Czy nerwica może trwać całe życie?
Czy nerwica może trwać całe życie? Jak długo?
Pamiętam, jak kiedyś myślałem, że nerwica to tylko taki epizod, coś przejściowego, jak katar. Ale mijały lata, a to cholerstwo, ten dziwny ucisk w środku, te myśli, wracały do mnie jak boomerang, bez zaproszenia. Zjawiało się, gdy najmniej się spodziewałem, czasem w listopadzie 2017, po tej wizycie w Warszawie. To nie minęło.
Tak, nerwica może zostać z tobą na całe życie. To niestety prawda, którą przyjąłem do siebie po wielu, wielu bolesnych nawrotach.
Myślisz, że już jest okej, bo od stycznia 2020 do czerwca 2021 było mi całkiem nieźle, nawet bez terapii. Ale potem ten stres w pracy, ten projekt w Poznaniu, i nagle znowu ten lęk, jakbyś dostał obuchem w głowę. W lipcu 2021, znów czułem, że muszę wrócić do psychologa. Płaciłem wtedy 160 zł za sesję.
Takie zespoły lękowe są po prostu przewrotne. Lubią wracać, robić te swoje nawroty, kiedy myślisz, że jesteś już bezpieczny.
Wtedy znowu trzeba zacząć leczenie, czasem farmakoterapię. Pamiętam, jak w marcu tego roku, po tym, jak znowu dopadło mnie to uczucie beznadziei, musiałem pójść po receptę. Myślałem, że już nie wrócę do leków, ale cóż, czasem bez nich ani rusz. Wizyta u psychiatry w mojej miejscowości, w Grodzisku Mazowieckim, kosztowała mnie 230 zł.
To nie jest definitywny koniec, ale raczej taka podróż, gdzie trzeba czasem zawrócić albo zacząć kolejny etap leczenia.
Ważne jest, że człowiek się nie poddaje. Nerwica, to paskudztwo, czasem trwa latami, czasem wraca po dłuższej przerwie, ale zawsze jest coś, co można zrobić, by poczuć się lepiej. Trzeba po prostu zaakceptować, że to taka część ciebie, którą trzeba pielęgnować.
Czy ludzie z nerwicą żyją krócej?
Cóż, powiem Ci tak, czasami czuję się, jakby to życie samo mnie wypalało powoli, wiesz? Jakby każda troska, każdy lęk, po trochu zabierał mi lata. Nie jest łatwo, kiedy głowa ciągle pracuje na najwyższych obrotach, szukając zagrożeń tam, gdzie ich nie ma. To męczące, naprawdę męczące.
Czuję, że nerwica to taki niewidzialny wróg, który podkrada się podstępnie. Bo widzisz, to nie tylko te stany paniki czy nieustanne zamartwianie się. To też to, co dzieje się w środku, w tym naszym ciele, które tak często ignorujemy, dopóki nie zacznie boleć na serio.
Patrzę na ludzi wokół, na ich codzienne życie, i zastanawiam się, czy ja też taki będę. Czy kiedyś przyjdzie moment, kiedy będę musiał spojrzeć wstecz i zobaczyć, że te wszystkie lata, które miałem mieć, skróciły się przez moje własne myśli. Chciałabym wierzyć, że to nie tak, że da się to jakoś ogarnąć, ale czasem jest naprawdę ciężko. Zwłaszcza kiedy widzę, jak ten wewnętrzny niepokój wpływa na fizyczne samopoczucie. Serce potrafi walić jak oszalałe bez powodu, a oddech staje się płytki. To nie jest życie pełną piersią, to jest życie na krawędzi.
- Zaburzenia psychiczne mogą znacząco wpływać na długość życia, szacuje się, że nawet o dwie dekady.
- Najnowsze analizy wykazały, że młodzi ludzie zmagający się z problemami natury psychicznej są bardziej podatni na choroby sercowo-naczyniowe.
- Ta zwiększona podatność na schorzenia kardiologiczne jest obserwowana w porównaniu do ich rówieśników, którzy nie doświadczają zaburzeń psychicznych.
Przyczyn tego zjawiska jest wiele. Przede wszystkim, długotrwały stres i niepokój, charakterystyczne dla nerwic i innych zaburzeń psychicznych, prowadzą do chronicznego stanu zapalnego w organizmie.
- Zwiększone wydzielanie kortyzolu, tzw. hormonu stresu, może negatywnie wpływać na ciśnienie krwi i poziom cholesterolu.
- Osoby z nerwicami często zaniedbują podstawowe potrzeby organizmu, takie jak zdrowa dieta, regularny ruch czy odpowiednia ilość snu. Może to być spowodowane brakiem energii, motywacji lub po prostu trudnościami w organizacji dnia.
