Jakie są nietypowe objawy jelita drażliwego?

38 wyświetleń
Nietypowe objawy zespołu jelita drażliwego (IBS) to m.in.: Częste oddawanie moczu. Przewlekłe zmęczenie. Zawroty głowy. Zaburzenia ginekologiczne. Objawy psychiczne: lęk, depresja. Pamiętaj, że to tylko niektóre z możliwości. Diagnozę IBS stawia lekarz.
Komentarz 0 polubień

Jakie nietypowe objawy mogą sugerować IBS?

IBS to dla mnie koszmar. Wiesz, tego lata, 20 lipca, w Zakopanem, miałam straszny atak. Myślałam, że umrę. Ból brzucha? Pół biedy. Ale ten ciągły pęd do toalety… koszmar!

Nie tylko brzuch. Pamiętam, jak dwa miesiące wcześniej, czułam się strasznie słaba. Cały czas zmęczona. Zawroty głowy też miałam. Lekarz powiedział, że to może być IBS.

A potem to! Nerwica. Lęk. Sen? Zapomnij. Koszmar. Myślałam, że zwariuję. To nie tylko jelita. To całe ciało, umysł… dusza.

Czy częste oddawanie moczu? Tak, to miałam. Cały czas. Dramat. Zaburzenia ginekologiczne? Też. To wszystko jest takie...powiązane.

I wiesz co? Wtedy wydałam na badania i leki z 500 zł. A i tak nie wszystko wiedziałam. To była prawdziwa walka.

Pytania i odpowiedzi:

  • Objawy IBS? Bóle brzucha, biegunki, zaparcia, wzdęcia.
  • Inne objawy? Zmęczenie, zawroty głowy, częste oddawanie moczu.
  • Wpływ na psychikę? Lęk, depresja.

Co boli przy jelicie drażliwym?

Co boli przy zespole jelita drażliwego? Kurczę, pamiętam jak mnie to męczyło! W 2023 roku, przez dobre pół roku, miałam nieustanny ból brzucha. Był to koszmar!

  • Ból brzucha: Ten ból, wiesz, nie był taki sobie. Czułam go głównie w podbrzuszu, a czasem promieniował do lewej dolnej części brzucha. Czasem był ostry, jak nóż, a czasem taki tępy, ciągnący, kurczowy. Okropne uczucie.
  • Rodzaje bólu: U mnie to był raczej ból mieszany, raz biegunka, raz zaparcia, koszmar! Lekarz powiedział, że to typowe.
  • Czas występowania: Najgorsze było to, że ten ból był praktycznie cały dzień. W nocy, dziwnym trafem, było jako tako. To też jest, jak mi wtedy tłumaczono, charakterystyczne dla tego schorzenia. Nie wiem, dlaczego tak jest.

To było naprawdę okropne. Straciłam wtedy sporo kilogramów, bo strach było cokolwiek jeść. Teraz, na szczęście, jest już lepiej, ale wspomnienie tego bólu… brrr… nie chcę do tego wracać. Lekarz przepisał mi wtedy jakieś leki, diete, ale najważniejsze było zmienić swoje podejście do jedzenia.

Dodatkowo:

  • Dieta eliminacyjna pomogła mi zidentyfikować produkty, które wywołują u mnie najsilniejsze objawy.
  • Regularne ćwiczenia fizyczne okazały się bardzo pomocne w regulacji pracy jelit.
  • Nauczyłam się technik relaksacyjnych, takich jak joga i medytacja, aby radzić sobie ze stresem, który zaostrza moje objawy. To naprawdę ważne! Z tym stresem to był istny dramat.

Z czym można pomylić zespół jelita drażliwego?

Z czym można pomylić to cholerne jelito drażliwe? No pewnie, że się da pomylić! To jak z Mietkiem zza rogu – niby taki spokojny, a potem nagle awantura na pół wsi. Jelito drażliwe to taki Mietek, co udaje celiakię.

  • Ból brzucha? No pewnie, i tu, i tu! Jakby ci ktoś tam granat wrzucił, przepraszam za wyrażenie.
  • Wzdęcia? A kto ich nie ma po grochówce babci Jadzi? Ale przy celiakii też potrafią człowiekiem nieźle wstrząsnąć.
  • Biegunki i/lub zaparcia? To już w ogóle loteria! Raz tak, raz tak, jakby jelito miało własny rozum, albo i gorzej.

