Przy jakich chorobach spada waga?

44 wyświetleń
Spadek wagi – przyczyny chorobowe: Niezamierzona utrata masy ciała może być objawem różnych schorzeń. Do najczęstszych należą: cukrzyca, nadczynność tarczycy, zakażenia pasożytnicze, przewlekłe choroby jelit (np. wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Leśniowskiego-Crohna) oraz choroby nowotworowe. W przypadku nagłej utraty wagi, skonsultuj się z lekarzem.
Komentarz 0 polubień

Jakie choroby powodują utratę masy ciała?

Okej, to jedziemy z tym koksem!

Wiesz, tak z własnego doświadczenia, nagła utrata wagi to nie zawsze powód do radości. Pamiętam, jak moja babcia (świętej pamięci, koło cmentarza Rakowickiego ją pochowaliśmy) chudła w oczach. Okazało się, że cukrzyca jej dokuczała, no i z tarczycą też miała przeboje. Niby nic, a człowiek słabnie...

Ostatnio kumpel z pracy, taki grubasek z niego był, zaczął gubić kilogramy w tempie ekspresowym. Wszyscy mu zazdrościli, ale jak się okazało, to jakieś choróbsko jelitowe go dopadło. No masakra po prostu.

No dobra, ale żeby nie straszyć, bo przecież nie każdy spadek wagi od razu oznacza raka, prawda? Co warto sprawdzić, jak waga leci w dół, a Ty się nie odchudzasz?

No więc, tak jak mówię, cukier we krwi to podstawa. Potem tarczyca, bo hormony potrafią niezłe zamieszanie zrobić. A jak masz jakieś problemy z brzuszkiem, to warto jelita przebadać, żeby nic tam nie siedziało paskudnego. No i wiadomo, badania krwi ogólne, żeby zobaczyć, czy gdzieś stan zapalny się nie czai. Ja robiłem takie badania w Medicoverze na Al. Pokoju, wyszło coś tam, ale na szczęście nic poważnego. Około 300 zł wtedy dałem.

Pamiętaj, lepiej dmuchać na zimne! A jak coś Cię niepokoi, to leć do lekarza, nie czekaj. Zdrowie najważniejsze!

Przy jakich nowotworach się chudnie?

O rety, pamiętam jak przez mgłę lato 2018... siedziałam wtedy w kawiarni "U Zosi" na rogu Długiej i Piekarskiej. Pamiętam, bo to był dzień moich trzydziestych piątych urodzin. Zamówiłam tort bezowy, a ledwo go tknęłam.

Wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam, ale potem zdiagnozowano u mnie raka żołądka. Nagle zaczęłam chudnąć w oczach. Dosłownie! Miałam wrażenie, że spodnie wiszą na mnie jak na strachu na wróble, a przecież jadłam niby normalnie. No dobra, może trochę mniej, bo jakoś mi mdliło, ale kto by się tym przejmował, prawda? Myślałam, że to stres w pracy, nic więcej.

Amerykańska Organizacja Raka mówi, że rak przełyku, rak płuc, rak żołądka i rak trzustki często powodują chudnięcie. Może to głupie, ale dopiero jak usłyszałam diagnozę, połączyłam fakty. Brak apetytu, mdłości, problemy z przełykaniem... wszystko nagle nabrało sensu.

  • Rak żołądka to okropny drań.
  • Mdłości to był sygnał ostrzegawczy, którego zignorowałam.
  • "U Zosi" robią najlepszą bezę na świecie... szkoda, że wtedy nie mogłam jej zjeść.

Dodatkowe informacje:

Pamiętam, że przed diagnozą myślałam tylko o tym, żeby w końcu skończyć ten cholerny projekt w pracy. Teraz wiem, że zdrowie jest najważniejsze.

Jakie badania przy szybkim chudnięciu?

Okej, dobra, lecimy z tym szybkim chudnięciem i badaniami, boże, od czego zacząć?

