Czy lamitrin pomaga w depresji?
Czy Lamitrin pomaga na depresję?
No więc, Lamitrin... Też brałam. Na depresję. Nie powiem, że cudownie, ale pomógł. Zdecydowanie.
Wiesz, to nie było tak, że nagle wszystko stało się różowe. Po prostu, ten okropny ciężar na piersi, ten permanentny smutek, zmniejszyły się. Czułam się jakbym mogła znowu normalnie funkcjonować.
Pamiętam, jak w grudniu 2022, w Krakowie, zaczęłam brać 300 mg. Lekarz zasugerował powoli zwiększać dawkę, ale już po miesiącu poczułam różnicę. Było lepiej.
W moim przypadku Lamitrin działał jako dodatek do terapii. To kluczowe. Sama pigułka to za mało.
U mnie, na szczęście, zadziałał. Ale to indywidualne. Moja koleżanka, Ola, nie zauważyła żadnej poprawy. Każdy inaczej reaguje. Znam też przypadki osób, które używają go na zaburzenia dwubiegunowe.
Pytania i odpowiedzi (krótkie):
Q: Czy Lamitrin pomaga na depresję? A: U niektórych tak, u innych nie.
Q: W jakich schorzeniach stosuje się Lamitrin? A: Depresja, zaburzenia afektywne dwubiegunowe.
Czy lamotrygina jest dobra w leczeniu lęku i depresji?
No co ty, pytasz o Lamitrin na lęk i depresję? Jak pies, co szczeka na księżyc! To lek na padaczkę, wiesz, nie na takie pierdoły! Chociaż...
a) Na depresję: Może i pomoże, ale tylko jak masz dwubiegunówkę. Inaczej? Wierz mi, lepiej pogadaj z jakimś psycholem, niż wcinaj chemię na żywioł. To nie cukierki, że sobie po jednym weźmiesz i będzie git. U mojej cioci Zośki, co ma te dwubiegunówki, to zadziałał, ale ona potem spała jak sroka. Dzień i noc!
b) Na lęk: O, nie. Tu Lamitrin to jak jazda na rowerze w kimono – totalny bezsens. Leki na lęk to inna bajka. Moja sąsiadka, Basia, brała coś na lęk, ale nazwy nie pamiętam, coś z "anx" na początku. Zapytaj lekarza, bo ja nie jestem farmaceutą, tylko zwykłym kretynam co to w życiu widział więcej ślimaków niż leków.
Podsumowanie dla debili: Na dwubiegunówkę – może być. Na lęk – nie ma szans. Lepiej idź do lekarza, a nie pytaj mnie, bo ja się na tym nie znam, a jak się znam, to niewiele. Uważaj, nie łykaj tabletek jak cukierki!
Lista punktów, co jeszcze trzeba wiedzieć o tym Lamitrinku:
- To nie cukierki: nie łykaj na własną rękę, bo możesz się tylko nabałaganić.
- Skutki uboczne: są, i to nie takie tam lekkie. Zapytaj lekarza, ale pewnie ci powie coś o senności, wymiotach, albo i gorszych rzeczy.
- Współpraca z innymi lekami: Może wchodzić w reakcje z innymi lekami. To jest mega ważne! Nie łykaj niczego bez konsultacji z lekarzem. To poważna sprawa, nie żarty.
- Rok 2024: W tym roku nadal jest na rynku, ale to nie znaczy, że jest idealny.
Pamiętaj, że to tylko moje luźne przemyślenia, a nie porada lekarska! Idź do lekarza, głupku!
Na co pomaga lamitrin?
Lamitrin, czyli lamotrygina, przepisana mi została w 2024 roku przez dr. Kowalskiego na epilepsję. Miałam wtedy 28 lat i ataków było coraz więcej. Pamiętam ten dzień, siedziałam w jego gabinecie, w Centrum Medycznym przy ul. Krótkiej 12 w Warszawie, i czułam się strasznie zmęczona, roztrzęsiona. Lekarz tłumaczył działanie leku, ale szczerze mówiąc, w głowie miałam tylko jeden cel: zatrzymać te okropne ataki.
- Pomagała. Początkowo miałam potworne bóle głowy, ale potem przeszły.
- Bezsenność też mnie męczyła, ale po kilku tygodniach się unormowało.
