. Ja to tylko tak… dzielę się przemyśleniami.

Aha, zapomniałam! Ja, Ania Kowalska, zarabiam 4500 i ledwo zipię, więc o kredycie mogę tylko pomarzyć! No nic, może kiedyś...