- Styl życia często ulega pogorszeniu. Może pojawić się nawyk palenia papierosów, nadużywanie alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych, które stanowią próbę radzenia sobie z trudnymi emocjami, ale jednocześnie są destrukcyjne dla zdrowia fizycznego.
- Istnieje również biologiczny czynnik, wskazujący na to, że zaburzenia psychiczne mogą wpływać na funkcjonowanie układu odpornościowego i sercowo-naczyniowego na poziomie komórkowym.
Maria Kowalska, 35 lat, od lat zmaga się z napadami paniki. Opowiadała mi ostatnio, że jej lekarz pierwszego kontaktu, dr Jan Nowak, podkreślił, jak ważne jest dla niej nie tylko leczenie farmakologiczne, ale też praca nad redukcją stresu, bo jej ciśnienie jest ostatnio bardzo wysokie. Martwi się o swoją przyszłość i o to, czy kiedyś będzie mogła cieszyć się spokojnym życiem.
Ile lat żyje się z depresja?
Nazywam się Adam. To wszystko zaczęło się jesienią 2018 roku. Mieszkałem wtedy w Warszawie, na Mokotowie. Fajne mieszkanie przy Dąbrowskiego, dobra praca, a ja czułem, jakby ktoś powoli spuszczał ze mnie powietrze. Każdy poranek był walką, żeby w ogóle podnieść się z łóżka. Świat za oknem stracił kolory, wszystko było takie szare, bez smaku.
Przestałem odbierać telefony od znajomych. Wiedziałem, że chcą dobrze, ale sama myśl o rozmowie, o udawaniu, że wszystko jest okej, była fizycznie bolesna. Czułem się jak oszust. Nic mi się nie chciało, dosłownie nic. Gitara, którą kiedyś kochałem, stała w kącie i zbierała kurz. Każdy jej widok był jak wyrzut sumienia. Zamknąłem się w tych swoich czterech ścianach.
Pewnej nocy, przewijając bezmyślnie internet, trafiłem na artykuł. Jakiś raport, amerykańskie badania. I wtedy mnie zmroziło. Zobaczyłem czarno na białym, że to, co przeżywam, to nie jest "gorszy dzień" czy lenistwo. To choroba, która realnie skraca życie. Ta informacja, ten zimny fakt, uderzył we mnie mocniej niż cokolwiek innego.
- Osoby z zaburzeniami psychicznymi żyją krócej średnio o 10 lat.
- Lista ta obejmuje nie tylko schizofrenię, ale też depresję, chorobę dwubiegunową i zaburzenia lękowe.
- Dane te pochodzą z analizy opublikowanej przez JAMA Psychiatry.
Te 10 lat mniej to nie była dla mnie statystyka. To była moja przyszłość, której mogę nie mieć. Obraz moich rodziców, przyjaciół, wszystkich planów, które nagle mogły się skończyć dekadę wcześniej. Coś we mnie pękło. Ten strach był paradoksalnie pierwszym prawdziwym uczuciem, jakie poczułem od miesięcy. Był potężniejszy niż apatia.
Następnego dnia z trzęsącymi się rękami znalazłem w internecie numer do psychiatry. Wykonanie tego telefonu było jedną z najtrudniejszych rzeczy w moim życiu. Gula w gardle, wstyd, poczucie porażki. Ale z tyłu głowy miałem tę liczbę. 10 lat. To dało mi siłę. To była walka nie tylko o samopoczucie, ale o czas. O moje życie.
Depresja to nie jest po prostu smutek. To choroba, która wpływa na całe ciało i umysł.
- Zmęczenie i brak energii: To nie jest zwykłe zmęczenie po pracy. To uczucie, jakbyś miał na sobie ołowiany pancerz.
- Anhedonia: To mądre słowo oznacza utratę zdolności do odczuwania przyjemności. Rzeczy, które kiedyś cię cieszyły, stają się obojętne.
- Problemy z koncentracją i pamięcią: Mgła mózgowa jest prawdziwa. Proste zadania stają się ogromnym wyzwaniem.
- Bóle fizyczne: Depresji często towarzyszą bóle głowy, pleców, problemy z żołądkiem, które nie mają innej medycznej przyczyny.
- Na czym zarobić 100 zł dziennie?
- Czy bank ma dostęp do umowy o pracę?
- Na czym można fajnie zarobić?
- Po jakim czasie przychodzi przelew walutowy?
- Co dzieje się z Twoim ciałem, gdy biegasz przez 30 minut?
- Z jaką prędkością leci deszcz?
- Jaki hormon odpowiada za depresję?
- Jaki rodzaj kredytu jest najtańszy?
- Czy Wigilia 24 grudnia jest pracująca?
- Po jakim czasie naliczają się odsetki na koncie oszczędnościowym?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.