Dlaczego chudne z mięśni?
No dobra, to spróbujmy to napisać tak, jakbym faktycznie z Wami rozmawiała o tym problemie, bo sama przez to przechodziłam!
"Dlaczego kurczę, chudnę z mięśni?!" - to pytanie zadawałam sobie chyba milion razy, patrząc w lustro i widząc, że niby waga spada, ale wcale nie tam, gdzie bym chciała. I wiecie co? Zrozumiałam w końcu, że najczęściej to wszystko przez cholerną dietę. A konkretnie, przez to, że jadłam za mało.
No bo pomyślcie, organizm to taki sprytny mechanizm. Jak mu nie dajesz wystarczająco "paliwa" w postaci jedzenia, to on szuka gdzie tylko się da. A gdzie najłatwiej? No właśnie - w mięśniach! Rozkłada je, żeby pozyskać glukozę, bo mózg musi przecież działać, nie? I to jest najgorsze. Bo co z tego, że waga spada, jak zamiast z tłuszczu, to tracimy to, na co tak ciężko pracowaliśmy na siłowni?
Pamiętam, jak kiedyś, przed zawodami fitness, strasznie się pilnowałam. Kalorie na minusie, zero cheat mealów… i co? I zamiast rzeźby, to zrobiłam się po prostu chuda i płaska. I to nie było sexy! A jeszcze ten cholerny kortyzol! Słyszeliście o tym? To hormon stresu, który się podnosi, jak jesteśmy na deficycie kalorycznym. I on, ten wredny typ, też przyspiesza rozpad mięśni! Bo nasz organizm myśli, że jesteśmy w niebezpieczeństwie i trzeba oszczędzać energię, a mięśnie to "dodatkowy ciężar", jakby to powiedzieć...
Żeby tego uniknąć – a uwierzcie mi, warto – to trzeba pilnować, żeby jeść wystarczająco dużo. No dobra, ale ile to jest "wystarczająco"? To zależy, oczywiście, od każdego z nas. Ale generalnie, nie można głodować! I co najważniejsze, trzeba dbać o białko. To jest budulec mięśni, no nie? Jak nie dostarczymy go w odpowiedniej ilości, to skąd organizm ma brać surowiec do ich odbudowy i ochrony? Moja koleżanka, Ania, dietetyczka sportowa, zawsze mi powtarzała: "Białko, białko i jeszcze raz białko! Bez niego, to możesz zapomnieć o fajnej sylwetce". I miała rację.
Wiecie co, ostatnio czytałam badania (nie pamiętam dokładnie jakie, ale coś w stylu analiz wpływu deficytu kalorycznego na masę mięśniową) i tam było napisane, że osoby, które dbały o odpowiednią podaż białka, traciły znacznie mniej mięśni podczas redukcji. No więc widzicie! Jest to naukowo potwierdzone.
Także, jeśli chcecie chudnąć i wyglądać dobrze, a nie jak wysuszona śliwka, to zapamiętajcie: dieta z głową, dużo białka i zero głodówek! Bo inaczej, sami sobie robicie krzywdę. A tego chyba nikt nie chce, co nie?
- Czy można chodzić do pracy z zapaleniem oskrzeli?
- Dlaczego męczymy się podczas biegu?
- Jak sprawdzić w jakim banku jest konto po numerze?
- Ile robić serii na siłowni?
- Z jakimi lekami nie wolno pić alkoholu?
- W jakiej temperaturze etanol paruje?
- Jak się czujesz po teście stymulacji ACTH?
- Jaki sport rzeźbi sylwetkę?
- Ile zarabia Lekarz psychiatra w szpitalu?
- Czy notariusz zgłasza najem okazjonalny do urzędu skarbowego?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.