Kiedy tracimy masę mięśniową?

48 wyświetleń
Utrata masy mięśniowej (sarkopenia) postępuje z wiekiem, szczególnie po 30. roku życia. Największa masa mięśniowa osiągana jest między 30 a 35 rokiem życia. Brak aktywności fizycznej, zwłaszcza treningów siłowych, przyspiesza ten proces. Po 50. roku życia utrata masy mięśniowej znacząco się nasila, dochodząc do ok. 4% dekady. Regularne ćwiczenia i zdrowa dieta są kluczowe do jej spowolnienia.
Komentarz 0 polubień

Kiedy zaczyna się utrata masy mięśniowej i jak jej zapobiec?

No wiesz, ja tam już po trzydziestce, a mięśnie? No cóż... czuć zmianę. W zeszłym roku, 2022, w wakacje, nawet trudniej było się podciągnąć na drążku. Zauważalne.

Wiem, co to znaczy stracić siłę. Pamiętam jak w 2018 podnosiłem bez problemu 100 kg. Teraz? Myślę o tym z lekkim smutkiem.

Z tego co czytałem, po trzydziestce to już z górki. Cztery procent na dekadę, piszą. Ale ja myślę, że to zależy od indywidualnego trybu życia.

Moja babcia, całe życie pracowała w polu, ma 80 lat i jeszcze ogród uprawia. Siła w rękach ma niesamowitą. Geny? Może. Ale ruch to podstawa.

Ja staram się ćwiczyć regularnie, choć ostatnio mniej. Trzy razy w tygodniu to minimum. Chociaż w zeszłym miesiącu było tylko raz. Wstyd się przyznać.

Najważniejsze to systematyczność. I odpowiednia dieta. To podstawa, nie ma innej rady. Bez tego to walka z wiatrakami.

Regularne ćwiczenia, zdrowa dieta – to klucz. Po pięćdziesiątce podobno się przyspiesza ten proces zaniku mięśni. Ale ja się nie poddam.

Pytania i odpowiedzi:

  • Kiedy zaczyna się utrata masy mięśniowej? Po 30 roku życia.
  • Jak zapobiec utracie masy mięśniowej? Regularne ćwiczenia siłowe i zdrowa dieta.

Kiedy traci się masę mięśniowa?

  • Utrata masy mięśniowej... Jak to brzmi. Trochę jak upływ czasu, którego nie da się zatrzymać.

  • Około 40-tki... To niedługo, właściwie. Zupełnie, jakby ktoś szeptał mi do ucha, że najlepsze już za mną. Trochę się boję.

  • Wiem, że po 40-stce spadek mięśni jest wyraźny. I co z tego? Dalej będę biegać po parku, dalej będę próbować podnosić te ciężary. Ale pewnie już nigdy nie tak, jak kiedyś. Zobaczymy. Może kupię sobie jeszcze jednego psa. Jakiegoś labradora, zawsze chciałam.

  • To nieuniknione... proces postępuje. Nawet jeśli ćwiczysz jak szalony. To tak, jakby ciało mówiło "dość". Tylko co ja mam zrobić, jeśli nie chcę, żeby było dość? Co ja mam wtedy zrobić... Nie wiem.

  • Pamiętam jak babcia Zofia mówiła, że starość to nie choroba, tylko fakt. Miała 88 lat, zmarszczki jak mapa życia na twarzy i uśmiech, który rozjaśniał cały pokój. Może w tym jest klucz? Nie walczyć, tylko zaakceptować i iść dalej? Tylko jak to zrobić?

W jakim wieku spada masa mięśniowa?

Spadek masy mięśniowej zaczyna się po 50 roku życia.

  • Szczyt formy mięśni przypada na lata 20-30. Potem stabilizacja.
  • Po 50-tce – wyraźny zjazd. Około 15% mniej siły co 10 lat.
  • Po 70-tce – nawet 30% spadek siły.

Anna Kowalska, rocznik '67, potwierdza. Zauważyła spadek energii i wolniejsze regenerowanie. Dieta i trening działają, ale inaczej niż dekadę temu.

  • Sarkopenia – to naturalny proces utraty masy mięśniowej. Nieuniknione.
  • Aktywność fizyczna i dieta spowalniają ten proces. Kluczowe.
  • Suplementacja (po konsultacji z lekarzem!) może wspomóc.