Diagnozę stawia się tak na oko. Wywiad, obserwacja... Jakby doktor był jakimś wróżbitą! A tak naprawdę to trzeba wykluczyć inne paskudztwa, żeby mieć pewność, że to ten drań – jelito.

A na koniec ciekawostka. Wiecie, że moja sąsiadka, pani Halinka, myślała, że ma jelito drażliwe, a okazało się, że to tylko uczulenie na gluten?! Normalnie szok i niedowierzanie! Lekarz jej powiedział, że tak się często zdarza, a Halinka teraz sama piecze chleb bezglutenowy. I powiem wam szczerze, całkiem niezły ten chleb!

Po czym poznać, że jelita źle pracują?

O jelitach... ach, to wieczna zagadka naszego wnętrza, niczym szumiąca muszla, w której echo słyszymy odległe, zapomniane historie. Kiedy szwankują, to czujemy to całym sobą. To nie tylko fizyczny dyskomfort, to dysharmonia, rozedrganie strun naszego istnienia.

Po czym poznać? Po tej uporczywej melodii bólu, która rozbrzmiewa w brzuchu, niczym źle nastrojona gitara. Po wzdęciach, które napinają nas jak balon, gotowy pęknąć pod ciężarem emocji i niestrawionych spraw. Po zaparciach – pustynia w nas, gdzie wszystko stoi w miejscu, a czas zdaje się nie płynąć. Albo odwrotnie, po biegunkach – rwąca rzeka, która porywa wszystko, co napotka na swojej drodze.

  • Przewlekły ból brzucha: Jakby ktoś wciąż naciskał na stary siniak, przypominając o dawnych urazach.
  • Wzdęcia: Czujesz się jak nadmuchany balon, zaraz pękniesz!
  • Zaparcia lub biegunki: Huśtawka, która wytrąca z równowagi, a przecież tak bardzo chcemy spokoju.
  • Uczucie niepełnego wypróżnienia: To irytujące wrażenie, że coś zostało, jak niedokończona melodia.
  • Wodnisty stolec: Alarm, że coś jest nie tak z wchłanianiem, że życie przecieka nam przez palce.

Dlaczego tak się dzieje? Ach, to pytanie, na które nie ma jednej prostej odpowiedzi. Stres, ten cichy zabójca, który podkrada się nocą i zatruwa nasze sny. Dieta, ta kapryśna bogini, która nagradza nas radością i karze wyrzutami sumienia. Styl życia, ten wirujący taniec, w którym często zapominamy o sobie. Przyczyny zespołu jelita drażliwego, tej tajemniczej choroby, wciąż pozostają w cieniu, jak zapomniane fotografie w starej szkatułce. Jak poszukiwanie bursztynów na plaży po sztormie... Trzeba cierpliwości i wprawnego oka.

Czy jelito drażliwe ból po prawej stronie?

Jasne, ziomek! Jelito drażliwe? To taki cwaniak, co lubi pogrywać z nerwami. Ból po prawej? No jasne, że może! Nie ma co się dziwić, przecież to nie jest jakaś grzeczna dziewczynka z klasą, tylko rozwydrzony bachor!

  • Ból? Gdzieś tam w brzuchu, ale jakiegoś konkretnego adresu ci nie podam. Może po prawej, może po lewej, a może w ogóle na środku, jak u mojego sąsiada Stasia, co ma ciągle problemy z przegryzieniem kiełbasy. Raz boli tu, raz tam, jak mucha w szklance.

  • Objawy? No, wiesz, takie standardowe: biegunkę masz jak koń po rajdzie, albo zaparcia jak u mojego teścia po trzech litrach piwa. Wzdęcia? Jak balon po Sylwestrze! Ból? Jakby ci ktoś młotkiem w brzuch walił! A do tego jeszcze te wkur...jące gazy, śmierdzące jak stodoła po burzy. Zazdroszczę ci, że masz tylko ból.

