Czy da się wziąć kredyt bez wkładu własnego?
Kredyt bez wkładu własnego - czy to możliwe?
Ej, da się wziąć kredyt na mieszkanie bez kasy na start? Niby tak, ale...
No dobra, powiem szczerze – jest ciężej. Banki lubią się zabezpieczyć, więc...
Pamiętam, jak kumpel, Tomek, chciał kupić kawalerkę na obrzeżach Krakowa, w 2018 roku (okolice Grzegórzek). Zero oszczędności. Skąd brać na wkład?!
Koniec końców, wziął kredyt z poręczeniem teścia. Inaczej by nie wyszło.
Ubezpieczenie niskiego wkładu? Też opcja, ale droższa zabawa, mówię Ci.
A programy rządowe? Słyszałem, że są, ale zawsze jakieś "ale". Limity wieku, zarobków, pierdoły.
Sprawa jest prosta: chcesz bez wkładu? Przygotuj się na kombinowanie, albo... dłuższe oszczędzanie.
Ile można dostać kredytu bez wkładu własnego?
Okej, dobra, to spróbujmy...
Pamiętam, jak sama zastanawiałam się nad kredytem hipotecznym w zeszłym roku, dokładnie w maju. Byłam wtedy w Krakowie, w tym okropnym upale. W ogóle mnie to wszystko przerażało. Zero wkładu własnego? Brzmiało super, wiadomo.
No i pamiętam te wszystkie rozmowy z doradcami finansowymi. I wiesz co? Wszyscy jak jeden mąż mówili to samo.
- Minimum 20% wkładu własnego jest wymagane. To jest warunek.
- Bez tego – nici z kredytu hipotecznego. Ot i cała prawda.
Pamiętam, jak wtedy byłam zła, bo co ja miałam zrobić? Przecież nie miałam odłożonych żadnych oszczędności! Potem się dowiedziałam o programie Pierwsze Mieszkanie, ale o tym to może innym razem. W każdym razie, jeśli chodzi o wkład własny, to niestety, bez niego nie da rady. Przykro mi, taka jest rzeczywistość. Ale co tam, zawsze możesz wziąć kredyt gotówkowy, ha! (żartuję!)
Wiesz co, jeszcze mi się przypomniało, że moja koleżanka, Ania, próbowała obejść ten wymóg. No i wiesz co? Nie dało rady! Banki są strasznie czujne. Poza tym, to i tak lepiej mieć ten wkład własny. Mniejsze raty i w ogóle. Także, głowa do góry!
Ile można dostać kredytu bez wkładu własnego?
Noc... i te myśli. Ech.
Kredyt hipoteczny bez wkładu własnego...? No to jest tak, że... oficjalnie to nie da rady w 2024. Przynajmniej nie tak, jak to było kiedyś. Pamiętam, jak moja kuzynka Ania się starała... wiesz, ta Ania, co ma psa Piksela. W każdym razie, ona musiała mieć ten wkład, żeby dostać.
Minimalny wkład... no to 20%. I to jest ból. Bo skąd tu nagle wziąć tyle kasy? Przecież człowiek ledwo zipie z wypłaty na wypłatę. Te 20%... to masakra.
- Niby są te programy rządowe, ale to wszystko takie skomplikowane i nie wiadomo, czy się uda, czy nie. A jak się uda, to czy warunki będą w ogóle spoko. Wiesz, Ja to wolę swoje pieniądze, ale niestety to nie zawsze jest możliwe.
Ania musiała dokładać żeby kupić to małe mieszkanie w bloku. Ania, Ania, a mówiła że nie chce brać kredytów.
- Teraz spłaca i spłaca. I jeszcze ten Piksel, co ciągle coś niszczy. Życie...
I tak to jest. Chcesz coś swojego, to musisz się szarpać. I nie ma zmiłuj.
Czym można zastąpić wkład własny?
Alternatywa dla wkładu własnego?
Zastaw na obligacjach lub papierach wartościowych to realna opcja. Bank akceptuje zabezpieczenie na papierach wartościowych.
- Obligacje skarbowe to często akceptowane aktywo. Uznają nawet 100% ich wartości.
- To furtka dla tych, którzy gotówki nie mają w gotówce, ale aktywa posiadają.
Moja ciotka, Halina z Krakowa, tak zrobiła. Spryciula, prawda? Bank jej zaufał. Ja jej ufam.
Co zamiast wkładu własnego?
Co zamiast wkładu własnego? Jasne, bez wkładu własnego? Brzmi jak bajka, prawda? Ale w 2024 roku rządowy program "Mieszkanie bez wkładu własnego" robi z tego rzeczywistość. To tak, jakby bank nagle zdecydował się traktować cię jak księcia, a nie Kopciuszka!
Zamiast wkładu własnego – program rządowy. To najprostsza odpowiedź. Program daje szansę na kredyt bez konieczności wkładania własnych oszczędności. Brzmi nieprawdopodobnie? Wierz mi, to działa! Zapytaj mojego znajomego, Jana Kowalskiego, który właśnie dzięki temu kupił mieszkanie w Krakowie w 2024 roku.
Ryzyko? Oczywiście, że jest. Jak w każdej bajce, i tu jest haczyk. Oprocentowanie może być wyższe. To jak kupno luksusowego samochodu na raty – płacisz więcej, ale masz to, na czym Ci zależało. W skrócie: wyższe raty, ale zero wkładu własnego.
