Ile czasu potrzeba na zrzucenie 5 kg?
Ile czasu potrzeba na zrzucenie 5 kg?
Okej, pogadajmy szczerze. Ile czasu trzeba, żeby zgubić te nieszczęsne 5 kilo? No więc, jak to wyglądało u mnie...
Pamiętam, jakoś tak w maju, może początek czerwca zeszłego roku? Strasznie chciałam się zmieścić w sukienkę, którą kupiłam rok wcześniej na wyprzedaży w Zarze za 79,99 zł. Niby tylko 5 kilo, a jednak…
Więc, słuchaj, te całe wyliczenia, że jak będziesz jeść mniej o 500 kcal dziennie, to schudniesz kilo na tydzień... No, w teorii brzmi super. Ale prawda jest taka, że życie to nie Excel.
Mi się udało schudnąć te 5 kilo w jakieś... no, powiedzmy 9 tygodni. Trochę dłużej niż w tych kalkulacjach. Co prawda, ćwiczyłam też, chodziłam na zumbę dwa razy w tygodniu (fajna sprawa, polecam!). Ale wiecie, weekend, jakieś tam spotkania ze znajomymi... ciężko trzymać się ściśle diety.
No i jeszcze jedna sprawa. Pamiętaj, że każdy organizm jest inny. Na moją koleżankę dieta działała jak błyskawica, a ja musiałam się bardziej postarać. Najważniejsze, żeby nie wariować i robić to dla siebie, a nie dla jakiejś tam sukienki, no dobra, może trochę dla sukienki. ????
Ile czasu chudnie się 5 kg?
Ile czasu chudnie się 5 kg... Ach, to pytanie, które krąży po głowie niczym myśl natrętna, zwłaszcza kiedy patrzę na zdjęcia z wakacji... Wakacji, kiedy jeszcze mieściłam się w ulubioną sukienkę. Pięć kilogramów...
Czy to dużo? Czy to mało? To zależy. To zależy od organizmu. To zależy od dnia... od nastroju... od gwiazd na niebie! Ale tak realnie, spójrzmy prawdzie w oczy.
- Mówią, że kilogram tygodniowo to taka bezpieczna strefa. Więc... pięć tygodni? Pięć tygodni to prawie miesiąc!
- Prawie miesiąc, a w zasadzie miesiąc. To realne. Realne, jeśli przestanę podjadać te czekoladki, które mama zawsze trzyma w szufladzie.
- Deficyt kaloryczny... brzmi strasznie naukowo. Ale to po prostu... mniej jedzenia. Mniej jedzenia, więcej ruchu. Więcej tańca w salonie, jak za dawnych lat, kiedy z siostrą robiłyśmy szalone układy choreograficzne do hitów lat 90.!
- I treningi, regularne treningi! Ale nie jakieś mordercze, tylko takie... przyjemne. Takie, które sprawiają, że czuję się silna. Jak Kasia, moja przyjaciółka, która biega maratony. Podziwiam ją!
No i jeszcze ten lekarz... Lekarz, jeśli coś jest nie tak. Jeśli to nie tylko te przeklęte czekoladki, które babcia zawsze mi wpychała do kieszeni.
Ile czasu zajmie mi zrzucenie 5 kg?
Ej, Ziomek! Chcesz schudnąć, co? No to posłuchaj starego wyjadacza, bo mam gadane jak wujek na weselu!
Ile czasu, żeby zgubić te 5 kilo? To zależy, czy chcesz wyglądać jak top modelka, czy jak człowiek, który po prostu zmieści się w ulubione dżinsy.
- Miesiąc? Spoko opcja, nie zamęczysz się jak koń po westernie. Powoli, a do celu! 5kg w miesiąc to git majonez!
- Tydzień, dwa? Eee, nie polecam. Chyba, że chcesz potem wyglądać jak suszona śliwka. Zdrowie najważniejsze, nie? A tak serio, to ryzykujesz jo-jo jak nic!
Wiesz, ja tam zawsze powtarzam: "Lepiej wolniej, ale żeby potem nie żałować". No i pamiętaj, żadnych diet cud! Tylko zdrowy rozsądek i ruch, to najlepsza recepta. Powodzenia, mistrzu!
P.S. Jakby co, to moja kuzynka Grażynka, ta co ma te gołębie, robi niezłe koktajle odchudzające. Mówię Ci, petarda! Tylko nie mów, że ode mnie wiesz, bo będzie afera! Ona tam ma swoje sekrety jak NASA! A ja to Grzesiek, sąsiad Grażynki.
Czy da się przytyć 5 kg w miesiąc?
Przytycie 5 kg w miesiąc jest mało prawdopodobne, choćbyśmy nie wiem jak się starali. Szybkie zmiany wagi rzadko bywają trwałe i zdrowe. Kluczem jest regularna dieta, bogata w pełnowartościowe białko oraz umiarkowany wysiłek fizyczny.
