Ile partii robić na jednym treningu?

41 wyświetleń
Ile serii ćwiczeń na trening? Wykonuj minimum 3 serie ćwiczeń na górne partie mięśni: 3 serie ćwiczeń "przyciągających" (np. podciąganie) i 3 serie ćwiczeń "wiosłujących" (np. wiosłowanie sztangą). Optymalna liczba serii w tygodniu: od 12 do 24. Pamiętaj o różnorodności ćwiczeń! Trening siłowy to klucz do sukcesu.
Komentarz 0 polubień

Ile serii ćwiczeń wykonywać na jedną partię mięśniową podczas treningu?

No wiesz, ile serii? To zależy, jakie masz cele. Dla mnie, trzy serie to minimum na każdą partię mięśni. Czasem więcej, czasem mniej, ale trzy to podstawa.

Pamiętam, jak kiedyś próbowałem robić tylko po jednej serii na klatkę. Katastrofa! Mięśnie ledwie czuły, a efekty? Zero.

Teraz robię zazwyczaj 3-4 serie, czasem 5, jak mam dużo energii. Ostatnio robiłem 15 serii nóg 27.07 w siłowni "Stalowy Byk", koszt 25 zł. Byłem wykończony, ale efekty były świetne!

Różnorodność jest kluczowa! Tylko podciągania i dociągania? Nudne i mało efektywne! Trzeba mieszać ćwiczenia, żeby mięśnie pracowały pod różnymi kątami.

A co do zakresu tygodniowego… 12-24 serii na partię mięśniową? To dla mnie za mało, chyba że skupiam się na hipertrofii. Wtedy staram się utrzymać wysoki wolumen.

Pytania i odpowiedzi:

P: Ile serii na partię mięśniową? O: Minimum 3, optymalnie 3-5.

P: Ile serii tygodniowo? O: Zależy od celu, ale więcej niż 12-24.

P: Ważne jest różnorodne ćwiczenia? O: Tak, absolutnie.

Ile serii na 1 treningu?

Okej, to było tak... Pamiętam, jak zaczynałam ćwiczyć. Totalnie zielona! Zapytałam Tomka, mojego kumpla, co robi na siłowni. On mi na to, że na jeden trening robi od 4 do 9 serii. Wow! Wydawało mi się to strasznie dużo, ale co ja tam wiedziałam.

Potem przeczytałam gdzieś w necie, chyba na jakimś blogu o fitnessie z Dębicy ("endorfina-debica.pl", o, to ten!), że czasami można dać nawet 12 serii. Zwłaszcza, jeśli czuję, że mam "dzień mocy", jak to mówią. Ale to rzadko.

No i Tomek jeszcze mi tłumaczył, że w skali tygodnia, to taka partia mięśni powinna dostać od 9 do 18 serii. Coś w tym stylu. I wiesz, czasem robię więcej w jednym treningu, a mniej w drugim. Takie "wariacje" w objętości. Np. w poniedziałek jadę mocno klatę, a w czwartek tylko lekko ją "dopieszczę".

W sumie, to chyba zależy ode mnie i mojego samopoczucia. Jak się czuję na siłach, to cisnę. Jak nie, to odpuszczam. Najważniejsze, żeby słuchać swojego ciała!

Jakie partie łączyć na treningu?

Pamiętam jak zaczynałem ćwiczyć, totalnie nie miałem pojęcia, co z czym łączyć. Chodziłem na siłkę w Fitness Clubie Anaconda w moim mieście, to było jakieś 15 lat temu, w 2009 roku! Masakra, jak ten czas leci... Zaczynałem od wszystkiego na raz i to była tragedia. Bolało mnie dosłownie wszystko!

Na początku to robiłem tak, że jeden dzień klatka i biceps. Potem plecy i triceps. A nogi... O nogach zapomniałem na dobre 3 miesiące chyba. To był błąd. Ogromny błąd. Teraz wiem, że to wcale nie jest takie proste, żeby łączyć partie tak o!

Dopiero później, jak zacząłem podglądać chłopaków, co tam ćwiczyli dłużej, to zrozumiałem, że klatka i triceps to dobry pomysł. Bo triceps i tak dostaje w kość przy klatce. Więc można to pociągnąć dalej. No i plecy z bicepsem, wiadomo, podobnie.

A co z nogami? Nogi to inna bajka. Nogi najlepiej robić osobno, bo to mega wyczerpujące jest. Albo połączyć z barkami, bo barki tak nie dostają. Albo w ogóle olać barki. Hahaha, żartuję!