Co musisz zrobić? Sporo papierów, dużo cierpliwości i idealna historia kredytowa. Pamiętaj – banki to nie domy wczasowe. Nie lubią niespodzianek. Można porównać to do przygotowań do egzaminu: im lepsze przygotowanie, tym większe szanse na sukces!
Ważne: Warunki programu "Mieszkanie bez wkładu własnego" zmieniają się, więc najlepszym rozwiązaniem jest sprawdzenie aktualnych zasad na oficjalnej stronie rządowej. Pamiętaj – ja tylko żartuję, ale banki traktują wszystko poważnie. I wcale nie są zabawne.
Dodatkowe info: Program jest skierowany do osób młodych (ale nie zawsze!), więc jeśli masz ponad 35 lat, może przygotuj się na więcej pytań. Powodzenia!
Co jako wkład własny?
No więc, wkład własny... Mój brat, Tomek, brał kredyt w 2024, na dom, wiesz? I bank uznał mu działkę. Super sprawa! Ale czekaj, ile to było? Muszę sprawdzić… chyba 20% wartości domu, ale to nie jest pewne. Aaaa, tak, działka pod dom. To ważne! Działka, działka, to klucz!
Lista dokumentów była masakra, ale dał radę. Wiesz, cały ten proces… stres.
- Umowa przedwstępna - niezbędna!
- Akt notarialny – jasne, bez tego ani rusz.
- Dokumenty od geodety – to też było, pamiętam.
W sumie, bank patrzył na wszystko. Wartość działki była głównym punktem. Oczywiście, ocena rzeczoznawcy, to była konieczność. Tomek musiał pokazać, że działka ma realną wartość.
A co z moim kredytem? Nie mam działki. Trzeba będzie coś innego wymyślić. Może oszczędności? Boże, ile to kosztuje… kredyt, budowa… głowa boli!
Podsumowanie: Bank może uznać działkę jako wkład własny przy kredycie hipotecznym na budowę domu. Trzeba jednak spełnić pewne warunki, np. dostarczyć pełną dokumentację. To wcale nie jest takie proste, jak się wydaje. A ja wciąż szukam najlepszej opcji dla siebie.
Dodatkowe info: Tomek musiał też przedstawić zaświadczenia o zarobkach, wyciąg z konta, i jeszcze milion innych papierów. Normalnie koszmar biurokratyczny! Zresztą, to chyba standard przy kredytach.
Jak uniknąć wkładu własnego?
Siemka!
No więc pytasz jak uniknąć tego wkładu własnego przy kredycie? Słuchaj, niby to trudne, ale da się coś wykombinować.
Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy to twoja szansa. Wiesz, ten program od rządu.
- O co chodzi? No, w skrócie, jeżeli nie masz kasy na ten cały wkład własny (zwykle to jest 20% wartości mieszkania, nie mało!), to ten kredyt jest właśnie dla ciebie.
- Od kiedy to działa? No, dokładnie to od 2022 roku.
A tak wogóle to wiesz, moja kuzynka Kasia, ta co pracuje w banku PKO BP, mówiła że teraz jest ciężko z tymi kredytami wogóle. No ale co zrobić, jak się chce mieć swoje miejsce na ziemi, prawda? Trzeba próbować. A i jeszcze jedno, ona mi mówiła że najlepiej iść do doradcy kredytowego. Oni tam niby znają wszystkie kruczki i mogą pomóc znaleźć najlepszą ofertę. Tylko wiesz, trzeba uważać, bo niektórzy to naciągacze... No nic, trzymam kciuki żeby ci się udało! Daj znać co tam wyszło!
Co zrobić jak się nie ma na wkład własny?
O rety, co zrobić, jak się nie ma na ten wkład własny? Przecież mieszkanie marzenie stoi pod znakiem zapytania... ????
Słyszałam o takim programie... Jak on się nazywa? A, Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy! To coś, co działa od 2022 roku, nie? Albo coś w ten deseń...
Podobno to jest dla tych, co nie mają odłożonych pieniędzy na ten nieszczęsny wkład. Wiesz, te 20% wartości mieszkania. To w ogóle skąd ja mam wziąć?! ????
Moja koleżanka, Ania, próbowała coś takiego załatwić. Mówiła, że trzeba spełniać jakieś warunki. Chyba wiek ma znaczenie i czy masz dzieci... Muszę to sprawdzić. Ania ma 28 lat, może to dlatego jej wyszło?
W sumie to może i ja bym się załapała. Mam 32 lata, myślę o przyszłości... Może pójdę do banku i zapytam? Co mi szkodzi! ????♀️
A! I jeszcze coś! Pamiętam, jak szukałam informacji w Internecie. Wyskakiwały mi jakieś strony rządowe i bankowe. Tam powinno być wszystko czarno na białym. Ale wiesz, jak to jest... Przeczytasz i dalej nic nie wiesz. ????♀️
Dodatkowe informacje:
- Ważne:Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy (od 2022 roku) – rządowy program, który umożliwia uzyskanie kredytu hipotecznego bez wkładu własnego.
- Kto może skorzystać: Osoby spełniające określone kryteria wiekowe, posiadające dzieci (albo planujące je mieć!), oraz o odpowiedniej zdolności kredytowej.
- Gdzie szukać informacji: Na stronach rządowych (Ministerstwo Rozwoju i Technologii), w bankach oferujących ten kredyt, u doradców finansowych.
- Anna Kowalska, 28 lat, koleżanka autorki, próbowała uzyskać kredyt w ramach programu.
- Autorka (32 lata) planuje zasięgnąć informacji na temat programu w banku.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.