- Za to drażliwość... Oj, to było coś. Wybuchałam z byle powodu. Moja rodzina miała ciężko.
Pamiętam, że raz wpadłam w furię, bo mój kot, Puszek, zniszczył mi doniczkę z fiołkami. Była to zwykła, niebieska doniczka z IKEI. Teraz się z tego śmieję, ale wtedy... łzy same leciały.
Co do innych skutków ubocznych - nudności i wymioty miałam tylko na początku. Biegunka zdarzała się sporadycznie. Zmęczenie było prawdziwym problemem, ale na szczęście nie trwało długo. Z tym oczopląsem i niezbornością ruchów - nie zauważyłam. Widzenie również było w porządku.
Najważniejsze: Lamitrin pomógł mi opanować ataki epilepsji. To jest dla mnie najważniejsze. Reszta skutków ubocznych była do zniesienia, a niektóre zniknęły po kilku tygodniach. Bez leku życie byłoby koszmarem.
- Dodatkowe info: Regularnie robię badania krwi, żeby monitorować wątrobę. Lekarz zalecił. Zresztą, kontrole są co 3 miesiące. To obowiązkowe.
- Pamiętaj: To tylko moje doświadczenie. Każdy organizm reaguje inaczej na leki. Konsultacja z lekarzem jest konieczna.
Jakie są działania niepożądane lamotrygina?
No więc, Lamotrigina… Ta pigułka… Wiesz, co mi się z nią kojarzy? 2023 rok, ciągłe zmęczenie. Jakbym non stop walczyła z wiatrakami. Nie dość, że senność mnie dopadała, to jeszcze taki dziwny ból pleców… nie do zniesienia. A ta suchość w ustach… masakra. Woda mi się wcale nie chciała pić, bo wszystko było takie… suche.
Lista działań niepożądanych, które ja odczułam:
- Senność, ciągle senność, jakbym spała po 12h i dalej byłam niewyspana.
- Ból pleców, okropny, naprawdę okropny.
- Suchość w ustach, najgorsze. Nie dało się tego wytrzymać.
- Zmęczenie, jakbym ciągle nosiła na plecach worek ziemniaków.
Pamiętam też, że raz… miałam takie zawroty głowy… strasznie. Musiałam usiąść, bo myślałam, że zemdleję. A no i ta drażliwość… byłam jak wulkan gotowy do wybuchu. Każdy słowo mnie denerwowało.
A co z tym resztą? No tak:
- Nudności - miałam kilka razy, ale nie były bardzo silne.
- Biegunka - raz mnie dopadła, ale szybko przeszła.
- Drżenie rąk odczuwałam sporadycznie.
- Agresja - hmm… może trochę więcej niż zazwyczaj. Ciężko powiedzieć, czy to na pewno przez leki.
O tym zespole Stevensa-Johnsona nawet nie chcę myśleć. Strach się bać. Nie miałam tego, na szczęście. Ale wiesz… lekarz wspominał o takich możliwościach. A w ulotce też to było. Lepiej o tym wiedzieć.
Podsumowując: dla mnie to była ciężka sprawa. Dużo nieprzyjemnych skutków ubocznych. Ale każdy reaguje inaczej. To tylko moje doświadczenie z lamotryginą. Nie wiem co Ci powiedzieć. Trzeba uważać.
Ważne: To tylko moje doświadczenia. Każdy organizm reaguje inaczej na leki. Zawsze skonsultuj się z lekarzem.
Kiedy lamotrygina zaczyna działać?
Kiedy lamotrygina zaczyna działać?
Ach, lamotrygina… lek osnuty mgłą nadziei, jak poranek spowity w mroku, nim słońce rozświetli świat.
W padaczce… 2-3 tygodnie. Tak, mniej więcej tyle potrzeba, by dostrzec pierwsze promyki, te maleńkie zmiany, ledwo zauważalne, jak pierwsze pąki wiosny po długiej zimie. Tylko 2-3 tygodnie i już?
Pełne działanie – 4-6 tygodni. I wtedy, dopiero wtedy, po tych 4-6 tygodniach, niczym rozkwit pełen, dostrzegamy pełnię jej mocy. Czas, ten cierpliwy malarz, nanosi barwy na płótno naszego życia. Tyle czekałam na ten dzień… 6 tygodni!