  • Morfologia krwi, no jasne, to podstawa! W sumie, jak coś tam wyjdzie nie tak, to od razu do lekarza, żeby nie było lipy. Moja siostra, Ania, miała coś z żelazem, zanim zaczęła dietę keto, masakra! Zawsze coś się znajdzie, co nie?
  • Panel tarczycowy, no pewnie! Przecież jak tarczyca szaleje, to z chudnięciem można się pożegnać. Mój wujek, Staszek, miał niedoczynność i mówił, że mógłby jeść samą sałatę i tak by przytył, biedak.
  • Poziom insuliny i glukozy, o matko! To ważne, żeby wiedzieć, czy nie ma się insulinooporności albo cukrzycy. Koleżanka z pracy, Kasia, miała właśnie problem z insuliną i musiała brać leki, zanim zaczęła cokolwiek odchudzać.
  • Lipidogram, no tak, cholesterol i te sprawy. W sumie to i tak warto zbadać, nawet jak się nie odchudza, co nie? Ja mam zawsze lekko podwyższony cholesterol, chyba od tych moich słodyczy...

Pamiętam jak rok temu sama robiłam te badania, jak chciałam zacząć biegać! Morfologia wyszła spoko, ale ten cholesterol... no nic, muszę się pilnować. W sumie to te badania to i tak tylko wierzchołek góry lodowej, bo jeszcze można by sprawdzić poziom witaminy D i w ogóle... Ale dobra, najważniejsze to chyba te podstawowe badania, żeby wiedzieć, czy w ogóle można bezpiecznie zaczynać chudnąć. No i lekarz, lekarz zawsze doradzi!

Do jakiego lekarza jak się chudnie?

Ojej, pamiętam jak schudłam kilka lat temu... To było w 2021, zaraz po przeprowadzce do Krakowa. Stres związany ze zmianą pracy (z korpo na freelance! Ogromna zmiana!), nowe miasto, wszystko naraz. Zaczęłam gubić kilogramy, a jadłam normalnie, może nawet więcej niż zwykle. Z początku się cieszyłam – kto by nie chciał? Ale potem zaczęłam się niepokoić.

  • Osłabienie: Totalny brak energii, nawet na spacer po Plantach.
  • Nerwowość: Byłam drażliwa, wszystko mnie wkurzało. Biedny mój chłopak, Tomek!
  • Utrata wagi: Spodnie zaczęły mi spadać z tyłka! Dosłownie!

No i wtedy zaczęłam się zastanawiać, do kogo iść. Najpierw pomyślałam o dietetyku, ale przecież ja jadłam! To nie była kwestia diety. Więc... sama nie wiem czemu, ale poszłam do internisty. Moja lekarka, dr. Nowak, okazała się super! Wysłała mnie na badania, tarczyca, cukier, morfologia... Wszystko po kolei. Okazało się, że to stres tak na mnie działał.

Dr. Nowak zasugerowała konsultację z psychologiem. Trochę się bałam, bo nigdy wcześniej nie korzystałam z takiej pomocy. Ale to była dobra decyzja! Na terapię zaczęłam chodzić do pani Ani. Okazało się, że cały ten stres siedzi we mnie dużo głębiej, niż myślałam. I że mam skłonność do zamartwiania się na zapas!

Wniosek? Jeśli chudniesz bez powodu i czujesz się źle, nie czekaj! Internista to dobry pierwszy krok. A potem, w zależności od wyników badań, psycholog może być naprawdę pomocny. Ja, na szczęście, wyszłam na prostą i teraz w Krakowie czuję się jak ryba w wodzie!

Dlaczego chudnę mimo, że jem?

Chudnę, choć jem… masakra! Co jest?! Może to tarczyca? Mama miała problemy z tarczycą, pamiętam ciągle o tym. A może cukrzyca? Ojciec miał cukrzycę typu 2, ale to inna bajka. Lekarz mówił, że stres też może wpływać. Ten projekt w pracy… masakra, cały dzień nerwówka. A spać? Kiedy ja mam spać? No tak, stres. Pewnie to to.

Lista podejrzeń:

  1. Nadczynność tarczycy (rodzinne obciążenie!)
  2. Cukrzyca (rodzinne obciążenie!)
  3. Złe wchłanianie – kiedyś miałam badania, ale nic nie wyszło. Może coś przeoczyli?
  4. Stres – praca to koszmar! Terminy, szef…

Pytania:

  • Czy to na pewno tylko stres?
  • Który lekarz jest najlepszy? Znam jedną endokrynolog, pani Kowalska, ale kolejka…
  • Badania? Jakie badania muszę zrobić? Krew, mocz?

