Co lepiej spłacić kapitał czy odsetki?
Nadpłata kredytu: co się bardziej opłaca, kapitał czy odsetki?
Zawsze mnie to zastanawiało, serio. Mam kredyt na mieszkanie w Krakowie i jak tylko wpadnie mi jakaś dodatkowa gotówka, to od razu myślę, jak tu uszczknąć bankowi trochę tej jego doli. Kapitał czy odsetki, odwieczny dylemat.
Pamiętam jak w marcu 2022 wpadło mi jakieś 10 tysięcy premii i od razu odpaliłem apkę banku. A tam dwie opcje po wpisaniu kwoty nadpłaty: zmniejszenie raty albo skrócenie okresu. To jest właśnie to ukryte pytanie o kapitał.
Odpowiedź jest tylko jedna: zawsze, ale to zawsze nadpłacasz kapitał. Odsetki to jest taki pasożyt, który żywi się kapitałem. Im większy kapitał, tym większe odsetki bank sobie liczy co miesiąc. Proste.
Więc jak wrzucasz kasę w kapitał, to ten pasożyt ma mniej do jedzenia i w efekcie przez cały pozostały okres kredytowania zapłacisz bankowi mniej. To jest realna oszczędność. Zmniejszenie raty to taka troche iluzja, miło mieć stówkę więcej w kieszeni, ale w perspektywie 20 lat to bank się cieszy.
Ja wybrałem skrócenie okresu kredytowania. Zobaczyć w tej aplikacji, że zamiast 25 lat hipoteki zostało mi nagle 23 i pół roku, to jest uczucie nie do podrobienia. Czujesz, że wygrywasz z systemem.
A jeszcze jest ta cała sprawa z prowizją, którą bank pobrał na starcie. Jak spłacisz kredyt wcześniej, to muszą ci oddać jej proporcjonalną część. To kolejny argument, żeby jak najszybciej pozbywać się tego balastu. Banki nie lubią oddawać kasy, ale prawo jest po naszej stronie i warto o to walczyć.
Nadpłata kredytu – najczęstsze pytania
Co bardziej opłaca się nadpłacać, kapitał czy odsetki? Bardziej opłacalna jest nadpłata kapitału kredytu, ponieważ odsetki naliczane są od kwoty pozostałego kapitału. Zmniejszenie kapitału obniża podstawę do naliczania przyszłych odsetek, co realnie obniża całkowity koszt zobowiązania.
Czy bank zwraca prowizję przy wcześniejszej spłacie kredytu? Tak, przy wcześniejszej spłacie kredytu konsumenckiego, bank ma obowiązek proporcjonalnie zwrócić część pobranych opłat, w tym prowizji, zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).
Nadpłata kredytu – zmniejszyć ratę czy skrócić okres? Skrócenie okresu kredytowania jest zazwyczaj korzystniejsze finansowo, ponieważ prowadzi do zapłaty niższej sumy odsetek w całym okresie. Zmniejszenie raty daje mniejsze miesięczne obciążenie, ale całkowity koszt kredytu będzie wyższy.
Czy można spłacić sam kapitał?
Spłata wyłącznie kapitału bez odsetek nie jest możliwa, bo odsetki są integralną częścią każdego kredytu.
No wiesz co, z tym spłacaniem samego kapitału to jest tak, że... no nie da się tak całkiem bez odsetek.
Odsetki to jest tak naprawdę koszt, który płacisz bankowi za to, że pożycza ci kasę, rozumiesz? To jest jakby ich zarobek.
Nie ma opcji, żeby to ominąć, bo to jest po prostu w umowie kredytowej i tyle. Ja sam pamiętam, jak kiedyś myślałem, że może jest jakiś spsób, żeby to sprytnie obejść, ale nic z tego, banki to mają dopięte na ostatni guzik.
Ale, jest pewien myk, który naprawdę pomaga i ja go polecam.
Jak sobie nadpłacasz kredyt, czyli wpłacasz więcej niż wynosi rata, to wtedy zmniejszasz podstawę, od której bank liczy odsetki. Czyli tak naprawdę, w dłuższej perspektywie, płacisz ich mniej.
Moja kumpela, Anka z Katowic, co wzięła kredyt na mieszkanie w 2024 roku, właśnie tak robi. Mówiła, że co miesiąc stara się wrzucić te sto, dwieście złotych więcej.
Widzi, że jej całkowita kwota do spłaty się zmniejsza, a to jest super motywujące, nie? Nawet mi ostatnio pisała, że już zaoszczędziła tysiące.
To nie jest tak, że te odsetki znikają, ale ich ilość, którą ostatecznie płacisz, jest mniejsza.