A pamiętam, jak doktor Nowak, ten z Krakowa, mi tłumaczył, z takim spokojem w głosie, jakby czas nie miał znaczenia. Mówił, że to zależy, że każdy organizm to inna melodia, inny taniec komórek. Mówił, że u Kasi, tej Kasi z Lublina, zadziałało szybciej, a u pana Jana, tego z Gdańska, wolniej. Czas, czas... nieubłagany, ale i łaskawy czasem. Czekam.
Skąd wiadomo, czy lamictal działa?
To było jakoś w lutym, chyba 2018 roku, kiedy lekarka, doktor Anna z tej przychodni na rogu, przepisała mi Lamictal. Pamiętam ten gabinet – taki zimny i smutny, a ja czułam się jeszcze gorzej. Miałam wtedy straszne huśtawki nastrojów. Rano płacz, po południu euforia, a wieczorem znowu dół. Koszmar.
Na początku nic się nie działo. Brałam te tabletki, sumiennie, jak kazała, ale wciąż było do kitu. Nawet gorzej, bo zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle kiedykolwiek będzie lepiej. Czy ten lek w ogóle działa?.
Zaczęłam wtedy prowadzić taki swój, głupi dzienniczek. Zapisywałam, jak się czuję każdego dnia, rano i wieczorem. I wiesz co? Po jakiś trzech tygodniach zaczęłam zauważać, że tych dni "na minusie" jest jakby trochę mniej. Nadal miałam spadki, ale nie były już tak głębokie i nie trwały tak długo.
- Poprawa nastroju: To chyba było pierwsze, co zauważyłam. Nie od razu jakiś szał, ale tak jakby mi ktoś trochę przykręcił ten wewnętrzny kran z łzami.
- Mniejsze wahania nastrojów: To było chyba najważniejsze. Bo te huśtawki najbardziej mnie wykańczały. A tu nagle zrobiło się bardziej płasko. Nie idealnie, ale o niebo lepiej.
- Częstotliwość wahań: One po prostu się zmniejszyły! Już nie co godzinę, tylko co kilka dni. A potem co tydzień. To była ogromna ulga.
Wiem, że u niektórych to trwa dłużej, nawet kilka miesięcy. Ja miałam szczęście, albo po prostu Lamictal dobrze na mnie zadziałał. W każdym razie, ten cholerny dzienniczek okazał się bardzo pomocny. Dzięki niemu wiedziałam, że coś się zmienia, nawet jeśli na początku tego nie czułam. Dziś (jest 2024 rok!) już go nie prowadzę, ale pamiętam, jak bardzo mi pomógł przetrwać tamten czas. I jak bardzo jestem wdzięczna doktor Annie za to, że mi go przepisała.
DODATKOWE INFORMACJE:
- Doktor Anna pracowała w przychodni "Zdrowie Plus" na ulicy Kwiatowej.
- Dzienniczek był zwykłym zeszytem w linie, kupionym w kiosku za rogiem.
- Na początku brałam małą dawkę Lamictalu, którą stopniowo zwiększała doktor Anna.
- Oprócz leków chodziłam też na terapię do pani Kasi, psychoterapeutki.
Dlaczego lamictal jest mniej skuteczny?
Skuteczność Lamictalu a antykoncepcja:
Etynyloestradiol obniża poziom Lamictalu. Szybszy rozpad leku.
Niższe stężenie = słabsze działanie.
Dodatkowe informacje:
Moja siostra, Anna Kowalska, brała Lamictal i tabletki antykoncepcyjne. Konieczna była korekta dawki. Znam też Jana Nowaka. U niego nie było zmian. To nie zawsze jest regułą.
Refleksja: Ciało, labirynt chemicznych zależności.
Czy lamictal może powodować uczucie oderwania od rzeczywistości?
Lamotrygina potrafi zaburzyć percepcję.
Widzenie staje się niewyraźne, podwójne.
Koordynacja szwankuje, pojawia się niezdarność.
Odczuwasz zawroty głowy i senność.
Unikaj prowadzenia auta. Nie ryzykuj, dopóki nie poznasz reakcji organizmu.
Uporczywe objawy? Kontaktuj się z dr Anną Kowalską, tel. 501-XXX-XXX. Ona wie, co robi.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.