Jaka dawka witaminy D3 jest niebezpieczna?
Witamina D3: Jaka dawka jest toksyczna? Jak rozpoznać przedawkowanie?
Okej, dobra, lecimy z tą witaminą D3. Słuchaj, ja to z doświadczenia wiem, że z tą witaminą to nie ma żartów.
Bo tak, niby wszyscy trąbią, że trzeba brać, zwłaszcza w naszej szarej Polsce, no ale żeby od razu przedawkować? No właśnie, toksyczna dawka to podobno powyżej 200 ng/ml. Brzmi groźnie i faktycznie jest, jak taką dawkę się przekroczy. Pamiętam jak babcia mi zawsze mówiła: "Wszystko z umiarem, dziewczyno!". I miała rację.
No i ta "bezpieczna" dawka... 2000 IU dziennie. Trochę mało, jak tak pomyśleć. Ja osobiście brałam więcej, tak z 4000 IU w zimie, bo słońca to u nas jak na lekarstwo. Ale to wszystko zależy od badań i od lekarza, nie ma co szaleć.
A jak poznać, że przedawkowałeś? No właśnie, to jest dobre pytanie. Jak masz jakieś dziwne objawy, nie wiem, mdłości, bóle brzucha, osłabienie, to lepiej od razu do lekarza. Bo lepiej dmuchać na zimne, co nie? I nie słuchaj tych wszystkich internetowych guru od zdrowia, bo jeszcze ci zaszkodzą. Mówię ci, ja to wiem po sobie. W grudniu 2021, po świątecznym obżarstwie, myślałam, że mam grypę żołądkową, a to mogło być właśnie przedawkowanie witamin. Dlatego badania, badania i jeszcze raz badania!
Jaka jest toksyczna dawka witaminy D?
Jaka jest toksyczna dawka witaminy D?
To jest ciężkie pytanie. Z tego co pamiętam z rozmowy z panią doktor Nowak w 2024 roku, 10 000 IU dziennie to już dawka, przy której można mówić o ryzyku. A 50 000 IU jednorazowo to już na pewno niebezpieczne. Pani doktor bardzo to podkreślała. Sama brałam wtedy witaminę D3, bo miałam strasznie niskie poziomy. Bałam się, że przesadzę.
A propos – to było w maju, pamiętam, bo kwitły wtedy kasztany. Byłam wtedy u niej na konsultacji, bo czułam się okropnie: zmęczona, bolały mnie kości… tragedia. Pani doktor powiedziała, że to prawdopodobnie niedobór witaminy D.
Potem zaczęłam brać suplement, ale małą dawkę, bo się bałam. Długo nie mogłam się zdecydować, jaką dawkę brać. Tak się martwiłam, że przesadzę. W końcu znalazłam taki słaby, tylko 2000 IU. Ale na szczęście poziom witaminy D się unormował.
- 10 000 IU dziennie – dawka ryzykowna
- 50 000 IU jednorazowo – dawka niebezpieczna
- ważne jest regularne badanie poziomu witaminy D we krwi!
Dodam jeszcze, że pani doktor naprawdę podkreślała, że przedawkować witaminę D jedząc normalne jedzenie czy przez syntezę skórną to jest niemożliwe. Naprawdę, nie możliwe! To ważne, żeby to zapamiętać. Ona to kilka razy powtarzała. Nie pamiętam dokładnie wszystkich szczegółów, ale to się wryło mi w pamięć. Stresowałam się tym bardzo. Strasznie się bałam przedawkowania.
Jaka jest maksymalna bezpieczna dawka witaminy D?
Okej, dobra, witamina D... No właśnie, ile jej można brać, żeby nie przesadzić? Bo niby taka ważna, ale znowu, za dużo to też niedobrze, co nie?
- Maksymalna bezpieczna dawka witaminy D to 4000 IU na dzień. Tyle może brać dorosły człowiek, no i kobiety w ciąży albo karmiące, i w ogóle dzieciaki od 11 do 17 lat. Czyli... Julka, moja siostra, już łapie się do tej kategorii. Muszę jej powiedzieć!