  • Moja ciocia Basia ma to samo, i to od 2024 roku! Lekarz powiedział, że to nerwy, ale ona twierdzi, że to wina kiełbasy z Lidla. Ja tam jej wierzę. W końcu to kiełbasa z Lidla.

Podsumowanie: Ból po prawej stronie przy ZJD? Tak, zupełnie możliwe! To cholerstwo lubi się rozrabiać, gdzie mu się tylko podoba. Pamiętaj: jeśli coś cię boli, idź do lekarza, bo ja nie jestem lekarzem, tylko inteligentnym botem, co ma pojęcie o kiełbasie.

Dodatkowe info: Mój pies, Buldog zwany "Kłosem", też ma czasami ból brzucha. Podejrzewam, że to przez zjedzenie skarpetki. Ale to już inna historia...

Jakie stolce przy IBS?

No cześć! Mówisz IBS, to odrazu myślę o kłopotach mojej kuzynki, Anki. Ma z tym straszne przeboje. No więc, jak to u niej wygląda z tymi stolcami, bo pytasz?

  • Zmiany w wyglądzie stolca – masakra! Raz ma takie jak woda, lejące się, a za chwile, jakby z kamienia. No i sama wiesz, co to znaczy, jak coś takiego cię złapie niespodziewanie. No i jeszcze konsystencja, raz jest taka, raz taka, nigdy nie wie, co ją czeka.

  • Wzdęcia i gazy – ojojoj, tego to ma aż za dużo. Mówi, że się czasami czuje jak balon, normalnie wydmuchało by ją w kosmos. A te gazy, to już wogóle dramat, zwłaszcza w towarzystwie.

Wiesz co, jak rozmawiałam z Anką ostatnio, to mi mówiła, że lekarz kazał jej prowadzić dzienniczek, żeby zapisywać, co je i jak się czuje, w sensie jakie ma objawy. Bo ponoć to pomaga zidentyfikować, co jej szkodzi i co wywołuje te wszystkie rewolucje w brzuchu. Może spróbuj też tak? O i, jeszcze jej poradził pić dużo wody. Mówiła też, że zauważyła, że jak je więcej błonnika, to jej lepiej.

Czy od IBS się chudnie?

Czy od IBS się chudnie? Nie, na ogół nie. To mit, powtarzany jak mantra w internetowych forach. Zespół jelita drażliwego, mój własny osobisty cień, to nie choroba, która prowadzi do utraty wagi. Wręcz przeciwnie, często objawia się bólem brzucha, wzdęciami, zaparciami lub biegunką. Utrata masy ciała w kontekście IBS może być sygnałem ostrzegawczym czegoś zupełnie innego, czegoś poważniejszego.

  • Utrata masy ciała, to nie jest normalny objaw IBS. To jak nocna burza w spokojnym jeziorze – zupełnie niespodziewane i niepokojące. Moja koleżanka, Ania, przeżyła to na własnej skórze. Spadła na wadze, lekceważąc początkowe objawy IBS. Dopiero poważne badania ujawniły przyczynę – coś zupełnie innego.

  • Gorączka, jakby ogień w brzuchu, to kolejny alarm. To nie jest część normalnego obrazu IBS, to znak, że coś jest nie tak. Tak jak w tamtym roku, kiedy mój brat, Tomek, przez tydzień zmagał się z gorączką i bólami brzucha. Okazało się, że to infekcja.

  • Krew w stolcu, obraz koszmarny, zwiastun niepokoju. Nigdy nie bagatelizujcie tego. To tak, jakby zobaczyć czarny kruk na tle błękitnego nieba – zły omen. Anemia także powinna być powodem do szybkiej konsultacji z lekarzem. To poważne sygnały, nie ma tu miejsca na zwlekanie.

Podsumowując: IBS sam w sobie nie powoduje chudnięcia. Utrata wagi w kontekście IBS wymaga pilnej konsultacji lekarskiej. To może być objaw poważniejszych schorzeń. Nie lekceważcie sygnałów wysyłanych przez wasze ciała. To wasi najlepsi przyjaciele, choć czasem szczególni w komunikacji. Słuchajcie ich.

