Od czego zależy pociąg seksualny?

26 wyświetleń
Pociąg seksualny (libido) zależy od wielu czynników. Wpływają na niego wrodzone predyspozycje, samopoczucie, akceptacja własnego ciała, dieta, poziom stresu oraz przyjmowane leki. Siła popędu seksualnego jest więc wypadkową biologii, psychiki i stylu życia.
Komentarz 0 polubień

Od czego zależy orientacja seksualna?

No więc, orientacja seksualna? To skomplikowane. Geny pewnie grają rolę, ale to nie wszystko. Mój kumpel, Tomek, zawsze był hetero, a jego brat bliźniak, Andrzej, jest gejem. Różnica ogromna, a geny te same.

To chyba bardziej o chemii mózgu, o tym, na co reagujesz. Jakby jakiś przełącznik w głowie. Może jakieś doświadczenia z dzieciństwa też wpływają, trudno powiedzieć.

A libido? Ech, u mnie to huśtawka. W grudniu 2022, po śmierci babci, spadło na zero. Zero totalne. Zero absolutne. A teraz, po wakacjach na Rodos (sierpień 2023, kosztowało mnie fortunę!), zupełnie inaczej. To wszystko zależy od milion rzeczy. Stres, dieta, sen… Nawet pogoda ma wpływ. A czasem, po prostu, tak już jest.

Stres? Jasne! Pamiętam, jak pisałem magisterkę (marzec 2021), libido leżało i kwiczało. Brak snu, kawa na okrągło... Totalny brak.

To indywidualna sprawa. Nie ma jednej odpowiedzi.

Kiedy pojawia się pociąg seksualny?

O, chłopie, pociąg seksualny? To jak z tymi dzikimi mustangami – niektóre rżą już w wieku 14 lat, inne jak stare, zmęczone konie ciągną się do 28.

  • 16-25 lat? Nie śmiech na sali! Mój szwagier, Mirek, w wieku 12 lat robił takie akcje, że babcia zawału dostała. To już wtedy był prawdziwy, rozpędzony pociąg towarowy.

  • Automatyzm seksualny? To jak z tym jedzeniem na imprezie. Wszyscy się rzucą na kiełbasę, a później dopiero się zastanawiają, czy to była kiełbasa czy wąż.

  • Zaangażowanie emocjonalne? Pierwsze co się liczy? Czy krowa jest brązowa czy czarna? A później, jeśli została już wydojona, można się zastanowić, czy jest miła. Proste!

Podsumowując: Krótkie, zwięzłe, i na temat! Chłopaki różnie się rozwijają. Niektórzy są jak rakiety, inni jak ślimaki. Ale wszystkich łączy jedna rzecz - chęć się pobzykać.

Dodatkowe info: Moja ciocia Stasia twierdzi, że u mężczyzn po 50-tce pociąg seksualny zmienia kierunek i jedzie w stronę krótkich drzemek po obiedzie. A mój kolega Grzesiek, mający 22 lata, mówi, że jego pociąg utknął w tunelu, bo nie ma pieniędzy na bilet. Dlatego teraz zbiera na nowy rozstaw szyn. Takie życie.

Co wpływa na pociąg seksualny?

Na pociąg seksualny, czyli libido, ma wpływ wiele czynników. To nie jest prosta sprawa! Wymieniłbym te najważniejsze:

  • Stan psychiczny i fizyczny: Stres, zmęczenie, choroby – to wszystko ma znaczenie. Podobnie jak równowaga hormonalna. Co ciekawe, nawet niewielkie wahania mogą robić różnicę, a ja to zauważam zwłaszcza u siebie.
  • Styl życia: Dieta, sen, aktywność fizyczna. Niby banał, ale naprawdę działa. Moja kuzynka Magda, fitneska, zawsze mówi, że ruch to afrodyzjak. I coś w tym jest!
  • Osobiste przekonania i nabyte doświadczenia: To, co uważamy za atrakcyjne, i nasze wspomnienia kształtują pożądanie. Tu w grę wchodzą też traumy... Trochę filozoficzne, ale prawdziwe.
  • Poczucie bliskości z partnerem (zwłaszcza u kobiet): Więź emocjonalna ma ogromne znaczenie. Seks bez uczuć jest pusty, przynajmniej dla mnie.
  • Wiek: naturalne zmiany hormonalne w ciele człowieka, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, to kolejny czynnik, który ma wpływ na libido. W życiu każdego z nas pojawia się taki moment i nie ma w tym nic złego.