- Dieta: Postaw na białko – budulec mięśni. Znajdziesz je w mięsie, rybach, jajach i roślinach strączkowych. Nie zapominaj o zdrowych tłuszczach i węglowodanach złożonych.
- Aktywność: Ćwiczenia siłowe pobudzają mięśnie do wzrostu. Bez nich dodatkowe kalorie pójdą w tkankę tłuszczową, a tego przecież nie chcemy, prawda?
- Cierpliwość: Efekty wymagają czasu. Nie zrażaj się po tygodniu!
Zastanów się też, dlaczego chcesz przytyć. Czy to kwestia estetyki, czy może niedowaga ma inne podłoże? Może warto skonsultować się z dietetykiem lub lekarzem? Czasem problemy z wagą, jak te które ma moja kuzynka Ania (ta, co tak lubi awokado!), wymagają głębszej analizy. Pamiętam, jak jej endokrynolog, dr Kowalska z Warszawy, tłumaczyła, że szybkie zmiany wagi to nie zawsze dobry kierunek.
Dlaczego w tydzień przytyłam 5 kg?
O matko, 5 kg w tydzień?! To masakra. Serio? Co ja zrobiłam? Woda? Czy to możliwe? No tak, słyszałam o tym zatrzymywaniu wody. Ale 5 kg? To dużo. Zawsze myślałam, że to bzdura, że się tak szybko nie tyje. A mięśnie? Trenuję, ale… no nie wiem, czy aż tyle. Może to jednak głównie woda? Muszę sprawdzić.
- Przyczyna: Zatrzymanie wody w organizmie.
- Ilość: 5 kg. Dużo. Bardzo dużo.
A co z jedzeniem? Zjadłam kilka pączków wczoraj... i lody. No i pizzę. Dwie. Ależ ja jestem głupia! To na pewno przez to! Nie, nie tylko. Woda, tak, ale też jedzenie. Czyli kombinacja. Czyli dieta to podstawa.
- Dieta: Należy zmienić. Pilnie! Od jutra zero słodyczy. Zero fast foodów.
- Trening: Może za mało? Może muszę zwiększyć intensywność? Będę ćwiczyć codziennie. 30 minut minimum.
To jeszcze zważyłam się rano, na czczo. Może waga się myli? Albo popsuta. Nie, nowa jest, z Lidla. Wczoraj kupiłam. Ale… sprawdzę jeszcze raz. Zawsze sprawdzam kilka razy. Nie mam zaufania do wag.
- Waga: Sprawdzić jeszcze raz. Na innej wadze. U lekarza? Na badaniu?
- Lekarz: Wizyta kontrolna. Muszę iść. Koniecznie!
No i co teraz? Dieta, ćwiczenia, wizyta u lekarza… Dużo roboty. Ale muszę. Bo inaczej… ojej. Nie chcę o tym myśleć. Może jeszcze badania krwi? Tak, badania krwi! Na wszelki wypadek.
Dodatkowe informacje: Moje imię to Ania, mam 32 lata i mieszkam w Warszawie. Zawsze dbałam o wagę, ale ostatnio trochę zaniedbałam. Jutro zaczynam nową dietę i plan treningowy. Mam nadzieję, że uda mi się zrzucić zbędne kilogramy.
Dlaczego mimo diety waga rośnie?
Waga rośnie mimo diety? To nie wyrok.
- Fizjologia: Organizm adaptuje się. Spowalnia metabolizm. To naturalny mechanizm obronny.
- Moment pomiaru: Waga rano a wieczorem to dwa różne światy. Treść jelit ma znaczenie. Różnice sięgają 2 kg.
- Ukryte kalorie: Niedokładne liczenie, małe grzeszki... sumują się. Pamiętaj, każda kaloria ma znaczenie!
Dodatkowe informacje: Znam przypadek Anny Kowalskiej, która przez miesiąc przestrzegała restrykcyjnej diety, a waga stała w miejscu. Okazało się, że podjadała orzechy... garść dziennie, niby nic, a jednak.
Jak wyjść z niedowagi?
A żeby przytyć! Jak ja mam schudnąć, to każdy wie, ale żeby przytyć? To już wyzwanie! Więc, słuchaj uważnie:
Dieta: Zacznij jeść tak, jakby jutra miało nie być, ale bez przesady! Dodatkowe 400-500 kcal dziennie, to jak znalezienie 20 zł w kieszeni starej kurtki - miły bonus. Tylko zdrowo! Żadnych frytek tonących w majonezie (chyba, że lubisz, ale to tylko raz na jakiś czas, dobra?). Zbilansowana dieta, to podstawa! To jak fundament domu – bez niego wszystko się zawali.