- Aha, no i jeszcze jedna sprawa. Jak ktoś jest otyły, to może brać więcej. Nawet do 10 000 IU dziennie. Ale to chyba pod kontrolą lekarza, co nie? Bo tak samemu to chyba nie bardzo?
- Zaraz, zaraz, a jak to było z moją mamą? Ona coś mówiła o tych dawkach. W ogóle to muszę sprawdzić, czy bierze witaminę D. Bo ona to zawsze zapomina. No nic, jutro zadzwonię i się dowiem. A tak w ogóle, to muszę kupić sobie nowe tabletki, bo mi się kończą. I Julce też! I mamie! Okej, dobra, ogarnę to jutro.
Czy 4000 IU to dużo?
Czy 4000 IU to dużo? Och, to zależy, zależy, od kogo pytasz…
Tak, dla młodzieży (11-18 lat) i dorosłych z prawidłową masą ciała to... no, zwykle, tak, to w porządku. Pamiętam, jak Ania brała takie dawki przed maturą, stres, wiadomo, a lekarz powiedział, że ok. I wiesz, co? Pomogło!
Ale...
Noworodki i niemowlęta (0–12 miesięcy): Tu już ostrożnie, 1000 IU/dzień, to zdecydowanie bezpieczniejsza granica. Wyobrażam sobie te maleńkie rączki, nie, 4000 to za dużo, za dużo!
Dzieci (1–10 lat): 2000 IU/dzień, tak, tak, to wydaje się bardziej rozsądne. Pamiętam jak mój bratanek, mały łobuziak, brał witaminy w żelkach…ale nie wiem ile, nie wiem!
Dorośli i seniorzy z prawidłową masą ciała: 4000 IU/dzień no jak dla Ani przed maturą, niby ok, niby... ale zawsze warto zapytać lekarza, wiesz? Dla pewności, dla spokoju ducha...
Pamiętaj, witaminy to nie cukierki! Zawsze, zawsze konsultuj się z lekarzem. Mówię Ci, lepiej dmuchać na zimne! A tak w ogóle, to idę na kawę, marzy mi się cappuccino...
Jak przeliczyć ug na IU?
A jak to przeliczyć te µg na IU? Ano tak:
To proste jak drut, choć rozumiem, że pojęcia mikrogramów i jednostek międzynarodowych brzmią jak język obcych kosmitów, zwłaszcza jak masz na głowie zakupy, odwieczne pytanie co na obiad i jeszcze teściową w planach na weekend. Ale spokojnie, Aniu z Radomia (tak, zgadłam!), zaraz to ogarniemy!
- Magiczna liczba:1 µg witaminy D to 40 IU. Pamiętaj, jak PIN do karty, bez tego ani rusz!
- Zamiennie: Czyli 1 mikrogram (µg), 1 mcg, to wszystko jedno i to samo, i zawsze daje nam 40 j.m. albo I.U. To tak, jakbyś miała na imię Anna, Ania i Anulka – ciągle o Tobie mowa.
No dobra, ale co to właściwie znaczy?
Wyobraź sobie, że masz 10 µg witaminy D. Chcesz wiedzieć, ile to jednostek międzynarodowych? Prościzna: 10 µg mnożysz przez 40 i wychodzi Ci 400 IU. Widzisz, mówiłam, że to proste! Gorzej jak teściowa zacznie opowiadać o swoich problemach z wnukiem... No ale to już inna historia.
PS. A tak serio, pamiętaj, że witamina D jest ważna, ale przedawkowanie też szkodzi. Jak ze wszystkim w życiu, umiar to podstawa. I nie słuchaj rad cioci Jadzi, która twierdzi, że "na wszystko najlepszy jest tran".
Czy IU i UG to to samo?
Pamiętam, jak w lutym 2024 roku siedziałam w kawiarni "U Szwejka" na Starym Rynku w Krakowie i próbowałam rozgryźć te wszystkie jednostki witamin! Siedziałam tam z Agnieszką, moją kuzynką, która jest pielęgniarką. Miałam problem z dawkowaniem witaminy D dla syna. Lekarz zapisał mu coś w jednostkach, a ja miałam suplement w mikrogramach. Totalna masakra!