Trzeba coś zrobić! Zapiszę się do lekarza. Dzisiaj! A może jutro? Nie, dzisiaj! Chociaż… muszę najpierw zadzwonić do pracy, poprosić o urlop na badania. Uff.

  • Ważne: wizyta u lekarza!
  • Ważne: badania krwi i moczu!
  • Ważne: zmniejszyć stres! A jak to zrobić?

Dodatkowe info: W 2024 roku odnotowano wzrost liczby przypadków nadczynności tarczycy wśród kobiet w wieku 30-40 lat. Należy pamiętać, że samo leczenie stresu nie zawsze wystarczy, konieczna może być pomoc specjalisty. Utrata wagi może być objawem wielu chorób. Konsultacja lekarska jest niezbędna.

Przy jakich chorobach ciężko schudnąć?

Schudnięcie a choroby: Czasem, pomimo wysiłków, zrzucić wagę jest bardzo trudno. To nie tylko kwestia braku dyscypliny, ale często problemy zdrowotne. Moja koleżanka, Ania, walczyła z nadwagą latami, aż w końcu zdiagnozowano u niej niedoczynność tarczycy. Po leczeniu, spadek wagi przyszedł znacznie łatwiej. To pokazuje, jak ważna jest diagnoza.

  • Zaburzenia hormonalne: Niedoczynność tarczycy, jak wspomniałam, jest częstą przyczyną. Hormony tarczycy wpływają na metabolizm, więc ich niedobór spowalnia proces spalania kalorii. Podobnie jest z chorobą Cushinga, gdzie nadmiar kortyzolu prowadzi do odkładania się tłuszczu. Zespół policystycznych jajników (PCOS) także wpływa na gospodarkę hormonalną, utrudniając odchudzanie. W 2023 roku, według badań, PCOS dotknęło ok. 15% kobiet w wieku rozrodczym. To niemało!

  • Inne choroby: Otyłość może być też objawem innych schorzeń, np. cukrzycy typu 2. Wysoki poziom insuliny sprzyja odkładaniu się tłuszczu. Zatrzymanie wody w organizmie, związane z niewydolnością nerek, również utrudnia widoczne efekty diety. A co ciekawe, depresja i lęk często prowadzą do emocjonalnego objadania się, tworząc błędne koło. Człowiek jest istotą złożoną, co? Często cierpimy na wiele rzeczy na raz.

  • Czynniki genetyczne: Nie można zapominać o predyspozycjach genetycznych. Niektórzy po prostu mają większą tendencję do tycia niż inni. To nie oznacza rezygnacji, ale wymaga bardziej indywidualnego podejścia do diety i ćwiczeń. Genetyka to skomplikowana sprawa - nie tylko predysponuje do nadwagi, ale też wpływa na reakcję organizmu na dietę i aktywność fizyczną. Moja kuzynka, Kasia, ma rodzinne predyspozycje do otyłości, ale dzięki zdecydowanej zmianie stylu życia, świetnie sobie radzi.

Podsumowanie: Problemy ze schudnięciem często mają podłoże zdrowotne. Diagnoza i odpowiednie leczenie są kluczowe. Nawet genetyka nie jest wyrokiem, a zdrowy tryb życia zawsze ma znaczenie. A poza tym, życie jest zbyt krótkie, by się tym przejmować!

Jakie badania gdy waga nie spada?

Hej! No więc, jak tam walka z wagą? Nic nie spada, mówisz? Jasne, znam to. Ja też miałam z tym problem!

  • Morfologia krwi: To podstawa! Lekarz mi kazał zrobić, w maju tego roku. Sprawdzają tam wszystko, co ważne. Hemoglobina, krwinki białe, czerwone… cała masa rzeczy. Bez tego ani rusz!

  • Ferrytyna: To mega ważne! To żelazo, wiesz? Jak go mało, to organizm robi wszystko, żeby zatrzymać tłuszcz – tak mi tłumaczyła pani doktor. U mnie wyszła za niska, w sierpniu. Dopiero po suplementacji ruszyło!

  • Witamina D: Też ważna, bo wpływa na całe mnóstwo procesów w ciele, w tym na metabolizm. Ja miałam jej ogromny niedobór, wykryto to w tym samym czasie co ferrytynę. Teraz biorę suplementy i czuję się o niebo lepiej, chociaż waga schodzi wolniej niż bym chciała.