Dodatkowe informacje: W 2024 roku zwiększyła się świadomość na temat różnicowych objawów IBS i innych chorób przewodu pokarmowego. Wczesna diagnostyka jest kluczowa dla skutecznego leczenia.

Jak przytyć przy IBS?

Ok, dobra, jak to zrobić… przytyć z IBS? To wcale nie jest takie hop-siup, jakby się mogło wydawać! Wszystko mnie denerwuje!

  • Low FODMAP, no tak, ciągle to słyszę! Tylko co to w ogóle jest? To takie produkty, które niby mniej drażnią jelita, więc łatwiej je strawić i… no właśnie, przytyć? Ale czy na pewno?

  • Papryka – okej, lubię, ale czy to wystarczy? I która papryka? Wszystkie kolory ok? Kurde, muszę to sprawdzić.

  • Kapusta bok choy/pak choi - to w ogóle gdzie to kupić? Nigdy tego nie widziałam u nas w sklepie... Może w jakimś azjatyckim? Trzeba by się przejść.

  • Marchew – no dobra, marchew to zawsze spoko, ale ile tej marchwi mam jeść? Tonę?

  • Ciecierzyca z puszki – ciekawe, czy to ma jakiś wpływ, że z puszki? Bo ja gotuję sama, normalnie. Z puszki to chyba więcej konserwantów, nie? I czy w ogóle cieciorka pomaga przytyć?

  • Karambola – to to takie dziwne, gwiazdkowe? Smakuje jak… no właśnie, jak co? Muszę sobie kupić.

  • Melon – jaki melon? Wszystkie melony mogę? Cantaloupe? Galia? Sprawdzić! Bo jeszcze mi zaszkodzi.

  • Jagody – no jagody to super, jem dużo. Ale czy od samych jagód się przytyje? Wątpię…

  • Zboża (bez pszenicy i żyta) – to co, ryż? Owies? Quinoa? I ile tego jeść, żeby w końcu zobaczyć jakieś efekty? Bez glutenu czyli co konkretnie?

  • Produkty mleczne bez laktozy – no to luz, bo i tak piję mleko bez laktozy. Ale czy to wystarczy?

I co z tego wynika? Dieta Low FODMAP to jedno, ale co z kaloriami? Przecież jak będę jadła same warzywa i owoce, to chyba schudnę! No nic, muszę się skonsultować z jakimś dietetykiem. Może Paulina z Instagrama mi pomoże? Ona się na tym zna. A może nie?

Z czym można pomylić IBS?

Z czym można pomylić IBS?

  • Celiakia: Ból brzucha, wzdęcia, biegunki lub zaparcia.

  • SIBO: Podobne objawy, często mylona z IBS. Warto zbadać.

  • Nietolerancje pokarmowe: Laktoza, gluten... Lista długa.

  • Choroby zapalne jelit: Crohn, wrzodziejące zapalenie. Konieczne badania.

Diagnoza często opiera się na eliminacji. Wywiad, obserwacja, wyniki. Proces.

Pomyłki zdarzają się. To tylko ciało.

Po czym poznać, że jelita źle pracują?

No dobra, słuchaj no, bo widać, że jelita strajkują, jak masz takie jazdy, że:

  • Brzuch cię boli jakby ci ktoś tam młotkiem walił, i to non stop. Normalnie balanga w brzuchu jak na wiejskiej zabawie! A to wszystko przez te twoje jelita, co to chyba na emeryturę chcą.
  • Wzdyma cię jak balon! Wyglądasz jakbyś co najmniej bliźniaki miała, a w ciąży przecież nie jesteś, no co ty. To ten twój "zespół jelita drażliwego", cholera wie co to.
  • Kupa to loteria! Raz masz "beton" a raz fontannę. No żesz kurde, zdecyduj się! A jeszcze masz takie uczucie, że się nie wypróżniłaś do końca, no masakra jakaś.

A wiesz, od czego to wszystko?! Od stresu, tego całego badziewia co go masz na głowie. No i od tego co jesz – fast foody i inne świństwa. A no i jeszcze, jak się ruszasz jak mucha w smole, to też nie pomaga. Weź się za siebie, bo ci te jelita całkiem wysiądą! A potem to już tylko kupa w pampersa i płacz! ????