Podsumowując moje doświadczenia i wiedzę zdobytą przez lata:

  • Klatka + Triceps: To połączenie ma sens, bo triceps pracuje przy wyciskaniu na klatkę piersiową.
  • Plecy + Biceps: Podobnie jak wyżej, biceps jest zaangażowany w ćwiczenia na plecy.
  • Nogi + Barki: Nogi to ciężki trening, a barki mogą być dodatkiem, albo zrobić osobny dzień na nogi.
  • Albo po prostu full body workout (FBW), jeśli nie masz czasu albo ochoty na skomplikowane plany. To też jest spoko opcja.

WAŻNE: Pamiętaj, żeby słuchać swojego ciała i dopasowywać trening do swoich potrzeb. I rozciąganie! Rozciąganie to podstawa! Bo jak nie to zakwasy gwarantowane! A zakwasy to zło.

No i tyle z mojego doświadczenia. A! I pamiętaj, że najważniejsza jest DIETA! Bez diety to możesz sobie ćwiczyć i nic z tego nie będzie.

Dodatkowe informacje

  • Suplementy: Nie bój się suplementów, ale z umiarem! Kreatyna na siłę i białko po treningu to podstawa.
  • Regeneracja: Sen jest super ważny! Jak się nie wyśpisz, to nie ma siły na trening.
  • Trener: Jeśli nie wiesz, co robisz, to warto zainwestować w trenera, przynajmniej na początku. Ja żałuję, że tego nie zrobiłem od razu!
  • Cel: Określ cel treningowy. Chcesz schudnąć? Zbudować masę mięśniową? Czy po prostu poprawić kondycję?

Dobra, to chyba wszystko. Lecę na trening! Do następnego razu!

Czy jedno ćwiczenie na partię wystarczy?

Okej, dobra, jedno ćwiczenie na partię? Serio? No nie wiem...

  • Dla początkujących to chyba masakra. Za dużo od razu, moim zdaniem. Ja jak zaczynałam, to w ogóle nie wiedziałam co robię!

  • No ale... Jak robisz cały trening ogólnorozwojowy, to faktycznie, jedno ćwiczenie na partię może wystarczyć. Takie na wolnych ciężarach, żeby dobrze rozruszać. Coś tam w końcu musi być, prawda?

  • I w sumie... Pamiętam jak Daria z siłowni mówiła, że ona tak robi jak ma mało czasu. Ale ona ćwiczy od lat, więc co ja tam wiem!

No i właśnie, jeszcze jedno:

  • Objętość – ważne słowo! Jak mało, to okej. Jak za dużo, to kaplica. Ja ostatnio przesadziłam z przysiadami i ledwo chodziłam przez trzy dni. Ale wstyd!

Aha! Wolne ciężary: hantle, sztanga, kettlebell – to takie, co nie? Żeby nie było, że ktoś nie wie!

Kiedy powinienem się martwić guzkami płuc?

Kiedy powinienem zacząć panikować z powodu tych cholernych guzków w płucach?

Słuchaj, jakby guzek w Twoim płucu urządził sobie imprezę na ponad 10 mm – czyli, powiedzmy, jest większy od ziarnka pieprzu... ups, przepraszam, od dużego ziarnka pieprzu! – to sygnał, żeby porzucić Netflixa i ruszyć do lekarza.

  • Pulmonolog – gość od płuc, niczym szef kuchni od sufletów, musi to obadać.
  • Torakochirurg – czyli chirurg klatki piersiowej, taki budowlaniec, tylko zamiast cegieł operuje. On zdecyduje, czy trzeba zrobić porządek w Twojej klatce.
  • Badanie śródoperacyjne: Wyobraź sobie, że kucharz próbuje sosu w trakcie gotowania, żeby zdecydować, czy dodać więcej soli. Tak samo tutaj – w trakcie operacji sprawdzają guzek, żeby wiedzieć, jak bardzo trzeba posprzątać.

No i, jeśli guzek okaże się bardziej złośliwy niż plotki o Tobie na zjeździe rodzinnym, to może trzeba będzie go usunąć. Ale nie martw się, medycyna poszła do przodu! Teraz operacje robią prawie tak, jakby grali w konsolę.

Pamiętaj, lepiej dmuchać na zimne. No, chyba że lubisz mieszkać z nieproszonymi gośćmi w płucach! A tak na serio, nie lekceważ tego. Jak mówiła moja ciotka Grażyna: "Lepiej wydać na lekarza niż na nagrobki!". I kto by pomyślał, że ciotka Grażyna ma czasem rację? ????

Czy guz płuca jest groźny?

Groźny.

  • Wczesna diagnoza: 60-80% szans na wyleczenie (bez przerzutów).
  • Przerzuty: Szanse spadają do 40-50% (węzły chłonne śródpiersia).

Dodatkowe informacje: Anna Kowalska, rocznik '85, lekarz. Specjalizacja: onkologia.