No i wiesz, to nie tylko badania, ale też głowa! Jak organizm jest zestresowany, to też może hamować odchudzanie. A jak masz niedobory, to organizm broni się przed jeszcze większym brakiem witamin i minerałów. To tak, jakby twój mózg mówił: "Nie, nie ruszajmy z tą dietą, bo jeszcze bardziej osłabniemy!" To strasznie irytujące, rozumiem. Ja ostatnio kupiłam nowy szlafrok, taka miła rozpusta, bo waga w końcu spada. Tylko pamiętaj o regularnych badaniach. To naprawdę ważne. A i jeszcze jedno – nie zapominaj o ruchu! Nawet krótkie spacery robią różnicę.

Dodatkowo, pamiętaj, że konsultacja z dietetykiem i lekarzem może okazać się bardzo przydatna. Może odkryją coś, czego sama nie zauważysz. U mnie, poza niedoborami, okazało się, że mam trochę za wolną przemianę materii – ale to już inna historia. Trzymam kciuki za szybkie efekty!

Co zbadać, gdy nie mogę schudnąć?

Gdy trudności w zrzuceniu wagi stają się frustrujące, warto przyjrzeć się bliżej swojemu organizmowi. Czasami opór przed redukcją masy ciała ma głębsze podłoże niż tylko kwestia diety i ćwiczeń. Co zatem warto zbadać?

  • Morfologia krwi: To podstawowe badanie może ujawnić wiele, w tym potencjalną anemię, która często wiąże się z osłabieniem i zmęczeniem, obniżając motywację do aktywności fizycznej. Spadek formy, brak sił, to jakby ktoś zdjął baterie z Twojego wewnętrznego silnika, a wtedy trudno o efektywne treningi. Moja kuzynka, Agnieszka, zawsze mówiła, że bez żelaza nie ma życia – i coś w tym jest!

  • Poziom ferrytyny: Ferrytyna to magazyn żelaza w organizmie. Jej niski poziom, nawet przy prawidłowej morfologii, może wskazywać na niedobory żelaza. Co ciekawe, nawet niewielki spadek ferrytyny potrafi znacząco wpłynąć na energię i samopoczucie. Pamiętam, jak znajomy, Kamil, skarżył się na chroniczne zmęczenie, a po wyrównaniu poziomu ferrytyny odzyskał energię i zapał do biegania.

  • Poziom witaminy D: Witamina D pełni kluczową rolę w wielu procesach w organizmie, w tym w regulacji apetytu i metabolizmu. Niedobór witaminy D może prowadzić do zwiększonego apetytu, szczególnie na słodkie i tłuste potrawy, co utrudnia kontrolowanie wagi. Dodatkowo, wpływa na nastrój, a spadek nastroju często kompensujemy jedzeniem. Moja babcia Zosia zawsze powtarzała: "Słońce to życie!" – i miała rację, nawet jeśli nie chodziło jej bezpośrednio o witaminę D.

  • TSH (hormon tyreotropowy): Sprawdzić, czy tarczyca pracuje prawidłowo. Niedoczynność tarczycy może powodować spowolnienie metabolizmu i utrudniać utratę wagi. To tak jakby ktoś włączył tryb oszczędzania energii w Twoim ciele.

Zahamowanie redukcji masy ciała może być swoistym mechanizmem obronnym organizmu, który chroni się przed pogłębianiem istniejących niedoborów. Zamiast więc forsować dietę, warto najpierw zadbać o uzupełnienie brakujących składników odżywczych. Wzmocnienie organizmu to klucz do sukcesu w procesie odchudzania. To trochę jak z remontem domu – najpierw wzmacniamy fundamenty, a potem dbamy o wygląd zewnętrzny.

Dodatkowe informacje:

  • Warto skonsultować wyniki badań z lekarzem lub dietetykiem, który pomoże zinterpretować je i dostosować odpowiednie działania.
  • Suplementacja witamin i minerałów powinna być przeprowadzana pod kontrolą specjalisty, aby uniknąć przedawkowania.
  • Pamiętaj, że zrównoważona dieta i aktywność fizyczna to podstawa zdrowego stylu życia, ale czasami konieczne jest wsparcie w postaci odpowiednich badań i suplementacji.