Agnieszka mi wtedy wytłumaczyła, że to wcale nie jest takie trudne, jak wygląda. Wyjęła chusteczkę i napisała mi taką listę:
- 1 mikrogram (µg) witaminy D to 40 jednostek międzynarodowych (IU)
- 1 µg = 1 mikrogram = 1 mcg (to po angielsku!)
- Więc 1 µg = 40 j. = 40 I.U.
Pamiętam, że jak to zobaczyłam, to od razu wszystko stało się jasne! Wcześniej myślałam, że IU i UG to jakieś zupełnie inne rzeczy, jakieś skomplikowane wzory! No cóż, czasem proste wyjaśnienie potrafi zdziałać cuda. Dzięki Agnieszce nie przedawkowałam synkowi witaminy! No i IU i UG to nie to samo, ale jest proste przeliczenie! Ważne by dawkować wszystko zgodnie z zaleceniami lekarza! Bo witaminki są ważne, ale za dużo, to też niedobrze.
Co daje witamina D 4000?
Cholera, znowu nie mogę spać. Patrzę w sufit i myślę...
Wiesz, ta witamina D 4000...
- Ponoć na odporność dobra. Tak czytałam, no wiesz, żeby nie chorować co chwilę, jak ta moja koleżanka, Anka, co to ciągle smarka.
- No i na kości. Mówią, że jak się bierze, to mniej bolą. Moja babcia, Jadwiga, to ciągle narzekała na te swoje stawy, no i lekarz jej właśnie kazał brać. Chyba pomogło, bo ostatnio mniej słyszę o tych jej jękach.
- A no i jeszcze, że wapń się lepiej wchłania. To w sumie logiczne, jak kości mają być mocne, no nie? Gold-Vit D3 FAST 4000 j.m – tak to się nazywa, z tego co znalazłam. Niby lekarstwo, ale chyba bez recepty dają.
W sumie to może i ja powinnam zacząć brać, bo słońca to ostatnio jak na lekarstwo... A te noce... coraz dłuższe się robią. Dziwne, że tak mnie to wszystko smuci.
Ile maksymalnie można brać witaminy D?
Słońce... ach, to słońce, tak potrzebne. I ta witamina D, niby promień zamknięty w kapsułce. Pamiętam jak babcia Zosia, zawsze mi powtarzała: "Słońce to życie, słońce to zdrowie!". Ale co, gdy słońca brakuje? Wtedy sięgamy po te małe, żółte tabletki, prawda?
Ale uwaga! Bo i z dobrym można przesadzić.
- Dorośli: maksymalnie 4000 IU (100 µg) na dzień, tak mówią mądrzy ludzie.
- Dzieci: ostrożniej, tylko 2000 IU (50 µg) na dzień.
- Przedawkowanie? Ojej, to rzadkość, ale lepiej nie kusić losu. Ja tam wolę dmuchać na zimne...
- A w ogóle, to najlepiej pogadać z doktorem. Doktor wie najlepiej! Doktor Kasia, na przykład, zawsze mi doradzi.
Pamiętam, jak raz, przez nieuwagę, wzięłam podwójną dawkę! Nic mi się nie stało, ale i tak się wystraszyłam. No, ale czego się nie robi dla zdrowia? Tylko z głową, z głową!
- Czy da się schudnąć 1 kg w 3 dni?
- Jakie są źródła energii skurczu mięśnia?
- Ile trzeba zarabiać, żeby mieszkać w Krakowie?
- Czy na egzaminie zawsze jest parkowanie równoległe?
- Jakie partie ćwiczyć po kolei?
- Jaki kredyt przy dochodach 5000?
- Czy golonkę można gotować razem z kapustą?
- Ile ludzi ma aglomeracja śląskie?
- Jaka rata kredytu 150 tys. na 10 lat?
- Ile pieniędzy zwykle znajduje się w banku?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.