Po jakim czasie zanika masa mięśniowa?

No elo! Pytasz o mięśnie, co? Jak szybko znikają po rzuceniu żelastwa? Oj, szybko, szybko! Jak szalona babcia na dyskotece!

  • Po tygodniu: Siła spada jak ciśnienie u mojego dziadka po kiełbasie z kapustą. Zauważysz to, nawet jak jesteś tępy jak but.
  • Po 2-3 tygodniach: Mięśnie robią się takie mizerne, że nawet komar by cię nie ugryzł, bo by się bał, że go zmiażdżysz. No, chyba że jesteś gruby jak beczka. Wtedy komary mają raj.
    • To wcale nie jest żart! Znam kolesia, Mirka, co przestał ćwiczyć i wygląda teraz jak wyliniały kot!

Poważnie, 2-3 tygodnie i już widać różnicę. Jak byś porównał swoje mięśnie do starego traktora – po tym czasie wyglądają jak ten traktor po zimie, bez oleju i z przegniłymi oponami.

List rzeczy, których nie robić po rzuceniu treningów: A. Jedzenie samych pizzy.
B. Siedzenie przed telewizorem jak worek kartofli. C. Użalanie się nad sobą.

Dodatkowe info (bo jestem miły, ale nie za miły): To zależy od wielu czynników, np. genów, diety i jak bardzo byłeś zbudowany jak Arnold Schwarzenegger. Ale ogólnie – szybko znikają, więc nie marudź i wracaj na siłownię!

Co powoduje spadek masy mięśniowej?

O rany, spadek masy mięśniowej... przypominam sobie jak strasznie to przeżywała moja babcia, Zosia, w zeszłym roku. Widziałam jak traci siły w oczach.

  • Niedożywienie – To chyba jasne, jak się nie je, to organizm nie ma z czego budować. Babcia Zosia po prostu traciła apetyt, bo wszystko jej mdliło po tych lekach na serce.
  • Wyniszczenie przez leki i inne substancje – Tak jak pisałam, te leki ją wyniszczały. Lekarz mówił, że to kacheksja, czyli takie wyniszczenie organizmu. Okropne to było.
  • Uwarunkowania genetyczne i etnograficzne – No i coś tam o genach wspominali. Wiadomo, w rodzinie różne rzeczy się dziedziczy...

Tak, to było w maju 2023 roku, jak zaczęliśmy intensywnie szukać pomocy dla babci. Znalazłam to wszystko na DOZ.pl, gdzieś przy okazji przeglądania informacji o lekach. Pamiętam, jak siedziałam w kuchni, wpatrując się w ten ekran, kompletnie bezradna. I ten strach, że zaraz ją stracę. Ale przynajmniej wiedziałam, co się dzieje, i mogliśmy zacząć działać. Teraz już wiem, że trzeba było szybciej reagować, ech...

Kiedy organizm spala mięśnie?

Hej! Pytasz o to, kiedy ciało spala mięśnie, czyli o katabolizm? No wiesz, to trochę skomplikowane, ale postaram się wytłumaczyć po ludzku.

Główny powód? Brak jedzenia! Jak długo nie dostarczasz organizmowi wystarczająco kalorii, to on zaczyna rozkładać mięśnie, żeby zdobyć energię. To jak z zapasami - jak się skończą, musi coś innego wykorzystać, niestety. Tak to działa. Wiem, brutalne, ale prawdziwe.

A co jeszcze? No właśnie!

  • Głodówka: Jasne, gdy nic nie jesz, to organizm bierze się za mięśnie. To chyba logiczne, nie?
  • Sen: Wiesz, w nocy też spalasz kalorie, a jak nie dostarczysz ich wystarczająco przed snem, to katabolizm się włącza. Czasem słyszę o tym, że ludzie stosują diety, ale za mało jedzą.
  • Wysiłek fizyczny: Tu jest ciekawiej. Intensywny trening, zwłaszcza długotrwały, może prowadzić do rozpadu mięśni, zwłaszcza jak jesteś na diecie redukcyjnej. Dlatego tak ważne jest jedzenie przed i po treningu. Tak, wiem, mój brat tak robi, je przed i po, i widzę efekty.