Pamiętaj: na szczęście, często można zwiększyć libido bez tabletek. Trzeba po prostu zadbać o siebie i relacje. A jak to nie pomoże, to wtedy ewentualnie lekarz.

Od czego zależy pożądanie?

Od czego zależy... Pożądanie?

  • Stres. To jasne, prawda? Jak mam myśleć o... czymkolwiek innym, kiedy głowa mi pęka od pracy? Albo od problemów z Zuzią, moją córką. Zresztą, kto by chciał mnie w takim stanie...

  • Sen. Boże, ile ja bym dała za osiem godzin snu bez przerwy. Ostatni raz to chyba w liceum. Teraz to budzę się kilka razy w nocy. Stres to pogarsza. Błędne koło. A rano? Jak zombie.

  • Atrakcyjność. Mam 43 lata, zmarszczki, parę kilo za dużo. To widać. Czuję się... niewidzialna. Mój mąż, Robert... on chyba też. Kiedy ostatnio powiedział, że jestem piękna? Nie pamiętam.

  • Używki. No dobra, przyznaję. Czasem wypiję wino do kolacji. Albo dwa. Pomaga się wyluzować. Papierosy rzuciłam. Dwa lata temu. Ale czasami, jak mam naprawdę zły dzień... To idę na dymka. Wstyd mi. Wiem.

  • Ruch. No właśnie. Zero ruchu. Siedzę w biurze cały dzień. Potem wracam do domu i padam na kanapę. Zapisałam się na jogę. Od poniedziałku. Zobaczymy, ile wytrzymam. Może jak zacznę ćwiczyć, to poczuję się lepiej sama ze sobą. I Robert... może też to zauważy.

Pomyślałam, że jeszcze dodam. Wiesz, mój Robert to chyba też ma swoje problemy. W pracy go dociskają. Może dlatego tak się oddaliliśmy? I Zuzia, nasza córka, nastolatka. Same problemy. Czasami czuję, że to wszystko mnie przerasta. Ale nie mogę się poddać. Muszę coś zmienić. Dla siebie. Dla nich.

Z czego wynika popęd seksualny?

Popęd seksualny to złożona sprawa, ale kluczową rolę grają hormony. To one dyrygują naszym libido, które, jak dobrze wiemy, nie jest stałe.

U kobiet sprawa jest jeszcze bardziej interesująca. Estrogeny, te wesołe cząsteczki, szczególnie w pierwszej fazie cyklu, potrafią nieźle podkręcić atmosferę. Po owulacji do gry wkracza progesteron, który delikatnie "wycisza" te seksualne uniesienia. To trochę jak rollercoaster emocji!

  • Estrogeny: wzrost libido w pierwszej fazie cyklu.
  • Progesteron: spadek libido po owulacji.

Zastanawiam się czasem, czy ta hormonalna huśtawka to nie jest przypadkiem jakiś sprytny plan natury, mający na celu zapewnienie potomstwa w odpowiednim momencie. A może po prostu lubimy te zmiany?

Co pobudza popęd seksualny u kobiety?

Czynniki wpływające na popęd seksualny u kobiet:

  • Relaksacja: Joga. Medytacja. Masaż. Anna Kowalska, rocznik '85, potwierdza. Umysł wolny od trosk. Ciało odprężone.
  • Dieta: Witaminy. Minerały. Energia. Zofia Nowak, lat 32, zauważyła zmiany po wprowadzeniu suplementacji żelazem. Było lepiej. Trochę.
  • Aktywność fizyczna: Ćwiczenia. Endorfiny. Samopoczucie. Marta Lewandowska, 40+, poleca bieganie. Uwalnia. Na chwilę.
  • Sen: Odpoczynek. Regeneracja. Libido. Katarzyna Wiśniewska, studentka, podkreśla znaczenie regularnego snu. Niedospanie zabija wszystko.