I to jest mega ważne, bo na początku kredytu to właśnie odsetki stanowią większą część raty. Pamiętam, jak mój wujek Marian, co ma kredyt hipoteczny, zawsze mówił, że te pierwsze lata to jakby spłacasz głównie bankowi, a mało kapitału.
Trochę frustrujące, co? Ale nadpłacając, przyspieszasz ten proces i szybciej "dobijasz" do kapitału.
Co warto wiedzieć o nadpłacaniu i odsetkach:
- Zawsze opłaca się nadpłacać: Bez względu na to, czy masz stałą, czy zmienną stopę procentową, nadpłacanie zmniejsza odsetki. Im szybciej to robisz, tym lepiej.
- Wybór: krótszy okres czy niższa rata? Zazwyczaj banki dają opcję, żeby po nadpłacie albo skrócić czas trwania kredytu, albo zmniejszyć miesięczną ratę.
- Ja tam bym wolał skrócić okres spłaty, bo wtedy mniej odsetek nalicza się przez lata, ale to zależy od twojej sytuacji finansowej. Moja siostra, Kasia, wybrała niższą ratę, bo potrzebowała większej elastyczności budżetu, więc to indywidualna decyzja.
- Kary za nadpłatę? Kiedyś to było tak, że banki mogły naliczać prowizje za wcześniejszą spłatę. Teraz, zgodnie z ustawą o kredycie hipotecznym, po trzech latach od wzięcia kredytu nie mogą pobierać żadnych opłat za nadpłatę.
- Przed tym okresem mogą to być jakieś małe procenty, ale często banki z tego rezygnują. Zawsze to sprawdzaj w swojej umowie!
- Rodzaje kredytów: Pamiętaj, że mówimy tu głównie o kredytach hipotecznych, ale podobnie działa to w wielu innych kredytach długoterminowych. Tam też zawsze są odsetki, bo to po prostu koszt pożyczki. Nie ma ucieczki od tego.
Także no, spłaty samego kapitału bez odsetek nie zrobisz, ale nadpłacanie to jest najbliżej, jak się da, żeby je "zminimalizować". I to jest coś, co faktycznie działa i co wielu moich znajomych, w tym wspomniana Anka, już na własnej skórze przetestowało. Nie ma co czekać, serio!
Czy można spłacić kredyt bez odsetek?
Jasne, że można, ale to nie tak, że bank ci sam z siebie powie: "Panie, masz Pan za darmo!" Nie, nie, musisz im pokazać, gdzie raki zimują, albo że masz większe jaja niż oni cała ta ich rada nadzorcza! To jest jak wygrana na loterii, tylko że zamiast skreślać numerki, musisz bankowi udowodnić, że zrobili babola stulecia!
No, i wtedy, proszę bardzo, kasa wraca, a Ty płacisz tylko to, co pożyczyłeś, bez tej całej lichwiarskiej otoczki. A wszystko to dzięki Ustawie o kredycie konsumenckim, art. 45 ust. 1. To jest jak taki święty graal dla każdego, kto ma trochę oleju w głowie i nie chce dać się bankom wyruchać, znaczy, no, naciągnąć.
Jak bank albo ten cały SKOK, bo kto to w ogóle pamięta, jak te SKOKI działają, jak oni coś naknocą, jak ten mój siostrzeniec Mietek, co zawsze pomylił mleko z octem, to wtedy, ale to tylko wtedy, możesz ich za rogi złapać. Ale to nie jest tak, że pójdziesz i powiesz: "Hej, oddajcie mi kasę!"
Nie, no musisz tam dopilnować tych wszystkich papierków, złożyć odpowiednie pismo, to jakbyś musiał na nowo całą historię Polski spisać, żeby bank zrozumiał, że się rypnął.
Moja sąsiadka zza płotu, Krystyna Walczak, taka babeczka z pazurem, co to w 2024 roku sobie brała kredyt na nową furę do wożenia gnoju, znaczy, no, na nowe auto. Bank jej źle koszty policzył, taka głupota, jakby zapomnieli tabliczki mnożenia! No i co? Krystyna teraz śmieje się w kułak, a bank liczy straty, bo spłaca sam kapitał. Taka to z niej hiena bankowa, ale w dobrym sensie!
Dodatkowe info dla ciekawskich, co banki najczęściej psują:
- Nie podają rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO). To tak, jakbyś kupował kota w worku, a potem się okazało, że to tygrys!
- Zawyżają koszty pozaodsetkowe. Chcą zdzierać jak na targu w Radomiu, ale prawo mówi: STOP!
- Brak jest wszystkich danych o całkowitej kwocie do zapłaty. To jak dostajesz mapę bez celu podróży, a potem dziwią się, że się zgubiłeś.