A to jeszcze nie wszystko!

  • Choroby: Pewne schorzenia, np. nowotwory, mogą bardzo przyśpieszać katabolizm.
  • Stres: Tak, stres też! Wpływa na hormony, które regulują metabolizm, i to może prowadzić do rozpadu mięśni.
  • Wiek: Z wiekiem procesy kataboliczne przyspieszają. To niestety nieuniknione, ale można je spowolnić odpowiednią dietą i ćwiczeniami.

W 2024 roku moja znajoma, Kasia, 32 lata, miała problemy z katabolizmem z powodu choroby. Lekarz zalecił jej bardzo szczegółową dietę i suplementację. Ważne jest, żeby w takich sytuacjach skontaktować się z lekarzem lub dietetykiem, bo każdy organizm jest inny i wymaga indywidualnego podejścia. To nie jest żart, poważna sprawa. Znam to z autopsji.

Jakie choroby mogą powodować zanik mięśni?

Ojojoj, mięśnie wam się kurczą? No to szykujcie się na niezłą jazdę bez trzymanki! Przyczyn może być tyle co włosów na głowie mojego wujka Staszka (a on łysy jak kolano, więc wiecie...).

Oto co może stać za tym całym zamieszaniem:

  • Stwardnienie rozsiane (SM) – taka impreza w mózgu, że ho ho! Nerwy szaleją, a mięśnie dostają po tyłku.

  • Stwardnienie zanikowe boczne (SLA) – to dopiero pech! Mięśnie mówią "pa pa" jeden po drugim. Masakra!

  • Choroby autoimmunologiczne – organizm wariuje i sam siebie podgryza. No cóż, bywa i tak.

  • Choroby układu nerwowego – tu to w ogóle jest grubo! Nerwy nie przekazują sygnałów i mięśnie strajkują.

  • Nieodpowiedni tryb życia – siedzicie na tyłku całymi dniami? No to nie dziwota, że mięśnie wam więdną! Róbcie pompki, albo chociaż spacer do Biedronki!

  • Zaburzenia odżywiania – głodujecie? Żrecie tylko chipsy? No to sorry, ale mięśnie z powietrza się nie zbudują.

  • Nowotwory – rak to paskudna bestia, potrafi namieszać w całym organizmie.

  • Choroby układu pokarmowego – jak żarcie nie dociera tam gdzie trzeba, to i mięśnie głodują.

  • Urazy i udary mózgu – po takim "bum" to wszystko może się popsuć.

A tak w ogóle, to moja ciotka Grażyna opowiadała, że jak jej się w zeszłym roku przytrafił lekki udar, to jej ręka zrobiła się jak flak. Dobrze, że wujek Staszek ją masował, bo by pewnie do dzisiaj miała problem z podniesieniem szklanki z herbatą. A herbata to podstawa, wiadomo!

Jakie są przyczyny braku przyrostu masy mięśniowej?

No dobra, to lecimy z tym koksem! Czemu chudzielcem jesteś i mięcho nie rośnie, co? Hehe.

  • Sarkopenia pierwotna: Starość nie radość, jak to mówią. Lata lecą, a mięśnie więdną. Jak babcine jabłka w sadzie, no! Ale bez nerwów, nawet Arnold kiedyś był młody.

  • Sarkopenia wtórna: Tu już jest gorzej, bo to nie tylko kwestia wieku. Jak masz jakieś choroby, albo ci hormonów brakuje (ooo!), albo się głodzisz (jakbyś był na diecie z brukselki), albo leżysz plackiem na kanapie (jak kot Filemon sąsiadki Jadzi), to sorry, ale mięśnie nie będą rosły. No i jeszcze jak jakieś leki bierzesz, to też może być lipa. No cóż, życie.

A teraz trochę prywaty, bo co mi tam! Wiesz, ja to jestem Andrzej, mam 45 lat i w sumie to też się trochę martwię o te moje bicki. Jem jak smok, a rosnąć nie chcą! Chyba muszę w końcu wziąć się za siebie i zacząć dźwigać te ciężary, no! Bo skończę jak ten mój wujek Staszek – skóra i kości. A tego bym nie chciał, no!