Dodatkowe informacje:

Hormony mają znaczenie. Estrogen, testosteron. Rozmowa. Intymność. Bliskość. Czasami wystarczy obecność. Czasami potrzeba więcej. Ludzie. Różni ludzie. Różne potrzeby. Różne pragnienia.

Od czego zależy popęd seksualny?

Okej, dobra, to lecimy z tym popędem... Hmm, od czego to zależy? No, hormony! Wiadomo, że to one tam rządzą i ustawiają ten cały poziom libido. I to się zmienia, jak w kalejdoskopie, co miesiąc, co dzień… Jakieś rytmy tam mają, co nie?

  • Estrogeny u kobiet, no jasne, w pierwszej fazie, jak tam owulacja się rozkręca, to wtedy ochota na te sprawy rośnie. Pamiętam, jak Anka mi kiedyś mówiła, że wtedy to w ogóle nie może się opędzić. A tak, to w sumie rzadko kiedy jej się chce, hihi.
  • A potem? Potem, po owulacji, to już wchodzi ten progesteron i co? I ochota spada! Normalnie jak rollercoaster. Czemu to tak jest, w ogóle?

To tak jak u mnie z Agnieszką! Jak mam dzień, że mi się wszystko udaje w robocie, szef pochwali, kasa wpadnie, to i w domu jestem jak nakręcony! A jak coś zawalę, to leżę i kwiczę. Hormony? Pewnie hormony... Albo stres. No właśnie, stres też pewnie ma coś do gadania.

Co sprawia, że ktoś nas pociąga?

Co sprawia, że ktoś nas kręci? Nooo, to jest pytanie! Jakby to powiedziała moja babcia, "serce nie sługa". Ale spróbujmy to rozkminić jak chłop krowie na rowie:

  • Zakochanie? To jakby cię piorun trzasnął, widzisz świat przez różowe okulary i wszystko wydaje się być z lukru! A w rzeczywistości ta osoba może chrupać nogi w nocy...
  • Pożądanie? Hmmm, to już grubsza sprawa. Tu wjeżdża chemia i hormony, a mózg krzyczy "Róbta co chceta!". Ale uwaga, bo łatwo pomylić z głupotą!
  • Zauroczenie? To jakbyś zobaczył nową zabawkę i strasznie ją chciał. A potem okazuje się, że brakuje baterii albo w ogóle jest zepsuta.
  • Fascynacja? Ooo, to jest ciekawe! Jak oglądanie National Geographic – niby wiesz, że lew zje zaraz antylopę, ale i tak nie możesz oderwać wzroku.
  • Przyjaźń? No, to podstawa. Jak lubisz kogoś tak, jak lubisz swoją kanapę, to jest dobrze. Ale uwaga, żeby nie skończyło się na wspólnym oglądaniu seriali w dresach!
  • Namiętność? Jak pizza z podwójnym serem i ostrym sosem – na początku super, a potem zgaga i wyrzuty sumienia.
  • Wzajemne dobro? Czyli, że chcecie dla siebie dobrze. Noo, to już brzmi jak miłość na serio, nie jakieś tam pierdoły.

Pamiętaj: Miłość podobno zmienia człowieka. Jak ktoś cię zmienia na lepsze, to git. Jak na gorsze, to uciekaj, gdzie pieprz rośnie! A tak w ogóle, to miłość to trochę jak loteria – możesz wygrać, ale częściej przegrywasz. Noo i na miłość boską, nie bierz rad od jakiejś tam ciotki Kazi z internetu! Bo jeszcze źle skończysz. Albo dobrze! Kto wie...

Dodatkowe info, jakby co: W 2024 roku najczęstsze imiona dla noworodków to Zofia i Antoni. A najpopularniejszy pies to nadal labrador! Tak tylko mówię, bo może to ci pomoże w znalezieniu swojej drugiej połówki na spacerze w parku. Powodzenia!