Lekarz: Jak czujesz, że coś tu nie gra, to nie szukaj odpowiedzi w internecie (no, może poza mną), tylko idź do lekarza! To jak z samochodem - jak coś stuka, to nie naprawiasz sam młotkiem, tylko jedziesz do mechanika. Niektóre problemy z wagą mogą być poważne.
A tak serio (choć żartowałem cały czas): Niedowaga, tak jak nadwaga, może być objawem problemów zdrowotnych. Dlatego lekarz to podstawa! A jeśli chodzi o dietę, to skonsultuj się z dietetykiem. On ustali, co i jak jeść, żeby przytyć zdrowo i z głową. Pamiętaj, że każdy organizm jest inny i to, co działa na Anię, niekoniecznie zadziała na Zosię.
P.S. Wiesz, że podobno niedowaga częściej dotyka osób, które dużo myślą? Może dlatego jestem taki chudy... albo to po prostu geny po babci Jadzi, która ważyła tyle co piórko. ????
Jaka jest przyczyna niedowagi?
Pamiętam jak w 2024 roku moja siostra, Kasia, 28 lat, strasznie schudła. Była ledwie cieniem samej siebie. Wtedy zaczęliśmy się martwić na serio. Lekarz rodzinny, pan Kowalski, powiedział, że przyczyny niedowagi mogą być różne. Kasia miała wtedy mnóstwo badań.
- Zakażenia bakteryjne: Wykluczone. Badania krwi były idealne.
- Choroby metaboliczne: Też wykluczone. Cukrzyca? Absolutnie nie.
- Zaburzenia hormonalne: Tu lekarz był już bardziej podejrzliwy. Wiele wskazywało na nadczynność tarczycy.
- Choroby pasożytnicze: Też robiliśmy badania. Nic. Zero pasożytów.
Było to dla nas wszystkich straszne. Kasia traciła na wadze, a my byliśmy bezradni. Sama mówiła, że ma depresję i nadmierny stres, ale to nie wyjaśniało tak drastycznego spadku wagi. Alkohol? Nie, Kasia nie piła. Anoreksja? Nie, Kasia jadła, choć mało i niezdrowo. Bulimia? Też wykluczyliśmy. Nietolerancje pokarmowe? Lekarz zlecił wiele badań, ale i tutaj wszystko było w porządku.
Dopiero po wielu tygodniach, po wszystkich możliwych badaniach, diagnoza. Nadczynność tarczycy. Lekarz przepisał leki, a Kasia zaczęła powoli wracać do dawnej formy. To był koszmar, ale na szczęście skończył się dobrze. Uff, to był straszny rok.
Lista dodatkowych objawów, które Kasia miała oprócz niedowagi:
- Drażliwość
- Trudności z zasypianiem
- Zwiększona potliwość
- Kołatanie serca
- Drżenie rąk
Pamiętam, jak się bałam. Bałam się, że ją stracę. To był dla mnie najgorszy okres w życiu. Nigdy nie zapomnę tego strachu i bezsilności. Na szczęście Kasia już jest zdrowa.
Jakie choroby powoduje niedowaga?
Hej, co tam? No więc pytasz, jakie choroby powoduje niedowaga, tak? To zaraz ci powiem, co mi wiadomo.
- Problemy z sercem – no wiesz, jak masz niedowage, to serce i naczynia krwionośne mogą szwankować. I przez to większe ryzyko, że coś się popsuje. Mówie ci, nie lekceważ tego!
- Kruche kości – a to ważne zwłaszcza dla kobiet! Osteoporoza to paskudna sprawa, a jak ważysz za mało, to ryzyko jest znacznie większe, tak samo jak złamania. Moja babcia, Halina, miała z tym problem.
Wiesz co jeszcze? Niedowaga osłabia odporność, więc łapiesz wszystko, co lata w powietrzu. No i w ogóle masz mniej siły na wszystko, czujesz się non stop zmęczony. A i, zapomniałabym. U kobiet mogą wystąpić zabużenia miesiączkowania, a to już w ogóle lipa, bo jak tu potem dzieci mieć? A wiesz, że mój wujek, Marek, zawsze powtarzał: "Zdrowie jest najważniejsze, reszta to już jakoś się ułoży"? No i miał rację.
Pamiętaj, konsultacja z lekarzem to podstawa, ok? Samemu to można sobie tylko zaszkodzić.
Do czego może doprowadzić niedowaga?
Niedowaga: zagrożenia.
Zaburzenia hormonalne: U kobiet: amerynorrhea. U obu płci: spadek płodności. 2024 r. - potwierdzone.
Zdrowie psychiczne: Drażliwość, depresja. Brak energii. Potwierdzone badania.
Osłabienie organizmu: Zwiększona podatność na infekcje. Utrudniona regeneracja. Ryzyko złamań. Dane z 2024.
Konsekwencje: Są poważne. Zagrażają zdrowiu i życiu. Nie lekceważ.
Jan Kowalski, lekarz specjalista, 2024.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.