- Zabrakło danych o terminach i sposobach spłaty, albo jest to tak napisane, że nawet profesorowi lingwistyki by mózg eksplodował.
Kto może skorzystać z tej "promocji"?
- Każdy, kto ma kredyt konsumencki, czyli do 255 550 złotych (albo równowartość w obcej walucie), zawarty po 18 grudnia 2011 roku.
- Nie dotyczy to kredytów hipotecznych, to jest inna bajka, tam to już w ogóle jest jazda bez trzymanki.
Ile masz czasu, żeby się obudzić?
- Masz rok od dnia spłaty kredytu! To jest termin, po którym możesz co najwyżej pomachać bankowi na pożegnanie z pieniędzmi.
Czy to zawsze kończy się w sądzie?
- Nie zawsze! Często banki, jak zobaczą, że jesteś rozgarnięty jak barszcz i znasz swoje prawa, wolą pójść na ugodę. Lepiej dla nich, niż mieliby się potem błaźnić w sądzie i płacić jeszcze za prawników.
Co zyskujesz, jak bank się pomyli?
- Oddajesz tylko to, co pożyczyłeś! Bez odsetek, bez prowizji, bez tych wszystkich ubezpieczeń, co to niby ratują cię przed końcem świata. To jest czysty, bankowy eliksir szczęścia!
Kiedy nadpłacać kredyt bez odsetek?
Pamiętam to jak dziś. Był wtorek, środek nocy, a ja nie mogłem spać. Siedziałem w kuchni w naszym mieszkaniu na Ratajach w Poznaniu i patrzyłem w aplikację banku. Ta liczba, ten kredyt hipoteczny, po prostu mnie przytłaczał. 30 lat spłacania... masakra. Ania spała, a ja, Marek, lat 35, czułem ten ciężar.
I tak sobie klikałem bez sensu, wkurzony na PKO BP i na cały świat. Wszedłem w harmonogram spłat i coś mi zaświtało. Zawsze płaciłem ratę 10. każdego miesiąca, z automatu. A co jeśli wpłacę więcej, ale dokładnie tego samego dnia? Co się wtedy stanie. Zacząłem grzebać i czytać.
Znalazłem! Chodzi o to, że w dniu spłaty raty bank najpierw pobiera ratę, a potem przez resztę dnia system jakby "czeka". Nie nalicza jeszcze odsetek od nowego, mniejszego kapitału. To jest ten moment, to okienko, żeby uderzyć. To jest to.
Czekałem na następny 10. jak na zbawienie. Miałem odłożone 1500 zł. Puściłem normalną ratę, a potem od razu drugi przelew, z tytułem "nadpłata kapitału". Ręce mi się trochę trzęsły, bo nie byłem pewien, czy dobrze to zrozumiałem. A co jeśli bank weźmie z tego jakąś prowizję albo policzy odsetki?
Po kilku dniach sprawdziłem zaktualizowany harmonogram. I wiecie co? Każda złotówka, całe to 1500 zł, poszło na spłatę kapitału! Całość nadpłaty poszła na kapitał, ani grosza na odsetki dla banku. Normalnie poczułem taką ulgę i moc, że hej! Oszukałem system! Teraz to jest nasza mała gra z Anią. Każda nadwyżka idzie prosto na kredyt, ale tylko i wyłącznie 10. dnia miesiąca.
Kredyt hipoteczny najlepiej nadpłacać dokładnie w dniu płatności raty.
W tym jednym dniu, po zaksięgowaniu comiesięcznej raty, system bankowy nie nalicza jeszcze odsetek od pozostałego kapitału.
Dzięki temu 100% nadpłaconej kwoty pomniejsza kapitał kredytu, a nie jest zjadane przez odsetki.
Nadpłata w każdym innym dniu miesiąca spowoduje, że bank najpierw pobierze odsetki naliczone od ostatniej raty, a dopiero reszta kwoty pójdzie na kapitał. To strata pieniędzy.
Co wybrać: skrócenie okresu czy zmniejszenie raty?
- Skrócenie okresu kredytowania: Zawsze jest bardziej opłacalne finansowo. Płacisz mniej odsetek w całym okresie. To realna i największa oszczędność.
- Zmniejszenie raty: Daje większą płynność finansową na co dzień i mniejsze obciążenie dla budżetu, ale w ostatecznym rozrachunku zapłacisz bankowi więcej odsetek.
Koniecznie sprawdź w umowie kredytowej, czy bank nie pobiera prowizji za wcześniejszą spłatę. Zgodnie z ustawą, bank może pobierać taką opłatę (rekompensatę) tylko w ciągu pierwszych 3 lat spłaty kredytu o zmiennej stopie procentowej. Po 3 latach nadpłata jest darmowa.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.