Jak się nazywa lekarz leczący płuca?
Lekarz od płuc? No przecież, że pulmonolog! Zawsze mnie to fascynowało, jak oni, ci pulmonolodzy, potrafią ogarnąć coś tak… delikatnego jak płuca. Przecież to prawie jak magia, nie? Tak kruche, a tyle od nich zależy. Bez nich ani rusz. Ani śmiechu, ani śpiewu, ani… życia po prostu. Pamiętam, moja babcia… miała straszne problemy z oddychaniem. Duszący kaszel, ciągle zmęczona. Aż strach było patrzeć. Pulmonolog… no właśnie, on jej wtedy tak pomógł! Tyle badań, ale w końcu znalazł przyczynę i jakoś babcia dała radę. To musi być niesamowite uczucie, móc komuś tak pomóc, zwrócić oddech… dosłownie. I te wszystkie choroby, co oni tam leczą… gruźlica, astma, POChP… słyszałam, że POChP dotyka coraz więcej osób. Chyba z 10% ludzi po 65 roku życia? Albo coś koło tego. W każdym razie, dużo. A pylice? Brrr… sama myśl o tym, że w płucach może się coś takiego osadzać… aż mnie ciarki przechodzą. Pulmonolog to musi być ktoś naprawdę wyjątkowy. Tyle cierpliwości, wiedzy… i empatii, żeby móc zrozumieć, co się dzieje w tym naszym wnętrzu, w tych delikatnych płucach.
- Jakie są objawy niskiego poziomu kortyzolu?
- Ile kg można schudnąć w 3 miesiące?
- Gdzie najlepiej żyje się Polakom?
- Co wpływa na wysokość oprocentowania pożyczki gotówkowej?
- Od jakiej kwoty wpłaty bank powiadamia urząd skarbowy?
- Gdzie w Hiszpanii jest najtaniej?
- Czy odsetki bankowe są dochodem?
- Gdzie jest najcieplejsze morze?
- Gdzie jest najgłębszy punkt Bałtyku?
- Co wypłukuje z organizmu witaminy D?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.